Czy wchodzą ograniczenia prędkości na niemieckich autostradach?
Ilustracja: canstockphoto

Strona główna / Czy wejdą ograniczenia prędkości na autostradach niemieckich?

Czy wejdą ograniczenia prędkości na autostradach niemieckich?

U nas rozpędzisz się do maksymalnie 140 km/h. Może i daleko nie zajedziesz, ale i tak – szybciej niż we Francji, gdzie obowiązuje granica 130 km/h, czy w Wielkiej Brytanii pilnującej przestrzegania prędkości maksymalnej 113 km/h na autostradach. Największych prędkości można zażyć w Niemczech, a wkrótce może się to zmienić.

Niemieckie nawierzchnie dróg dobrej jakości pozwalają wykorzystać do maksimum możliwości szybkich aut. Cieszą się tym również przewoźnicy transportujący towar przez kontynent – w kraju Goethego mogą nadrobić straty czasowe. Systematycznie jednak wybrane odcinki autostrad w Niemczech otrzymują ograniczenia prędkości. Tak jest już z ok. 40% tras.

Obywatele niemieccy, pytani w ankiecie internetowej o opinię na temat wprowadzenia ograniczeń prędkości na terenie całych Niemiec, w większości popierają ten zabieg. Znacząca część z nich zgadza się na ograniczenie prędkości do 150 km/h. I tak większość osób, użytkujących autostrady, nie osiąga tej granicy, bo zwyczajnie nie opłaca się to pod względem zużycia paliwa.

Po co ograniczenie? Żeby było jeszcze bezpieczniej. Niemców nie wzrusza argument o tym, że tak jest u nich bardzo bezpiecznie na drogach w porównaniu z innymi krajami.

Polskim drogom daleko jeszcze do jakości niemieckiej, ale sytuacja ciągle ulega zmianie. Z najnowszymi zmianami przychodzą wzrosty opłat za korzystanie z autostrad. I tak np. od marca 2016 r. kierowcy samochodów osobowych i motocykli drożej zapłacą za odcinek A2 (podrożeje o 2 gr za kilometr, czyli na całym odcinku między Koninem a Nowym Tomyślem – o 3 zł).

Jeśli ograniczenia zostaną wprowadzone, a nie możesz żyć bez dużych prędkości, to na pewno można jeszcze będzie poszaleć np. w Australii (na odcinku Stuard Highway).

Agata Jagielska
Dziennikarka z zainteresowaniem obserwująca aktualne wydarzenia. Związana z mediami elektronicznymi i blogosferą.
  • Julcia

    Faktycznie, dziwny naród, bo szanują życie ludzkie. Normalnie aż trudno w to uwierzyć.

    • Tomi

      Cenię u Niemców ich poszanowanie dla prawa. Ale mimo wszystko zgadzam się, że mentalnie jest to naród nam bardzo odległy i zwykłemu Polakowi często trudno zrozumieć zwykłego Niemca. Co najlepiej widać na tym forum.

  • Eliza

    To już zależy od człowieka i trudno uogólniać. Znam ludzi tak
    krytycznych wobec siebie, że są przekonani, że nic nigdy nie zrobili
    dobrze i nie zrobią. Gdy się im tłumaczy, że tak nie jest kiwają głową,
    potakują, ale i tak myślą swoje. Beznadziejne przypadki.

  • Kris

    Nie narzekałbym na nasze autostrady, gdyby nie wygórowane opłaty. Mimo dwóch pasów, jeździ się po nich naprawdę dobrze i na pewno łatwiej niż po drogach wioskowych.

    • Tomi

      Wygórowane opłaty i wieczne remonty (szczególnie na A4), to zmora naszych autostrad. Ale muszę też oddać sprawiedliwość, że dzięki Euro 2012, w końcu te autostrady mamy i jazda po Polsce jest zdecydowanie łatwiejsza.

    • Mateusz

      Zdziera się na wszystkim. To samo w temacie kosztów tankowania. Nie narzekałbym na jazdę i poruszanie się samochodem, gdyby nie wygórowane opłaty za paliwo.

  • AAluniaa86

    Racja, większość osób uważa się za osoby rozsądne i co najważniejsze za świetnych kierowców. To zawsze inni źle kierują i stwarzają zagrożenie. Dlatego potrzebne są odgórne zakazy i nakazy. Inna sprawa, że i tak zawsze znajdzie się pirat drogowy, który będzie uważał, że wszelkie ograniczenia są dla „leszczy”, a nie dla takiego króla drogi, jak on.

