odszkodowanie ac oc zasady wnoszenia sprawy do sądu
0 Liked
Ilustracja: canstockphoto

Strona główna / Drzewo zniszczyło Ci samochód? Co dalej?

Drzewo zniszczyło Ci samochód? Co dalej?

Naprawa samochodu po uszkodzeniu przez upadające drzewo może być bardzo kosztowna, jednak nie zawsze właściciel samochodu będzie ją musiał pokryć z własnej kieszeni.

Gdy samochód został uszkodzony przez spadającą gałąź, drzewo lub element elewacji budynku lub dachówkę, albo w wyniku zalania z powodu źle funkcjonującej studzienki kanalizacyjnej można dochodzić odszkodowania od zarządców zieleni miejskiej, budynków lub dróg miejskich. W przypadku, gdy nie uda się uzyskać odszkodowania polubownie, można dochodzić swoich praw na drodze sądowej. Proces sądowy może być dość długotrwały, jednak warto jest walczyć o swoje prawa.

Odszkodowanie takie jednak nie zawsze będzie możliwe do uzyskania. Odszkodowanie od wyżej wymienionych osób można uzyskać jedynie w przypadku udowodnienia winy osoby, która miała zarządzać danym terenem. Czyli jeśli przykładowo gałąź, która spadła na samochód powinna być usunięta, dachówka nie była należycie zabezpieczona albo studzienka kanalizacyjna nie była należycie konserwowana opłaca się dochodzić odszkodowania od zarządcy nieruchomości.

Warto również pamiętać o ubezpieczeniu samochodu. Zawierając umowę ubezpieczenia należy zwrócić uwagę, czy nie ma w niej wyłączeń dotyczących zdarzeń pogodowych. Jeśli nie, takie ubezpieczenie będzie na pewno najszybszym i najskuteczniejszym sposobem na uzyskanie pieniędzy za zniszczenie samochodu w wyniku burzy.

Oczywiście o odpowiednim ubezpieczeniu Auto Casco należy pomyśleć zawczasu. Często zawierając umowę z ubezpieczycielem zakładamy, że pewne sytuacje nas na pewno nie spotkają. Warto jest jednak pomyśleć o jak najszerszym ubezpieczeniu, aby w przyszłości uniknąć znacznych kosztów oraz stresu.

Jeśli już mamy wykupioną polisę Auto Casco, która chroni nasz samochód przed uszkodzeniem w wyniku burzy i dojdzie do takiego uszkodzenia należy pamiętać o kilku rzeczach.

Zaraz po zdarzeniu zapoznaj się z fragmentem polisy ubezpieczeniowej dotyczącej zgłoszenia szkody, aby dopilnować wszystkich formalności i przede wszystkim zgłosić szkodę w terminie.

Zabezpiecz samochód przed dalszymi zniszczeniami. Gdy o to nie zadbasz ubezpieczyciel może pomniejszyć należne Ci odszkodowanie lub nawet odmówić jego wypłaty stwierdzając, że doszło do rażącego niedbalstwa z Twojej strony.

Zbierz jak najwięcej dowodów na przebieg całego zdarzenia. Jeśli na przykład samochód przygniotło drzewo, zrób dokumentację fotograficzną całego zdarzenia. Wezwij również policję na miejsce zdarzenia, aby został spisany protokół.

Często może się zdarzyć, że ubezpieczyciel pomimo dopełnienia przez ubezpieczonego wszelkich obowiązków nie będzie chciał wypłacić należnego odszkodowania. W takim wypadku również można dochodzić swoich praw na drodze sądowej.

Małgorzata Durlej-Piotrowska
Adwokat. Specjalista prawa nowych technologii. Miłośniczka puzzli, łamigłówek i gotowania. Opiekun działu pomocy prawnej Papug.pl
  • Fircyk12

    Tylko że w Polsce przekroczyć konieczność obrany własnej jest bardzo łatwo, oczywiście według sądu. I wtedy to Ty zaczynasz mieć problemy. Bo to co dla ciebie juz było skrajną sytuacja, biegli sądowi mogą ocenić jako niezagrażająca życiu.

  • Pawlczuk Adam

    Śmiechu warte. Niby to państwo, które najpierw opodatkowuje nasz dochód, a potem po raz drugi emeryturę, ma zadbać o naszą godną starość? Chyba się tego nie doczekamy.

