Ilustracja: dollarphotoclub

Strona główna / Brak awizo w skrzynce – listonosz jest niewinny

Brak awizo w skrzynce – listonosz jest niewinny

Czekasz na przesyłkę, dni płyną, a tu nic? Zaglądasz w skrzynkę pocztową – awizo brak… Ostatecznie dowiadujesz się, że przesyłka cały czas czekała na ciebie na poczcie, aż w końcu została odesłana do nadawcy?

Trochę frustrujące, zwłaszcza jeśli w paczce było coś, czego pilnie potrzebujesz. Zanim jednak okażesz listonoszowi (i jego przełożonym) „wyrazy niezadowolenia”, upewnij się, czy sam nie jesteś sobie winien.

Okazuje się, że jeśli doręczyciel nie ma dostępu do skrzynki pocztowej, bo ta jest zamontowana np. za bramą posesji, może zgodnie z prawem zostawić awizo w widocznym miejscu przy wejściu. Oczywiście musi najpierw próbować przedostać się do skrzynki, np. dzwoniąc domofonem do innych lokatorów i prosząc o otworzenie bramy. Jeśli jednak te działania będą nieskuteczne, zostawione awizo może zwyczajnie nie doczekać naszego powrotu z pracy.

Stanie się tak również, gdy nie mamy w ogóle skrzynki pocztowej lub gdy np. dostępu do niej pilnie strzeże „zły pies”.

Podobna sytuacja przydarzyła się niedawno pewnemu podatnikowi, który nie odebrał w ten sposób przesyłki z urzędu skarbowego. Naczelny Sąd Administracyjny zajmujący się tą sprawą stanął po stronie… organów podatkowych.

Jak jednak w takich sytuacjach sprawdzić, czy listonosz rzeczywiście starał się skontaktować z domownikami, żeby w ogóle doręczyć paczkę? Zostawienie awizo jest dużo wygodniejsze, a w pracy doręczyciel jest rozliczany z awizo tak samo jakby dostarczył przesyłkę. Nie opłaca mu się więc za bardzo starać (jeśli jest mało uczciwy).

Poczta Polska wprawdzie zapowiada zmiany w systemie rozliczania pracowników, ale póki co lepiej dobrze żyć ze swoim listonoszem.

Agata Jagielska
Dziennikarka z zainteresowaniem obserwująca aktualne wydarzenia. Związana z mediami elektronicznymi i blogosferą.