czy emerytura z zus to abstrakcja
Ilustracja: canstockphoto

Strona główna / Emerytura z ZUS : ABSTRAKCJA?

Emerytura z ZUS : ABSTRAKCJA?

Fakt, że polski system zabezpieczenia emerytalnego szwankuje słyszymy codziennie. Każdy z nas będzie jednak mógł się o tym przekonać, kiedy już starość nie pozwoli mu na wykonywanie pracy. Co wtedy? Będziemy liczyć na pieniądze od państwa, bo nie na darmo przez wszystkie lata pracy opłacaliśmy ZUS. Emerytura z ZUS powinna pozwolić nam na starość utrzymać się. Nie bez powodu jednak mówi się: „Umiesz liczyć, licz na siebie”.

Jak wynika z kalkulacji ekspertów stopa zastąpienia, czyli relacja emerytury do ostatniej pensji, ciągle malej. Jest to wynikiem wielu czynników, w tym także demograficznych. O ile dziś stopa zastąpienia w przybliżeniu oscyluje wokół 40%, o tyle za 30 lat będzie ona zdecydowanie niższa (jak wynika z różnych prognoz będzie się wahać od 25% do 30%). Co to oznacza? Otóż to, że dzisiejszy 30-latek zarabiający 5000 zł miesięcznie będzie zmuszony utrzymać się na starość za emeryturę w wysokości ok. 1250 zł. Czy to wystarczy na godne życie na emeryturze? Każdy z nas sam może odpowiedzieć na to pytanie. Należy jednak mieć na uwadze, że w tym okresie możemy potrzebować więcej pieniędzy niż kiedy jesteśmy aktywni zawodowo. Starość bowiem często związana jest z kłopotami zdrowotnymi, a co za tym idzie kosztami leczenia, które będziemy zmuszeni ponieść. Wiele osób jednak już dziś wie, że bezpłatna opieka zdrowotna jest taka, jakby jej nie było.

Czy ubóstwu na starość można zapobiec? Otóż tak, jednak wymaga to gruntownej reformy systemu emerytalnego. Aktualnie rząd we współpracy z ekspertami opracowuje projekty założeń, które mają na celu usprawnienie kulejącego systemu. Prace te prowadzone są przez sztab wiceministra i ministra rozwoju Mateusza Morawickiego i jak wynika z zapowiedzi przygotowywane zmiany mają zachęcić do dodatkowego oszczędzania na emeryturę. Na dzień dzisiejszy nie znamy jeszcze szczegółów reformy, ale wiemy że ma ona opierać się na ożywieniu III filara, w szczególności zachęceniu do oszczędzania w pracowniczych programach emerytalnych.

Pracownicze programy emerytalne są obok IKE i IKZE jedną z form dobrowolnego dodatkowego oszczędzania na emeryturę w ramach III filara. Oszczędzanie w nich jest jednak możliwe pod warunkiem, że jest się zatrudnionym u pracodawcy prowadzącego taki program. Jak wynika z rejestru prowadzonego przez Komisję Nadzoru Finansowego aktualnie jedynie niewiele ponad 1 tys. pracodawców oferuje swoim pracownikom oszczędzanie w ramach pracowniczych programów emerytalnych. Z kolei liczba oszczędzających w tych programach od kilu lat oscyluje ok. 400 tys. osób. Nie są to dane optymistyczne. Oszczędzanie w PPE, tak samo jak w IKE, czy IKZE nie cieszy się popularnością. Jest to konsekwencją w szczególności braku świadomości społeczeństwa o tym, że na starość otrzymają od ZUS głodową emeryturę, ale też w wielu przypadkach realnym brakiem możliwości odkładania pieniędzy na później.

Jakie są pomysły na to, żeby zachęcić do oszczędzania w pracowniczych programach emerytalnych? Wielu ekspertów wypowiada się za nałożeniem na pracodawców obowiązku tworzenia i prowadzenia pracowniczych programów emerytalnych, a nawet opłacania przez tych pracodawców składek za zatrudnianych pracowników, czy domyślnego przypisywania pracowników do tych programów. Poza tym rozważane jest uproszczenie procedury zakładania tych programów, czy wyeliminowanie z regulacji ich dotyczących takich absurdów jak możliwość jednorazowego wycofania wszystkich zgromadzonych w nich środków po osiągnięciu 60 roku życia, czyli na długo jeszcze przed osiągnięciem wieku emerytalnego. Do czego sprowadzają się te zmiany? Otóż należy przewidywać, że do nałożenia na pracodawców kolejnego obowiązku – tym razem finansowania dodatkowej emerytury swoich pracowników. Jaki będzie tego efekt? Wzrost kosztów pracy, a tym samym zwiększenie zachęt do rozwoju rynku pracy a czarno.

