Program Zatrudniania Młodych Osób do 30 w 2016 roku
Ilustracja: canstockphoto

Strona główna / Będzie praca?

Będzie praca?

Nowy Rok 2016 to początek obiecującego programu „Praca dla młodych” przygotowanego przez resort pracy. O co chodzi?

Program skierowany jest do osób poniżej 30. roku życia i do przedsiębiorstw, które zdecydują się je zatrudnić. Ma w zamierzeniu wyjść naprzeciw jednemu z przeklinanych w obecnej sytuacji gospodarczej zjawisku – problemowi z wejściem na rynek pracy młodych i ambitnych. Jest to element szerszej strategii, znanej pod nazwą „Dobry start dla młodych”.

Na czym dokładnie polega? Na zachęcie dla potencjalnych pracodawców otrzymywanej od państwa – w postaci refundacji kosztów w zamian za zatrudnienie na pełen etat osoby bezrobotnej przed jej trzydziestymi urodzinami. Pieniądze z refundacji zostaną z pracodawcą przez pierwszy rok zatrudnienia młodego pracownika.

A co jeśli po tym opłacalnym dla obu stron roku pracy, pracodawca dojdzie do wniosku, że młody pracownik nie jest mu koniecznie potrzebny? Program przewiduje zabezpieczenie pracownika na tę okoliczność. Jeśli pracodawca korzystał z dobrodziejstw refundacji, ma obowiązek przez następny rok (12 miesięcy) przedłużyć zatrudnienie pracownika (na własny koszt). Na jakich warunkach? Przy co najmniej minimalnej pensji.

Taki układ daje młodemu pracownikowi dwa lata zyskanego doświadczenia i świetny start na rynku pracy.

Planowany zysk z całego przedsięwzięcia obejmuje utworzenie – w trzy lata, czyli do końca 2018 r. – ok. 100 tys. nowych miejsc pracy. Ma to kosztować 3 mld zł (wzięte z Funduszu Pracy).

Żeby dołączyć do programu – pracodawca musi skierować się do urzędu pracy odpowiedniego dla miejsca jego działalności, uzyskać potrzebne informacje, a następnie zawrzeć ze starostą umowę, która daje podstawę do uzyskania refundacji.

Agata Jagielska
Dziennikarka z zainteresowaniem obserwująca aktualne wydarzenia. Związana z mediami elektronicznymi i blogosferą.
  • szym

    Z tego co podają ostatnie statystyki, bezrobocie znacznie się zmniejszyło. Nie wiem czy to zasługa tego programu, czy też czegoś innego, ale jest to dobra wiadomość.

  • Mateusz

    Chodzę do dwóch prac, pracuję tyle, ile tylko mogę z siebie wyciągnąć fizycznie, ale żaden z moich pracodawców nie umiał się wypowiedzieć w tym temacie. Nawet artykuł pokazałem, wiec chyba jeszcze spora droga przed tą nowością.

    • Bobi

      I chyba w tym jest największy problem. Programy są, pieniądze na nie niby też, tylko brak kampanii, która by wiedzę o takim programie rozpropagowała.

      • Lukas

        A mnie to na swój sposób cieszy. Bo skoro pracodawcy nie wiedza o tym programie to nie bedą wyrzucac starych pracowników na korzysc młodych za których bedzie im dopłacał rzad.

  • Conor

    Zastanawia mnie jeden fakt a propos młodych pracowników, dla których
    jest ten program stworzony oraz dla stałych pracowników, tych starszych,
    ale być może niewybitnych w tym co robią. Czy przypadkiem ten program
    nie będzie negatywnie wpływał na tych starszych? Nie zredukuje ich
    miejsc? A może będą dodatkowe dla ludzi do trzydziestego roku życia?

  • Kris

    Czy ktoś ma informację, jakie są efekty tego programu? Czy są już jakieś podsumowanie? Czy pracodawców faktycznie zaczęli zatrudniać młode osoby? czy może jednak ten kolejny rok, który mają obowiązek dać zatrudnienie, skutecznie ich zniechęcił?

