Kolejne ułatwienia dla mobilnych studentów zagranicznych
Ilustracja: canstockphoto

Strona główna / Kolejne ułatwienia dla studentów zagranicznych 

Kolejne ułatwienia dla studentów zagranicznych 

Uznawalność wykształcenia cudzoziemców regulują umowy międzynarodowe między Polską a innymi państwami. Jeśli Polska nie podpisała z danym krajem takich umów, dokumenty poświadczające poziom wykształcenia podlegają nostryfikacji.

Już przed 1989 rokiem w Polsce kwitła wymiana studencka oparta o różne umowy międzynarodowe, m.in. umowę o wymianie studentów z innymi krajami socjalistycznymi. Zagraniczni studenci przyjeżdżali głównie z Korei Północnej, Wietnamu, a także z państw afrykańskich.

W 2013 roku udział studentów zagranicznych w Polsce wyniósł 1,74 % wszystkich studentów (a dokładnie 29 172 osób ze 142 krajów ).  Najwięcej studentów przyjeżdża z Ukrainy i Białorusi, następnie z Norwegii, Hiszpanii i Szwecji. Najliczniejszą grupą są studenci kierunków społecznych (43%, głównie ekonomia) oraz medycznych (29%).

Liczba studentów zagranicznych powoli, ale stale rośnie. Żeby studentom łatwiej było kontynuować wykształcenie w Polsce oraz żeby pracodawcy mogli uznać ich kwalifikacje zdobyte w kraju pochodzenia,  zostały wprowadzone pewne ułatwienia w procedurze uznawalności wykształcenia.

Według opublikowanego we wrześniu rozporządzenie Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego – uczelnia będzie mogła uznać kompetencje i wykształcenie cudzoziemca na podstawie różnych zaświadczeń (np. indeksu, potwierdzenia odbycia staży i praktyk itp.), nawet jeśli cudzoziemiec nie przedstawi dokumentów ukończenia studiów. To bardzo ważne dla osób, które otrzymały wykształcenie wyższe, a sytuacja polityczna w ich kraju nie pozwala im dokończyć formalności związanych z uzyskaniem dyplomu lub – np. w wyniku ucieczki z kraju pochodzenia – taki dokument został zniszczony.

Taki student/absolwent powinien zgłosić się do jednostki organizacyjnej uczelni zajmującej się daną dziedziną. Po analizie wszystkich zebranych dokumentów jednostka będzie mogła przeprowadzić dodatkowe egzaminy, jeśli będzie miała wątpliwości np. związane z różnicami programowymi. Na koniec procedury uczelnia wydaje poświadczenie o ukończeniu przez daną osobę studiów na danym kierunku. I tak wniosek studenta spełniający wymagania formalne zostaje rozpatrzony w ciągu 90 dni od daty złożenia.

Rozporządzenie weszło w życie w październiku 2015 i jest jedną z kilku nowych regulacji dotyczących obsługi zagranicznych studentów.

Z kolei jeśli chodzi o uznawanie polskich dyplomów za granicą, sprawa nie jest taka prosta. Mimo że międzynarodowe uznawanie wykształcenia ma ogromne znaczenie dla mobilności studentów, sama przynależność państwa do Unii Europejskiej nie skutkuje automatycznym uznaniem dyplomów akademickich uzyskanych w kraju członkowskim. Więcej informacji na temat tego, gdzie i jak nasz dyplom może zostać potwierdzony na terenie innego państwa można uzyskać w ośrodkach ENIC/ NARIC (European Network of Information Centres/National Academic Recognition Information Centres) http://www.enic-naric.net/

Agata Jagielska
Dziennikarka z zainteresowaniem obserwująca aktualne wydarzenia. Związana z mediami elektronicznymi i blogosferą.
  • Tomi

    To, że spora liczba osób, po studiach nie pracuje w wyuczonym zawodzie, jest spowodowane także tym, że wybierają kierunek studiów na chybił-trafił (w końcu, który 19-latek, tak naprawdę wie, co chce w życiu robić) i dopiero później dociera do nich, że to nie dla nich.

  • Karolina Przepiórka

    Ciekawi mnie co będzie dalej przy obecnej sytuacji w Unii Europejskiej. Obawiam się, że państwa honorujące dyplomy mogą się z biegiem czasu pozmieniać.

    • Tomi

      Obawiam się, że to które państwa honorują dyplomy, a które nie, będzie najmniejszym problemem ludzi, po rozpadzie Unii.

  • Laura

    Ja jeżeli miałabym taką możliwość (a nie wiem gdzie mnie dalej los poniesie) chętnie bym z takiego rozwiązania skorzystała. Tym bardziej, że nie mam nikogo blisko siebie, więc jedynie mogłabym tęsknić tylko za samym miejscem.

  • Rosalies

    Nie rozumiem. Po co szukać dziury w całym? Jest jakaś nowa możliwość (może faktycznie – problemem jest uznawanie polskich dyplomów za granicą), ale jednak inne aspekty mogą powiązać ścieżki ułatwiające pomiędzy krajami. Dajmy temu szansę.

