emerytury w Polsce 2015 i 2016 nowy 3 filar III filar
Ilustracja: canstockphoto

Strona główna / A kiedy kijek nie pomoże? III Filar

A kiedy kijek nie pomoże? III Filar

Jak marchewka nie pomogła, to użyjmy kijka – chciałoby się rzec obserwując toczące się zmagania z reformą systemu emerytalnego. Ogłoszony przez wicepremiera Morawieckiego plan naprawy systemu zakłada przesunięcie trzech czwartych aktywów z OFE na konta w III filarze, a pozostała część ma trafić do Funduszu Rezerwy Demograficznej. Towarzyszyć temu ma utworzenie dwóch nowych form oszczędzania: pracowniczych i indywidualnych planów kapitałowych, do oszczędzania w których wszyscy zostaną przypisani domyślnie. To ma ożywić III filar i zmusić do dodatkowego oszczędzania na emeryturę.

Obecnie możemy oszczędzać dodatkowo na emeryturę w ramach III filaru w PPE, IKE i IKZE. Każda z tych form jest całkowicie dobrowolna i uatrakcyjniona zachętami fiskalnymi. Na dzień dzisiejszy aktywnie oszczędza w nich niewiele ponad 4% zatrudnionych osób. To wyjątkowo mizerny wynik. Powodów takiego stanu rzeczy można upatrywać wielu. Jednym z najpoważniejszych z pewnością jest brak zaufania do sytemu i państwa. Czy w takim razie kolejne zmiany przy OFE i utworzenie nowych możliwości oszczędzania w III filarze może przyczynić się do wzrostu zainteresowania dobrowolnym oszczędzaniem na emeryturę? Otóż z całą pewnością nie. Z tego względu, żeby planowana reforma emerytalna przyniosła chociażby minimalny efekt okazuje się konieczne przymuszenie do dodatkowego oszczędzania na starość. Takie też rozwiązanie przewiduje plan wicepremiera Morawieckiego. Pracodawcy zostaną zmuszeni do prowadzenia planów emerytalnych i finansowania odprowadzanych do nich składek, a pracownicy zostaną domyślnie przypisani do tych planów.

Na pierwszy rzut oka wydaje się rozsądne i logiczne – jest szansa, że przymuszeni do oszczędzania powiększymy aktywa gromadzone w III filarze. Jednak co dalej z nimi? Czy rzeczywiście możemy zaufać temu, że skorzystamy z nich na emeryturze? Czy możemy polegać na tym, że kolejny rząd nie postanowi nimi sfinansować pomysłu na zdobycie poparcia, może tym razem Emerytura 500+? Takiej pewności nie mamy i nikt nam tego nie zagwarantuje. Zaufania do państwa też nie mamy. Potwierdzeniem tego jest wycofywanie w całości środków zgromadzonych w III filarze przez ponad 90% uczestników dobrowolnego oszczędzania, jak tylko nadarzy się taka możliwość.

Patrząc na planowaną reformę systemu emerytalnego nasuwa się też pytanie, a dlaczego zwyczajnie nie podnieść wysokości składek na obowiązkowe ubezpieczenia emerytalne w ZUS? To również pozwoliłoby na zwiększenie świadczeń, a przy tym nie rozmazywałoby rzeczywistego obrazu planowanych zmian. Tego jednak nasze państwo nie ma odwagi dokonać, a swój cel osiągnie pod płaszczem wzmocnienia III filaru. Co jednak kiedy i przymuszenie do regularnego oszczędzania w III filarze nie zwiększy emerytur?

Czy nasz rząd ma plan B?

Anna Wijkowska
Radca Prawny. Uprzednio pracownik Wydziału Obsługi Prawnej ZUS. Miłośniczka literatury, sportu i kontaktu z naturą. Opiekun działu Pomocy Prawnej Papug.pl