    • Norek

      To chyba największy problem na polskich drogach – kierowcy-rajdowcy, przekonani o swych nadzwyczajnych umiejętnościach i tym, że ich ograniczenia nie obowiązują. W momencie, gdy siadają za kierownicę, włącza im się gen nieśmiertelności…

      • Kornelia

        Skąd u nas brak samokrytyki? Czasami odnoszę wrażenie, że ten ludzki autokrytycyzm z całego społeczeństwa umieszczony został we mnie… Czasami zazdroszczę takiego bezkrytycznego podejścia do własnego ja, ale jak widzę – jest to zgubne i prowadzi do wypadków.

        • Eliza

          Ani brak samokrytyki, ani jej nadmiar nie jest dobry. Brak – powoduje, że człowiek jest skłonny to niepotrzebnej brawury, nadmiar, że strach przed błędem uniemożliwi, jakiekolwiek działanie.

    • Martini

      Otóż to. Gdyby nie wygórowana samoocena nie byłoby chojraków i wypadków na drogach. Ostatnio mam wrażenie, że takich ludzi jest coraz więcej.

  • Norek

    Ale ponieważ mało kto spełnia wszystkie powyższe warunki – ograniczenia są konieczne. Skoro ludzie nie myślą, zarządcy drogi muszą to robić za nich.

  • Amanda

    Szkoda ze Niemcy chcą wprowadzić takie ograniczenia. Ich autostradami mozna spokojnie jechac i 200 km na godzine jeśli oczywiście ma się odpowiednie auto, a i tak jest bezpiecznie. Ciekawe kto ma w tym interes?

    • Gość

      Nie za bardzo rozumiem, kto ma mieć w czym interes, ale jeśli chodzi o to, kto zyskuje na ograniczeniach prędkości, to odpowiedź jest prosta – społeczeństwo niemieckie. Mniej wypadków = mniej rannych/zabitych = mniejsze koszty społeczne.

  • Bobi

    Jak się wjedzie na nasza autostradę, to nie wiadomo, czy śmiać się, czy płakać. Tylko dwa pasy, sprawiają, że w razie jakiejkolwiek stłuczki robi się korek na kilka godzin. Takie dwupasmówki, w ogóle się autostradami nie powinny nazywać.

    • Conor

      Zgodzę się. Dwupasmówki to nie jest najlepsze rozwiązanie, ale z drugiej strony nasze autostrady nie mają tak dużego ruchu jak w innych krajach. Poza tym, nasze to autostradka w porównaniu do zagranicznych autostrad.

      • Anubis

        Aż pozwolę sobie wkleić zdjęcie w celu kolejnego zestawienia naszych ,,autostrad”, a niemieckich: http://bi.gazeta.pl/im/98/44/dc/z14435480Q,Na-razie-bezplatne—niemieckie-autostrady.jpg
        Nic tylko brać samochód i jechać w trasę po takich cudach.

        • Bobi

          Tylko żeby dojechać do niemieckich dróg, trzeba najpierw pokonać nasze wspaniałe autostrady. A wtedy już najczęściej odechciewa się podróży.

          • Gość

            Znam ludzi, którzy mieszkając na południowym-zachodzie Polski, nad polskie morze jeżdżą niemieckimi autostradami – dzięki temu są tam szybciej i pewnie nawet wprowadzenie ograniczeń prędkości tego nie zmieni.

          • Róża

            Może ja jestem dziwna, ale mnie się dobrze jeździ naszą dwupasmówką. Pamiętam doskonale jak wyglądało jeżdżenie gdy jeszcze jej nie było, także uważam, że nie ma na co narzekać.

          • Lukas

            Jezdzi się dobrze, dopóki jeden pas nie zostaje zablokowany. Pozatym za pare lat ruch bedzie taki ze i bez wypadku beda się robic korki na naszych dwupasmowych autostradach. Więc budujac takie autostrady wogóle nie myślano przyłościowo. A przecież autostrady buduje się na lata.

      • Lukas

        Chyba dawno nie jechałeś nasza atostrada. Ruch jest duzy szczegolnie w wakcje i Bobi ma racje. 2 pasy na autostrade to za mało. Szybko robi się korek.

      • Norek

        Autostradki – dobra nazwa. Ale płacić trzeba jak za autostradę i niemal co roku są podwyżki.