armia polska zmiany 2016 wojsko
Ilustracja: canstockphoto

Strona główna / Nowoczesna partyzantka. Armia polska

Nowoczesna partyzantka. Armia polska

Jak w naszych niespokojnych (?) czasach i ciekawym położeniu geopolitycznym Polski wygląda arsenał planowanych zmian w sektorze obronności nad Wisłą?

Na prawie każdym polu zachodzą w Polsce liczne i różnej jakości zmiany. Na przykład jesteśmy jedną z najszybciej rozwijających się gospodarek Europy. Ciekawe rzeczy dzieją się również wokół obronności.

Mam na myśli nie tylko afery związane ze słynnymi przetargami na sprzęt dla wojska, ale także np. wzrost popularności grup paramilitarnych (np. Stowarzyszenie FIA, Związek Strzelecki czy Związek Polskich Spadochroniarzy…), jak również nowości (!) dotyczące NATO (powstanie Wspólnych Sił Ekspedycyjnych państw bałtyckich… bez Polski), czy też propozycje zmian w strukturze organizacyjnej Wojska Polskiego.

Co dalej z polską armią?

Obowiązująca do niedawna zasadnicza służba wojskowa wchłonęła ostatnich poborowych w 2008 roku. W 2010 r stworzono Narodowe Siły Rezerwowe (na wzór Gwardii narodowej w USA), złożone z ochotników. Rozwiązanie to było szeroko komentowane – zwolennicy mówili, że mamy NATO i nie potrzeba się zbroić, przeciwnicy, że to niszczenie własnej zdolności obronnej. Zdaniem obecnego Szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego – NSR nie do końca się sprawdziły i po diagnozie stanu aktualnego, trzeba będzie się zastanowić co z nimi zrobić.

A obecnie? Już w listopadzie Prezydent zapowiedział podjęcie działań na rzecz wzmocnienia wyposażeniowego i szkoleniowego armii. Ministerstwo Obrony Narodowej chce wyleczyć proces modernizacji sił zbrojnych  z zaistniałych opóźnień. Coraz głośniej mówi się też o zwiększeniu liczebności armii i wzmocnieniu wojsk specjalnych (np. „Grom-u”), tak jak zrobiła to u siebie Rosja po 2008 r.

Jednym z najciekawszych pomysłów, który jednocześnie może najbardziej namacalnie dotyczyć przeciętnego obywatela jest pomysł stworzenia wojsk obrony terytorialnej. Od lat propagowaniem tej koncepcji zajmuje się były wiceminister obrony narodowej Romuald Szeremietiew, który podaje, że żeby takich – wyszkolonych żołnierzy partyzantki – pokonać, przeciwnik musi mieć ok. 20-krotną przewagę, co czyniłoby wojnę z nami nieopłacalną. Zwolennicy tego rozwiązania przypominają, że w NATO jesteśmy bezpieczni pod warunkiem, że sami zdołamy utrzymać się w obronie przez pewien czas.

Póki co sprawy te negocjują się z portfelem państwa i z opiniami wszystkich, niekoniecznie mówiących jednym głosem, ekspertów.

Agata Jagielska
Dziennikarka z zainteresowaniem obserwująca aktualne wydarzenia. Związana z mediami elektronicznymi i blogosferą.
  • Anonim

    Znając życie, to nie w magazynach nie ma tyle broni, by wszystkim wydać. A jeśli jest to jeszcze pamiętająca czasy ZSRR.

  • Tomi

    Zdecydowanie się zgadzam. Te 500 zł, dla osób z wojsk obrony terytorialnej, to jest dobra inwestycja, to ma sens. W końcu za pracę należy się wynagrodzenie.

  • Tomi

    Bo niestety, ale aktualnie, nasze wojsko jest kiepskie i niedofinansowane, co widzi nawet taki laik, jak ja.

  • Tomi

    Ciekawa teoria i być może prawdziwa. Ale szkoda, że nie mówi się o tym głośno.

  • szym

    No dobra, wjechałeś mi na ambicję. O 500 zł wynagrodzenia miesięcznego dla ochotników, mówił pełnomocnik ministra dr Grzegorz Kwaśniak, w czerwcu na Targach Proobronnych „Pro Defense 2016”.

    • AAluniaa86

      Czyli dość wiarygodne źródło. Takie 500+ dla partyzanta:)

  • Normalny

    Normalnie zęby bolą, jak się to czyta. Partyzantka… i co jeszcze? Może znowu na czołgi każą nam iść z szablami. Polskie marzycielstwo nie zna granic.

    • Norek

      I proszę, goebbelsowska propaganda nadal działa. Żaden historyk nie potwierdza, że 1939 odbyła się chociaż jednak szarża polskiej kawalerii na niemiecki czołgi. Jest to wymysł Niemców, aby przedstawić Polskę, jako zacofany i słaby militarnie kraj. Ale jak widać, niektórzy nadal w to wierzą.

