kto reguluje handel bronia
0 Liked
Ilustracja: canstockphoto

Strona główna / Handel bronią – czy ktoś to reguluje?

Handel bronią – czy ktoś to reguluje?

Jeden z ważnych kierunków transportu nielegalnej broni wiedzie niestety przez Polskę. Konflikt zbrojny na Ukrainie, jak każdy konflikt zbrojny, sprawia, że za naszą wschodnią granicą dużo mniej kontrolowany jest dostęp do broni i materiałów wybuchowych. Znawcy tematu twierdzą, że najłatwiej jest kupić broń również na terenach Czech, Słowacji, Bałkanów…

Polski Kodeks Karny przewiduje do 10 lat pozbawienia wolności za nielegalne wyrabianie i handel bronią oraz 6 lat i 8 miesięcy za jej nielegalne posiadanie. Według statystyk publikowanych przez Policję aktualnie stwierdzonych przestępstw związanych z nielegalną bronią jest dużo mniej niż 10 lat temu, choć w 2014 roku ich liczba wzrosła do 88 w porównaniu z rokiem poprzednim, kiedy odnotowano 58 takich sytuacji.

Nowe głośne doniesienia o zatrzymaniu kolejnych handlarzy poddają w wątpliwość skuteczność właściwości odstraszających kar przewidzianych przez kodeks. W samym październiku 2015 r. pojawiły się dwa duże zatrzymania: najpierw u 69-latka z Obornik znaleziono m.in. broń długą i rewolwery oraz narzędzia do przeróbki broni; następnie W okolicach Biłgoraja Straż Graniczna zatrzymała 9 osób, które były w posiadaniu 15 sztuk broni palnej w tym maszynowej, 2 tys. sztuk amunicji, lunet, tłumików. Z kolei w Łodzi,w ramach trwającej od dłuższego czasu większej akcji, za nielegalne posiadanie broni i materiałów wybuchowych zatrzymano kolejne 4 osoby

W odnowionej strategii Rady Europejskiej dotyczącej bezpieczeństwa wewnętrznego na lata 2015–2020 przyznano, że nielegalna broń palna stanowi poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa wewnętrznego Unii Europejskiej. Pierwszym poważnym porozumieniem regulującym rynek broni był Traktat o Handlu Bronią (Arms Trade Treaty, ATT), który wszedł w życie w Wigilię 2014 r. ATT zabrania sprzedaży broni na wybrane terytoria, a szczególnie: do krajów na które ONZ nałożyła embargo oraz do tych, w których broń mogłyby być użyta przeciwko ludzkości.

Według Sztokholmskiego Międzynarodowego Instytutu Badań nad Pokojem (SIPRI) najwięksi na świecie eksporterzy broni (w 2013 r.) to w kolejności: USA, (broń trafia głównie do Korei Płd. i Australii), Rosja (eksport do Indii, Chin i Algierii) i daleko za nimi – Niemcy, Francja i Chiny. Dwa kraje, które są znaczącymi graczami na tej arenie – Rosja i Chiny – nie przyjęły ATT. Polska podpisała traktat 1 lipca 2013 r. I ratyfikowana go 17 grudnia 2014 r. Jak podaje MSZ – Polska podjęła prace nad traktatem ze względu na zawarte w nim zasady, które mają służyć wzrostowi handlu uprawnionego bronią konwencjonalną, mającego się odbywać zgodnie z powszechnie akceptowanymi międzynarodowymi procedurami.

Pierwsza konferencja państw-stron ATT odbyła się w sierpniu tego roku (2015) w Meksyku. Do tej pory traktat został podpisany przez 130 państw i ratyfikowany przez 72 kraje. Konferencja ma stać na straży poprawności funkcjonowania postanowień traktatu. W związku ze wzrostem poczucia zagrożenia Europejczyków w ostatnim czasie,  można się więc spodziewać, że strony ATT będą chciały wprowadzać w życie konkretne regulacje.

Agata Jagielska
Dziennikarka z zainteresowaniem obserwująca aktualne wydarzenia. Związana z mediami elektronicznymi i blogosferą.
  • Tomasz

    Wydaje mi się, że chodzi tu o ogół. Martini uogólnia. Wystarczy poczytać inne fora (na zbiorowiskach), gdzie aż grzmi od oburzenia na fakt niemożliwości posiadania broni. Na Papugu są ludzie inaczej myślący, nie czarna masa (co wnioskuję po wypowiedziach)

  • Martini

    No tak, bo dla większości najlepiej jakby nikt tego nie kontrolował i byłaby prochowa anarchia. Wszak każdy uważa się za odpowiedniego do posiadania i używania broni.

  • Laura

    Wydaje mi się, że jest po prostu obowiązek zajmowania się tematem handlu broni przez samo państwo.