    • Conor

      Ja również jestem ciekawy, ponieważ często jest wręcz ,,niebo a ziemia” jeżeli chodzi o teorię projektu oraz jego realizację. W obecnych czasach w większości poszczególne rzeczy chyba muszą tylko brzmieć i nam się podobać, bo ich faktyczność przez zaślepianie zewnętrzną otoczką spycha priorytetowe na drugi plan.

      • Norek

        Też mam takie wrażenie, że w ogóle projekty nie są rozliczane. Jest wielki szum jak wchodzą, a potem wszystko cichnie i trudno się doszukać jakiegoś podsumowania.

  • Lukas

    Przeciez nikt przy zdrowych zmysłach nie zrezygnuje z bezpłatnej siły roboczej. Moze stażysta nie nadaje sie do wszystkich prac ale w kazdej firmie jest mnóstwo głupiej i nudnej roboty która stazysta moze wykonać.

    • Mateusz

      Zgadzam się. Jeżeli jest taki, co robić może za darmo, nawet jeżeli mija się to z jego kierunkiem, a papier mu się w jego kierunku wypisze to dlaczego nie skorzystać? Jest bardzo mało pracodawców, którzy faktycznie zaangażowali by na godniejszym miejscu taką osobą bez wyzysku.

  • Tomi

    Ale tak naprawdę świat nie potrzebuje samych wybitnych ludzi. To na „przeciętniakach” opiera się cały system. Tylko, że u nas właśnie tym przeciętnym żyje się najgorzej.

    • Bobi

      Tak jak w wojsku, by wygrać wojnę, potrzeba więcej zwykłych żołnierzy niż generałów, tak samo w każdej firmie, potrzeba co najwyżej kilka osób zarządzających, ale za to całkiem sporo porządnych, ale zwykłych pracowników, którzy będą rzetelnie wykonywać powierzone im zadanie.

      • Kornelia

        Fakt, ale przykre jest to, że są równi i równiejsi. Oczywiście boli bycie ,,mniej równym” względem osoby ,,równiejszej”, nawet pomimo ogromnych starań i zaangażowania.

        • Bobi

          Ja tam nie mam ambicji bycie równiejszym, wolę być po prostu równy. Przeciętniakom wbrew pozorom jest znacznie łatwiej w życiu.

  • Eliza

    To jest niestety, sztuczne tworzenie, tymczasowych miejsc pracy. Aby stworzyć stałe i stabilne miejsca pracy, należało by obniżyć koszty pracy. Nic więcej.

    • Norek

      Ale i tak, lepsze to niż bezpłatne staże. Tu jednak przez 2 lata, jakieś to doświadczenie młoda osoba zdobywa. Doświadczenie, które jest kluczowe przy szukaniu kolejnej pracy.

      • Bobi

        Tyle tylko, że większość pracodawców szuka ludzi, którzy są w swej dziedzinie specjalistami i dwuletnie doświadczenie na nikim nie robi wrażenia, szczególnie jeśli to nie było samodzielne stanowisko. Wiem z własnego doświadczenie. Więc to rozwiązanie daje tylko złudne nadzieje młodym.

  • Norek

    I jak młodzi ludzie mają myśleć o zakładaniu rodziny? Płaca minimalna dobra jest dla osób, które mieszkają z rodzicami, ale dla kogoś kto chciałby iść na swoje, to zdecydowanie za mało.

    • Kris

      Masz rację, ale z drugiej strony, lepsza płaca minimalna niż żadna. A ciężko wymagać od pracodawcy, żeby nowemu, niedoświadczonemu pracownikowi, dawał nie wiadomo jaką pensję.

  • Lukas

    Tylko żeby sie nie okazało że pracodawcy bedą zwalniać pracowników a na ich miejsce przyjmować młodych za których płacić bedzie państwo.

    • Kris

      Doświadczony i sprawdzony pracownik nie ma czego się bać. Ale ci mniej cenni dla firmy, faktycznie, mogą się takiego oszczędnościowego rozwiązania obawiać.

