Zaprzeczenie ojcostwa, uznanie ojcostwa stan prawny 2017 rok
0 Liked
Ilustracja: canstockphoto

Strona główna / Lawiny pozwów o zaprzeczenie ojcostwa?

Lawiny pozwów o zaprzeczenie ojcostwa?

Najnowsze statystyki nie są optymistyczne, dla mężczyzn w szczególności. Jak donoszą media, już 39% Polaków przyznaje się do niewierności małżeńskiej. Z najnowszych badań przeprowadzonych przez Centrum Profilaktyki Społecznej wynika, że do skoku w bok przyznaje się 46% mężczyzn i 32% kobiet. To oznacza, że niemal co 3 kobieta zdradza. Inaczej niż jeszcze kilka lat temu, kiedy do zdrady przyznawało się kilkanaście procent kobiet.

Powodów skoku w bok z pewnością jest wiele. Do najczęściej wymienianych zaliczane są nuda w dotychczasowym życiu seksualnym i nadarzająca się okazja np. podróż służbowa. Coraz więcej osób przyznaje również, że szukało kontaktów seksualnych w Internecie. Z pewnością dużą zasługę mają tu liczne portale ułatwiające kontakt potencjalnym kochankom.

Jaki wniosek z powyższego powinni wyprowadzić mężczyźni? Poza oczywiście tym, że trzeba wziąć się do roboty i zadbać o zadowolenie swojej kobiety ; – ) Otóż, żaden mężczyzna nie może mieć 100% pewności, że jest biologicznym ojcem dziecka urodzonego przez jego żonę. Jak wiadomo przy tym, ojcostwo wiąże się z szeregiem obowiązków, w tym również obowiązkiem alimentacyjnym nawet po rozwodzie rodziców, czy w razie uzasadnionych wątpliwości ojcostwa.

Jaki jest sposób na uwolnienie się od obowiązków ojcowskich względem dziecka poczętego w trakcie zdrady? Takim sposobem jest zaprzeczenie ojcostwa. Dla skutecznego zaprzeczenia ojcostwa konieczne jest jednak spełnienie szeregu przesłanek. Pozew o zaprzeczenie ojcostwa może w takiej sytuacji zostać wniesiony przez zdradzonego męża nie później niż w terminie 6 miesięcy od dnia, w którym dowiedział się o urodzeniu dziecka przez żonę, nie później jednak niż do osiągnięcia przez dziecko pełnoletności (art. 63 KRiO). Ponadto, dla zaprzeczenia ojcostwa konieczne jest wykazanie przed sądem, że mąż matki nie jest ojcem dziecka.Tutaj pomocne będa w szczególności zeznania osób posiadających wiedzę o życiu osobistym żony, czy badania genetyczne. Powyższe oznacza, że co do zasady zdradzony mąż posiada szansę na zaprzeczenie ojcostwa niedłużej niż do ukończenia przez dziecko pół roku życia.

W o wiele lepszej sytuacji prawo stawia mężczyzn, którzy uznali ojcostwo. Zgodnie z art. 73 KRiO uznanie ojcostwa następuje, gdy mężczyzna, od którego dziecko pochodzi, oświadczy przed kierownikiem urzędu stanu cywilnego, że jest ojcem dziecka, a matka dziecka potwierdzi jednocześnie albo w ciągu trzech miesięcy oddnia oświadczenia mężczyzny, że ojcem dziecka jest ten mężczyzna. Możliwe jest również uznanie dziecka przed jego narodzinami, jak też uznanie sądowe. Statystyki pokazują natomaist, że coraz więcej dzieci rodzi się w związkach nieformalnych, w których rodzice nie są małżonkami. W takiej sytuacji, aby dziecko zrodzone ze związku nieformalnego, formalnie posiadało ojca, niezbędne jest jego uznanie.

Z kolei prawo jest mniej restrykcyjne dla mężczyzny, który uznał ojcostwo, a następnie dopiero dowiedział się o tym, że dziecko zostało poczęte przez innego mężczynę. Otóż zgodnie z art. 78 § 1 KRiO mężczyzna, który uznał ojcostwo, może wytoczyć powództwo o ustalenie bezskutecznosci uznania w terminie sześciu miesięcy od dnia, w którym dowiedział się, że dziecko od niego nie pochodzi. To oznacza, że ustalenie bezskuteczności uznania dopuszczalne jest bez względu na wiek dziecka. Istotny jest natomiast termin, w którym mężczyzna dowiedział się, że nie jest ojcem biologicznym.

