Fałszowanie Historii Polski na świecie przez Obce mocarstwa
0 Liked
Ilustracja: canstockphoto

Strona główna / Fałszowanie Historii

Fałszowanie Historii

Jestem typową Polką (dobrze się zrozummy – typową Polką, w żadnym wypadku nie prawdziwą).  Narzekam na pogodę, na sąsiadów, na źle działającą pocztę, opieszały wymiar sprawiedliwości, korupcję w policji, niewiedzę polityków, zbyt wysokie podatki, zbyt niskie wynagrodzenia. Jestem typową Polką. Z lubością narzekam na swój kraj, lecz żadnemu obcokrajowcowi, nie pozwolę powiedzieć na Polskę złego słowa. No dobrze, przeboleć mogę, jeśli w tym co mówi, jest choć trochę racji. Ale, kolokwialnie mówiąc, szlag mnie trafia, gdy ktoś tworzy alternatywną historię.

Niestety, od jakiegoś czasu, można zaobserwować wzmożone działanie na rzecz fałszowania historii II wojny światowej. I to fałszowania, na niekorzyść Polski. Coraz częściej, w zagranicznych mediach przytacza się opowieści o złych Polakach, którzy mordowali Żydów, gwałcili, rabowali, kolaborowali z niemieckim okupantem. O tych wydarzeniach pisze się artykuły, książki, robi filmy. Nikt przy tym nie stara się zachować obiektywizmu i wyraźnie zaznaczyć, że były to sytuacje marginalne. Co gorsze, także polscy twórcy, koniecznie chcą się rozliczyć z trudną historią Polski. To rozliczenie, jednak, ogranicza się zazwyczaj do pokazania naszych przodków w najgorszym świetle. Nie byłoby może w tym nic złego, gdyby te  „dzieła” równoważyły inne, obrazujące bohaterskie czyny polskich żołnierzy oraz ludności cywilnej. Niestety tego typu publikacje, w naszym kraju, to wyjątkowo rzadkie zjawisko. Z tego też powodu, większość osób, słabo znających historię wyrabia sobie negatywne zdanie o Polsce. Wybiórczość przedstawianych sytuacji zaś można z pewnością nazwać fałszowaniem historii. Co gorsze, bardzo trudno bronić się przed takim pomówieniami. Można oczywiście prostować wszystkie kłamliwe wypowiedzi, można żądać za nie przeprosin. Jednak z doświadczenia wiemy, że niewiele to daje. Takie działanie też w niewielkim stopniu, wpływają na opinię o naszym kraju, na arenie międzynarodowej. W związku z tym zostaje zastosować starą, dobrą metodę. Brzmi ona: „najlepszą obroną jest atak”. Pora więc przypomnieć wszystkim krajom, które nas oczerniają ich „chlubną” historię.

Zacznijmy od Stanów Zjednoczonych Ameryki. W roku 1939 rząd USA nie przyjął statku „St. Louis” z 938 uciekinierami z Niemiec. Prezydent USA – Roosevelt – odmówił ich przyjęcia w trybie nadzwyczajnym. Tryb ten był konieczny, gdyż wyczerpany już został limit przyjęć imigrantów z Niemiec i Austrii na ten rok. Tą jedną decyzją Roosevelt, na większość pasażerów luksusowego statku, wydał wyrok śmierci. Żydzi musieli wrócić do Europy. Tylko 278 pasażerów „St. Louis” przeżyło holokaust.

Francji należy przypomnieć, jak to dzielnie „pomogła” Polsce, w momencie gdy została  zaatakowana przez Niemców. Pierwsze dni konfliktu, były kluczowe dla odparcia niemieckiego ataku. Niestety Francuzom nie śpieszyło się i dopiero w drugiej połowie września osiągnęli zdolność bojową. Na nic więc zdały się wszelkie pakty, które podpisywała strona polska i francuska, na nic sojusze i obietnice pomocy. A czy ktoś jeszcze pamięta, że podczas II wojny światowej istniał taki twór jak Francja Vichy? Było to państwo, które powstało po upadku III Republiki Francuskiej. Rząd Vichy nie tylko pozwalał Niemcom na bezproblemowe działanie, on się w to działanie angażował. Kolaboracja z okupantem nie była wtedy niczym niewłaściwym, wprost przeciwnie była, jak najbardziej wskazana.