      • Tomasz

        W końcu ktoś pisze prawdę! Dzięki Norek.

    • Tomi

      Najpierw się Normalny dokształć, a potem dopiero zabieraj głos w dyskusji. Bo faktycznie, zęby bolą, jak trzeba czytać takie „mądre” opinie.

  • Gość

    Bardzo jestem ciekaw ilu chętnych, by zostać współczesnym partyzantem się zgłosi do wojska. Przecież będą musieli zrezygnować, choć na kilka dni, ze swych modnych jeansów i obcisłych koszulek. Przecież na poligonie, wiatr wieje i deszcz pada. Oj, nie wróżył bym sukcesu tej formacji.

    • Tomi

      Nie byłbym takim pesymistom. Tych w modnych koszulkach i obcisłych spodniach po prostu bardziej widać, ale to nie znaczy, że już nie ma normalnych facetów.

      • szym

        Tych normalnych jest nawet więcej. Wystarczy popatrzyć, co się dzieje w związkach strzeleckich i innych organizacjach paramilitarnych. Liczba ich członków wciąż rośnie.

  • szym

    Niestety informacje te mam nie z netu, czy z mediów, tylko od znajomych, którzy są tym tematem mocno zainteresowani. Skąd oni mieli te informacje – nie wiem.

  • AAluniaa86

    Może i trochę przereklamowane, ale moim zdaniem, tylko NATO, trzyma w ryzach apetyt Rosji, na zwiększanie swego terytorium.

  • Tomasz

    Cóż, może i nie będzie wielkiego ,,boom” na końcu, ale obecnie nie jest źle.

    • Tomi

      No, ja się właśnie boję, że na końcu będzie wielkie buuum!

  • Laura

    Można mówić różne rzeczy na temat Polski i Polaków, ale armia od dawien dawna była u nas porządna i mam nadzieję, że to się utrzyma, a nawet wzmocni.

    • AAluniaa86

      Niestety, po 2008 roku, Wojsko Polskie zaczęło się staczać po równi pochyłej. Miejmy nadzieję, że ten trend zostanie odwrócony przez planowane zmiany.

    • Norek

      Husaria, ułani, partyzanci – to są chlubne tradycje. Trzeba do nich nawiązywać i próbować dorównać legendzie. Choć łatwo nie będzie.

      • Laura

        Zdecydowanie chlubne i godne podziwu, ale jednak pomimo tego, że wszystko idzie do przodu ten element nie wróci, ale trzymam kciuki, aby reszta jednostek rozwijała się i funkcjonowała jak najlepiej.

        • Norek

          Daleki jestem od tego, Lauro, by chcieć powrotu np. husarii. Nie te czasy, nie takie skrzydła są dziś Polsce potrzebne. Chodzi o kultywowanie tradycji oraz o zachowaniu pamięci o najlepszych polskich żołnierzach.

  • Milena

    Ja również chętnie przeczytałabym kilka wypowiedzi. Sama mam ambiwalentny stosunek, a może nieco ,,zagubiony”.

    • AAluniaa86

      Na 100 wypowiedzi, 40 będzie za tym, że Rosja to nasz największy (potencjalny) przyjaciel, 40 za tym, że Rosja nam zagraża (realnie, a nie potencjalnie), a 20 osób by nie miało zdania.

      • Norek

        Dlatego trzeba sobie samodzielnie wyrabiać opinie. A w tym celu trzeba poznać historię Polski oraz jej sąsiadów, a także na bieżąco śledzić wydarzenia polityczne. No i trzeba odważyć się na samodzielne myślenie. A to ostatnio „towar” deficytowy.

  • AAluniaa86

    A wie ktoś może, jak zostanie rozwiązany problem z bronią? Partyzanci będą ją mieć w domach, czy dopiero w przypadku zagrożenia będzie ona wydawana?

    • szym

      Będzie wydawana w przypadku konfliktu zbrojnego.

      • AAluniaa86

        To bardzo dobrze. Uspokoiłeś mnie.

  • szym

    To jest raczej oczywiste. Bez szkolenia ani rusz. I to też nie może być tak, że jedno, nawet najlepsze szkolenie, załatwi wszystko. To muszą być regularne szkolenia, aby w „partyzantach” wyrobić niezbędne nawyki.

  • Eliza

    Możemy się zbroić do woli, a partyzantem może być co drugi Polak i tak jak przyjdzie co do czego i Rosja zapragnie poszerzyć swe granice na zachód, to nic nam nie pomoże.

    • Norek

      Ludzie, co wy macie z tą Rosją. Rosja nie ma żadnych racjonalnych powodów, aby nas atakować. Ani politycznych, ani ekonomicznych.

      • AAluniaa86

        A imperialistyczne zapędy Putnia? Czy to nie z tego powodu anektował Krym? I chociaż masz rację, że nie są to racjonalne powody, to jednak bardzo realne.

