Zmiany w kodeksie karnym 2017 25 lat za oszustwa podatkowe
Ilustracja: canstockphoto

Strona główna / Nawet 25 lat więzienia za oszustwa podatkowe

Nawet 25 lat więzienia za oszustwa podatkowe

Ministerstwo Sprawiedliwości chce wprowadzić do Kodeksu Karnego kary bezwzględnego pozbawienia wolności dla przestępców dokonujących oszustw podatkowych. Według założeń projektu wyłudzenia VAT na kwotę 5 mln zł byłyby zagrożone karą nawet 25 lat więzienia (przy kwocie do 1 mln zł – osiem lat). Niemniej jednak na obecnym etapie projekt ten nie został przyjęty przez rząd, ponieważ zawierał szereg niedociągnięć. W trakcie konsultacji okazało się, że przesłanki zaostrzonej odpowiedzialności zapisano mało precyzyjnie i propozycje trzeba poprawić.

Pomysł Ministerstwa Sprawiedliwości na walkę z wyłudzeniami w VAT zakładał znaczny wzrost surowości kar dla przestępców podatkowych. Pytanie czy będzie on skuteczny? Czy samo podwyższenie kar pozbawienia wolności oraz wprowadzenie ścigania na podstawie kodeksu karnego, poprawi sytuację i zmniejszy patologię systemu podatkowego? Warto podkreślić, że obecnie kodeks karny skarbowy przewiduje surowe kary – nawet 15 lat pozbawienia wolności przy karze łącznej oraz wysokie kary grzywny. Dlatego nie jestem przekonany czy widmo 25 lat pozbawienia wolności skutecznie odstraszy oszustów podatkowych.

W mojej ocenie wysokość kar ma drugorzędne znaczenie. Na pierwszym planie powinno być wykrywanie przestępstw podatkowych, a następnie skazywanie osób za nie odpowiedzialnych. Zatem decydujące znaczenie ma sprawność organów ściągania. Często oszuści podatkowi korzystają z pomocy profesjonalistów, którzy doradzają odpowiednie struktury, ciężkie do wykrycia. W związku z tym pracownicy organów ściągania powinni się szkolić w tym zakresie, aby znacząco wzrosła wykrywalność przestępstw oraz aby właściwie został typowany podmiot, który popełnił faktycznie przestępstwo. Drugi aspekt to „wysyłanie przestępców podatkowych za kratki”. Z wielu raportów wynika, że główną karą wymierzaną obecnie za oszustwa podatkowe jest kara grzywny. Wymiar sprawiedliwości ma problemy z surowym karaniem przestępców.

Podsumowując, uważam, że wprowadzenie surowszej kary za przestępstwa podatkowe ma charakter głównie demagogiczny, w szczególności nie odstraszy przestępców od dalszej nielegalnej działalności. W obecnej sytuacji kluczowymi aspektami dla Państwa powinna być poprawa wykrywalności przestępstw oraz surowsze korzystanie z obowiązujących przepisów. Na zakończenie warto także wskazać, że ww. działania są pożądane także przez uczciwych przedsiębiorców, ponieważ oszustwa podatkowe nie dość, że potęgują skalę ryzyka podatkowego w firmach (wzrost kontroli, niepewność kontrahentów itp.) to także wpływają na konkurencję na rynku.

Michał Malesa
Doradca Podatkowy. Uprzednio związany z PricewaterhouseCoopers oraz Deloitte. Prywatnie pasjonat sztuk walki i sportów zespołowych. Opiekun działu pomocy podatkowej Papug.pl
  • Milena

    A czy rząd w pewnym sensie nas nie oszukuje? Ile lat temu było mówione o obniżeniu podatku VAT. Mówiła to poprzednia parta, obecna również obiecywała zniesienie, a tu na horyzoncie wyłaniają się kolejne i kolejne podwyżki.