Jakie wnioski z powyższego? Dla dobra własnych interesów mężczyźni powinni w pierwszej kolejności dbać o potrzeby swoich kobiet, aby nie dawać im powodów do zdrady ; – )

Anna Wijkowska
Radca Prawny. Uprzednio pracownik Wydziału Obsługi Prawnej ZUS. Miłośniczka literatury, sportu i kontaktu z naturą. Opiekun działu Pomocy Prawnej Papug.pl
  • Luise

    Ale po co tyle jadu i sarkazmu? Alunia wyraziła tylko swoje zdanie w kulturalny sposób.

  • Lukas

    Po alkoholu człowiek ujawnia swoje prawdziwe oblicze bo puszczaja hamulce ktore ma bedac trzezwy. Tak wiec jesli zdradzil ktos po alkoholu to znaczy ze zawsze mial na to ochote a alkohol tylko mu „pomogl” podjąc decyzje.

    • Luise

      Zgadzam się. Alkohol jest tylko i wyłącznie dobrym pretekstem. Przecież to człowiek sam podejmuje decyzje, a nie procenty za niego decydują. Nigdy nie zrozumiem zasłaniania swoich decyzji alkoholem.

  • AAluniaa86

    Nie ma co się denerwować. Dekster ma rację. Wiele osób zdradza pod wpływem impulsu i nie ma wtedy czasu i chęci myśleć o takich prozaicznych sprawach. Bo mimo tego, że nie ma 100% zabezpieczenia, to jednak skuteczność zabezpieczeń jest wysoka, pod warunkiem, że je się stosuje:)

    • Dekster

      Zgodzę się. Sęk w tym, że faktycznie większości wygodniej jest zwalić winę na ,,niedziałającą” antykoncepcję lub źle użytą czy też jej brak pod parasolem wygodnego kłamstwa.

  • Aza

    Jak się partner nie dowie to żadnej krzywdy nie będzie. Czego oczy nie widzą tego sercu nie żal.

    • Eliza

      No tak, bo przecież liczy się tylko to, czy na zewnątrz wyglądamy ok. Rozumiem, że idąc tym tokiem rozumowania, jak coś ukradniesz i nikt się nie dowie, to też jest ok?

      • AAluniaa86

        A ja się zgodzę, że czasami lepiej się nie przyznawać. Jeśli to był jednorazowy wypadek i nie chcemy zniszczyć związku, to chyba lepiej przemilczeć niż obarczać partnera taką wiedzą.

    • Luise

      A nie czułbyś/ nie czułabyś wówczas żadnych wyrzutów sumienia? Przecież dzień w dzień partner żyje w zakłamaniu, ufa. No właśnie, przede wszystkim dalej ma zaufanie i czuje się kochany.

  • Dekster

    Tak sobie myślę…. XXI wiek, tyle rozmaitych środków antykoncepcyjnych, a ludzie i tak ,,wpadają”.

    • panikara

      XXI wiek, a ty nadal nie wiesz, że jedynym środkiem, który daje 100% pewność, że wpadki nie będzie jest zimny prysznic? I to nie przed, nie po, ale zamiast.

      • Dekster

        Zdecydowana większość to nie wpadki przez ,,źle” działające środki antykoncepcyjne, a niedbalstwo lub ich brak.

  • Amelka3

    Tłumaczenie słabeusza ktory nie umie brac odpowiedzialnosci za wlasne zycie. Trzeba życ tak aby sie w takie dziwne sytuacje nie dac wkrecic.

    • Ewa12.12

      Nie życzę ci, ale niekiedy ci co się uważają za takich silnych i wydaje im się, że wszystko od nich zależy, boleśnie przekonują się, że czasami głupi przypadek, może mocno skomplikować życie.

  • korporek

    A co w tym takiego oburzającego? Zdrada, jeśli ma być niewykryta, powinna być przemyślana i dobrze zaplanowana. No chyba, że jest to spontaniczne działanie na imprezie integracyjnej. Ale to wiadomo – co się wydarzyło na imprezie integracyjnej nie wychodzi poza mury hotelu:)

    • Aj

      Pytanie tylko: PO CO?