  • Anubis

    To dlaczego ani Pan Bóg, ani Anioł Stróż nie reagują np. na dzieci, które są (obrazowe określenie) wręcz zjadanie żywcem przez okropne choroby? Które uśmiercają je dzień po dniu? Wolne mają, że nic z tym nie robią?

    • Aniołek

      Poczytaj Biblię – tam znajdziesz odpowiedzi na wszystkie nurtujące Cię pytania.

      • Anubis

        Mam inne lektury do przeczytania, które stoją w kolejce. Nie przepadam za fantastyką. Szukam logicznego wytłumaczenia na nurtujące mnie pytania i sprzeczne z założeniami i tezami tej religii.

  • Ukierunkowana

    Drzewo zniszczyło ci samochód? Co dalej? Nic, bowiem nic nie dzieje się bez przyczyny. Każdy krok i każda sytuacja jest z góry zaplanowana i ma jakieś znaczenie w naszym życiu oraz istotny cel.

    • Głupi

      Z takim podejście, to faktycznie z łóżka się wstawać nie opłaca, skoro jesteśmy sterowni z góry i wszystko jest już zaplanowane. Ciekawe tylko, czy odszkodowanie też ci wypłacą bez żadnych działań z twojej strony, tylko dlatego, ze tak było z góry zaplanowane w kolejach losu?

      • Ukierunkowana

        A przed chorobą też się uchronisz? Nie. Na to my, ludzie nie mamy wpływu.

        • Głupi

          Jak widać, przed głupotą też się nie da uchronić.

          • Ukierunkowana

            My sami przed niczym się nie uchronimy. To wszystko zależy tylko od tego jak Bóg pokieruje naszym losem i ciałem.

  • Róża

    Odniosę się do tematu złodzieja i psa na posesji. Jeżeli ,,uprzedzasz” złodzieja (ach, jakże kuriozalnie to brzmi) tabliczką ,,uwaga groźny/zły pies” to wówczas można wygrać sprawę. Przykład pewnie wzięty z sytuacji, gdy złodziej zaskarżył właścicieli posesji, na którą się włamał i pogryzł go pies, a na płocie nie było informacji o zwierzęciu.

    • szym

      Może powinno się także wywieszać karteczkę – „Nie kradnij! bo możesz trafić do więzienia”. Inaczej skąd biedny złodziej może wiedzieć, że grożą mu takie konsekwencje?

      • Róża

        W sumie nie zdziwiłabym się gdyby wymyślono coś takiego. U nas absurd goni absurd, a one ostatnio tak szybko hasają, że się same siebie wyprzedzają.

  • Norek

    Dlatego najwyższy czas wprowadzić nowelizację, która te absurdy wykluczy. Strach się bronić, żeby czasem nie dostać większego wyroku niż osoba, która nas napadła.

    • Amanda

      Powinno byc tak jak w USA. Moj dom moja twierdza i jak ktos wejdzie na moje terytorium to moze oberwac i kazdy sad mnie uniewinni. Wtedy bali by sie złodzieje a nie normalni ludzie.

      • PanRyś

        Może i jest w tym sens, ale w USA jest przegięcie w drugą stronę, które skutkuje tym, że możesz zabić dzieciak, który wskoczył na twoje podwórko po zgubioną piłkę i nie ponieść za to, żadnych konsekwencji. A nie o to przecież chodzi by zabijać kogoś bez chwili zastanowienia. Trzeba nauczyć się szacować ryzyko, a nie bezmyślnie walić z broni, do wszystkiego co się rusza.

  • Laura

    Ja do dzisiaj mam traumę, bowiem pewnego dnia, podczas ulewy dosłownie przede mną spadło drzewo. Wręcz mnie musnęło. Wichura była niemała, bo była to wręcz ściana deszczu i wiatru, który utrudniał chodzenie.

    • Kris

      To miałaś wyjątkowe szczęście, że się skończyło na „muśnięciu”. Przecież co jakiś czas pojawiają się informację, że ktoś zginął przygnieciony przez drzewo. Niestety, ale podczas takiej burzowej pogody najlepiej ograniczyć do minimum chodzenie po zadrzewionych terenach.

