impreza a policja puka do drzwi co robić? czy jest obowiązek wpuszczenia policji?
Ilustracja: canstockphoto

Strona główna / Co zrobić, gdy w trakcie imprezy do drzwi zapuka Policja?

Co zrobić, gdy w trakcie imprezy do drzwi zapuka Policja?

Pomimo ogromnej ilości miejsc publicznych, do których możesz udać się ze znajomymi „domówki” są bardzo powszechnym sposobem na zorganizowanie spotkania w gronie przyjaciół czy rodziny. Co jednak wtedy, gdy zachowujecie się za głośno i do drzwi zapuka policja?

Co grozi w takiej sytuacji?

Przede wszystkim konsekwencje, jakie mogą zostać wyciągnięte za zakłócanie ciszy nocnej znajdują się w art. 51 Kodeksu Wykroczeń. Zgodnie z tym przepisem, „Kto krzykiem, hałasem, alarmem lub innym wybrykiem zakłóca spokój, porządek publiczny, spoczynek nocny albo wywołuje zgorszenie w miejscu publicznym, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny.” Sam jednak krzyk, hałas lub alarm nie stanowi wypełnienia znamion tego wykroczenia, musi to być połączone z zakłóceniem spokoju, porządku publicznego spoczynku nocnego lub wywołaniem zgorszenia w miejscu publicznym.

W przypadku imprezy najczęściej będziemy mieć do czynienia z zakłóceniem spoczynku nocnego. Zakłócenie spoczynku nocnego polega na uniemożliwieniu, co najmniej jednej osobie odpoczęcia w ciszy w godzinach jej obowiązywania, tj. zwykle od godziny 22:00 do 6:00. Odpoczynek taki nie musi oznaczać snu, może on polegać na przykład na czytaniu książki.

Hałas z naszego mieszkania stanowi immisję, której zakaz znajduje się w art. 144 Kodeksu Cywilnego. Immisja jest to działanie, które zakłóca korzystanie z nieruchomości sąsiednich ponad przeciętną miarę. Sąsiad zdenerwowany notorycznym hałasem z naszego mieszkania może wnieść do Sądu sprawę o zaniechanie naruszeń jego własności.

W ekstremalnych przypadkach, gdy hałas z naszego mieszkania zdarza się notorycznie wspólnota mieszkaniowa może wykorzystać swoje uprawnienie z art. 16 Ustawy o własności lokali, czyli zażądać sprzedaży lokalu w trybie licytacji. Jednak działanie właściciela lokalu muszą być rażące i uporczywe. W praktyce taka sytuacja w przypadku zakłócania ciszy nocnej występuje bardzo rzadko.

Jakie uprawnienia ma policja?

Policja nie zawsze wjedzie do domu, najczęściej poprosi właściciela mieszkania o to, aby wyszedł i wtedy albo zwrócą mu uwagę na hałas, albo, jeśli stwierdzą, że nie jest to wystarczające wystawią mandat lub skierują do sądu wniosek o ukaranie (także w przypadku odmowy przyjęcia mandatu).

W sytuacji, gdy niewątpliwie zakłóciliśmy ciszę nocną najlepiej przyjąć jest mandat, gdyż w przypadku jego nie przyjęcia istnieje możliwość zasądzenia również kosztów postępowania, które mogą być wyższe niż mandat. Jeśli jednak nie doszło do zakłócenia, warto jest walczyć o swoje prawa.

Kiedy Policja może wejść do domu?

Policja ma prawo wejść do naszego domu lub mieszkania, jeśli posiada postanowienie wydane przez sąd lub prokuratora o zastosowaniu przeszukania. Postanowienie takie powinno być okazane osobie, której lokal ma być przeszukany. Jeśli Policja ma takie postanowienie należy wpuścić policjantów do domu.

Przeszukania dokonuje się w celu wykrycia, zatrzymania lub przymusowego doprowadzenia osoby podejrzanej oraz w celu znalezienia dowodów w sprawie.