      • Violka32

        Niektórzy to po prostu lubią. Nie potrafią być wierni, lubią dreszczyk emocji związany ze zdobywaniem i ze zdradzaniem. Ot, zamiast oglądać film czy grać na kompie, wolą takie „hobby”.

  • Olo82

    Tym bardziej, że kazdy wie, że jak sie za dużo wypije to nic z tego nie wyjdzie. Wiec jak się tak tłumaczy facet to oczywiście ze ściemnia i mataczy.

    • Aj

      No nie? Ledwo na nogach się słania, film urwany, bełkot zamiast słów ale problemu z aktem zdrady nie ma żadnego.

  • AAluniaa86

    Trochę w tym prawdy jest, bo biologicznie patrząc mężczyźni są zaprogramowani na to by swoje geny przekazać jak największej liczbie potomstwa i by matki ich dzieci były zdrowe (a dobry wygląd świadczy pośrednio o zdrowiu). Jednak oprócz instynktów mężczyźni mają tez rozum i to nim powinni się kierować, a nie tłumaczyć się genami.

    • Rose_red

      Cóż, najłatwiej powiedzieć, że panowie mają to w naturze, robić swoje na boku i się usprawiedliwiać naturą i hormonami. Jakież to zwierzęce… A porównanie do zwierzęcia już takiego pana zaboli. Wydawało mi się, że człowiek jest w stanie kierować się umysłem, a tu wychodzi na to, że ,,natura” gra pierwsze skrzypce w ich decyzjach przysłaniając myślenie.

      • Lukas

        Moze i gdzies tam mamy takie instykty no ale ja raczej sie kieruje rozumem niz tzw. natura wiec prosze nie ugólniac bo tak jak wynika z artykulu nie tylko mezczyźni zdradzają.

  • szym

    Nie ma takiej opcji jak „nie dawanie powodów od zdrady”. Bo powód do zdrady znajdzie się zawsze. A to, to, że już mnie nie rozumie, że nie ma już chemii, że się drugiej osobie przytyło, słowem powód zawsze się znajdzie, jak przyjedzie ochota na zdradę, niezależnie od tego, jakby ta druga osoba się starała.

    • Tomi

      Masz rację. A obarczenie winą za zdradę osoby, która została zdradzona jest już nawet nie śmieszne tylko wręcz okrutne. A ile razy się słyszy, no zdradził cię bo się nie starałaś, zdradziła cię bo o nie zadbałeś o nią odpowiednio. A chyba takie problemy to się powinno rozwiązywać inaczej niż przez znalezienie sobie kochanka czy kochanki.

    • Luise

      Podpisuję pod tą wypowiedzią rękami oraz nogami! Dla mnie nic nie usprawiedliwia zdrady, nawet rzekomy ,,powód”.

  • Kot

    Nieprawda, po okresie upojnego seksu liczy tylko inteligencja kobiety. Seks przemija ale osobowość nie…

    • Kris

      Trochę się to kłóci z tym co napisałeś powyżej, ale zgadzam się z tobą – to osobowość a nie wygląd jest w drugiej osobie najważniejsza cechą.

    • Lou

      A przed upojną nocą nie liczy się inteligencja kobiety?

  • Norek

    A kiedyś, takich problemów nie było. Ludzie całe życie wychowywali nie swoje dzieci i nigdy się nie dowiedzieli, że to jednak nie jest ich biologiczne dziecko. I krzywda im się nie działa. Teraz postęp medycyny, jak widać, nie zawsze jest korzystny dla przeciętnego człowieka.

  • Amanda

    Bo zdradzać to trzeba umiec i robic to tak zeby sie maz czy zona nigdy nie dowiedzieli. A jak sie chce miec dziecko z kochankiem to wtedy od meza lepiej odejsc a nie wciskac facetowi przez iles tam lat klamstwo o ojcostwie.

    • Norek

      Jest jeszcze jedno wyjście – po prostu nie zdradzać. Ale widzę, że nie jest ono zbyt popularne w obecnych czasach.

      • szym

        Bo teraz ludzie nie chcą być niczym ograniczani. A przecież trwały związek to największe ograniczenie. Ale nie uogólniałbym bo moim zdaniem po prostu dziś tylko łatwiej się do zdrady przyznać, a tak naprawdę to zawsze tych zdrad było dużo.

