Insekty
0 Liked
Ilustracja: canstockphoto

Strona główna / Insekty

Insekty

Jakiś czas temu spostrzegłem w domu kilka Insektów. Wcześniej byłem raczej sceptycznie do nich nastawiony, ale tym razem postanowiłem je zatrzymać. Nie mam dzieci i czasami jest mi troszeczkę smutno.

Zamówiłem podręczniki oraz specjalną karmę, którą rozsypałem po całym domu. Czułem, że nowi goście mogą się do czegoś przydać chociaż nie potrafiłem precyzyjnie określić do czego. Z każdym dniem było ich coraz więcej a ja punktualnie – jak w niemieckim zegarku – zapewniałem im karmę. Czułem, że coś jest nie tak, lecz nie potrafiłem przestać tego robić. Przecież możemy żyć obok siebie – myślałem. Nie mogłem być zimny, nieczuły, obojętny. Miały u mnie naprawdę przyzwoite warunki. Zdawałem sobie sprawę, że są inne więc zachowują się nieco inaczej. Strasznie chciałem poznać ich obyczaje. Dyskretnie liczyłem, że gdy będę stary to one będą na mnie ciężko pracować i okazywać mi należny szacunek.

W pewnym momencie Insekty całkowicie opanowały mój dom. Nie pomagało zamykanie drzwi ani uszczelnianie okien tym bardziej, że stale sowicie je karmiłem. Dodatkowo bardzo szybko się mnożyły. Zachowywały się niesfornie i właściwie nie okazywały wdzięczności. Było ich już naprawdę dużo i były wszędzie. Nie potrafię opisać słowami ile ich było… Zacząłem się bać.

Postanowiłem poprosić sąsiadów by przyjęli część do siebie i regularnie karmili. Chciałem żeby nauczyli się z nimi żyć. Przekonywałem, że to ich ubogaci i na starość otrzymają od nich wsparcie. Nie zgodzili się.

Zagroziłem, że muszą je przyjąć i dokarmiać ponieważ żyjemy w jednym bloku a ja już nie daję rady sam. Jeżeli nie chcą ich przyjmować to przynajmniej muszą się zacząć dorzucać do karmy. Nie zgodzili się.

Byłem bardzo zły na tych paskudnych sąsiadów. Na ich brak lojalności i całkowity brak zrozumienia. Czułem, że jestem Ponad-nimi. Problem tkwił w tym, że nie potrafiłem podjąć żadnej męskiej decyzji a już tym bardziej wdrożyć czegokolwiek w życie.

Pewnej nocy Insekty weszły do mych oczu, uszu i gardła. Umarłem.

@@@

Tu gdzie teraz jestem jest gorąco. Doświadczam tu stale wielu nieprzyjemności. Przełożeni bardzo źle mnie traktują i jestem obiektem ciągłych drwin. Internet działa wolno. Jestem nieszczęśliwy.

Wciąż jestem wściekły na sąsiadów bo to oni są winni. Nigdy nie doczekałem się przeprosin. Jestem bardzo tolerancyjny i uważam się za intelektualistę. Gardzę nieczułymi ludźmi, którzy niczego nie rozumieją.

Mój blok został ogrodzony a później rozebrany.

@@@

Ostatnio znalazłem ciekawy artykuł. Przynajmniej wiem, że nie będę tu zawsze sam.

http://swiat.newsweek.pl/angela-merkel-250-tys-euro-za-uchodzce-to-nie-kara,artykuly,385142,1.html

Cezary Graf
Prawnik. Inwestor. Miłośnik jogi i boksu. Opiekun działów Nieruchomości i Inwestycje Papug.pl
  • Piotr

    Daj palec, a wezmą całą rękę. A artykuł- dobry, dla konesera, ze szczyptą czarnego humoru.

  • Milena

    Nawet taki ,,insekt” czuje. Niezależnie od tego kim lub czym (jako zwierze, owad) jest. Tak samo jest z ludźmi. Przeraża mnie wszechobecna znieczulica oraz brak empatii. Nigdy do mnie nie docierało jak człowiek człowiekowi (niezależnie od kultury) jest w stanie zrobić krzywdę. Dlaczego ludzie nie myślą na zasadzie ,, co ja bym czuł? „, ,,czy by mnie to bolało, skrzywdziło?” , ,,czy sprawi to przykrość?”

