Stalkin i Stalkerzy w Polsce 2016 i 2017
0 Liked
Ilustracja: canstockphoto

Strona główna / Ktoś Cię prześladuje? Możesz temu zaradzić

Ktoś Cię prześladuje? Możesz temu zaradzić

Zjawisko prześladowania, znane również w literaturze, jako stalking, dotyczy wielu osób. Wiele osób miało do czynienia z natrętnym adoratorem lub inną namolną osobą, często również w mediach pojawiają się doniesienia o prześladowaniu gwiazd przez namolnych fanów. Kiedy jednak zostanie przekroczona granica pomiędzy nękaniem a przestępstwem?

Co należy rozumieć przez nękanie? Przez nękanie należy rozumieć, powtarzające się prześladowanie poprzez wykonywanie różnych czynności, których celem jest utrapienie, dokuczenie, udręczenie lub niepokojenie danej osoby lub jej osoby najbliższej. Co ciekawe pojedyncze zachowania sprawcy nie muszą stanowić przestępstwa. Może to być na przykład wysyłanie listów, telefonowanie, wysyłanie sms-ów, lub nachodzenie w różnych miejscach. Dopiero te działania odpowiednio spotęgowane w sumie mogą stanowić przestępstwo. Działania sprawcy stalkingu mogą również być działaniami samymi w sobie nielegalnymi jak na przykład włamywanie się do mieszkania w celu zostawienia wiadomości, grożenie ofierze czy włamywaniu się na skrzynkę mailową. Jednak niezależnie czy mamy do czynienia z zachowaniami samymi w sobie legalnymi czy nielegalnymi dopiero przy ich odpowiednim spotęgowaniu możemy mówić o stalkingu.

Aby nękanie mogło zostać uznane za przestępstwo musi być ono uporczywe. Uporczywe to znaczy, że musi mieć ono charakter długotrwały. Nie będzie, więc przestępstwem wysłanie 2 albo 3 listów czy kilku sms-ów. O uporczywym zachowaniu sprawcy świadczy jego nastawienie psychiczne, w wyniku, którego trwa on w swoim uporze pomimo próśb pokrzywdzonego o zaprzestanie zachowań, oraz dłuższy czas, przez który sprawca podejmuje działania.

Aby nękanie mogło zostać uznane za stalking musi ono również wzbudzić w pokrzywdzonym uzasadnione poczucie zagrożenia. Poczucie zagrożenia oznacza, że pokrzywdzony przypuszcza, że sprawca może posunąć się do naruszenia jego innych dóbr w szczególności jego życia i zdrowia. Może ono również polegać na braku komfortu bezpieczeństwa np. na stałym poczuciu śledzenia lub naruszaniu korespondencji pokrzywdzonego. Poczucie zagrożenia będzie uzasadnione wtedy, gdy obiektywnie można stwierdzić, że przeciętny człowiek odczuwałby podobne zagrożenie znajdując się w sytuacji ofiary.

Przestępstwo stalkingu zagrożone jest karą pozbawienia wolności do lat 3. Jednak, jeśli ofiara stalkera będzie próbowała popełnić samobójstwo lub takie samobójstwo popełni sprawca będzie podlegał karze od roku do 10 lat pozbawienia wolności.

Co należy zrobić w przypadku, gdy ktoś nas nęka? Należy przeanalizować czy faktycznie mamy do czynienia z długotrwałym i niechcianym kontaktem, jeśli tak to czy wywołuje on w nas poczucie zagrożenia, że osoba, która się z nami kontaktuje coś nam zrobi. Jeśli tak, należy zgłosić się na policję, gdyż padliśmy ofiarą przestępstwa. Zgłoszenie przestępstwa stalkingu jest bardzo ważne, gdyż jego ściganie następuje wyłącznie na wniosek pokrzywdzonego w związku, z czym bez takiego wniosku nikt nie zacznie ścigać sprawcy.

