Ilustracja: dollarphotoclub

Strona główna / Mam drona – czy mogę z niego legalnie korzystać?

Mam drona – czy mogę z niego legalnie korzystać?

Do niedawna bezzałogowe samoloty uchodziły za niedostępny cud techniki. Obecnie bardzo łatwo jest je dostać, a ceny zachęcają do eksperymentowania z tą technologią. Koszt najprostszego drona to ok. 130zł. Za kilka tysięcy złotych można kupić już dość zaawansowaną maszynę. Taka dostępność zachęca również rodziców do wręczania latających zabawek swoim dzieciom.

Z bezzałogowców korzysta wojsko i służby specjalne, a także fotografowie, czy różnej maści dostawcy. Z pewnością technologia dronów dostarcza dużo rozrywki jej użykownikom. Sterowanie nimi jest łatwe i intuicyjne. Można do tego wykorzystać np. smartfona.

Nie wszyscy wiedzą jednak, że właścicieli dronów obowiązują przepisy prawa lotniczego, za nieprzestrzeganie których mogą grozić dotkliwe kary.

Co trzeba wiedzieć, żeby nie narażać się na konsekwencje?

Przede wszystkim warto zaznajomić się z podziałem przestrzeni powietrznej, którą chcemy wykorzystać do lotów. Przestrzeń powietrzna jest w Polsce podzielona na strefy kontrolowane i niekontrolowane i niektóre z tych obszarów są wydzielone dla specjalnych działań np. wojska i nie możne się w nich pojawić nasz dron. Nie można też używać prywatnego drona w pobliżu lotnisk (w odległości 8 km). Podział strefy powietrznej można obejrzeć tutaj: Mapa FIS

Czy muszę więc mieć specjalne pozwolenie na posługiwanie się dronem?

Nie, pod warunkiem, że lot drona odbywa się w zasięgu wzroku operatora, że używa on drona wyłącznie do celów rekreacyjnych/sportowych, i że waga drona z całym ładunkiem nie przekracza 25 kg.

Jeśli nasz dron jest cięższy niż dozwolone 25 kg, musimy ubiegać się o specjalne pozwolenie na loty do Prezesa Urzędu Lotnictwa Cywilnego. Jeśli planujemy w trakcie lotu stracić drona z oczu, (bo np. zamontowaliśmy w nim kamerę), to musimy wpasować się w organizację lotów innych statków powietrznych. Musimy więc uzyskać zgodę kontrolera i złożyć plan lotu. Dodatkowo – jako, że każdy obywatel ma równe prawo do przestrzeni powietrznej nad terytorium kraju – możemy się zwrócić do Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej o wydzielenie specjalnego obszaru na własne loty ćwiczeniowe. Do lotów komercyjnych natomiast potrzebne są specjalne certyfikaty – należy zdać egzamin przeprowadzany przez Lotniczą Komisję Egzaminacyjną.

Po spełnieniu wszystkich warunków wciąż jednak jesteśmy odpowiedzialni za bezpieczeństwo lotu i dlatego warto wiedzieć jak nie stwarzać zagrożenia dla innych.

Okazuje się, że sprawa nie jest wcale banalna – coraz częściej pojawiają się zgłoszenia od pilotów, którzy w trakcie lotu zauważyli niezgłoszone drony w pobliżu swojego samolotu, co powodowało zagrożenie poważnym wypadkiem lotniczym. Za takie „wypuszczenie” drona grozi nawet do 8 lat pozbawienia wolności.

Komisja Europejska szacuje, że w przeciągu dekady bezzałogowce będą stanowiły 10% rynku lotniczego. Możemy się więc spodziewać, że wkrótce regulacje dotyczące zabezpieczenia przestrzeni lotniczej w Europie znacząco się zmienią.

Agata Jagielska
Dziennikarka z zainteresowaniem obserwująca aktualne wydarzenia. Związana z mediami elektronicznymi i blogosferą.
  • Jul

    Szczerze powiedziawszy gdyby każdy mógł posiadać coś takiego (bez uprawnień) moim zdaniem nie byłoby to bezpieczne. Raz byłam świadkiem gdy takie cudo się popsuło i spadło wśród ludzi.