    • Tomasz

      Nie powiedziałbym, że pierwszy lepszy ,,Kowalski” może iść (a raczej nadawałby się) do partyzantki. Nawet ,,tylko” partyzantka wymaga przeszkolenia i odpowiednich predyspozycji.

      • Eliza

        Ale ja nie twierdzę, że się nadaje. Twierdzę, że nasza amia zawsze będzie za słaba by skutecznie odeprzeć atak Rosji.

        • Tomasz

          Dlatego ja twierdzę, że w praktyce partyzantem nie może być co drugi Polak.

  • Kris

    Nie przeceniałbym znaczenia NATO. Od dawna jest kółko wzajemnej adoracji, ale niestety bezpieczeństwo od tego się nie zwiększa. Dlatego trzeba zdecydowanie zwiększać obronność naszego kraju własnymi siłami. Jeśli partyzantka ma pomóc, to jak najbardziej trzeba w nią zainwestować.

  • Norek

    „Ministerstwo Obrony Narodowej chce wyleczyć proces modernizacji sił zbrojnych z zaistniałych opóźnień.” – rozbawiło mnie to zdanie wyjątkowo. Oto nasz kraj, tu nawet proces modernizacji trzeba leczyć…

    • szym

      Faktycznie, kiepsko to zabrzmiało. No ale skoro trzeba, to trzeba. I lepiej od razu, niż żeby się to ciągnęło latami. A nie da się ukryć, że ta modernizacja, była pełna wad.

  • Jul

    Mam nadzieję, że jednak obecne plany nie będą tylko szkicem koncepcyjnym. Jestem za wprowadzeniem zwiększenia liczebności armii i wzmocnieniu wojsk specjalnych (Grom-sama mam zaszczyt znać jednego byłego już Gromowca, ale po jego opowieściach wiem, że jest to naprawdę szczególna jednostka, ale tylko dla ludzi o wręcz stalowej psychice), bowiem są naprawdę ważnym elementem w jednostkach wojskowych.

    • szym

      To prawda. O Gromie, tak naprawdę rzadko się mówi (co mnie nie dziwi, bo większość jego akcji objętych jest tajemnicą), a to klasa sama w sobie. Więcej tego typu jednostek (lub chociaż zbliżonych do niej) to większe bezpieczeństwo kraju.

  • Norek

    Bardzo podoba mi się pomysł tworzenia „partyzantki”. To taki powrót do najlepszych polskich wartości. Co jak, co ale nasi partyzanci podczas II wojny światowej, to była naprawdę świetnie wyszkolona i sprawna armia. I to są chlubne tradycje, do których warto nawiązywać.

    • Gość

      Mnie hasło „partyzantka” trochę przeraziło. Owszem, ma ona zasługi w walce z okupantem, których nie sposób przecenić, a jednak, bardzo bym nie chciała, żeby znowu musiała się uaktywniać. Sam pomysł z przeszkolonymi ochotnikami, którzy są gotowi stanąć do walki, jest jak najbardziej dobry.

      • Róża

        Fakt, partyzantka nie przynosi na myśl ciepłych i kolorowych obrazów, ale uważam, że
        powinna być. Jak to się mówi – przezorny zawsze ubezpieczony, nawet jeżeli wypadek nie będzie miał miejsca.

        • szym

          Jeśli chodzi o te sprawy, to im lepszą armię posiada dany kraj, tym mniejsze szanse, że ktoś wypowie mu wojnę. Więc warto inwestować w nasze wojsko.

  • Tomi

    Faktycznie ciekawe rzeczy dzieją się teraz w Polsce. Ciekawy jestem bardzo, co wyniknie z tego szczytu NATO, czy te wszystkie zapewnienia, jeśli by wynikła wojna, miałyby pokrycie w rzeczywistości. Nie zapominajmy, że przed II wojną światową, też mieliśmy potężnych sojuszników, którzy mieli nam ruszyć z odsieczą. Jak to się skończyło – wszyscy wiemy.

  • AAluniaa86

    Narodowe Siły Zbrojne, to była porażka. Nieprzemyślane, przygotowane na kolanie, jakieś założenia, które nijak się miały do rzeczywistości, bo chciano niby zwiększyć obronność kraju, ale niemal zupełnie bezkosztowo. A niestety, tak się nie da. Miejmy nadzieję, że wojska obrony terytorialnej są lepiej przemyślanym rozwiązaniem i faktycznie będą miały jakąś wartość bojową.

  • szym

    Wojska obrony terytorialnej to bardzo dobry pomysł. Ich skuteczność jest
    naprawdę wyjątkowo duża. Warto wspomnieć, że dla każdego, żołnierza,
    przewidziane jest wynagrodzenie 500 zł miesięcznie. Myślę, że taki
    aspekt wiele osób zachęci i w końcu będziemy mieć jakie takie zaplecze,
    które umożliwi nam odparcie potencjalnego ataku.