Małgorzata Durlej-Piotrowska
Adwokat. Specjalista prawa nowych technologii. Miłośniczka puzzli, łamigłówek i gotowania. Opiekun działu pomocy prawnej Papug.pl
  • mysle

    Myślę, że to już w każdym przypadku jest sprawą indywidualną. Bo przecież stalkerem może być np. były mąż i on to robi raczej ze zwykłej złośliwości, albo jakiś psychofan, który faktycznie ma jakieś zaburzenia osobowości.

    • Fruit

      Racja. ,,Normalni” ludzie najzwyczajniej w świecie nie robią takich rzeczy. Stalking bierze się z problemów emocjonalnych.

      • Kasia

        Czyli stalkerów powinno się leczyć a nie wsadzać do więzienia czy zasądzać wysokie kary finansowe. To nic nie da. Zapłata odszkodowania nie wyleczy ich zwichrowanej psychiki.

        • Fruit

          Dużo tak naprawdę zależy od osoby. Jedna będzie wymagała leczenia, a na drugą podziała kara finansowa w postaci odszkodowania.

  • Karolina Przepiórka

    Ważne, aby w takiej sytuacji osoba stalkowana nie była sama. Wówczas zamknięta w sobie i zastraszona sama z siebie być może nie będzie w stanie zgłosić nękania na policję.

  • Karolina Przepiórka

    Zgodzę się. Za wyrządzanie komuś krzywdy niezwłocznie powinno ponieść się konsekwencje swoich czynów.

    • uczciwa

      Nikt temu nie przeczy. Tylko te konsekwencje powinny wyciągnąć organy do tego powołane, a nie osoby, których to bezpośrednio dotyczy. Bo wtedy to jest zwykły samosąd.

  • mara

    Stalker żeruje na ludzkim lęku i złości, napawa się nimi. Najlepiej więc na działanie stalkera odpowiedzieć obojętnością – nie bać się, nie wkurzać, ale za to zbierać dowody. Wtedy mamy największą szansę wygrać z takim człowiekiem.

    • Laura

      U mnie to zadziałało, ale przyznam szczerze, że okres czekania i odbijania ataku stalkera obojętnością był niezwykle trudny. On na szczęście po dwóch miesiącach odpuścił, a ja zostałam z nerwicą, ale bądź co bądź, końca nękania się doczekałam.

  • Conor

    Może to jest inna grupa mentalna dla której po prostu tylko groźba lub sam czyn jest straszniejszy niż sąd.

    • Eliza

      Z pewnością jest w tym myśleniu trochę racji. Są ludzie, którzy nie uznają żadnych autorytetów czy argumentów jeśli nie są one poparte siłą i to siłą fizyczną. Ale czy to jest powód by podczas konfrontacji zniżać się do ich poziomu?

  • Kris

    Niby to nie wina rodziców, ale z drugiej strony, w pogoni za pieniądzem, który ma zapewnić dzieciom szczęście, zapominają, że szczęśliwe dziecko, to takie, którym rodzice poświęcają czas i uczą życia.

  • Anubis

    Z tego co słyszałem od ludzi, którzy mieli z tym problem oraz z tego co czytałem stalker uderza w osobę wrażliwą i słabszą psychicznie. Przeważnie ofiarami są kobiety. Także większość tych upierdliwców (mam nadzieję, że wybaczycie mi słowo) to tchórze, które nie wyjdą zza monitoru i chojraczą się tylko przez urządzenia. Jakby ze mną ktoś tak pogrywał lub z bliską mi osobą to by zapomniał jak się nazywa.

    • Bobi

      Cieszę się, że nie tylko ja mam takie „staroświeckie” poglądy. Myślę, że dlatego jest teraz takie nasilenie problemu nękania ludzi, bo tak naprawdę, mimo zmiany prawa, stalkerzy czują się bezpiecznie. Nawet jeśli ktoś zacznie ich po sądach ciągać, to co to dla nich? Nic, a dla ofiary, kolejne sposób na udręczenie.