        • Luise

          Jeżeli nie chcą być ,,ograniczeni” to niech nie wchodzą w żaden związek. Jeżeli ktoś taki w niego wchodzi to ogranicza drugą połówkę. Od razu stawiając sprawę druga połówka byłaby świadoma, że chodzi tylko o seks i mogłaby szukać bez ograniczeń kogoś wartościowego.

          • szym

            A ile to kobiet decyduje się na taki nibyzwiązek, że to tylko seks, a ma nadzieję, ze jednak facet się w niej zakocha i będą żyć długo i szczęśliwie. A potem są bardzo zaskoczone i nieszczęśliwe, jak wszystko się kończy. Więc taki stawianie sprawy niby jasno, wcale takie jasne dla obydwóch stron nie jest.

          • Tomi

            Bo kobiety żyją nadzieją, że będą ostatnią puszką coli na pustyni. A tu niestety, pustyni nie ma, a puszek coli jest ile sobie kto zamarzy.

    • Głupi

      I tego się trzymajmy. Cokolwiek się robi, trzeba to robić z głową, a już w szczególności jeśli chodzi o zdradę. Proponuję, żeby napisała jakiś poradnik. Mogłaby to być bardzo pouczająca lektura.

  • WielkiEdi

    Kobiety mają lepiej. Zawsze są pewne, że dziecko jest ich, bez względu kto jest jego ojcem.

    • Eliza

      Niby zawsze są pewne, a jednak zdarzają się sytuacje zamiany noworodków w szpitalu, w efekcie czego, dwie rodziny wychowują nie swoje dzieci.

  • Lukas

    Ja cenie moja zone za to jakim jest czlowiekiem. To ze przytyla troche czy schudla, to ze ma gorsza fryzure czy jest nieumalowana to nie ma dla mnie znaczenia. Wazne ze jest dobra kochajaca zona i matka i ciekawym człowiekiem.

    • ola

      Takich mężczyzn tylko ze świecą szukać!

  • Conor

    Tak sobie myślę i nie jestem w stanie nawet myślami postawić się w sytuacji, kiedy mając z żoną dziecko po jakimś czasie dowiaduje się, że ja NIE jestem jego ojcem. Niewyobrażalne jak dla mnie. Nawet nie podejrzewam jak mógłbym zareagować.

    • Tomi

      Pierwsza reakcja na pewno jest nie do przewidzenia. Ale gdy przechodzi szok, człowiek musi zacząć myśleć logicznie i dojść do jedynego słusznego wniosku, że ten fakt nic nie zmienia w jego stosunku do dziecka. No chyba, że akurat dojdzie się do wniosku, że tego dziecka nigdy się jakość szczególnie nie lubiło…

      • Amanda

        A ja bym nie chciala zeby moje dziecko nie znalo swego prawdziwego ojca i do w gruncie rzeczy obcej osoby mowilo tato. Dlatego jakbym była w takiej sytuacji to bym sie z mezem rozstala.

        • Tomi

          Nie zawsze zgadzam się z twoimi wypowiedziami, ale ta wyjątkowo przypadła mi do gustu. Przynajmniej stawiasz sprawę uczciwie. Gdyby więcej osób tak robiło, było by łatwiej.

  • zzorrro

    Nie za bardzo rozumiem, czy to znaczy, że jeśli mąż nie zaprzeczy ojcostwa do ukończenia przez dziecka pół roku, to później już nie może tego zrobić? A co jeśli dopiero po 2 latach dowie się, że dziecko nie jest jego?

  • Bobi

    Ja bym tam z mężatką nie sypiał. Za duże ryzyko. Zresztą, to nie w moim stylu, podbierać innemu facetowi żonę.

    • piotruspan

      A ja tam wolę z mężatkami. Właśnie z nimi jest najbezpieczniej. Są dyskretne no i nie wygadują tych głupot o miłości. Miło spędzamy czas, bez zobowiązań.

      • kobietakot

        Typowe dla osób które mają zaburzenia w sferze emocjonalnej i boją się stworzyć trwały związek. Podobno dobry psycholog jest w stanie to zaleczyć. Polecam.

      • Exe

        Poza tym mężatki są doświadczone i wiedzą czego chcą. Te młode albo się krygują albo same nie wiedzą czego chcą lub pozostawiają w łóżku wiele do życzenia.

        • lowe-las

          A ja tam lubie te młode niedoswiadczone i chetnie je ucze. Wolę je od starych przechodzonych. Jakby któras była chetna to sie polecam.