      • Lukas

        Czy ja wiem… w końcu szef może stwierdzić ze doświadczony pracownik się już wypalił a młodszy ma nowe świeze pomysły i w dodatku mozna mu mniej zapłacić. Moim zdaniem, nikt nie moze się czuć bezpiecznie. Każdy właściciel firmy szuka oszczędności gdzie się da.

        • Conor

          Słuszna uwaga. Mnie również zastanawia fakt a propos młodych pracowników, dla których jest ten program stworzony oraz dla stałych pracowników, tych starszych, ale być może niewybitnych w tym co robią. Czy przypadkiem ten program nie będzie negatywnie wpływał na tych starszych? Nie zredukuje ich miejsc? A może będą dodatkowe dla ludzi do trzydziestego roku życia?

          • AAluniaa86

            Szukacie dziury w całym. Jak pracownik się sprawdza, to go nikt młodym i mniej doświadczonym pracownikiem nie zastąpi. Jak się nie sprawdza, to nawet bez tego programu, pracodawca będzie szukał kogoś lepszego.

          • Anubis

            Być może. Ale zakładając, że pracodawca jest leniwy, a pracownik z programu będzie lepszy… i tutaj już mamy tę dziurę w całym. Jeden wyprze drugiego… No, chyba, że szef faktycznie będzie aż tak obojętny.

          • Lukas

            Tego sie własnie obawiam. Pracodawcy raczej są wygodni i nie przywiązuje sie do pracowników. Dobrego wymienią na lepszego przy pierwszej okazji i ani staż ani doświadczenie nie będzie sie dla nich liczyć.

          • On

            A może taki lęk przed wyparciem przez młodych ludzi da tym starszym motywację do dokształcania się i pracy nad sobą? I w efekcie przyniesie to pozytywne efekty dla wszystkich?

  • Bobi

    Nie wydaje mi się by dwuletnie doświadczenie dawało dużego „kopa” na strat. No ale chociaż tyle dobrze, że rząd chociaż trochę pomyślał o młodych bezrobotnych.

    • AAluniaa86

      Jeśli stażysta przez te dwa lata, nie przybija pominiętych pieczątek lub nie wyciera kurzów ze starych dokumentów, to dwa lata doświadczenia, to całkiem sporo. Zresztą przez dwa lata, ma szansę przekonać do siebie pracodawcę, aby ten zatrudnił go na dłużej.

      • Karolina Przepiórka

        Jestem skłonna pokusić się o stwierdzenie, że czasami taki staż da więcej niż dodatkowe studia/studium czy kursy( o ile ma się jakieś pojęcie w tej dziedzinie na którą idzie się na stać). Działanie w praktyce jest najlepszą metodą nauki niż poznawanie teorii.

        • Lukas

          Można zrobić i 10 kursów czy studiów i nic to nie da jeśli nie wie sie jak to wszystko działa w praktyce. Tak naprawde to teorie jest łatwiej nadrobić niż praktyke. Do nas do firmy przychodzą czasem ludzie po studiach. Mają dobre dyplomy i co z tego? W ogóle nie mają pojecie o normalnej pracy.

          • Conor

            Otóż to. Często upieczona osoba po studiach, nawet tych dobrych, z idealnymi zaliczeniami przedmiotów, po stypendiach oraz z bardzo dobrą obroną pracy ma problem ze znalezieniem posady, ponieważ studia, a praktyka w pracy niestety, to dwie różne ścieżki.

  • Tomi

    Skoro ten program wszedł na początku 2016 roku, to już powinny być jakieś pierwsze podsumowania, jak działa. Bo w teorii wygląda to całkiem przyzwoicie.

    • Kornelia

      Ja również nie zauważyłam żadnych zmian. Mam wrażenie, że o tym programie jest bardzo cicho, nigdy wcześniej nie obił mi się o uszy, a jestem fanką porannych newsów przy śniadaniu. Może to coś, co ma wyglądać i dawać jakieś złudne wrażenie, iż państwo jednak coś robi?