W sytuacjach niecierpiących zwłoki, czyli na przykład w takich, w których istnieje podejrzenie, że osoba podejrzana mogłaby uciec, lub dowody mogłyby zostać zniszczone Policja może wejść do mieszkania bez odpowiedniego postanowienia sądu lub prokuratora. Policja okazuje wtedy nakaz kierownika swojej jednostki lub legitymację służbową. W takich wypadkach niezwłocznie po przeszukaniu Policja zwraca się do sądu lub prokuratora o zatwierdzenie przeszukania. Osoba, u której nastąpiło przeszukanie ma prawo żądania doręczenia zatwierdzenia przeszukania, o czym należy ją pouczyć. Zarówno pouczenie jak i żądanie doręczenia zatwierdzenia powinny znaleźć się w protokole z przeszukania.

Policja ma również prawo wejść do nas do domu, gdy będzie miała uzasadnione podejrzenie popełnienia przestępstwa na przykład Policjanci wyczują zapach marihuany lub ktoś z wnętrza mieszkania będzie wołał pomocy. W innych wypadkach to czy wpuścimy Policję czy nie zależy tylko od naszej dobrej woli.

Jak ustrzec się przed nieprzyjemnościami?

Przede wszystkim należy wykazać się zdrowym rozsądkiem. Coraz powszechniejsze stało się wywieszanie informacji na klatkach schodowych o tym, że w danym lokalu będzie danego dnia głośno oraz, że z góry przeprasza się za hałas. Można również poinformować sąsiadów osobiście. Sąsiedzi powinni wówczas wykazać się większą dozą tolerancji na hałas. Ponadto lepiej imprezę organizować w weekend, kiedy większość osób nie musi iść do pracy, wtedy sąsiedzi powinni być również bardziej wyrozumiali.

Małgorzata Durlej-Piotrowska
Adwokat. Specjalista prawa nowych technologii. Miłośniczka puzzli, łamigłówek i gotowania. Opiekun działu pomocy prawnej Papug.pl
  • Duki

    Dla mnie to już przekoloryzowanie samego zdarzenia, nie uważam aby jakkolwiek noc na komisariacie miała sprawić aby moje życie nagle stało się czarno-biało-szare. Czym to jest w obliczu np. choroby bliskiej osoby? Dalej ten ,,imprezowy wyskok” będzie tylko imprezowym wyskokiem.

  • Duki

    Żeby ludzie mieli tylko takie problemy jak to, że ich policja odwiedziła ze względu na to, że zorganizowali za głośną i za huczną imprezę to życie byłoby prawie bajkowe.

  • Majk

    Oczywiście. Bo muzyka i wrzeszczące, pijane towarzystwo nikomu w sąsiednich mieszkaniach nie przeszkadza. To jest to, czego pragnie każdy zmęczony po pracy człowiek. Wisienka na torcie w temacie odpoczynku w swoich czterech ścianach.

    • Kris

      Nie ma co się unosić. Faktycznie dobrym pomysłem, jest najpierw samemu poprosić o ciszę, zanim się wezwie policję. W końcu podczas imprezy, łatwo się zapomnieć, że sąsiedzi spią. Jeśli to nie pomoże, można, a nawet trzeba bronić swego odpoczynku w bardziej zdecydowany sposób.

      • BlackDragon

        Ludzie na domówkach praktycznie zawsze się zapominają, czy to z muzyką czy to po prostu ze wrzaskami i huczącym śmiechem. Ale fakt, zgodzę się, że zawsze lepiej na początku poprosić z szacunku do drugiej osoby. Chociaż znam takich z mojego bloku co później dzień dobry na klatce nie powiedzieli, bo przyszedłem i poprosiłem o ściszenie muzyki o pół tonu.

  • Ameba

    Zgłoś to do Zbyszka – z pewnością znajdą paragraf na tego zwyrodnialca, który pracuje we własnym mieszkaniu.