    • Tomi

      To dość logiczne, żaden stalker nie będzie dręczył osoby silnej, która raz dwa się z nim rozprawi (w ten czy inny sposób), przecież chodzi o to, że stalker czerpie przyjemność ze strachu swej ofiary. Tylko wiedząc to wszystko zastanawiam się, czy takie osoby nie powinny być wysyłane na leczenie zamiast zamykane w więzieniu.

      • Amanda

        Pewnie takim ludziom było by to na reke – niby że nie do konca są normalni i nie muszą siedziec w więzieniu. Nie ma tak dobrze – do wiezienia i niech tam sie rozumu nauczą.

        • Karolina Przepiórka

          Nie orientuje się w temacie, dlatego zapytam. W więzieniach nie ma żadnych sesji z psychologiem tudzież psychiatrą?

          • Miłek

            Ależ oczywiście że są takie sesję. Pytanie tylko na ile one coś dają, poza tym, że dobrze to wygląda? jaka jest ich skuteczność i czy są w stanie pomóc tym więźniom, którzy faktycznie mają problemy.

  • Lukas

    Jak to się u mnie mówi – nie wychowali rodzice to wychowa ulica. Przykre ale prawdziwe.

  • Bobi

    Były czasy, gdy takiemu osobnikowi „obiło się buźkę” i od razu nabierał rozumu. Teraz natomiast, jakby coś takiego zrobić, to od razu poleciał by na policję i mielibyśmy duże problemy w związku z pobiciem. Niby słusznie, ale mam wrażenie, że takie ręczne tłumaczenie na takie osoby najlepiej działa.

    • Karolina Przepiórka

      Może i lepiej działało… Mam wrażenie, że stalkerzy są mocni i pewnie siebie tylko za ekranami, a większość z nich nie dopuściłoby się do kontaktu fizycznego z wybraną przez siebie ofiarą.

      • Norek

        Może i działało, ale nie zmienia to faktu, że z ofiary osoba, która dopuściła się takiego czynu, stawała się przestępcą. Nie tędy droga. Żyjemy w cywilizowanym kraju i musimy się stosować do cywilizowanych zasad rozwiązywania problemów.

        • Lukas

          I ja tego troche nie rozumiem. W końcu każdy powinien mieć prawo się bronić. Nie popieram przemocy ale czasami trzeba sprawe rozwiacać po mesku.

    • Amanda

      I to było bardzo dobre. Od razu się takiemu odechciewało nękania a teraz wiecej ceregieli niz to warte.

    • Anubis

      Ja bym chyba się nie pohamował, gdybym dorwał takiego osobnika, który nęka bliską mi osobę.

  • Kornelia

    Z jednej strony byłby to powrót do średniowiecza i jakaś forma uwstecznienia się (?), ale np. w cięższych przypadkach może i konieczna, np. zabójstwa czy gwałtu – nie miałabym zahamowań aby wystawić publicznie takich ludzi, bo ich czyny same w sobie nie były w żaden sposób ludzkie. Osądzanie ludzi i wymierzanie kar to naprawdę coś ciężkiego…

    • AAluniaa86

      A ja obawiam się, że nie tylko by to nic nie dało (w końcu w średniowieczu były stosowane tego typu kary i nie sprawiło to, że ludzie przestali łamać prawo), a po drugie społeczeństwo miało by za darmo okrutne przedstawienie.

      • Norek

        Bardzo słuszne spostrzeżenie. Odeszło się od tego typu kar, bo były one po prostu barbarzyńskie, a wcale nie przynosiły oczekiwanego skutku. Obecnie bardziej chodzi o to by przestępce poddać resocjalizacji, a nie wymierzać karę, która właściwie nic nie da, no może prócz satysfakcji pokrzywdzonemu.

        • Kris

          Polskie więzienia i resocjalizacja? nic z tych rzeczy. W polskim więzieniu co najwyżej mniej zdegenerowany osadzony może się bardziej zdegenerować, a co słabsza osobowość, może popaść nawet w problemy psychiczne. To, że w więzieniach się więźniów resocjalizuje to opowieść, którą można między bajki włożyć.