    • anty

      Rząd nie oszukuje nas w pewien sposób. Rząd oszukuje nas wprost i bez skrupułów. A my się na to zgadzamy. Spuszczamy głowę i sięgamy coraz głębiej do portfela i oszczędzamy i pracujemy po 12 godzin, żeby tylko starczyło na wszystkie daniny, które państwo z nas ściaga bez litości.

  • Bobi

    A ja bym wolał ukraść miliony. Skoro to moralnie takie samo przewinienie, to lepiej mieć miliony niż tylko 1 bułkę.

    • Głupi

      Tylko ten milion to nie tak łatwo ukraść zwykłemu człowiekowi, trzeba być „kimś” żeby mieć dostęp do takich luksusów. Nam zwykłym zjadaczom chleba pozostaje kraść bułki.

      • Milena

        Jaki ten świat jest okrutny, nieprawdaż? Czasami dobrym ludziom tak toczy się życie, że aby przeżyć skłonny jest ukraść te bułeczkę. Może i taki biedak miałby lepiej za kratkami… Przynajmniej by nie głodował.

  • Adam

    Nie mówi się o tym często i jest to sprawa, której nikt nie chce nagłaśniać, ale tak jest w rzeczywistości. Co ciekawe całkiem spore grono osadzonych to np. rowerzyści złapania za jazdę po pijanemu. Co już samo w sobie brzmi kuriozalnie.

  • Bobi

    Owszem, jest to przerażająca wizja, ale widać nie wystarczająco by zniechęcić ludzi do łamania prawa. A może przestępcami są tylko ludzie o niewielkiej wyobraźni?

    • Olga

      Zapewne spora część osób łamiąca prawo posiada niewielką wyobraźnię. Człowiek, któremu wyobraźnia działa jak potrzeba, ma wiedzę nie zrobiłby takiego kroku, który zamknąłby go na kilka miesięcy czy lat za kratkami.

  • Róża

    W pewnym sensie przyznam racje. Jeżeli rzucimy 15 lat więzienia za to i za to to to wydaje nam się dość odpowiednią karą, ale gdy już przełożymy te lata na swoje życie wówczas dopiero zdajemy sobie sprawę o wielkości wyroku i czasu. Oczywiście, nie bronię przestępców, ale jak już wyobrażamy sobie jak to działa w stosunku do dni, tygodni, lat to można spojrzeć na to nieco inaczej.

    • Tomi

      Ale przecież większość ludzi, którzy popełniają przestępstwa wierzą, że nie zostaną złapanie, a jeśli już, to ich adwokat wybroni. Gdyby myśleli o konsekwencjach, to z pewnością 50% by się rozmyśliła.

      • Anubis

        A ja mam wrażenie, że jednak myślenie w obecnych czasach, odnosząc się do większości ludzi, po prostu boli. Najprostszy przykład: wypadki drogowe.
        a) te z bezmyślnej szybkiej jazdy
        b) te z procentami w towarzystwie trzeźwego myślenia
        c) absolutny brak wyobraźni na drodze

        • mundek

          Wypadek to dziwna rzecz, nigdy go nie ma dopóki się nie zdarzy. Nie porównujmy wypadków drogowych do przestępstw. To dwa zupełnie inne mechanizmy.

          • Anubis

            W swojej wypowiedzi nie porównałem wypadku do przestępstwa, a wymieniłem przykłady bezmyślności ludzkiej i tego, jak co poniektórych myślenie boli.

  • Róża

    Nie zabrzmię dość pozytywnie, ale wszędzie jest przepełnienie. Niezależnie czy to więzienia, szpitale, ośrodki pomocy, domy dziecka czy nawet schroniska dla psów. Takie mamy okropne realia.

    • Norek

      Ciężko doprawdy porównywać przepełnienie w wiezieniach i np. w domach dziecka. Aczkolwiek najbardziej boli to, że więźniowie ze wszystkich wymienionych przez Ciebie grup, żyją najlepiej i mają zapewnione najlepsze warunki bytowe.

      • Fruit

        I to jest wręcz zatrważające. Osoba, która przykładowo odebrała komuś życie, kogoś skrzywdziła czy posunęła się do innego przestępstwa ma lepsze warunki od pacjenta w szpitalu czy dziecka w sierocińcu.