Wielka Brytania, niech sobie przypomni, jak razem z Francją, wypowiedziała Niemcom wojnę, a następnie z założonymi rękami czekała na rozwój wypadków. Zrezygnowała z działań powietrznych na froncie zachodnim, i tym samym przypieczętował los nie tylko Polski, ale całej Europy. Jak pamiętamy, przez 6 kolejnych lat, Europa spłynęła krwią milinów ofiar. Obarczenie winą za nieudaną operację Garden Market generała Sosabowskiego, to kolejna czarna karta w historii Wielkiej Brytanii. Górę nad uczciwości wzięła wtedy polityka. Nie pierwszy i nie ostatni raz.

Rosji, powinniśmy podziękować, nie tylko za „wyzwolenie” w 1945, ale przede wszystkim, za 17 września 1939. To wtedy wojska rosyjskie wkroczyły na terytorium polski, bez wypowiedzenia nam wojny. O Katyniu już nie wspomnę, bo ten temat, jest ostatnio na topie.

I na koniec Niemcy. To straszne, ale zaledwie 71 lat po zakończeniu II wojny światowej należy przypominać, że to właśnie Niemcy byli agresorami. To państwo niemieckie zaatakowało najpierw Polskę, a potem resztę Europy. To Niemcy budowali obozy koncentracyjne, które były fabrykami śmierci. To oni mordowali, gwałcili, kradli. To Niemcy zniszczyli polską (i nie tylko) gospodarkę, wywieźli najcenniejsze dzieła sztuki, wymordowali polską inteligencję. Niemcy – nie naziści. Bo ostatnio coraz częściej obarcza się winą za wybuch wojny „nazistów”, pomijając zupełnie ich narodowość. Naziści nie przylecieli z kosmosu, to byli Niemcy. Pamiętajmy o tym.

Żyjemy w wolnym świecie. Nie pozwólmy sobie by ta wolność nas rozleniwiła. Musimy stać na straży dobrego imienia Polski. Każde państwo ma czarne karty w swej historii. Pamiętajmy o nich, lecz przede wszystkim pamiętajmy o tym…

Polska była jedynym krajem okupowanym przez Niemców, w którym za pomoc Żydom groziła kara śmierci. Mimo to, to właśnie Polaków jest najwięcej wśród osób uhonorowanych odznaczeniem „Sprawiedliwy wśród Narodów Świata”.

Eliza Jarocińska
Przyrodnik w biurze. Wiecznie wątpiąca poszukiwaczka idei, która w końcu ją uwiedzie. Miłośniczka kryminałów.
  • Panna Wyklęta

    Polacy święci w czasie wojny nie byli. Też atakowali, okaleczali, zabijali… by bronić siebie, swoich bliskich i swojej Ojczyzny, którą „chwilę wcześniej” odzyskali. Ale nic pod względem historii tej wojny nie boli bardziej, niż określenie „polskie obozy śmierci”. Polacy ginęli w tych obozach tak samo jak ludzie innych nacji, które nie pasowały do wizji nazistowskiego świata. Ktoś kiedyś stwierdził, że jeśli obozy śmierci były polskie, to czemu personel był niemiecki?

  • Tomasz

    Nie wolno milczeć w takiej sytuacji, ani być obojętnym, bo jedno i drugie to przyzwolenie na szerzenie się takich obrzydliwych przekłamań. Już nie chodzi o tezy (jakie czytałem wcześniej w komentarzach, że Polacy przecież nie są święci, że nagle mamy ból w środku ciężkości), ale o sam szacunek dla ludzi, którzy budowali to, po czym teraz swobodnie chodzimy. Zwykły, ludzki szacunek!