          • Amanda

            Czyli wychodzi że nie ma dobrej kary dla przestepców. Więzienie złe, chłosta zła, cięzka praca też niedobrze. Czy w takim razie ma ktoś jakiś pomysł co robić z tymi ludźmi?

          • Eliza

            Idealnego rozwiązania tego problemu nie ma. Póki co, najrozsądniejsze wydaje się jednak więzienie, które jednak powinno być bardziej nastawione na resocjalizację więźnia i którym powinny być oddzielne bloki, tak by osoby skazane za np. oszustwo lub drobne kradzieże nie stykały się z osobami skazanymi za najcięższe przestępstwa.

  • Laura

    Przypomniał mi się artykuł, który kiedyś czytałam jeszcze w wydaniu papierowym na temat prześladowania: http://www.womenshealth.pl/lekcja-zycia/Stalking-raport-specjalny,7924,1
    Kiedyś postępowanie w tej sprawie wyglądało nieco inaczej. Nikomu nie życzę takich sytuacji.

    • Kris

      Postępowanie wyglądało inaczej, bo nie był to tak powszechny problem. Dziś właściwie każdy zna kogoś, kto jest lub był ofiarą stalkera. To właśnie powszechność tego zjawiska wmusiła zmiany w prawie. Niestety razem ze zmianą prawa, musi też nastąpić zmiana w mentalności ludzi, bo wiele osób uważa, że to przecież nic takiego, a osoba prześladowana przesadza.

      • Fruit

        Mniejszy, ale z tego co przeczytałam i tak odciskający piętno na osobie nękanej. Przypuszczam, że wówczas ludzie jeszcze bali się iść z taką sprawą do odpowiednich służb. Problem mógł wydawać się po prostu błahy.

  • Adam

    A ja mam dość utrzymywania darmozjadów w więzieniu za moje pieniądze. Chciałbym żeby przestępcy pracowali na swoje utrzymanie, szczególnie tacy mniej groźni.

    • szym

      Bardzo dobry pomysł. Mogliby np. sprzątać ulice, zajmować się zwierzętami w schronisku lub też wykonywać inne prace społeczne. Oczywiście mowa tu o osobach nie stanowiących zagrożenia dla ludzi. Przy okazji może faktycznie udało by się ich zresocjalizować, bo akurat pobyt w więzieniu tego nie robi.

      • Bobi

        Pomysł sam w sobie niezły. Ale pewnie cała ochrona/pilnowanie tych więźniów kosztowała by więcej niż warta by była ta ich praca. Tak więc już o same koszty staje się to problematyczne, a pewnie z czasem by wyszły dodatkowe problemy i natury prawnej i moralnej i ekonomicznej.

        • szym

          No tak, koszty może byłyby duże, ale czy większe niż to co teraz płacimy na więźnia? Nie sądzę. A przynajmniej część tych kosztów by się zwróciła.

      • Milena

        Nie wiem czy to dobry pomysł aby taka osoba zajmowała się zwierzętami. Dopuściłabym więźnia do sprzątania, jakiś prac fizycznych, ale nie do żywej istoty.

        • AAluniaa86

          Rozumiem, że obawiasz się, żeby skazany nie zrobił krzywdy zwierzęciu, ale z tego co wiem, to kontakt ze zwierzętami daje bardzo pozytywne skutki w resocjalizacji.

          • Karolina Przepiórka

            Też słyszałam, że resocjalizacja ze zwierzętami lub niepełnosprawnymi ludźmi faktycznie wzbudza ludzkie odruchy i umiejętność współczucia. Uważam, że powinno się przebadać wskazanego przed ewentualnym dopuszczeniem go do człowieka lub zwierzęcia.

          • Norek

            Ciekawa propozycja, ale jakiego typu miało by to być badanie? Czy miano by w nim stwierdzić, czy taki człowiek nie zagraża zwierzęciu/człowiekowi? czy masz na myśli jeszcze coś innego?