          • emka43

            Idź zboczuchu stąd. Nie ma tu nic ciekawego dla ciebie, a my nie mamy ochoty czytać twoich fantazji.

    • Fruit

      Ja np. również nie mogłabym sypiać z osobą, która ma partnera. Po pierwsze mogłabym rozwalić w ten sposób rodzinę, po drugie nie mogłabym czegoś takiego zrobić innej kobiecie, po trzecie nie mogłabym spojrzeć na swoje odbicie w lustrze, a po czwarte zawsze byłabym ,,tą drugą”.

      • AAluniaa86

        Wiele kobiet tak mówi, a gdy nagle spotykają na swej drodze mężczyznę w związku i zaiskrzy między nimi, to nie patrzy wtedy na nic. Wszystko tłumaczy miłością, która jest silniejsza niż wszystkie inne przeszkody. Tak więc nigdy nie ma się co zarzekać, bo nie wiadomo co jeszcze nas w życiu spotka.

        • Kot

          Zgadzam się, miłość wszystko usprawiedliwia. Tyle, że zwykle zachwyt trwa 1-3 lata, a potem się kończy. Prawdziwa miłość trwa latami i dla niej wszystko można. Ale skąd my będziemy wiedzieć że to jest właśnie taka wielka miłość? O tym dowiemy się później, niestety

          • Kris

            Prawdziwa miłość – to moim zdaniem wymysł romansideł i innych wyciskaczy łez. Prawdziwy, dobry związek to ciężka harówa i przede wszystkim szacunek do drugiej osoby. A to co ty opisujesz jako miłość to najczęściej jest zwykły pociąg fizyczny, który z tą wspaniałą miłością nie ma nic wspólnego.

          • Aj

            A ja jestem zdania, że prawdziwa miłość nie jest jedynie wymysłem romansideł. Prawdziwa miłość to bardzo silne uczucie na które składa się pożądanie oraz przede wszystkim przyjacielska relacja.

          • Lukas

            A moim zdaniem nawet milosc nie usprawiedliwa krzywdzenia drugiej osoby i lamiania danego slowa. Jak poprzednia milosc sie wypalila to najpierw wypada zakonczyc zwiazek a dopiero potem oddawac sie drugiej milosci.

          • Luise

            Otóż to. Zgadzam się w stu procentach. Toast za takie podejście Panie Lukasie.

        • szym

          Muszę stanąć w obronie kobiet. Nie tylko one tak robią, ileż to mężczyzn twierdzi, że zdradą się brzydzi, a jak przyjdzie co do czego, to nie mają na nic względu i zdradzają. A co tej miłości co to wszystko usprawiedliwia to rozumowanie na poziomie egzaltowanej nastolatki.

  • Kot

    To może odwróćmy i zapytajmy czemu mężczyźni zdradzają?
    Może kobiety zamiast zjadać za dużo powinny dbać o linię ?
    Może powinny chodzić do kosmetyczki?
    Może powinny lubić seks o poranku??? I ruszać bardziej biodrami???

    • Eliza

      Typowo męskie podejście. Wymienione zostały tylko cechy zewnętrzne i ochota na seks. Jeśli tylko tego szukasz u kobiety wizyta w agencji towarzyskiej to dla ciebie najlepsze rozwiązanie. Małżeństwo to coś więcej niż seks o poranku i nienaganny makijaż.

    • Fruit

      Przybranie na wadze zdarza się zarówno kobietom jak i mężczyznom. Zarówno kobieta jak i mężczyzna może mieć taki okres w życiu, że mniej o siebie dba lub nie dba wcale. Nie ma tu tylko męskiej czy damskiej ramy.

      • Lukas

        Ale ciezko tak dzien w dzien wygladac jak z reklamy – nienaganny makijaz i super ciuchy. Zreszta taki wizerunek nie ma nic wspolnego z rzeczywistoscia. Jak sie myje kibelek to raczej nie robi sie tego w najlepszych ciuchach.

        • Juliett

          Dokładnie. Ja sama jak sprzątam mieszkanie to zakładam dres lub bokserkę i same figi, włosy związuje w wygodny, wysoki, aczkolwiek niedbały kok. Szkoda mi ulubionych lub ładnych ubrań do porządków. Pomimo to Mój Mężczyzna wcale w takim wydaniu nie okazuje mi mniejszego zainteresowania.