      • Laura

        Oj tak. Dosłownie to były milisekundy. Czasami pogoda potrafi nas zaskoczyć ot tak. Pamiętam, że tego dnia nic nie zapowiadało, że nagle zbierze się na taką wichurę. Szczęście i nieszczęście, że wówczas musiałam się przemieścić z punktu A do punktu B. To zdarzenie pokazuje jaki człowiek jest mały i bezsilny w stosunku do natury.

        • AAluniaa86

          Masz racje, takie rzeczy uświadamiają człowiekowi, jak kruche jest jego życie oraz jak niewiele można zrobić w obliczu tzw. przeznaczenia. I nic na to nie poradzimy. Jesteśmy tylko ludźmi.

          • Laura

            Ale wydaje mi się, że jednak spokojniej żyje się ludziom, którzy są wierzący i są przekonani, iż po śmierci ciągnie się coś dalej. Prawdopodobnie dla ateisty życie jest jeszcze bardziej kruche i stawia go tam, gdzie bardziej dostrzega on swoją ,,przelotność” na tej ziemi.

          • Nina1990

            Jeśli interesują cie takie rozważania polecam Dżumę – Camusa – chyba nie ma lepszej książki, na temat tego komu jest łatwiej w obliczu śmierci.

          • Laura

            Czytałam ją. Dawno, bo dawno, ale jeszcze pamiętam poszczególne fragmenty, które przyprawiają o dreszcze.

      • Tomi

        Nie zawsze da się uniknąć takich spacerów. To raczej zarządcy parków i ogólnie miejskiej zieleni powinni zadbać, by drzewa, które zagrażają bezpieczeństwu były usuwane. Ale wygodniej jest powiedzieć, że ktoś był nieostrożny i chodził niepotrzebnie po mieście w trakcie wichury.

        • AAluniaa86

          Wiesz Tomi, to nie jest do końca takie proste. Przecież zarządcy nie usuną wszystkich drzew np. w parku, a podczas wichury, czy burzy nawet najzdrowsze drzewo może zostać złamane i być niebezpieczne. Dlatego jednak najważniejsze jest aby każdy kto podczas takiej pogody jest zmuszony wyjść z domu, musi zachować szczególną ostrożność.

          • Róża

            Czasami ktoś po prostu może mieć pecha. Chodzi sobie człowiek po okolicach, załatwia sprawy a tu nagle zrywa się wichura. Być może nie zawsze jest obok jakiś punkt do schronienia się więc większość osób biegnie przed siebie aby jakiś znaleźć.

          • goldameber

            Pech, przeznaczenie, siła wyższa – ludzie lubią sobie tłumaczyć to co ich spotyka. A trzeba się pogodzić z tym, że naszym życiem rządzi przypadek. I nie ma co szukać innych tłumaczeń. Jesteśmy bytem, który przypadkowo pojawił się na ziemi i w taki sam przypadkowy sposób z niej zejdziemy.

  • Gość

    Najlepiej mieć wykupione AC a w nim wszystkie takie losowe zdarzenia, wtedy można spać spokojnie. Inaczej to taka loteria – może się uda i nic się nie stanie, a jak się nie uda – to pozostaje jęczenie, jakie to nieszczęście nas spotkało.

    • Lukas

      A pewnie ze fajnie miec wykupione AC ale to sa jednak powazne koszty. I nie wszystkie auta chca firmy ubezpieczac. Na przykład jak są ich zdaniem zbyt stare to moze byc z tym problem.

      • Bobi

        Niektórych aut się nie opłaca ubezpieczać i nie chodzi tu o firmy ubezpieczeniowe ale o właściciela, gdyż może się okazać, że po 5 latach płacenia AC jego koszt przekroczy wartość auta.

        • Tomi

          Nie da się ukryć, że Polacy w dużej mierze, jeżdżą złomami. Rząd od czasu do czasu próbuje coś w tej sprawie ulepszyć, co zazwyczaj skutkuje tym, że jest jeszcze gorzej.

          • Tomasz

            Ja wolę ubezpieczać mojego złomka, mając nawet świadomość, że za jakiś czas suma ubezpieczenia przekroczy jego wartość niż nie uiszczać tych opłat. Nie wyobrażam sobie aby któregoś dnia po przykrym incydencie nie miałbym czym jeździć.

          • Conor

            Ja również. Przy obecnych wydatkach po prostu nie miałbym na zakup nowego samochodu gdyby mój obecny został zniszczony. Wolę regularnie opłacać składkę na AC.