          • Karolina Przepiórka

            Mam na myśli stwierdzenie przez odpowiednią osobę, czy taka osoba nie zagrażałaby zwierzęciu czy człowiekowi.

  • Laura

    Oj tak. Ja również z tego powodu się bardzo cieszę. Mam nadzieję, że faktycznie będzie to karane i egzekwowane.

  • Laura

    Okropna rzecz. Sama przez to przechodziłam aż dwa razy. Nikomu nie życzę.
    Po raz pierwszy byłam stalkowana przez mojego byłego. Na każde możliwe konto dostawałam masę wiadomości, pretensji oraz…gróźb. Blokowałam, zmieniałam na czas nieokreślony konta (e-mail, facebook), a nawet nr telefonu, ale zawsze ta osoba znalazła jakiś sposób aby jej jad na mnie się przedostał. Bałam się korzystać z internetu, bo psychicznie czułam się osaczona, pomimo odległości.
    Drugi raz miałam przypadek stalkingu od zupełnie obcej osoby. Upatrzyła sobie mnie na Facebooku, obrażała mnie na forum, wyzywała na profilu i zaczęła to robić bezpośrednio w wiadomościach.

    • Amanda

      I jak się to wszystko skończyło? Zawiadamiałaś policję? czy może twoim prześladowcą po prostu się znudziło cie dreczyc?

      • Laura

        W pierwszej sprawie po dwóch miesiącach zainterweniował mój znajomy M., którego ojciec aż do emerytury służył w policji, więc wszystko mogło odbyć się po znajomości w drodze prawnej. Prześladowca odpuścił gdy M. odbierając tysięczny telefon od prześladowcy spokojnie wytłumaczył jak może skończyć się takie nękanie.
        A w drugiej sytuacji – osobie po pewnym czasie po prostu się znudziło z braku reakcji.

        • Tomi

          To miałaś i tak sporo szczęścia. Z tego co mówią statystki, mało który prześladowca sam z siebie rezygnuje z dręczenia ofiary. Najczęściej potrzebne są bardziej radykalne metody.

          • Karolina Przepiórka

            Dlatego uważam, że powinno o tym się mówić i nagłaśniać takie sprawy. Być może jeden z wielu oprawców odpuści po przeczytaniu tego, co może być następstwem jego prześladowań i znęcenia się. Zawsze to o jednego mniej.

          • Norek

            Niestety nie byłbym takim optymistom. Sprawę trzeba nagłaśniać, ale raczej ze względu na to by potencjalne ofiary był świadome swych praw, niż po to by ewentualny sprawca się wystraszył konsekwencji. No chyba, że założymy, że prześladowca robi to z nudów, a nie ze względu na problemy z samym sobą.

          • Conor

            Ja bym powiedział, że takie wiadomości mogą być dobrą formą świadomości działania dla ofiary oraz przestrogą dla osoby nękającej.

          • Laura

            Ja również jestem za tym aby coś takiego nagłaśniać. Ofiarom będzie odrobinę łatwiej walczyć z czymś takim dzięki większej świadomości postępowania w takich przypadkach oraz być może chociaż jeden stalker odpuści poznawszy kary.

          • Fruit

            Możliwe, że prześladowca przerzuci się na inną ofiarę, skoro jedna jednak po takim czasie wcale nie reaguje. Zakładam, że to bardzo prawdopodobne, bowiem ludzie bez problemów na psychice najzwyczajniej w świecie nie stalkują innych.

        • Lukas

          Chyba własnie lekcewazenie takiej osoby jest najlepszym sposobem. Bo jesli ktoś ignoruje nasze zachowanie to przetaje to być zabawne dla takiej osoby i szuka ofiary która da sie wciagnąc w kłotnie awantury i która bedzie okazywała swój strach.

          • Kornelia

            Oj tak. Sporo osób próbuje wzburzyć drugą osobę i drążyć i drążyć tyle, ile tylko fabryka dała. Są to tzw. wampiry energetyczne dla których to nic innego jak pożywka.