  • Kris

    Ty już nie bądź taki dociekliwy, bo pomyślę, że z PiS-u jesteś.

  • Lukas

    Remont sasiada trzeba przezyc i tyle. W koncu nie robi tego zlosliwie. A poza tym skoro prace trwaja od 6 do 22 to znaczy ze mu zalezy by szybko skonczyc to i ty bedziesz miec spokój.

  • leszeko

    A jak ty będziesz robił remont to co? Wtedy nie będziesz się pewnie zastanawiał, czy sąsiad może zebrać myśli czy nie. Jak taki jesteś wrażliwy to trzeba było dom kupić a nie w bloku mieszkać.

    • Gracjan

      Ja kiedyś wywiesiłem w swojej klatce informacje z oznajmieniem, że od dnia X do Y planuję remont mieszkania i przeprosiłem za ewentualne niedogodności.

      • Kris

        Co prawda uciążliwości remontu to nikomu nie zmniejszyło, ale to jednak miły gest z twojej strony.

        • Max

          Też tak uważam. Na pewno remont przeszkadzał, ale sąsiedzi mogli sobie mniej więcej ułożyć plan aby np. w okresie remontu pozałatwiać na mieście zaległe sprawy aby nie siedzieć w mieszkaniu i nie denerwować się aż tak stukaniem czy wierceniem.

  • szym

    Jesteś na przegranej pozycji. Od 6 do 22 jak najbardziej ma prawo remontować mieszkanie. Gdyby prowadził w mieszkaniu jaką działalność gospodarczą, która generowałaby hałas mógłbyś to zgłosić np. na policję, ale remont to zupełnie inna sprawa.

  • Ig

    I chcąc zaoszczędzić 4 zł warto denerwować swoich sąsiadów i nie dawać im w nocy spać. Genialny, egoistyczny rachunek. Brawo.

    • szym

      To czy tylko 4 zł czy dużo więcej to zależy ile kto piw potrafi wypić. A tak na poważnie, to nie sama domówka jest problemem, tylko częstotliwość ich robienia oraz nieuprzedzenie sąsiadów. Poza tym, domówka nie zawsze oznacza, że cały blok musi się trząść od muzyki.

      • BlackDragon

        Ja osobiście nigdy nie spotkałem się w moim bloku z sąsiadem, który uprzedziłby o domówce czy nawet remoncie.

    • Bobi

      Ciekawy czy ty zawsze najpierw myślisz o tym by zadowolić innych, a dopiero później na samym końcu o swojej wygodzie? W końcu mieszkanie ma się po to, aby w nim żyć i normalnie funkcjonować, a w tych granicach mieści się też robienie od czasu do czasu jakiejś imprezy.

  • szym

    A ja tam, choć wiek nastoletni mam już za sobą, bardzo lubię domówki. Bezpiecznie, kameralnie i ekonomicznie. Wystarczy wcześniej pogadać z sąsiadami i można się świetnie bawić bez stresu.

  • Daniel

    A ja Wam dzisiaj wszystkim życzę udanej zabawy sylwestrowej lub spokojnej nocy we własnym mieszkaniu. Żeby nikomu nie przeszkadzali za głośni sąsiedzi, ani nikt nie musiał tłumaczyć się ze swojej zabawy policji. 🙂

  • Max

    Jak mam uszanować notoryczne imprezy w bloku, kiedy muszę wstawać do pracy o 4:30?

    • Eliza

      Imprezowicz napisał wyraźnie, że od czasu do czasu. I mogę się zgodzić z jego rozumowaniem. Raz na jakiś czas można sąsiadowi wybaczyć imprezę, pod warunkiem, że wcześniej o tejże nas uprzedzi. W przypadku notorycznych imprez – jedynym rozwiązaniem jest policja.

      • Max

        Od czasu do czasu, to raczej nie jest sprecyzowane i bardzo ogólne.