        • AAluniaa86

          No niestety. Prawa więźnia są respektowane bo wszyscy się boją, że w przypadku gdy nie będą, to sprawa skończy się w sądzie. Dzieci z domów dziecka natomiast, jak się okazuje w praktyce, praw nie mają wcale.

  • zmora

    A jeśli się tak nie stanie, to znaczy, że po raz kolejny został zmarnowany czas i pieniądze na ustawy, które nic nie zmieniają i nic nie wnoszą.

    • szym

      Nie pierwszy to i nie ostatni raz. Ale w tym przypadku to przynajmniej widać dobre chęci, żeby się coś zmieniło, więc jakoś te wydatki mniej bolą.

      • Karolina Przepiórka

        Czy faktycznie chodzi tu o dobre chęci? Czasami odnoszę wrażenie, że poruszane tematy i ustawy są po prostu szumem, swojego rodzaju przykrywką.

        • Norek

          Zapewne jakiś procent ustaw jest robionych pod publiczkę i po to by zrobić dobre wrażenie. Nawet mam wrażenie, że ta ustawa jest tego przykładem, co nie zmienia faktu, że nie można tak od razu oceniać wszystkich działań, jakie podejmuje rząd.

          • Karolina Przepiórka

            Oczywiście, że nie powinno się od razu czegoś zakładać, tym bardziej jeszcze mocno się tego trzymać nie mając pewności. To po prostu moje wrażenie oparte na analogicznych, poprzednich działaniach, które zostały podejmowane. Cóż, jednak jakaś mała część mnie, gdzieś głęboko ma jednak tę nadzieję, że coś wyjdzie na korzyść.

          • uczciwa

            Dlatego każde zagadnienie trzeba rozpatrywać oddzielnie i dogłębnie. Nie powinien się przy tym człowiek kierować ani uprzedzeniami, ani sentymentem. Wtedy jest szansa, że uda nam się nie popełnić błędu przy ocenie.

          • Fruit

            Niestety w dzisiejszym pędzie wszystko traktuje się wręcz taśmowo. Ludzi również wrzuca się do jednego worka, a później hurtowo wysypuje się na taśmę i podchodzi bardzo schematycznie. Często nawet wręcz stereotypowo, bo sprawa goni sprawę.

      • Facet

        Dobrymi chęciami jest piekło wybrukowane. I tam jest właśnie najlepsze miejsce dla polityków. I to nie tylko naszych, ale wszystkich.

        • Ig

          A w którym to świecie politycy mają dobre chęci? Cholera…czyżbym znowu pomylił wymiary?

  • Eliza

    Jeśli by faktycznie tak to wyglądało, to oczywiście jestem za podwyższeniem kar. Obawiam się jednak, że sędziowie nadal będą orzekać głównie kary w zawieszeniu.

    • AAluniaa86

      Wydaje mi się, że te wszystkie wyroki w zawieszeniu to też pewien sposób na to by nie było „przeludnienia” w więzieniach. Od lat docierają do mediów informacje, że w Polsce jest za mało więzień, a za dużo więźniów. Gdyby sędziowie nie dawali zawiasów to ten problem by się jeszcze spotęgował.

      • Norek

        Jeśli tak faktycznie jest, to można się tylko załamać stanem naszego sądownictwa i więziennictwa. Może czas na jakieś dogłębne reformy i jednego i drugiego?

        • Ig

          Problem można by było łatwo rozwiązać. Zamiast budować kolejne jakże strojne świątynie po prostu postawić jakieś więzienie. Tamtego jest za dużo, a tego za mało.

  • Eliza

    Były czasy, że w Polsce za oszustwa (a właściwie za spekulacje) orzekano nawet karę śmierci (i ją wykonywano). Nie zmniejszyło to liczby oszustów, za to dawało możliwość niszczenia ludzi, którzy byli nie posłuszni władzy.