          • Kris

            No w tych figach czy bokserkach to może ci nawet okazywać większe zainteresowanie niż jak jesteś ubrana.

    • AAluniaa86

      Rozumiem, że wszyscy panowie są zadbani, szczupli, namiętni i romantyczni? Nie chodzą po domu w wyciągniętym podkoszulku z puszką piwa, nie obżerają się chipsami i a ich ruchy są zwinne jak u… kota.

      • Kot

        Czyli już zdradziłaś?

        • AAluniaa86

          Ciekawy wniosek. Wysnuty zapewne z powietrza. Akurat mój mężczyzna może chodzić w wyciągniętym podkoszulku i nie mieć ochoty na seks, wtedy kiedy ja mam, bo dla mnie najseksowniejszą częścią ciała mężczyzny jest jego mózg.

        • Amanda

          A co cie to obchodzi czy Aaluniaa zdradziła czy nie? Pilnuj raczej swojej kobiety bo moze czuc sie zaniedbywana.

  • Mała_mi

    Czyli i tak wychodzi na to, że faceci zdradzają częściej, a kobiety tylko próbują ich dogonić. Mamy przecież XXI wiek – czas parytetów. Więc kobietki nie obijać się, bo jeszcze do panów nam sporo brakuje.

    • Norek

      A może kobiety wcale nie zdradzają rzadziej, tylko po prostu mnie chętnie się do tego przyznają, nawet w anonimowych badaniach? Zresztą ludzie zdradzali się zawsze i w tym względzie nic się nie zmienia.

  • Gość

    Nie dawać kobietom powodów do zdrad. Dobre sobie. A niby jak ma to mężczyzna zrobić? Na łańcuch uwiązać? GPS-a wszyć za ucho? Jak kobieta znajdzie lepsze (w jej mniemaniu) to zawsze zdradzi, taka już ich natura.

    • Eliza

      Porównywanie kobiety do zwierzęcia domowego jest bardzo nie na miejscu i trudno się dziwić, że jak tak traktujesz kobiety, to w końcu znajdują kogoś lepszego i cię zdradzają.

  • Tomi

    Jak to się mówi: nie ważne kto zrobił, ważne kto wychował. I ja się z tym w pełni zgadzam.

    • AAluniaa86

      Naprawdę nie miałbyś nic przeciwko temu, by wychowywać nie swoje dziecko?

      • emka43

        Ciekawe zagadnienie. Swoją drogą to musi być spora trauma, wychowujesz dziecko i po iluś tam latach dowiadujesz się, że nie jest twoje.

        • Norek

          Zapewne jest to duży szok dla człowieka. Ale też wydaje mi się, że po iluś tam latach, jeśli kochasz to dziecko, to już nie ma to dla ciebie znaczenia, że biologicznie nie jesteś jego ojcem. Przecież nie da się ot tak po prostu wyrzucić dziecko ze swego życia.

          • sarai

            Jestem pewna, że znalazłoby się sporo mężczyzn, którzy po takiej sytuacji jednak, niezależne od siebie mogliby spojrzeć zupełnie inaczej na to dziecko.

      • Tomi

        Pewnie, że temat nie jest łatwy i szok musi być duży, gdy się dowiesz o takim fakcie, ale przecież nie przestaniesz kochać dziecka, tylko dlatego, że nie ma twoich genów. Przecież ono ciebie uważa za ojca i zwykły biologiczny fakt, niczego nie zmienia.

    • Bobi

      Łatwo się mówi, ale w życie to trudniej wcielić i co dziennie patrzeć na owoc zdrady swojej małżonki.

      • Lukas

        Chyba bym nie umial sie przemoc i tkwic w takim zaklamanym zwiazku. Niby dziecko nic nie winne ale dla mnie jest to nie do wyobrazenia uwazac ze nic sie nie stało.

        • Ryszard

          Mam podobne odczucia. Co innego gdybym poznał kobietę po rozwodzie z dzieckiem i chciał stworzyć z nią rodzinę, a co innego gdy dowiedziałbym się od mojej kobiety, że nasze dziecko nie jest nasze…

    • Conor

      To jest fakt, ale z drugiej strony to niewyobrażalny cios dowiedzieć się, że Twój dzieciak tak na prawdę nie jest Twój.