    • Anonim

      Tak, narzekamy i szukamy dziury w całym, ponieważ ta dziura jest całkiem spora i przez nią nie jeden Polak będzie się potykał i wywracał. Co śmieszniejsze (o ironio) cudzoziemiec o naszą dziurę się nie potknie, bowiem u nich honorowane są dyplomy, więc jest to magiczna, znikająca i pojawiająca się dziura.

  • Anubis

    Lepiej
    wyprowadzić się z kraju, zrobić tam dyplom i tam pracować. Płaca większa,
    warunki lepsze, bez obawy, że Polandia dyplomu nie uzna.

  • Anubis

    Nie będzie tak, bo rząd wie jak jest i będzie trzymać nas tu na siłę. Gdy będą honorowane za granicą dużo młodych ludzi opuści ciemnogród.

  • Milena

    Bardzo dobra opcja poza jednym faktem, a mianowicie honorowaniem dyplomów w naszym kraju. Po co sobie i innym tak utrudniać? Coś tu jest nie tak. Dostaje się szanse na dobre, a nawet bardzo dobre wykształcenie, ale uznanie dyplomu może być niemożliwe.

  • AAluniaa86

    Widzę, że wszyscy się oburzają, a moim zdaniem, troszkę na wyrost. Przecież to dobrze, że wykształcone osoby będą mieć łatwiej przy uznawaniu ich dyplomu przez nasze państwo. Skoro chcą tu pracować, jako specjaliści – to przecież to będzie korzystne dla naszej gospodarki. Bardziej bym się bała ludzi niewykształcony.

    • Tomi

      Aaluniaa86, dla naszej gospodarki jeszcze lepiej by było, gdyby nasi polscy specjaliści, najczęściej wykształceni za pieniądza podatnika, zostawali w Polsce, a nie jechali „za chlebem”.

    • Tomasz

      Tylko gorzej jest z naszymi, polskimi dyplomami…

  • Jul

    Dobra opcja dla studentów, którzy mieliby w planach zmianę kraju, bo w Polsce trudno o akceptację takiego dyplomu. Zgadzam się z Tomim – niestety samopoczucie swoich rodaków (nie wiedząc dlaczego) schodzi na dalszy plan.

  • Tomi

    Obserwuję ostatnio bardzo ciekawy trend – Polska robi wszystko, by wszelkiego rodzaju cudzoziemcom, łatwiej było u nas o pracę, o wykształcenie, by dobrze się tu czuli. Natomiast coraz mniej dba się o samopoczucie Polaków.

  • Róża

    ,,Z kolei jeśli chodzi o uznawanie polskich dyplomów za granicą, sprawa nie jest taka prosta” – niestety nie może być i przypuszczam, że prędko nie będzie, bowiem stracą na tym polskie uczelnie. Niewygodne.

    • Karolina Przepiórka

      Mam złe przeczucia, że problem z uznawaniem dyplomów również będzie w innych państwach. Kwestia czasu i kolejnych reform Unijnych.

  • Kris

    Ciekawy artykuł, ale najciekawszy jest ostatni akapit. Wynika z niego, że choć Polska stara się w znacznym stopniu ułatwić zagranicznym studentom naukę u nas oraz uznawanie dyplomów zagranicznym absolwentom, to niestety w drugą stronę to nie działa. Jak zwykle – my się starami, a inne państwa mają nas w nosie. Przykre.

    • Tomasz

      Dokładnie takie same są moje odczucia. Szkoda, że to nie idzie w dwie strony.

      • Karolina Przepiórka

        Przykre. Niestety. Jesteśmy bardzo często w tyle za innymi państwami. Pomimo tego, że sporo rzeczy kierunkuje się na zasadę ,,przedobrzenia” nie wychodzi z tego nic pomocnego. Spójrzmy chociaż na system edukacyjny idąc od podstawówki aż po liceum. Rozumiem, że wiedza ogólna jest potrzebna, ale na Boga, powinna być selekcja rzeczy ważnych i ważniejszych. Uczeń powinien poznawać gospodarkę, jej działanie, jej funkcjonowanie, a nie uczyć się jaki procent buraków cukrowych sadzi się w poszczególnych rejonach Polski. Zamiast skupiać się na pierwotniakach, nazwach małych organizmów dobrze byłoby gdyby młody człowiek zaczął poznawać dokładne funkcjonowanie swojego organizmu. Zapytajmy ucznia w liceum po jakie funkcje ma śledziona, jakie witamy się nawzajem wypierają, jakie pierwiastki wchłaniają się przy jakich witaminach, jakie badania profilaktyczne i co ile powinno się wykonywać lub chociażby o finanse na świecie. Zamiast tej wiedzy uczeń opowie o (wykutej na pamięć) rzecze w Afryce, opowie o hodowlach w Europie i poda nazwy małych żyjątek…