Ilustracja: dollarphotoclub

Strona główna / Co grozi za korzystanie z internetu w czasie pracy?

Co grozi za korzystanie z internetu w czasie pracy?

Przeglądanie facebooka, sprawdzanie prywatnej poczty mailowej, zakupy internetowe, a nawet czytanie plotek w pracy to częste zjawisko wśród Polaków. Zdarzają się też tacy, którzy zamiast wykonywać codzienne obowiązki, oglądają filmy w internecie. Czy naprawdę możemy robić takie rzeczy bezkarnie?

Korzystanie z internetu w godzinach pracy w celach prywatnych może być naruszeniem wielu przepisów. Szczególną ostrożność powinny zachować osoby zatrudnione w wymiarze – 8 godzin dziennie, przeciętnie 40 godzin w tygodniu. Kodeks Pracy wyraźnie precyzuje, że w tym czasie pozostają do dyspozycji pracodawcy. Dlatego powinni wykonywać obowiązki wynikające ze stosunku pracy. Kodeks Pracy określa również, że pracownicy powinni wykonywać swoja prace sumiennie i starannie. Korzystanie z internetu w celach prywatnych może w tym przeszkodzić.

Pracownicy powinny też przestrzegać regulaminu firmy, a także dbać o dobro zakładu pracy oraz chronić jego mienie i tajemnice, których wyciek może zaszkodzić dobru przedsiębiorstwa. Tymczasem pracownicy mogą wejść na podejrzane strony i tym samym przyczynić się do wydostania ważnych informacji. W takiej sytuacji zatrudniona osoba podlega nie tylko przepisom prawa pracy. Może też czekać ją odpowiedzialność karna na podstawie przepisów ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji.

Za korzystanie z Internetu w celach prywatnych w godzinach pracy grozi upomnienie lub nagana. Pracownik może też zostać pozbawiony premii. Jednak to nie jest najgorsza kara. Osoby, które zamiast pracować wola surfować po internecie, mogą zostać zwolnieni dyscyplinarnie. Dlatego warto się zastanowić, zanim użyjemy internetu w celach prywatnych w godzinach pracy. O ile sporadyczne korzystanie z bezpiecznych stron nie pociąga nas do żadnej odpowiedzialności, to częste oraz regularne używanie internetu może już nieść ze sobą przykre konsekwencje.

Katarzyna Kubeł
Moja przygoda z dziennikarstwem trwa kilka lat i od początku łączy się z mediami elektronicznymi. Interesuje się otaczającym światem - w szczególności problemami i absurdami, które pojawiają się w naszym pięknym kraju.