    • Karolina Przepiórka

      Może gdyby wprowadzono ostrzejsze kary i faktycznie je egzekwowano to byłoby mniej przekrętów w dzisiejszych czasach. Ludzie i czasy jednak się zmieniają, więc może…

      • Norek

        Nie trzeba zaostrzać kar. Trzeba tylko je egzekwować. Samo zaostrzenie nic nie da, natomiast mniejsza wyrozumiałość sędziów i przy obecnych zapisać przyniosła by oczekiwane efekty.

        • Karolina Przepiórka

          Ale tutaj znowu zatacza się koło – duża ilość więźniów, brak miejsc dla nowych winowajców, sądy orzekające wyroki w zawieszeniu… W sumie to wszystko moim zdaniem jest jedynie teorią – egzekwowanie prawa i większe kary… Gdyby, gdyby…

          • poper

            Dlatego nie ma co gdybyć, tylko trzeba poczekać i zobaczyć jaki będzie efekt tej ustawy i zależnie od tego efektu rozliczyć ze skuteczności rząd. Tak przynajmniej się robi w cywilizowanych krajach.

          • Norek

            A u nas znając życie, sprawa z czasem przyschnie, i za rok, dwa, gdy można by rząd rozliczyć nikt już nie będzie pamiętał o tej nowelizacji.

          • Anubis

            Albo wejdzie kolejna nowelizacja zanim ta zdąży wdrożyć się w ,,życie”. W sumie to bym się nawet nie zdziwił.

          • Anubis

            Żeby jeszcze rząd był cywilizowany to być może to wszystko by zdecydowanie inaczej wyglądało. Prawo to nie rzeczywistość.

      • Eliza

        Czasy się może zmieniają, ale ludzka natura pozostaje wciąż taka sama. Ludzie od wieków popełniają te same wykroczenia i choć zmieniają się sposoby karania ich za to, to tak naprawdę, żadne sposób, nie sprawił, że jakieś przestępstwo przestało być popełniane. Jedyny sposób by choć trochę pewne czyny ograniczyć to konsekwencja w ich wyłapywaniu i karaniu.

  • Lukas

    To faktycznie jest zmiana pod publiczke. A sedziowie i tak będa dawac wyrok w zawiasach i oszuści się będa śmiac uczciwym ludziom w oczy.

    • Karolina Przepiórka

      Ja również mam wrażenie, że jest to tylko aby poruszyć temat sam w sobie. Nie mamy realnych warunków w więzieniach na coś takiego.

  • Norek

    Nie wysokość kary, a jej nieuchronność jest najskuteczniejszym sposobem na zniechęcenie ludzi do łamania prawa. Można za oszustwa podatkowe przewidzieć karę nawet dożywotnią, ale jeśli będzie ona tylko na papierze, nikogo nie odstraszy.

    • Karolina Przepiórka

      Fakt, ale dzisiaj liczy się na umorzenie kary, zawieszenie.

      • Norek

        A myśli pani, że to się zmieni, w momencie gdy kary zostaną zwiększone? Bo ja nie.

        • Lukas

          I ja też uważam ze to nic nie da. Kara 15 lat wiezienia jest wystarczajac duża pod warunkiem że się ja stosuje.

  • Anubis

    Troszkę się we mnie zagotowało ze względu na to, że gwałciciel dostaje ok 2 lat. Ba, nawet może szybciej wyjść, a tu ćwierć wieku. Nie żebym usprawiedliwiał oszustwa podatkowe, ale pierwszej kategorii o której wspomniałem chyba bardziej nie trawię, a często uchodzi to płazem. Przelałem swoje niezadowolenie. Od razu mi lepiej.

    • Norek

      Maksymalna kara to 12 lat za gwałt – ale niestety jest ona bardzo rzadko orzekana. A więc nawet zmiana tej maksymalnej kary na 25 lat nic by nie dała, jeśli sędziowie będą tacy łagodni.