  • Tomasz

    Jestem pewien, że całokształt wypowiedzi z intonacją głosową i widoczną mimiką twarzy mógłby więcej zdziałać niż czarno-biała wypowiedź pisemna.

  • Tomasz

    Fajna wypowiedź. Muszę się zdecydowanie bardziej w to zagłębić.

  • Tomasz

    To prowokacja, prawda?

  • szym

    Dawno się tak nie uśmiałem. Próbować dorównać to mogą Amerykanie i Niemcy nam. I tak im się to nie uda. Dwa najbardziej zakłamane narody świata, które roszczą sobie prawo, to posiadania patentu na prawdę.

  • AAluniaa86

    Tak naprawdę, każda władza, „dopasowuje” historię do swoich potrzeb. Smutne ale prawdziwe.

  • szym

    Gdzie tu widzisz cierpiętniczą retorykę? Suche fakty, bez wielkich emocji. Nie podoba ci się nasz naród, zawsze możesz stąd wyjechać. Nikt cię tu na siłę nie trzyma.

  • Eliza

    Nie jest to do końca, prawda, że dzieje się to tylko kilka tysięcy km od nas. Bo i nasi niektórzy dziennikarze, czy pisarze wykazują dziwne zaniki pamięci. Denerwować się bardzo może faktycznie sensu nie ma, ale trzeba być wyczulonym na takie tematy i reagować stanowczo i szybko.

    • Tomasz

      Dlatego ja od razu reaguję. Może nie zbiera się we mnie tyle co w Anubisie, ale jak nadarza się okazja – nie zostawiam tematu luzem. Za bardzo szanuję naszą historię abym mógł teraz w stosunku do niej być obojętnym.

  • Norek

    To prawda, działania naszego rządu, wyglądają, jakby miały na celu zniszczenie naszego Państwa. Dlatego, to nas, obywatelach, leży poniekąd odpowiedzialność, za to co jest w granicach naszych możliwości. A z pewnością pamięć o historii, do takich rzeczy należy.

    • Tomasz

      Podpisuję się rękami i nogami! Co do historii i współczesnych Polaków, nie jestem w stanie zrozumieć jak niektórzy godzą się na niszczenie naszego państwa oraz historii. Albo ci ludzie cierpią na skrajną obojętność albo nie mają żadnej wiedzy, a historia jest im obca.

  • Anubis

    Nie ma świętego narodu. Nawet ten najbardziej wierzący, czy katolicki nigdy nie zaliczy się do grona idealnych, cudownych czy świętych. Chodzi tu o sam fakt przekręcania faktów o 180 stopni. Nikt nie wynosi Polaków na piedestały, nie wybiela, bo i u nas bywały czarne owce, ale jeżeli ktoś próbuje wcisnąć wspomniane wyżej brednie i oszczerstwa to wszystko się we mnie gotuje.

    • Kris

      Jak to nie ma świętego narodu? Pogadaj o tym, z jakimś Żydem. Z pewnością cię w tym względzie uświadomi.

  • Eliza

    No chyba jednak, nie dajemy sobą pomiatać. Walczymy z tymi kłamstwami w każdy możliwy sposób. Jest na przykład taka organizacja jak Reduta Dobrego Imienia, która na każde takie kłamstwo reaguje ostro i zdecydowanie. Polacy to dumny naród i nie dadzą sobą poniewierać.

  • Anubis

    … ,,Jak zwał, tak zwał”. Konkluzja jest jasna.

  • Róża

    Drogi Inny, nikt nie pisze, że nasz naród jest nie wiadomo jak wspaniały, że jesteśmy wyjątkowo dobrzy, ale tutaj bardziej buntujemy się za krzywdzenie ludzi, którzy ponieśli śmierć. Niektórzy bohaterską, inni w męczarniach. Chodzi o ich honor. Jak można słuchać, że ludzie walczący za ojczyznę, za rodzinę, za wolność sami rozpętali piekło?

  • Jul

    Z natury nie zwykłam używać ,,mocniejszych” lub ,,mocnych słów”.

    • Anubis

      ,,Jak zwał, tak zwał”. Konkluzja jest jasna.