        • Lukas

          A co tu precyzowac? Przeciez to nie ustawa tylko takie ludzkie odczucia. Jak imprezy sa w kazdy weekend to wiadomo ze to za czesto. A pare razy w roku to mozna przezyc.

  • Milosz05

    Wystarczy zaprosic sasiadow na impreze i juz po klopocie. Nawet jak nie przyjda to przeciez nie beda wyzywac policji do imprezy na ktora byli zaproszeni.

  • Bobi

    Czyli co? wolisz żeby sąsiedzi robili imprezy na tygodniu i iść niewyspany do pracy? Trochę pokrętna logika. No chyba, że jesteś posłem i możesz odespać na sali sejmowej;)

    • Bill

      Co innego impreza zrobiona od wielkiego dzwonu, a co innego osoba, która baluje w każdy weekend. Raz córka mojego sąsiada organizowała wesele w ogródku swojego ojca. Ma on kawałek ziemi. Oczywiście długo przed jej ojciec przeszedł się osobiście po całej okolicy, uprzedził, zapytał. Ogólnie poinformował podając dokładną datę i czas rozpoczęcia. Niestety, życzliwi sąsiedzi nasyłali kilkakrotnie policję, chociaż nie było to aż tak huczne wesele. Rzekłbym, że skromne i kulturalne.

      • Kris

        A to już wychodzi ludzka zawiść. Bo innego wytłumaczenia nie widzę. Wcześniej wesela się tylko tak robiło i nikomu to nie przeszkadzało.

  • Amanda

    Czy to zazdrosc? baw sie dobrze przed tv z „wielkimi gwiazdami” i szmpanem za 6 zł.

    • Ig

      Czego mam zazdrościć? Braku możliwości zobaczenia czubka swojego nosa? 🙂

    • Lukas

      Lepiej przed tvni niż z z takimi ludzmi jak ty.

  • Norek

    Nie oszukujmy się. Robienie domówek w bloku to brak wychowania. Przecież wiadomo, że będzie głośno i nawet uprzedzenie o tym nic nie daje. Bo co niby taki uprzedzony sąsiad może zrobić? Zatyczki do uszu kupić? Jak się ktoś decyduje na mieszkanie w bloku, musi się pogodzić z tym, że żyje z kimś przez ścianę i powinien uszanować prawo tego kogoś do odpoczynku.

  • Józef Amiens

    Ciekawe, czy ktokolwiek wygrał pozew o immisje z uciążliwym sąsiadem. Generalnie za zakłócanie ciszy nocnej powinny być wysokie grzywny, może niektórych by to czegoś nauczyło. Jeśli ktoś nie wyobraża sobie rozrywki bez muzyki ryczącej na cały regulator, to niech po prostu bawi się na mieście albo zainwestuje w dom jednorodzinny.

    • Laura

      Znałam imprezowicza, który był sąsiadem sąsiada w miejskiej, domowej społeczności, a jak rozkręcił głośniki to i w moim domu można było tylko pomarzyć o spokojnym śnie. Oczywiście, były wykonywane telefony na policję, ale jakimś dziwnym trafem gdy tylko policja podjeżdżała muzyka momentalnie cichła.

      • AAluniaa86

        To tylko kwestia sprzętu, jakiego się używa i faktycznie można pół osiedla domków jednorodzinnych obudzić. Choć bez wątpienia na więcej można sobie pozwolić mieszkając w domu niż w bloku, to jednak kultura i tu i tu obowiązuje.

        • Max

          I przede wszystkim tego czy ktoś faktycznie imprezuje w domu, czy też wynosi cały sprzęt do ogródka.

      • Józef Amiens

        Nie jestem zwolennikiem nakazów i zakazów, ale naprawdę zastanawiam się, czy czasem jedynym wyjściem nie byłby zakaz używania w mieszkaniach i domach sprzętu grającego o określonej mocy. Nie z każdym niestety da się załatwić sprawę polubownie. A jeśli ktoś kupuje do mieszkania sprzęt, który nadawałby się do nagłośnienia stadionu, to tak, jakby kupował ferrari, żeby jeździć w miejskich korkach.