          • szym

            Nie wydaje mi się by akurat stalker i wampir energetyczny to były tożsame pojęcia. To zupełnie inny typ przemocy. Wampir energetyczny może być dla ciebie miły i możesz go uważać za przyjaciela, tylko niejako przy okazji, będzie z ciebie wysysał całą energię życiową.

    • szym

      A ja myślałem, że takie rzeczy to się raczej zdarzają celebrytom, czy jakimś blogerom itp., a zwykli ludzie nie muszą się tym martwić. A jednak wariatów nie brakuje, skoro nawet zwykły człowiek nie może czuć się bezpiecznie.

      • Laura

        Niestety, każdy z nas może stać się ofiarą takiego nękania, a nawet nigdy wcześniej byśmy o tym nie pomyśleli… Dlatego cieszę się, że teraz można do egzekwować, bo trzy lata temu przymykano na to oko (czytałam artykuły i prawo nie było takie jak dzisiaj).

  • Norek

    Stalking to w ostatnich czasach coraz częstsze przestępstwo. Szczególnie wśród młodszej części społeczeństwa. Ileż to już razy czytało się o nastolatce lub nastolatku, któremu rówieśnicy tak zatruli życie, że ten próbował popełnić samobójstwo. Informacje o stalkingu powinni być przede wszystkich rozpowszechnianie wśród młodzieży, aby każdy wiedział, że jest to przestępstwo i jak się przed czymś takim bronić.

    • Fruit

      Właśnie to samo chciałam napisać, ale po przeczytaniu komentarzy okazało się, że wszystko o czym pomyślałam już zostało napisane. Uważam, że trzeba aż tak egzekwować te czyny, bo niestety młodzi ludzie są bardzo podatni na tego typu rzeczy i łatwo o tragedię.

      • AAluniaa86

        Ale jeśli o młodzież chodzi, to powinno się przede wszystkim zapobiegać takim zachowaniom. Uświadamiać młodym ludziom, że ich zachowanie może kogoś zniszczyć i to nie tylko psychicznie ale i doprowadzić do targnięcia się na własne życie. Uczyć młodzieży empatii.

        • Bobi

          Ale to, to jest chyba rola rodziców? Jeśli w domu dzieciaki tego się nie nauczą, to ciężko wymagać, żeby nauczyła ich tego szkoła czy jakieś akcje społeczne.

        • Fruit

          Przyznaję rację. Tylko często jest problem, że rodzice nie mają czasu, bo są zapracowani, a nauczyciele na godzinach wychowawczych wolą zrobić lekcję przedmiotową niż raz na jakiś zaprosić pedagoga szkolnego czy psychologa aby poruszyć kilka ważnych i mniej ważnych tematów.

  • Lukas

    3 lata za nękanie to całkiem wysoki wyrok jak na polskie warunki. Ciekaw jak często zapadają wyrok w takich sprawach?

    • Laura

      Spory. Może to i dobrze, bo takie nękanie naprawdę może wyrządzić psychiczną krzywdę. Ja dostawałam przez 3 miesiące pogróżki i wiadomości, które obrażały mnie jako osobę – że skoro nie dałam rady w poprzednim związku to jestem nic nie warta i nikt nie zwróci uwagi na ,,coś tak żałosnego i pustego jak ja”. Dostając to z różnych kont i źródeł zaczęłam w te rzeczy wierzyć i przez długi czas nie mogłam się pozbierać. Wydaje mi się, że podobnie jest z innymi stalkowanymi o wrażliwszej psychice. Piętno zostaje.
      A samych wyrokach niestety nic mi nie wiadomo.

      • Lukas

        W to akurat wierze ze po takich paru miesiecach można stracić jakąkolwiek pewność siebie. Chyba ci co dostają wyrok za nękanie powinni jeszcze zwracać koszty leczenia swych ofiar.

        • AAluniaa86

          Ciekawa opcja. Pewnie można by dochodzi swoich praw przed sądem cywilnym – jeśli oczywiście udokumentowało by się, że takie leczenie przechodziliśmy i było one konieczne na skutek traumy. Może wysokie odszkodowania bardziej by odstraszyły stalkerów niż więzienie.