      • Eliza

        I to jest największy problem – zbyt łagodni sędziowie. Zastanawiam się dlaczego tak się dziej. Dlaczego w Polsce są tak niskie wyroki, mimo iż maksymalne kary są stosunkowo wysokie?

        • Karolina Przepiórka

          Co poniektóre zdecydowanie nie są adekwatne do czynów. Osoba, która ukradnie bułkę ze sklepu z głodu, nie powinna mieć takiej samej kary jak osoba, która umyślnie zrobiła komuś krzywdę lub oszukiwała państwo na swoją korzyść.

          • AAluniaa86

            Zazwyczaj daje się takie drastyczne przykłady, że ktoś kradnie z głodu bułę a ktoś inny kradnie miliony, i czeka ich taka sama kara. A to nie prawda. Nawet Temida nie jest aż tak ślepa. Kradzież do 437,5 zł jest traktowana jak wykroczenie, a nie jak przestępstwo, więc nikt za kradzież bułki do więzienia nie pójdzie.

          • wnikliwy

            Ale przecież z moralnego punktu widzenia, kradzież jest kradzieżą bez względu na wartość rzeczy jaka została skradziona.

          • Norek

            Teoretycznie tak, ale chyba jednak sam bardziej byś potępił kogoś kto ukradł przysłowiowy milion, niż kogoś kto ukradł batonika i nie zastosował byś wobec tych osób takiej samej kary.

          • Róża

            A pamiętasz może tę sytuację z piekarzem, który oddawał pieczywo potrzebującym? Te, które sam wypiekał. Okrutne prawo go wręcz zniszczyło.

          • Tomi

            Z tym piekarzem, to nie do końca było tak jak on sam próbował to przedstawić. Sprzedawał on niemal całe pieczywo bez paragonów (czyli nie odprowadzał podatku), a potem się tłumaczył, że pieczywo oddaje biednym. Tylko gdyby tak było, to by musiał do całego interesu dokładać, bo przecież żadna normalna firma nie może sobie pozwolić na oddawanie 70-80% swych wyrobów potrzebującym.

          • Lukas

            Może faktycznie tak było. Nie bede bronic piekarza bo nie znam sprawy. Ale mnie najbardziej wkurza że jak np. sklep chce oddać osobom biednym produkty to musi od nich zapłacic Vat. No i w taki sposob bardziej sie opłaca te produkty wyrzucić niz komuś dawać. To jakaś paranoja.

          • Patka

            Jest to po prostu chore. Zamiast oddać potrzebującym, głodnym ludziom to się wyrzuca. Prawo działa tak, jak naprawdę nie powinno działać!

          • Lukas

            No akurat ta kwotę do ktorej kradzież traktowana jest jak wykroczenie podniesili jakoś chyba 2 lata temu i wszyscy sklepikarze stwierdzili że rząd zrobił prezent złodziejom. Co gorsza od razu stwierdzono wzrost własnei tych drobnych kradziezy na której wszystkie sklepy tracą najbardziej.

          • Conor

            Kradzież to kradzież. Niezależnie od kwoty. Ale według naszych przepisów jeżeli ukradnę rzecz Y za n zł to to jest wykroczenie, a jeżeli ukradnę już rzecz X za m zł to już jest kradzież.

      • szym

        A może trzeba by wprowadzić karę minimalną? Np. za gwałt minimum 10 lat?

        • Norek

          Ale przecież za wszystkie przestępstwa są określone wymiar kary od … do …
          Więc nie trzeba kary minimalnej wprowadzać tylko ją co najwyżej zwiększyć. Co faktycznie mogłoby przynieść lepsze efekty niż podnoszenie kary maksymalnej.

        • Anubis

          Za coś takiego powinno być minimum te 10 lat, a nie jak już dają to tylko 2 lata.

    • Lukas

      Moim zdaniem za gwałt najwyższa kara powinno być dożywocie. To jedno z najgorszych przestępstw jakich dopuszcza się człowiek.

      • Conor

        Dla mnie powinno się oddać najpierw takiego osobnika na kastrację, a później do więzienia.