        • Bobi

          Trochę chyba Pana poniosło. Taki zakaz to byłaby zdecydowane zbyt daleka interwencja w wolność osobistą. Zresztą w jaki sposób miano by sprawdzać gdzie kto mieszka i jaki sprzęt może kupić? Totalna inwigilacja musiałaby być Nikt nie ma prawa zabronić mi kupna ferrari i jeżdżenie nim 50 km/h, ani sprzętu nagłaśniającego o dużej mocy i słuchaniu go po cichutku.

    • Norek

      Pewnie że były takie przypadki, tylko że to niestety oznacza szarpanie się z sąsiadem i ciąganie jego i siebie po sądach. Co jest mało przyjemne i trochę kosztuje. No ale jak na kogoś inne sposoby nie działają, to to jest ostatnia deska ratunku.

  • Kris

    Miałem kiedyś podobny problem. Moim sąsiadami była para niedosłyszących staruszków. Im się wydawało, że cichutko sobie oglądają TV, a niemal cały blok słyszał co się dzieje w M jak Miłość. I niestety żadne prośby nie pomagały, bo staruszkowie nie widzieli (a raczej nie słyszeli) problemu.

    • Iza

      Ciężka sprawa. Nie ma za bardzo rozwiązania. Bo oni mają prawo do oglądania telewizji w swoim mieszkaniu, a to, że niedosłyszą… Problem został jakoś złagodzony?

  • Amanda

    Ja sylwestra spędzam na balu w eleganckiej restauracji i ani sama nie bede sasiadom przeszkadzac ani oni mi. Domówki to chyba robi tylko mlodziez ktorej nie stac na wyjscie z domu w taka wyjatowa noc.

  • Ciekawy

    A co w przypadku, gdy osoba zachowująca się głośno nie otworzy drzwi policji? Czy Policja może podjąć jakieś kroki?

    • Kris

      Teoretycznie nie, ale zawsze policjanci mogą stwierdzić, że mieli podejrzenia, że w mieszkaniu dokonuje się przestępstwo – choćby mogą „wyczuć” marihuanę i po problemie.

      • Ciekawy

        Ok. Rozumiem. Ale jeżeli ktoś się uprze, że nie wpuści to policja ma prawo wtargnąć siłą?

        • Kris

          No to jeszcze raz – nie ma prawa. Chyba, że ma uzasadnione podejrzenie, że zostało popełnione przestępstwo.

  • szym

    Więc zostaje wezwanie policji. I ja właśnie to bym zrobił zamiast żalić się na forum.

  • szym

    Wystarczy grzecznie przeprosić, powiedzieć, że się nie zdawało sprawy, że jest aż tak głośno i policja też będzie grzeczna, nawet mandatu nie wystawi.

    • Amanda

      Jak mi się juz zdarzy glosna impreza w mieszkaniu to wole mandat zaplacic niz przepraszac policje. Nie uśmiecha mi sie przed nimi plaszczyc. A takiemu sasiadowi co policje od razu wzywa to juz bym nigdy nawet dzien dobry nie powiedziala.

      • AAluniaa86

        Ja bym nie powiedziała dzień dobry sąsiadce, która robi głośne imprezy i myśli, że mandat załatwi sprawę.

        • Sandra

          Ja również nie powiedziałabym sąsiadce dzień dobry, która mnie, ani innych mieszkańców w bloku nie szanuje i myśli, że jak ma pieniądze na płacenie mandatów na prawo i na lewo to jej wszystko wolno. Zupełny brak szacunku dla innych ludzi i przedmiotowe podejście.

          • Tomi

            I właśnie przez takie podejście Polacy się wiecznie kłócą. Zamiast pójść do sąsiada, pogadać, wyjaśnić, to wolą się do siebie nie odzywać, a za plecami obgadywać. Ludzie trochę więcej otwartości na innych i wiele problemów można by uniknąć.