          • Kornelia

            I to byłoby naprawdę dobre, gdyby były takie ,,groźby” odszkodowania. Niestety, internet jest dobrym narzędziem, ale w rękach stalkera jest okropną bronią.

          • Amanda

            Ale pewnie że odszkodowanie się należy szczególnie jesli osba nekana musiała leczy – tylko to trzeba sobie wywalczyć przed sadem.

    • Kris

      3 lata to najwyższy wyrok. A tak to pewnie z powodu zapchanych więzień i tak tego typu przestępcy dostają wyrok w zawiasach i mogą się śmiać ze swoich ofiar.

  • AAluniaa86

    Ciekawa jestem tylko, czy policja z należytą powagą przyjmuje takie zgłoszenia, czy też w większości je lekceważy. Bo niestety, często się słyszy, że policjanci nie chcą się zajmować takimi „głupotami”.

    • Julcia

      Dla jednych to głupota, a inni są na granicy wytrzymałości psychicznej. Mam nadzieję, że dzięki ustawie policja już nie bagatelizuje takich spraw. Tym bardziej, że tego typu sprawy, są coraz częstsze.

      • Fruit

        Zgodzę się. Ludzie mają różne progi wytrzymałości i wrażliwości. To, co dla jednych jest czymś, na co mogą przymknąć oko, tak dla innych jest czymś nie do zniesienia i nie do przeskoczenia.

        • Lukas

          To mnie własnie zastanawia. W jaki sposób ocenia sie że nekanie było uporczywe i że ktoś się czuje zagrożony? To przeciez zalezy od człowieka.

          • Kris

            W artykule wyraźnie jest napisane, że ocenia się to na zasadzie, czy przeciętny człowiek odczuwałby podobne zagrożenie znajdując się w sytuacji ofiary. A więc nie jest to do końca takie subiektywna ocena, ale próba uśrednienia.

          • Milena

            Ciężki temat, bo ludzie są naprawdę skrajni. Zestawmy ze sobą nadwrażliwą osóbkę, która wszystko bardzo przeżywa i osobę, która nie przejmuje się praktycznie niczym. Średnia jest…bardzo średnia.

    • Norek

      Myślę, że od czasu, kiedy uporczywe nękanie zostało wciągnięte na listę przestępstw – policja nie ma za bardzo wyjścia. Jeśli jest zgłoszenie, muszą działać. A im też zależy na wykryciu i złapaniu sprawy, aby mieć dobre statystki.

      • szym

        Bardzo optymistyczne podejście. Nie zawsze policjanci sumiennie wykonują to co jest ich obowiązkiem. Mało to zaginięć policja lekceważy w początkowej fazie? Bo im szkoda czasu, a potem dopiero płacz i tłumaczenia.

        • AAluniaa86

          Właśnie o takie podejście mi chodziło. Nie wszyscy policjanci wykazują empatię w stosunku do ofiar, wręcz może im się wydawać takie zgłoszenie śmieszne i mogą je traktować lekceważąco.

          • Milena

            Nie raz słyszałam o takich przypadkach, że policja nie reagowała, bo to według nie j,,za błahy problem”.

          • Amanda

            Jak ja bym usłyszała ze to zabłahy problem od razu by kazał się prowadzić do przełozonego. To zazwyczaj pomaga. Od razu mój problem staje się ważny. Szczególnie ze to ich obowiązek zając sie tym.

          • Bobi

            Jakoś nie wydaje mi się, by osobę taką jak Ty – Amando, nękał jakiś „wariat”. Po Twoich wypowiedziach, widać, że nie dałabyś się zastraszyć, a to jest główny cel stalkera.

          • Amanda

            Owszem. Jestem raczej twarda babka i nie pozwalam sobie w kasze dmuchać. I wszystkim których ktoś neka radze brać ze mnie przykład a problem sam znikinie.