Różne typu użytkowników Facebooka.
Ilustracja: canstockphoto

Strona główna / Facebookowe przypadki

Facebookowe przypadki

Czym jest facebook, chyba nikomu nie trzeba tłumaczyć. A jeśli komuś trzeba, to pewnie i po wytłumaczeniu nic z tego nie zrozumie. Generalnie sprawa jest dość prosta. Masz profil na facebooku? Jest dobrze. Nie masz? Znaczy, że nie istniejesz.

Ponieważ nie ma sensu zajmować się niebytem, zajmijmy się tymi, którzy znajdują się w gronie facebookowej społeczności. Nie jest przesadą stwierdzenie, że ile osób tyle sposobów prowadzenia profilu na fb, jednak po wnikliwej analizie można wyróżnić kilka, co ciekawszych typów. Oto i one.

Wczasowicz/podróżnik – oznaki życia, w postaci licznych zdjęć, zamieszcza tylko po swych zapierających dech w piersiach podróżach. Zdjęcia na tle piramid, błękitnego morza, na szczycie Giewontu, we włoskiej restauracji, przy fontannie na rynku w Pcimiu Dolnym. Na każdym zdjęciu odpowiednia poza odpowiednio szeroki uśmiech. Wszak świat jest piękny, a on jestem jego królem.

Karierowicz – w przeciwieństwie do większości osób, które pracują aby żyć, on żyje aby pracować i wszyscy na facebooku dobrze o tym wiedzą. Żadna konferencja, spotkanie służbowe, kolacja z klientem, nie odbędzie się bez odpowiedniego wpisu na fb. Zdjęcia w garniturze bądź kostiumie z teczką i odpowiednio wypasioną komórką – dopełniają jego wizerunku profesjonalisty w każdym calu.

Podglądacz – jego profil na fb jest niezwykle ubogi. A to dlatego, że założył go tylko po to, by móc przeglądać profile innych. Koleżanka z pracy, kolega z podstawówki, belfer z ogólniaka, sąsiadka z góry, sąsiad z dołu – każdego można sprawdzić i zależne od tego, co się na jego profilu zobaczy albo go wyśmiać, albo mu zazdrościć. Wszystko to jest jednak lepsze, niż życie własnym nieciekawym życiem.

Rodzic – być może gdzieś, z tyłu głowy kołacze mu się myśl, że to wszystko jest ciekawe tylko dla niego i ewentualnie dla najbliższej rodziny. Ale jeśli nawet, to nie jest to myśl na tyle silna, by powstrzymała go przed publikacją setek zdjęć swej pociechy, bądź też pociech. Córeczka jeszcze w brzuchu, synek zaraz po urodzeniu, pierwszy uśmiech, pierwszy ząbek, pierwszy kroczek. Zdjęcie na trawce, na rowerku, na spacerku, z pieskiem, z kotkiem, w zoo…  Do tego liczne memy ilustrujące jak cudownie być rodzicem. Rodzinnie, słodko i kolorowo, aż do mdłości.

Celebryta – wszystko co robi jest ciekawe i koniecznie trzeba się tym pochwalić na fb. Poranna kawa, pożywne śniadanie, nowa marynarka – intrygujące zdjęcia, dowcipne komentarze. Jeśli w pracy akurat panuje nuda zamieści śmieszny mem o szefie. Po pracy siłownia, ewentualnie jogging, potem wyjście do knajpy z kolegami. A na koniec dnia nigdy nie zapomni powiedzieć wszystkim na fb „dobranoc”.

Dowcipniś – codziennie dostarcza świeżą dawkę dowcipów i memów. Ciężko pracuje by wszyscy jego znajomi mieli dobry humor przez cały dzień. Nie zawsze są to dowcipy wysokich lotów, ale przecież nie jest łatwo przez 365 dni w roku trwać w najwyżej formie.

Filozof – memy ze złotymi myślami i cytaty sławnych (i mniej sławnych) ludzi – o samotności, o przyjaźni, o miłości, o samodoskonaleniu, o kobietach, o mężczyznach. Jeśli chcesz się czegoś dowiedzieć o życiu – śledź jego profil, dowiesz się wszystkiego, a może nawet i więcej.

Polityk – nie potrzebujesz wchodzić na żadne portale informacyjne, jeśli wśród znajomych masz taką osobę. Nie ominie cię żaden news polityczny. Wszystko znajdziesz na jego profilu, oczywiście z odpowiednim komentarzem, a nawet z wypowiedziami ekspertów (mniej lub bardziej znanych). Wszystko dopasowane do głównego nurtu politycznego, którego wyznawcą jest nasz facebookowicz.

Kucharz – gotowanie to jego religia. Od śniadania, po kolację jego życie upływa w kuchni. Na śniadanie zrobi pyszne sandwiche (a nie jakieś oklepane kanapki) lub super odżywczą owsiankę z super zdrowymi owocami, na drugie śniadanie sałatka z łososia i awokado (bardzo prosta – daję słowo), na obiad – zupa z czarnej rzepy i polędwica z pstrąga (nieważne, że pstrąg polędwicy nie posiada) w płatkach migdałów, na kolację cóż, sami wiecie. Do tego oczywiście wszystko okraszone artystycznymi zdjęciami i zapewnianiami, że zajęło mu to tylko chwilę, a wszystkie składniki, na te pyszności na pewno każdy ma w swej lodówce.

Jeśli czytając powyższe słowa uśmiechasz się do siebie, dopasowując swych facebookowych znajomych do opisanych kategorii, przyznaj się też, chociaż sam przed sobą, do której z nich ty należysz. Czy nadal jest ci do śmiechu?

Eliza Jarocińska
Przyrodnik w biurze. Wiecznie wątpiąca poszukiwaczka idei, która w końcu ją uwiedzie. Miłośniczka kryminałów.