    • AAluniaa86

      Państwo ma wiele obowiązków, wobec obywateli, z których niekoniecznie się wywiązuje. A ze względu na realne zagrożenie, temat handlu bronią jest aktualnie na czasie, więc miejmy nadzieję, że te działania przyniosą pozytywne skutki – czyli poprawę naszego bezpieczeństwa.

      • Anubis

        Za Macierewicza z pewnością to się zmieni.

        • Kris

          O Macierewicz to sam będzie kontrolował wszystkie granice równocześnie… Drżyjcie handlarze bronią.

  • Gość

    Nawet w tym ,,fachu” jest wiele strachu, ponieważ delikwent, który nie ma pojęcia o broni może dostać zwykłą replikę. Taka wizualnie jest identyczna, ciężar ma spory. Niestety trzeba mieć nieco rozeznania aby kupić jakąkolwiek broń, lub mieć po prostu pewne źródło.

  • Jul

    A co z dostępem do białej broni? Ma to inną gałąź czy nawet jej nie ma?

    • Tomi

      Ależ oczywiście, że ma. Aby kupić kosę, trzeba mieć specjalne pozwolenie – wydane przez sołtysa.

      • Jul

        Dziękuję bardzo za odpowiedź. A kolekcjonerzy?

        • Gość

          Jest kilka procedur:
          * Badania psychologiczne
          * Sprawdzanie niekaralności danej osoby

          * Badania zdrowotne
          * Egzamin państwowy oraz wstąpienie do koła kolekcjonerskiego

  • Kris

    Największym eksporterem broni jest USA – chyba najbardziej obłudne
    państwo świata. Ciągle tylko mówią o pokoju, wszystkich (niby) chcą
    rozbrajać, a tak naprawdę, to czerpią niewyobrażalne korzyści z handlu
    bronią. Najlepiej to podsumował Bohdan Smoleń – „oni są tam porąbani,
    oni wojnę pokazują, a o pokój walczą”.

    • Gość

      To fakt. Oni są idealnym eksporterem, a ich handel jest jednym z lepszych.

  • Milena

    Skoro w październiku 2015 r. pojawiły się dwa duże zatrzymania to mam nadzieję, że system wyłapywania tego typu będzie nadal skuteczny. Najgorzej jak takie rzeczy wpadają w niepowołane ręce. Odrobina emocji, skomplikowana sytuacja życiowa i oto krzywda gotowa.

    • Kris

      Nie przesadzałbym z tym optymizmem. To są raptem dwa duże zatrzymania. W tym jedno, to „zwykłego” miłośnika broni, bo 69-latek, wydaja się, że tylko broń kolekcjonował. Drugie zatrzymanie, w Biłgoraju, to już lepiej. Ewidentnie wygląda to na jakichś gangsterów. Ale to są tylko dwa zatrzymania. Gdyby to był tylko taki jednostkowy problem, to nawet nie warto by się tym zajmować.

      • Róża

        Niestety. Jak to się mówi: jedna jaskółka (tutaj akurat dnie w przy przypadku) wiosny nie czyni. Dwa wyłapania również nie czynią dobrej regulacji. Wbrew pozorom wyłapanie takich ludzi nie jest takie proste.

        • Milena

          Skoro do rozmowy weszły powiedzenia ja mogę pozytywnie śmiało stwierdzić: ,,lepszy rydz niż nic”. Gorzej by było gdyby faktycznie nic nie udało się im wyłapać.

          • Tomi

            Nie wydaje mi się, że lepszy „rydz niż nic” w tym przypadku. Mamy prawo żądać od odpowiednich organów, by zajęła się nielegalnym handlem bronią. Z takim podejściem, to wystarczy, że raz na rok, „złapią” niegroźnego kolekcjonera, i już można mówić, że przecież coś robią.

    • Gość

      Oj nie. Wyłapanie ludzi, którzy się tym zajmują jest bardzo trudne. Łatwiej trafić na zwykłego kolekcjonera (nieposiadającego kwalifikacji i papierów) niż na prawdziwego handlarza.

      • Tomi

        Chyba z dwa dni temu pokazywali takiego kolekcjonera w TV. Stara, pordzewiała broń, nie stwarzająca żadnego zagrożenie (chyba, że dla właściciela), ewidentnie widać, że kolekcja faceta z pasją. Ale w tv ogłosili sukces, jakby co najmniej Leona Zawodowca złapali.

        • Róża

          Cóż, takiego łatwiej złapać, bowiem nie widział on powodu jako kolekcjoner aby się z tym kryć. Bo co on robił złego? Facet miał pasję, zbierał ,,łupy” do swojej kolekcji i nic złego nie robił.