Z toczącej się aktualnie dyskusji o zmianach w polskim systemie emerytalnym można wywieść jeden wniosek – należy spodziewać się, że nasze emerytury, jeśli w ogóle otrzymamy, będą świadczeniem głodowym. Rząd próbuje uwolnić się od odpowiedzialności za ich wysokość postulując upowszechnienie dodatkowego oszczędzania na emeryturę. Znając polskie realia należy uznać, że to upowszechnienie możliwe jest wyłącznie poprzez nałożenie kolejnego obowiązku – obowiązku dodatkowego oszczędzania na emeryturę. Mając przy tym na uwadze brak budżetu na wsparcie finansowe takiego oszczędzania ze strony państwa, jedyną możliwością jego sfinansowania jest obciążenie pracodawców i pracowników kosztami dodatkowych emerytur. Jest to ciekawe rozwiązanie. Czy skuteczne? Przekonamy się, o ile wcześniej nasze oszczędności nie posłużą do zapełnienia wielkiej dziury budżetowej…

Anna Wijkowska
Radca Prawny. Uprzednio pracownik Wydziału Obsługi Prawnej ZUS. Miłośniczka literatury, sportu i kontaktu z naturą. Opiekun działu Pomocy Prawnej Papug.pl
  • Fruit

    Nawet bardzo trudna sprawa. Nawet w swoim otoczeniu znam ludzi, którzy żyją ,,na styk” od miesiąca do miesiąca i nawet na najdrobniejsze przyjemności nie mogą sobie pozwolić.

  • Fruit

    Ciekawa tylko jestem w jakim wieku ludzie obudziliby się aby odkładać pieniądze na emeryturę. Często wydaje się, że mając te 20 czy 30 lat zdecydowanie za wcześnie o myśleniu o końcu kariery, gdy dopiero zaczyna się w nią wkraczać czy rozkręcać. Absolutnie nie jestem zwolenniczką ZUS’u, tylko ciekawa jestem czy i kiedy ludzie zaczęliby myśleć o swojej starości.

  • Anubis

    A kiedyś, kiedyś, za czasów szkoły odmiany Pan się uczył?

  • Anubis

    A kiedyś, kiedyś, za czasów szkoły odmiany Pan się uczył?

  • Nemo

    Wydaje mi się, że „likwidacja ZUS” to taka trochę metafora bo wiadomo, że coś w miejsce ZUS-u musiało by powstać. Chodzi więc raczej o likwidację wszystkiego złego co ZUS uosabia, a więc niegospodarność, duże koszty działalności, olbrzymie wynagrodzenia dyrektorów, gubienie dokumentów itp.

  • szym

    Ale kto może sobie pozwolić na III filar?

    • Kris

      Ano właśnie. Gdyby Polaków stać było na oszczędzanie w III filarze, nikt by się nie martwił niską (głodową) emeryturą od państwa.

      • Fruit

        Nie stać nas, bo m.in taki ZUS sam wydziera nam pieniądze…

  • Amanda

    Emerytura z ZUS to jałmużna, na którą czekają tylko żebracy.

    • Norek

      Czyli 90% społeczeństwa to żebracy. Śmiała teoria.

      • Amanda

        Prawd w oczy kuje.

        • Norek

          Bardziej od prawdy w oczy kłują błędy ortograficzne.

          • Anubis

            Zgodzę się. Ajć! Moje biedne oczyska! Aż chce się rzucić słownikiem…no…albo nie, nie. Książkami się nie rzuca. Szacunek dla książek.

          • Anubis

            Zgodzęsię. Ajć! Moje biedne oczyska! Aż chce się rzucić słownikiem…no…albo nie, nie. Książkami się nie rzuca. Szacunek dla książek.

    • Conor

      …Bo składki na ZUS wcale nie są odkładane z naszej pensji, bo nie stanowią one średnio 1/3 naszych zarobków…

      • Fruit

        Dlatego ja również nie rozumiem tezy mówiącej o tym, że osoba, która czeka na emeryturę jest żebrakiem.

    • Anubis

      Troll. Wstydź się!

      • Amanda

        To samo mówia wam politycy – tylko oni ubieraja to w niby-piękne słówka. I wtedy wam to nie przeszkadza?

        • Lukas

          Niestety pani Amanda ma troche racji. Politycy od dawna mówią że nie ma co liczyć na emerytury z ZUS. Tylko że mówią to trochę delikatniej.

          • Fruit

            Co do kłamstw – zgodzę się, ale nie jestem w stanie przytaknąć na to, że człowiek, który pracował przez większość swojego życia i dokładał się na rzecz państwa jest żebrakiem. On przez wiele lat odprowadzając składki opiekował się państwem, więc teraz rolą i obowiązkiem państwa jest jakakolwiek opieka lub pomoc takiemu człowiekowi. Nic nie może iść tylko i wyłącznie w jedną stronę.