          • Zula_Gula

            No to się wam nieźle powodzi. Mnie na AC nie stać. Tak po prostu. Nie jestem w stanie wysupłać tych paru stówek na kolejną opłatę. I pozostaje mi mieć tylko nadzieję, że nic złego się nie stanie.

          • Karolina Przepiórka

            Chyba sporej części społeczestwa na to niestać. Niestety nie jest to tania rzecz, a wydaje się prawie niezbędna jeżeli jest się w posiadaniu samochodu.

          • Tomi

            Sporej części społeczeństwa nie stać na odkładanie na emeryturę, to co to mówić o AC? Ludzie żyją tu i teraz i mają nadzieję, że AC się im nie przyda, a do ich emerytury coś się zmieni. Lub w ogóle o tym nie myślą, zajęci walką o byt.

  • Amanda

    Alez oczywiscie ze nikt nie wypłaca odszkodowania od reki. Kazdy czy to firma ubezpieczeniowa czy zarzadca budynku zwleka analizuje odsyla żeby tylko to odszkodowanie było jak najmniejsze. Dlatego nie ma co im popuszczac. Do sadu i niech potem placą i odszkodowanie i jeszcze koszty sadowe.

    • AAluniaa86

      Widzę, że masz złe doświadczenia z ubezpieczycielami. Ja wręcz przeciwnie – miałam stłuczkę – nie ze swojej winy – szybko dostałam pieniądze od ubezpieczyciela sprawy, podobnie, miałam awarię w domu, też nie było problemu z wypłatą ubezpieczenia. Więc nie zgodzę się, że firmy zawsze kombinują, kombinują wtedy, gdy są wątpliwości.

  • Bobi

    Owszem, zawsze można dochodzić swoich prawo o odszkodowanie na drodze sądowej, tylko trzeba wiedzieć, że zakładając taką sprawę trzeba ponieść koszt w wysokości 5% kwoty o jaką się wnioskuje. Co czasami może być problematyczne.

    • Laura

      5% przy takiej kwocie jednak może być odczuwalny dla naszej kieszeni. Przyznaję, wcześniej nie wiedziałam o tym procencie, zabieranym na drodze sądowej.

      • Bobi

        Ano niestety tak to wygląda. Pewnie chodzi o to by takie sprawy sądowe zakładali ludzie, którzy mają duże prawdopodobieństwo ich wygrania, a nie tylko po to, by ciągać innych po sądach. Niestety w jakiś sposób wpływa to na ograniczenie możliwości procesowych dla ludzi, którzy nie mają zbyt wiele pieniędzy.

        • Laura

          Dobrze wiedzieć tak na przyszłość. Kiedyś ta wiedza na pewno się przyda. Tym bardziej, że dopiero co wkraczam w temat samochodowy. Przez X lat, od dziesięciolatka, po wypadku samochodowym bałam się wejść do auta. Minęło ponad kolejne dziesięć i czuję, że powoli się ,,przemagam”. A jednak poruszanie się samochodem bądź co bądź bardzo ułatwia życia. Chociaż by mówiąc o zwykłych zakupach spożywczych.

          • Tomi

            Ciężka sprawa w obecnych czasach nie korzystać w ogóle z samochodu. Wręcz wydaje mi się to niemożliwe. Ale skoro Tobie się udaje to widać można. Aczkolwiek zapewne jak przełamiesz lęk to zobaczyć jaki to komfort i wygoda.

          • Laura

            Nie jest łatwo. Jedna część mnie mówi, że jakby to ułatwiło zakupy i tachanie siatek, a druga odwodzi mnie i odciąga od samochodu na wszelkie strony. Dodatkowo poruszając się pociągami/tramwajami (autobus niestety też odpada) trzeba sporo się naczekać i czasami jeździć na okrętkę aby było połączenie.
            Ale i tak mam nadzieję, że kiedyś zapoznam się ze wspomnianym komfortem i wygodą.

        • szym

          A ja to widzę inaczej. U nas w kraju to jak ktoś nie ma kasy, to nawet jak zostanie oszukany lub poszkodowany w wyniku wypadku nie z jego winy, to musi zrezygnować z dochodzenia sprawiedliwości, bo nie stać go na tą opłatę.