polskie marki globalne 2016
0 Liked
Ilustracja: dollarphotoclub

Strona główna / Na pewno o tym nie wiesz…

Na pewno o tym nie wiesz…

Zewsząd otaczające zagraniczne dyskonty oferują klientom ponętne ceny swoich produktów. Słynne parówki po 6 zł za kilogram, sprzedawane w jednym z portugalskich przedsiębiorstw, uratowały przed głodem rzesze studentów.

Jednak wciąż spora część moich sąsiadów wchodzi do dyskontów z myślą „fajnie, że są, bo byłoby bez nich ciężko, ale szkoda, że sklep pani Jadzi spod bloku nie wytrzymał tej konkurencji”.  Szkoda też, że pracownicy mają podstawy, by narzekać, że są traktowani przez pracodawców dyskontowych jak mieszkańcy Kambodży.

Bo chyba warto głośno narzekać na te sytuacje. Ale ale nie tak głośno się już mówi o innym ciekawym zjawisku związanym z polskimi pracownikami i przedsiębiorcami. Nie często o nim słyszymy, a szkoda – bo mamy powód do chwalenia się. Imponujące sukcesy polskich firm w ostatnich latach pokazują, że potrafimy nie tylko być zalewani przez obcy kapitał, ale też sami nieźle dajemy sobie radę z zagranicznymi konkurentami.

We wkraczaniu na zagraniczne rynki sukces odnoszą zwłaszcza polskie firmy z branż odzieżowych, meblarskich i informatycznych. Innowacyjność i przedsiębiorczość naszych firm wzbudzają pozytywne zdziwienie klientów i pracowników z różnych krajów. Przykładem może być sensacyjne przejęcie szwajcarskiego SITAGu (branża meblarska w drogim wydaniu) przez grupę Nowy Styl – ponad dwukrotnie młodszą od helweckiego giganta.

Lato i jesień 2015 roku są bogate w podobne wydarzenia. Polski Comarch przejął w sierpniu udziały angielskiej spółki Thanks Again (branża IT). Prestiż takich marek jak Inglot, Wittchen, Mokate, Manta, czy myPhone jest znany wszystkim odwiedzającym galerie nie tylko polskie. Nasze CCC – już od 2014 roku ma swoją placówkę przy Alexanderplatz w Berlinie.

Czekamy na następne sukcesy.

Agata Jagielska
Dziennikarka z zainteresowaniem obserwująca aktualne wydarzenia. Związana z mediami elektronicznymi i blogosferą.
  • Łuki

    Narzekanie to niestety chleb nasz powszedni:)pada, zimno…mogłoby wreszcie te słonko wyjść. Ciepło, słoneczko dogrzewa…ach deszczyk dla ochłody by się przydał:) No nie dogodzisz:) A z reguły narzekamy na to…z czego najczęściej korzystamy. Dyskonty ratują budżet nie tylko studentów ale emerytów, rencistów i rodzin na długoterminowych kredytach. Niska cena, słaba jakość…ale parówka przypomina parówkę:)i brzuch też napełniony. A niestety często ten sam produkt u Pani Jadzi pod blokiem jest 40 % droższy:)więc …niech żyją nam zagraniczne molochy:)a my zajmijmy się tym meblarstwem lepiej;)

  • Jolanta

    No i w końcu, jakiś optymistyczny artykuł. Przecież wiadomo, że „Polak potrafi”. Mi tam się od razu humor poprawił w poniedziałkowy wieczór.