Ilustracja: dollarphotoclub

Strona główna / Kasjer nie przyjął karty płatniczej

Kasjer nie przyjął karty płatniczej

Mąż pożyczył ci kartę płatniczą, żebyś mogła na spokojnie zrobić zakupy? Siostra nie mogła osobiście zwrócić sukienki, pożyczyła Ci kartę i prosiła o wyręczenie jej? Nic z tego – obecność właściciela karty płatniczej okaże się niezbędna przy kasie.

Fora internetowe wrą od komentarzy na temat „niekompetentnych” pracowników sklepów, którzy odmawiają dokonania transakcji z powodu posługiwania się przez klienta kartą bliskiej osoby. Sprawa budzi dużo emocji – nie dość, że w ostatniej chwili dowiadujemy się, że nie możemy kupić upatrzonego towaru, to na dodatek jakiś – często młodszy – kasjer, zamiast fachowej obsługi, podważa wśród stojących za nami w kolejce ludzi, naszą wiarygodność i uczciwość.

Kasjerzy często spotykają się ze złością ze strony klientów, po zwróceniu im uwagi, że mają niepodpisaną kartę i proszą o dowód osobisty, lub że płacą nie swoją kartą. Niezrozumienie lub nieznajomość przyczyn takiego ich zachowania może sprawić, że klient poczuje się niesłusznie potraktowany.

Tymczasem ta właśnie procedura może paradoksalnie ochronić nasze pieniądze przed zniknięciem z konta, gdy sami będziemy mieć problem ze skradzioną kartą i ktoś inny będzie chciał jej użyć przy zakupie.

Niezależnie od tego, do którego banku należymy, lektura jego regulaminu zawsze wyjaśni nam, że karta płatnicza jest własnością banku (wystawcy karty), a osoba, na którą karta jest wystawiona jest jedyną, która może się nią posługiwać.

Co więc zgodnie z prawem może zrobić kasjer? Jeśli karta jest niepodpisana, kasjer ma prawo poprosić o okazanie dokumentu tożsamości. Nie należy mylić tego z prawem do legitymowania – klient może oczywiście odmówić okazania dokumentu, ryzykując niezgodą na dokonanie transakcji.

Nie każdy kasjer jest aż tak nadgorliwy? Cóż, w świetle prawa, każdy kasjer powinien odmówić przyjęcia karty w takiej sytuacji. Co więcej – jeśli będzie podejrzewał, że karta pochodzi z kradzieży – powinien wezwać policję, zawiadomić bank i… zatrzymać kartę (choć tu potrzebne jest pokwitowanie).

Nieżyciowe prawo? Tak czy inaczej obowiązuje i jego nieznajomość może nieść ze sobą nieprzyjemne zaskoczenia.

Agata Jagielska
Dziennikarka z zainteresowaniem obserwująca aktualne wydarzenia. Związana z mediami elektronicznymi i blogosferą.
  • Sara Duszyńska

    Mnie to w ogóle nie przeszkadza. Nie miałabym problemu, żeby podejść do bankomatu i wypłacić gotówkę. To mała cena za bezpieczeństwo naszych kont 😉

  • Marek Błazenkowski

    Jakbym miał taką sytuację i byłbym sprzedawcą poprosiłbym klienta o pobranie gotówki z bankomatu i uiszczenie płatności gotówką.

    • Jul

      Zgadzam się, ale mam dwa ,,ale”… 🙂
      1. O ile jest w pobliżu bankomat…
      2. Ja osobiście będąc kasjerką ,,przymknęłabym” oko w sytuacji, jeżeli na karcie widniałoby takie samo nazwisko.