Sytuacja polityczna w Polsce
Ilustracja: flickr

Strona główna / Czy ciamajdanowy Rysiu ulegnie przywódcy czerwonych?

Czy ciamajdanowy Rysiu ulegnie przywódcy czerwonych?

Robert Brzoza

Ostatni okres w polskiej polityce był burzliwy. Na szczęście przewrót grudniowy nie odniósł sukcesu. Czerwoni chcieli powtórzyć majdan ukraiński a wyszedł ciamajdan.

Gdyby był przygotowany przez siły zachodnie, jak na Ukrainie, pewnie dzisiaj czerwoni tworzyliby rząd. Jednak nie po to Amerykanie przejęli władzę w naszym regionie, aby rządziły rosyjskie sprzedawczyki. Teraz rządzą proamerykańskie, kapitalistyczne, bankierskie siły.

W bardzo krótkim czasie PiS wpuścił wojska amerykańskie na teren Polski. Liczba niewielka jak na możliwości, jednak bardziej chodzi o bliskość przeciwnika.

Chyba nikt nie sądzi, że Amerykanie przyjechali do Polski nieść pokój. Cel jest jeden: rozpocząć wojnę z Rosją. Oni będą zarządzać, a my będziemy walczyć. Jeżeli tego Trump nie zatrzyma, będzie gorąco.

Jednak dzisiaj nie o geopolityce, tylko o naszym podwórku.

Najpierw geniusz finansów Rysio, stracił dotacje z PKW. Przez jego głupotę nie dostali zwrotu milionów złotych. Teraz jego starszy brat polityczny z tej samej sitwy Sorosa, Kijowski w sposób prostacki wysysa pieniądze z KOD. Wcześniej bezczelnie twierdził, że utrzymuje go rodzina. Teraz okazuje się, że oferuje organizacji najdroższe na świecie usługi hostingowe.

Wcześniej mieliśmy jeszcze dwa ciekawe obrazki ciamajdanów. Jeden posła Nitrasa czytającego „tajne” zapiski Kaczyńskiego, pozostawione w publicznym miejscu. Drugi obrazek to czytanie poczty posłów przez parlamentarnych złodziejaszków żołnierzy Rysia. Do tego dochodziły przepychanki, powalanki na ziemię, blokowanie mównicy sejmowej, zajęcie sali plenarnej.

Kiedy trwał strajk ciamajdanów, Rysio Petru bawił się z koleżanką klubową Joanną Schmidt na Maderze. Ma rację, nie musi się nikomu tłumaczyć, nawet żonie. Chociaż ktoś oznajmił, że był to służbowy wyjazd… powitanie Nowego Roku…

Rysio nie odbierał telefonów, a w sejmie… burdel: żołnierze nie wiedzieli co mają robić.

I tu dochodzimy do postawienia poważnego pytania: kto stoi za powaleniem na ziemię Kijowskiego i Petru?

Kaczyński czy Schetyna.

A może razem przekręcili obu panów?

Kijowskiego już nie ma. Odejdzie, jako pospolity złodziejaszek. Dorwał się do władzy i okradał kolegów bajkowymi fakturami. Wydał go dziennikarz z onetu, czyli portalu czerwonych.

A więc swoi biją swoich?

Chyba… że w ten sposób KOD płaci Kijowskiemu za rewolucyjną działalność uliczną. Wtedy wszystko pozostanie po staremu. Tylko po co ten artykuł w onecie…? Aż tak trzeba było postawić Kijowskiego do pionu?

Z drugiej strony, w tym mafijnym świecie im bardziej lider umoczony, tym lepiej.

Dlaczego?

Bo będzie posłuszny, można łatwo nim sterować, coś na wzór Bolka Wałęsy.

Czy toczy się walka o przywództwo w obozie czerwonym?

Raczej tak.

Schetyna chciałby zarządzać całym folwarkiem. Potrzebni są mu bojówkarze uliczni w postaci KOD i ciamajdan nowoczesnej, co na każdą rozwalankę pojedzie.

Jednak sprawa nie wygląda tak różowo.

Pamiętajmy, że za Nowoczesną stoją starzy wyjadacze: Balcerowicz i Frasyniuk. Reprezentują lobby bankierskie.

Rysia można ograć. Ten geniusz finansów nie potrafił uzyskać zwrotu wydatków z PKW. Jednak starych lisów już łatwo nie przekręcisz.

Czego nie robi się dla obrony demokracji w Polsce, wyrzucenia Kaczorów ze stołków i przywrócenia ładu komunistycznego….?

Jeżeli czerwoni nie zjednoczą się pod przywództwem powiedzmy Schetyny, to zostaną wyautowani przez obóz Kaczorów.


Ciekawy filmik o czerwonych, Petru i Kijowskim:

Robert Brzoza
Przedsiębiorca, inwestor, specjalista geopolityki. Twórca portalu robertbrzoza.pl, systemu sprzedaży netes.pl oraz wielu innych projektów internetowych i biznesowych.