500 plus w 2017 roku alimenty
Ilustracja: canstockphoto

Strona główna / Los w rękach sędziego – czy 500+ wpływa na wysokość alimentów?

Los w rękach sędziego – czy 500+ wpływa na wysokość alimentów?

Prawo  i  Sprawiedliwość  z  zapałem  realizuje  swój  sztandarowy  projekt  wyborczy, który w znacznej mierze przyczynił się do zwycięstwa partii w wyborach parlamentarnych.

Polacy od kilku miesięcy ochoczo korzystają ze świadczenia 500+ stanowiącego popularny temat tak w mediach, jak i w rozmowach przy porannej kawie. Jedni zachwalają wkład państwa w przemyślaną inwestycję w przyszłość narodu, inni wskazują na tabloidowe patologie tak ochoczo uwypuklane przez przeciwników socjalizmu.

Nie o tym jednak dzisiaj będzie mowa. Powstał praktyczny problem, który musiał pojawić się przy wprowadzonej naprędce, niedokładnej regulacji prawnej, która weszła w życie 1 kwietnia 2016 r. – ustawie o pomocy państwa w wychowywaniu dzieci.

Już na początku powstał zgrzyt. Prezydent RP Andrzej Duda grzmiał przed kamerami z mocą trąby jerychońskiej obwieszczając światu, iż świadczenie 500+ nie będzie wpływało na wysokość orzekanych przez sąd alimentów. Słowa Głowy Państwa jedno, a niezawisłe sądy działające na podstawie przepisów prawa drugie.

W czym problem? Wskazana ustawa w obecnym brzmieniu stwierdza, iż celem świadczenia wychowawczego jest częściowe pokrycie wydatków związanych  z wychowywaniem dziecka, w tym z opieką nad nim i zaspokojeniem jego potrzeb życiowych (art. 4 ust.1). W zestawieniu z przepisem kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, który stanowi, że faktycznie, rodzice obowiązani są do świadczeń alimentacyjnych względem dziecka, które nie jest jeszcze w stanie utrzymać się samodzielnie, chyba że dochody z majątku dziecka wystarczają na pokrycie kosztów jego utrzymania i wychowania (art.  133 par. 1 krio) otrzymujemy niepokojącą furtkę do obniżenia alimentów na rzecz dziecka, furtkę, która jest powoli ale sukcesywnie raz po raz uchylana.

W przedstawionej powyżej sytuacji regularny dochód z programu 500+ traktowany jest przez sąd jako majątek  dziecka,  jeśli  zatem  wystarcza  w  części  na  jego  utrzymanie  to  zasądzana  od  jednego z rodziców wysokość alimentów jest niższa.

Jeżeli sędzia dokonuje interpretacji w taki sposób to na nic zdadzą się tłumaczenia, iż to właśnie rodzice a nie państwo są obowiązani do alimentowania dziecka. Wtedy pozostaje nadzieja na światłość sądu apelacyjnego. Co napawa optymizmem, widząc orzeczenia sądów II instancji, wiara w korzystne rozstrzygnięcie nie jest iluzoryczna.

W końcu i Prezydent stracił cierpliwość. Dnia 22 kwietnia Andrzej Duda złożył w Sejmie projekt nowelizacji kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, który jeśli wszystko sprawnie pójdzie, raz na zawsze rozwieje czarne chmury, które niespodziewanie przysłoniły słońce dla rodziców walczących o lepszy byt dla swoich pociech.

Dariusz Filuś
Aplikant adwokacki. Z zamiłowania karnista. Uwielbia góry, sport, fantastykę oraz niezbadane zakamarki historii. Asystent działu pomocy prawnej Papug.pl