Ochrona danych świadka w protokole. Dane świadka na Policji.
Ilustracja: canstockphoto

Strona główna / Anonimizacja danych adresowych świadka

Anonimizacja danych adresowych świadka

Dominika Peżyńska

Karolina B. trzy lata temu uczestniczyła w postępowaniu karnym, składając zeznania w charakterze świadka. Toczące się wówczas postępowanie dotyczyło włamania do piwnicy w mieszkaniu, które wynajmowała studentom. Jak można się domyślać, wiedza świadka w zakresie przebiegu zdarzenia była niewielka, jednak w aktach postępowania przygotowawczego zostały uwiecznione jego dane osobowe takie jak wiek, adres zamieszkania czy miejsce zatrudnienia. Do akt sprawy miał wówczas dostęp zgodnie z prawem oskarżony – a dziś już skazany prawomocnym wyrokiem i odbywający karę pozbawienia wolności – Ryszard P. Wykorzystując powyższe dane, w zeszłym roku przesłał on Karolinie B. list, a przez Świętami Bożego Narodzenia zadzwonił z życzeniami.

KONSTYTUCYJNE PRAWA: DO OBRONY I OCHRONY INFORMACJI DOTYCZĄCYCH DANEJ OSOBY

Konstytucja RP gwarantuje zarówno prawo do ochrony informacji dotyczących danej osoby określone w art. 51, jak i prawo do obrony wyrażone w ustępie 2 art. 42. Do niedawna problemem jednak pozostawały wzajemne relacje pomiędzy tymi obydwoma prawami. W aktach każdego postępowania karnego znajdowały się bowiem informacje dotyczące różnych osób – świadków, pokrzywdzonych, podejrzanych, pełnomocników czy też osób, których dane zostały ujawnione przez osoby podczas przesłuchania. Wskutek tego powstawał problem ochrony danych osobowych świadków znajdujących się w aktach sprawy wobec uprawnienia podejrzanego do przeglądania tych akt. Trudno było wówczas oprzeć się wrażeniu, że dla świadków i pokrzywdzonych, których dane znajdowały się w aktach, podejrzany z całą pewnością wydawał się osobą nieuprawnioną do ich przeglądania. Biorąc pod uwagę powyższe, trzeba uznać, że prawo do obrony podejrzanego nie powinno naruszać uprawnień świadków i stron procesowych do ochrony życia prywatnego. Posiadając bowiem tak szeroki dostęp do akt sprawy, podejrzany mógł podejmować próby wpływania na świadka, zastraszania go czy, tak jak to miało miejsce w naszym przykładzie, nawiązywania kontaktu ze świadkiem z jeszcze innych pobudek.

NOWA PRAKTYKA POSTĘPOWANIA

W dniu 8 kwietnia 2015 r. weszła w życie zmiana procedury karnej normująca anonimizację danych dotyczących miejsca zamieszkania i miejsca pracy pokrzywdzonego, świadka oraz osoby zawiadamiającej o przestępstwie. Zawężony został zakres pytań, jakie należy zadać świadkowi w fazie przesłuchania, przez pominięcie pytania o miejsce jego zamieszkania. Aktualnie na potrzeby przesłuchania dane adresowe określające miejsce zamieszkania przesłuchiwanej osoby należy ustalić na podstawie jej dokumentu tożsamości. Do powyższej nowelizacji została także dostosowana część protokołów. W protokołach nie zamieszcza się już danych dotyczących miejsca zamieszkania i miejsca pracy pokrzywdzonych i świadków uczestniczących w czynności. Dane te zamieszcza się w załączniku do protokołu. Natomiast dane lub oryginału dokumentów znajdujące się w załączniku adresowym udostępnia się wyłącznie organom państwowym oraz organom samorządu terytorialnego na ich żądanie. Z uwagi na ważny interes można je także udostępnić na wniosek innych instytucji lub osób. Dopuszczalne jest również sporządzenie przez prowadzącego czynność lub protokolanta notatki lub zapisku urzędowego na podstawie dokumentu tożsamości pokrzywdzonego, świadka czy zawiadamiającego, dotyczącego miejsca jego zamieszkania lub pracy, których jednocześnie nie zamieszcza się w protokole z czynności procesowej. Tym samym dane te przestają być dostępne dla podejrzanego i oskarżonego. Dane z załącznika adresowego nie stanowią informacji niejawnych i co do zasady nie podlegają udostępnieniu stronom i ich reprezentantom w toku całego postępowania karnego, nawet podczas końcowego zapoznania się z materiałami śledztwa lub dochodzenia.

WNIOSKI

Powyższa regulacja prawna w zakresie sposobu udostępniania akt postępowania przygotowawczego podejrzanemu, choć z uwagi na jej ograniczony zakres, nie zapewnia pełnej ochrony danych adresowych uczestników postępowania, to jednak w znacznym stopniu utrudnia ich ustalenie przez osoby nieuprawnione. Jest to bardzo istotne z dwóch powodów. Po pierwsze nie powinna mieć miejsca taka sytuacja, gdy obywatel będąc zmuszanym pod groźbą sankcji karnej do składania zeznań zgodnych z prawdą nie ma zapewnionej należytej ochrony dotyczących go danych przed dostępem do nich podejrzanego, a po drugie dlatego, że znajomość tych danych może ułatwić lub nawet prowokować zachowania zmierzające do wywierania niezgodnego z prawem wpływu na osoby w ten sposób chronione.

PORADA PRAKTYCZNA

Gdy już jednak ktokolwiek znajdzie się w takiej sytuacji jak Karolina B., powinien niezwłocznie zgłosić powyższą okoliczność na Policję, a także poinformować sąd penitencjarny  nadzorujący zakład karny, w którym przebywa skazany o fakcie nawiązania kontaktu.

Dominika Peżyńska
Adwokat. Specjalista ds. windykacji oraz prawa bankowego. Wielbicielka kryminału, dobrego kina i Mazur. Opiekun działu reprezentacji w sądzie Papug.pl