  • Norek

    Niech państwo przestanie pobierać haracz w wysokości 1/3 pensji, to nikt od niego nie będzie wymagać.

    • Karolina Przepiórka

      Dokładnie. Jestem pewna, że nie byłoby ,,burzy” gdyby państwo nie zabierało nam przez około 40 lat ogromnych pieniędzy.

      • szym

        Ale właśnie problem w tym, że nie ma żadnej burzy. Ludzie sobie narzekają pod nosem, ale na tym koniec. Rząd robi z nami co chce, a my na to pozwalamy. Powinniśmy dać rządzącym zdecydowany sygnał, że nie damy się okradać, ale my kładziemy uszy po sobie.

        • Bobi

          Szym, czy Ty czasem nie namawiasz ludzi do wyjścia na ulicę?

          • szym

            Tak, namawiam. Jak inaczej można pokazać, że jako społeczeństwo jesteśmy niezadowoleni z sytuacji w kraju?

          • Bobi

            Jedyny problem to brak przywódcy. Gdyby była jakaś wybitna osoba, godna zaufania, to myślę, że już dawno ludzie wyszli by na ulicę. A tak to nawet Twoje namowy na papugu – nic nie pomogą.

          • Conor

            Chociażby jedna osoba, której się uświadomi taką rzecz to już jest sukces, tym bardziej, że drogą było komentarzowe forum pod jednym z artykułów na papugu, a przyznam, iż jest to jednak dość ciężka droga do dotarcia, do drugiej osoby. W układane nawet jeden najmniejszy puzel ma znaczenie i jest coś wart, tak samo jak ta jedna osoba z jednego postu, której Szym uświadomi, że nie powinno się nic nie robić i przyzwalać milczeniem na obecny stan rzeczy.

  • AAluniaa86

    Dobrze powiedziane, chociaż to smutne…

    • Bobi

      Znam jeszcze smutniejsze rozwinięcie tego skróty – Zakład Utylizacji Starców.

      • Anubis

        A mnie się niesie na język kawał o ZUS’ie, ale jest on tylko dla dorosłych. Nie wiem czy powinienem pisać, ale jest bardzo prawdziwy.

  • AAluniaa86

    Gdyby zus nie zabierał 30% pensji, pewnie więcej osób byłoby stać na samodzielne odkładanie pieniędzy.

  • Gość

    Możemy narzekać, ale wszędzie na świecie istnieje podobny system emerytalny i podobne problemy. Gdzie takiego systemu nie ma, emeryci żyją w nędzy. Niewiele można zdziałać, gdyż lepszego system, na razie, nie wymyślono.

    • Norek

      Owszem, wszędzie jest podobny system, tylko, że lepiej on funkcjonuje. Po pierwsze dlatego, że państwo nie zabiera 30% wynagrodzenia na przyszłą emeryturę, a około 5%. W związku z tym ludzie mają z czego odkładać samodzielnie. Po drugie istnieje bardzo dobrze prosperujące pracownicze systemy emerytalne.

      • szym

        Różnica jest przede wszystkim taka, że w innych państwach, instytucje, które są odpowiednikami, polskiego ZUS, nie generują takich kosztów, jak ten moloch.

        • Fruit

          Średnio to 1/4 naszej pensji, a czasami nawet 1/3. Do tego różnego rodzaju podatki które mamy na drodze niezależnie od tego co kupujemy lub sprzedajemy. Od wszystkiego i na wszystko wyciągają, byle nie na odpoczynek i godne przeżycie na starsze lata.

      • Fruit

        Zgodzę się. Jakby na chwilkę się zatrzymać i zastanowić ile pieniędzy miesięcznie, rocznie, w latach idzie dla ZUS’u, a ile z tego dostaje się emerytury to aż jest przerażające. Fakt faktem, gdyby ta instytucja nie wydzierała nam siłą pieniędzy nawet przy niskiej płacy mielibyśmy na samodzielne odkładanie na jakiś fundusz emerytalny.

  • Norek

    I takie życie prowadzi znaczna część Polaków. I za tą ciężką pracę czeka ich głodowa emerytura. A politycy tylko przerzucają nasze pieniądze i jeszcze bezczelnie twierdzą, że tak naprawdę, to zgromadzone środki naszymi nie są.

    • Lukas

      Pewnie ze nie jest łatwo ale te 50 złotych warto co miesiąc odlożyc, bo na starość moze byc nieciekawie. Ja już wole sobie czegoś odmówić, a te pare złotych odlożyc.

      • Eliza

        Bardzo dobre podejście. Gdyby więcej Polaków tak myślało, problem niskiej emerytury, byłby zdecydowanie mniejszy.

  • szym

    Tak, niech każdy odkłada na siebie, w banku na specjalnym koncie. Wtedy nie będziemy płacić dodatkowych pieniędzy, za obsługę, która i tak często kuleje, jeśli chodzi o ZUS. O dodatkowych zaletach już nawet nie wspomnę, bo chyba są oczywiste.