  • Kris

    Może i ciekawa opinia, ale trudna do przebrnięcia. Bez ładu i składu, czyta się fatalnie.

  • Tomi

    Wydaje mi się, że nasz kraj boryka się z większymi problemami niż fałszowanie historii i nie ma się co tak ekscytować, tym, że jakiś niedouczony Amerykanin, ma zafałszowany obraz.

    • AAluniaa86

      Tomi, oczywiście, że nasz kraj boryka się z większymi problemami, ale zapominanie o naszej historii i pozwalanie na jej zakłamywanie, zniszczy nasz naród szybciej niż kiepsko zarządzana gospodarka.

      • Anubis

        Sęk w tym, że od jednego nieudoczonego Amerykanina do drugiego nieudoczonego Amerykanina, a od drugiego nieudoczonego Amerykanina do (…) I tworzy się tak zwany głuchy telefon.

    • norek

      Nie możemy zapominać o przeszłości, a już na pewno nie możemy pozwolić, by ją zakłamywano. Bo nie chodzi tu o jakiegoś niedouczonego Amerykanina, ale wizerunek Polski na świecie, a przyznasz, że ten jest ważny w aktualnej polityce.

      • AAluniaa86

        A tak w ogóle, to nie tylko Amerykanie zakłamują naszą historię. Nie zapominajmy, że robią to także Włosi, no i Niemcy. Czyli wszystkie te państwa, którym zależy, aby prawda o II wojnie światowej, została rozmyta.

    • Anubis

      …Sęk w tym, że od jednego nieudoczonego Amerykanina do drugiego nieudoczonego
      Amerykanina, a od drugiego nieudoczonego Amerykanina do (…) I tworzy się tak
      zwany głuchy telefon.

  • Anubis

    Jakbym dorwał takiego ,,historiotwórcę” to bym chyba go roztrzaskał bez zastanowienia. Normalnie aż się we mnie zagotowało.

  • Róża

    Nóż mi się w kieszeni otwiera, gdy czytam lub słyszę o takich rzeczach tym bardziej
    gdy mam przed oczami krwawe obrazy z opowieści mojej kochanej Babci. Ona i inni ludzie, którzy przeszli taką tragedię na własnej skórze zasługują na głoszenie prawdy i tępienia tych ohydnych prób zmienienia historii!

  • Jul

    Mnie również strasznie denerwują wręcz przekręcone o sto osiemdziesiąt stopni historie o Polkach i o Żydach, o mordowaniu. Chyba nie może nic bardziej wręcz obraźliwego tudzież po prostu przykrego. Zastanawia mnie to, czy wywodzi się z ludzkiej niewiedzy, chęci zrobienia wokół czegoś szumu, czy tylko zwykłej bezczelności. A może to tylko najgorszy rodzaj nudy przepleciony z chęcią mówienia na zasadzie mówienia bez żadnego zastanowienia?
    Owszem, sama nie raz narzekam na rząd, na służbę zdrowia, na bardzo wysokie podatki, na kolejne ustawy, które wpływają na mój odbiór bardzo negatywnie, ale nie jestem w stanie przystać na fałszowanie historii w moim kraju.

    • AAluniaa86

      Nazwanie fałszowanie naszej historii czymś „przykrym”, to niepotrzebny eufemizm. Co do tego, jaka jest tego przyczyny, to tylko wśród zwykłych ludzi, można doszukiwać się niewiedzy, czy bezczelności. Osoby, które kształtują taką wizję świata i wciskają ją innym (dziennikarze, politycy) robią, to z premedytacją, aby zdyskredytować Polskę i wybielić inne kraje.

      • Jul

        Mnie jednak to słowo tu pasuje, bo fakt fałszowania historii jest nie tyle co kolokwialnie mówiąc denerwujący, ale również w jakim stopniu kłujący, bolesny. Dodatkowo zawsze jakaś przekręcona historia znajdzie gdzieś miejsce na zakorzenienie się. Wówczas podlewana przez innych rozrasta się, a to jest dla nas krzywdzące.