    • Tomi

      Bardzo piękne to Pani napisała. Powinna Pani przemówić w ten sposób do uchodźców-terrorystów. Uzmysłowić im, że podkładanie bomb jest mało empatycznym zajęciem, że strzelanie do bezbronnych ludzi jest znieczulicą.

      • Milena

        Dziękuję
        pięknie. Ale zupełnie nie rozumiem funkcjonowania i schematu bycia niektórych
        ludzi. Jak można mieć taką mentalność i zabierać komuś to, co najcenniejsze,
        czyli życie? Jak ci ludzie mogą ? Czemu nie są w stanie uświadomić sobie, że
        druga osoba też żyje, też czuje, też je, śpi. Gdybym tylko mogła i potrafiła im
        przemówić…

        • AAluniaa86

          Pani Mileno, największy problem, to uzmysłowić sobie, że na tym świecie, są osoby o bardzo różnych poglądach, zupełnie odmiennych od naszych poglądów. I w związku z tym, patrząc na osoby obce nam kulturowo, trzeba przede wszystkim to mieć na względzie. Inaczej każde rozważanie na temat ich zachowań, będzie obarczone błędem. Pani właśnie ten błąd popełnia. Niech Pani poczyta, jak muzułmanie wychowują dzieci, jakie jest poczucie honoru, itp., może wtedy Pani zrozumie, że dla nich liczy się coś innego niż dobre samopoczucie niewiernego.

  • Tomi

    Powinno się ten artykuł przetłumaczyć na niemiecki i wysłać do Angeli:) Może coś by w końcu do niej dotarło.

  • Zosia

    Artykuł błyskotliwy, trudny temat, podany w przystępny sposób, z dużą dawką czarnego humoru. Ale jednak, czuję pewien niesmak… chociaż nie jestem za przyjmowaniem uchodźców, to jednak porównanie ich do insektów jest trochę nie na miejscu.

  • Michał

    Czy Pani naprawdę nie widzi problemu? Owszem, ludziom należy okazywać empatię, ale nie takim, którzy myślą głównie o tym, jak zniszczyć naszą kulturę. Przecież to jest ich cel. My im chleb i pracę, a oni nam bomby i terroryzm. Ten artykuł to świetnie obrazuje, ale widzę, że nie każdy jest w stanie to zrozumieć.

    • Tomasz

      Zgadzam się. Tutaj nawet przy okazaniu litości, troski czy empatii możemy spodziewać się bomby w podziękowaniu. Nie miałbym osobiście nic przeciwko, gdyby to była inna kultura. Ba, nawet wtedy sam miałbym odruch współczucia, ale nie w sytuacji, kiedy tacy ,,przecież też ludzie” są zagrożeniem dla mnie, dla mojej rodziny, kraju oraz kultury.

      • Nomi

        W końcu jakieś wyważone opinie. Nie entuzjastyczne i bezmyślne „przyjmijmy wszystkich”, nie agresywne „wynocha stąd” tylko rozsądne przedstawienie sprawy. Uchodźcy przez swój fanatyzm religijny zagrażają naszej kulturze, naszym rodzinom, naszemu bezpieczeństwu. Dlatego cieszy mnie, że ostatnio Prezes Kaczyński wyraźnie powiedział, że Polska uchodźców nie przyjmie. Taka jest wola narodu i dobrze, że rząd w końcu wsłuchuje się w głos swoich wyborców.

        • Tomasz

          Nie głosowałem na tę partię, nie miałem swoich indywidualnych powodów aby ją popierać, często łapałem się za głowę patrząc na ich poczynania, ale cieszy mnie fakt, że władze nie chcą wpuścić uchodźców. Jestem w stanie dać ukłon.

  • Jul

    A propos insektów-idealnie pasuje tu powiedzenie (a jakże trafne): daj palec, wezmą całą dłoń.