    • AAluniaa86

      Ale gdyby zlikwidowano ZUS, to przecież bezrobocie w Polsce skoczyłoby o parę punktów procentowych, a na to żaden rząd sobie nie pozwoli…

      • Norek

        Racja. Ciężko by było znaleźć pracę dla tylu pracowników biurowych, którzy największe doświadczenie mają w gubieniu dokumentów.

        • Gość

          Jakoś mi by nie było ich żal. Szczególnie, że jakoś nie mam o nich zbyt dobrego zdania.

  • Kris

    Likwidacja przywilejów emerytalnych, likwidacja KRUS-u, redukcja zatrudnienia w ZUS (dzięki informatyzację i elektronizacji), sprzedaż drogich w utrzymaniu budynków zusowskich – z pewnością poprawiło by tą tragiczną sytuację.

    • szym

      To było by dobre na początek. A potem całkowita likwidacja ZUS-u i indywidualne konta emerytalne.

      • sławek

        Ależ indywidualne konta już mamy w ZUS.
        Zlikwidować ZUS owszem można ale ktoś będzie musiał to wypłacać.
        Czy to nazwiemy ZUS czy SRUS nie ma znaczenia.
        Rozwalają mnie ludzie którzy wymyslają rzeczy już istniejące.

        • szym

          Tak, nasze indywidualne konta, którymi nie możemy zarządzać, a ze znajdującymi się tam pieniędzmi, rząd może robić, co mu się podoba… Pisząc o indywidualnym koncie, mam na myśli takie, które faktycznie będzie należało do tego, kto wpłaca na nie pieniądze.

      • Fruit

        Też jestem za takim rozwiązaniem. Tylko ciekawa jestem kiedy ludzie zaczęliby takie zakładać. Przypuszczam, że czasami takie byłoby założone sporo za późno.

  • AAluniaa86

    ZUS – to wielkie oszustwo. Więcej pieniędzy idzie na wynagrodzenia dla pracowników i utrzymanie ich luksusowych siedzib niż na wypłatę świadczeń. Dlatego nie wyobrażam sobie, że coś w tej sprawie się zmieni, bez radykalnych zmian, czyli np. likwidacja ZUS-u.

    • Norek

      Likwidacja ZUS-u, nie pomoże, gdyż na jego miejsce powstanie kolejny twór, pożerający pieniądze płatników.

      • szym

        Likwidacja ZUS-u, w pewnym momencie będzie nieunikniona. I ten moment zbliża się coraz bardziej.

        • Kris

          Może i tak, ale tak jak napisał Norek, na jego miejsce wskoczy nowy płatnik, bo jednak ktoś musi tymi pieniędzmi i danymi zarządzać. Miejmy tylko nadzieję, że nowa jednostka będzie mniej nieudolna i że jej działanie będzie generować mniejsze koszty niż ZUS.

          • Tomi

            Cytując klasyka: „to ja zawsze będę w d..ę bity?, tak, ale za to zgodnie z zasadami gry!”

          • Adam

            A co to niby za klasyk? jakoś na Mickiewicza mi to nie wygląda.

          • Milosz

            Oj, Adam, coś mi wyglądasz na gimbusa, bo chyba tylko oni nie kojarzą tekstów ze Smolenia:)

  • Karolina Przepiórka

    Jest to straszne, przerażające, że człowiek pracuje większość swojego życia, oddaje sporą cześć pieniędzy na składki, a później nie ma za co normalnie żyć.

  • Karolina Przepiórka

    Emerytura (,,pensja”) jest po prostu niegodna 40 letniej pracy.

    • szym

      Teraz jest „niegodna”, za 30 lat będzie głodowa, lub wcale jej nie będzie.

  • Norek

    Ma Pani szczęście, że stać ją na oszczędzanie. Niestety, większość Polaków, musi się nieźle nagimnastykować, aby przeżyć miesiąc, i odłożenie nawet 50 zł, jest dla nich nierealne.

  • szym

    Prognozy, że na emeryturze będziemy otrzymywać 25% ostatniego wynagrodzenia są bardzo optymistyczne. Bardziej prawdopodobne jest, że cały system niebawem runie. Na co szczerze liczę.

  • Tomi

    Emerytura z zus, to fikcja. Im prędzej to Polacy zrozumieją tym lepiej dla nich.

    • szym

      Myślę, że wielu Polaków to rozumie, ale co ma niby z tym zrobić, skoro z ZUS-u nie można się wypisać i w świetle prawa, pozbawia nas sporej części naszych zarobków.

      • Lukas

        Właśnie, ja chciałbym żeby człowiek mógł sam decydować gdzie chce odkładać swoje pieniadze. To by była dobra opcja.