Smoleńsk, Rocznica Smoleńska, 7 rocznica, PO
Ilustracja: canstockphoto

Strona główna / O wesołych Romkach z PO i żarcie, który nie wyszedł

O wesołych Romkach z PO i żarcie, który nie wyszedł

Krzysztof Osiejuk | Toyah

Każdy z nas, kto interesuje się polityką, jako wydarzeniem przede wszystkim medialnym, od pierwszej już chwili mógł się spodziewać, że wygłoszona w Sejmie przez ministra Bartosza Kownackiego uwaga o krwi na rękach polityków Platformy Obywatelskiej musi się skończyć solidną awanturą. Nic tak bowiem nie jest w stanie doprowadzić ludzi złych i występnych do wściekłości, jak żywa prawda. No i stało się tak, że Kownacki powiedział to jedno zdanie o tym, że ktoś kto ma na rękach krew 96 osób zmarłych w katastrofie, którą sam, czy to przez swoje złe intencje, czy choćby przez swój parszywy charakter, sprokurował, powinien się nie odzywać, gdy chodzi o coś tak trywialnego, jak bezpieczeństwo na drodze, i podniósł się zgiełk, jakiego świat nie widział.

Powiem szczerze, że choć sam, podobnie zresztą, jak wielu z nas, ową teorię o krwi na rękach przynajmniej niektórych polityków Platformy Obywatelskiej od samego początku traktowałem z najwyższą powagą, zawsze też dopuszczałem tę oto ewentualność, że za katastrofą rządowego Tupolewa w Smoleńsku 10 kwietnia 2010 roku, nie koniecznie stoi czyjś brudny plan, ale że  była ona wynikiem czegoś, co część mediów postanowiła określać mianem „przemysłu pogardy”, ja natomiast wolę nazywać „przemysłem nienawiści” i że to owa nienawiść połączona z czystą ludzka złośliwością doprowadziła do tego nieszczęścia. Pamiętam, że w tamtych dniach jeszcze, wspominając czas gdy politycy Platformy Obywatelskiej w ścisłej współpracy z reżimowymi mediami robili wszystko, co tylko im przyszło do głowy, by upokorzyć Lecha Kaczyńskiego w każdym możliwym wymiarze, jako prezydenta, polityka, czy wreszcie jako człowieka z krwi i kości. Nigdy nie zapomnę choćby sytuacji, kiedy Prezydent musiał odwołać któreś ze spotkań z powodu grypy żołądkowej, czy czegoś podobnego, a popularny rysownik Andrzej Mleczko narysował szalenie jego zdaniem zabawny obrazek, przedstawiający prezydencką limuzynę, ciągnącą za sobą budkę na kółkach z charakterystycznym napisem „TOI TOI”. Przepraszam bardzo, ale podobnie jak zastanawiam się, jak podły charakter musi stać za tego typu poczuciem humoru, nie mam też wątpliwości, że Andrzej Mleczko nie był tu żadnym wyjątkiem. No i nie mam wątpliwości, że od tego toi toia na kółkach droga do tego, co się w końcu zdarzyło w ów sobotni poranek bardzo prosta.

Przyszła mi zresztą wówczas do głowy pewna przypowieść, którą pozwolę sobie tu przypomnieć.

Otóż wyobraźmy sobie, że mam znajomego, którego szczerze i w sposób jak najbardziej moim zdaniem uzasadniony nie znoszę, jednak przez to, że nic on sobie z moich odczuć  nie robi, korzystam z każdej okazji, by mu dokuczyć. I wyobraźmy sobie, że ten mój znajomy zamierza zorganizować u siebie w domu przyjęcie z udziałem zaproszonych gości, do niego się przygotowuje i bardzo go wyczekuje. A ja wtedy sobie wymyślam, że będzie bardzo śmiesznie, jeśli ja mu włożę w zamek szpilkę i kiedy on będzie wracał do domu z tymi butelkami, chrupkami, serami i czym tam jeszcze, nie będzie mógł wejść do domu, będzie stał przed tymi drzwiami jak głupi z tym całym towarem, po pewnym czasie zaczną schodzić się goście i będą tak wszyscy stali w tych garniturach i sukniach, licząc na zabawę, której nie będzie, a on będzie się tak żałośnie szarpał z tymi drzwiami, wściekał i będzie w tej swojej bezradności taki beznadziejny. A ja będę stał w oknie i pokładał się ze śmiechu.

I wtedy, zupełnie niespodziewanie, kiedy oni wszyscy będą się tak bezradnie kręcić pod tym zamkniętym przy pomocy jednej malutkiej szpilki domem, obok będzie przejeżdżać ciężarówka, prowadzona nieszczęśliwie przez pijanego kierowcę, wiedzie w grupę niedoszłych balowiczów i wszyscy w jednej chwili zginą…

Przepraszam bardzo, ale czy ja może kogoś zabiłem? Czy może jestem winien zbrodni? Jak my w ogóle możemy mówić o zabójstwie? Czy to ja za dużo wypiłem i wjechałem w tych ludzi? O co więc do mnie pretensje? Że jestem człowiek wesoły, lubiący sobie zażartować?

Otóż ja nie mam najmniejszej wątpliwości co do tego, że nawet jeśli wszyscy ci ludzie, których stosunek do Lecha Kaczyńskiego tak znakomicie wyraził w swoim obrazku Andrzej Mleczko nie życzyli mu śmierci, mieli w ów sobotni ranek w głowie jedno tylko marzenie: żeby stało się coś, co doprowadzi do tego, że on tam w tym Smoleńsku będzie stał na tym lotnisku, albo gdzieś w lesie jak głupi, z tym swoim głupim przemówieniem, z tymi swoimi głupimi ambicjami i nawet nie będzie miał do dyspozycji tego toi toia, a ci jego głupi ministrowie będą nerwowo biegać po okolicy z komórkami w dłoniach, próbując się dodzwonić po jakąś pomoc, a my tu się będziemy pokładać ze śmiechu. I powtórzę raz jeszcze. Ta opcja to i tak dla nich rozwiązanie najbardziej łaskawe, zakładające, że żaden z nich coś tam przy tym samolocie nie postanowił podłubać.

A zatem załóżmy, że minister Kownacki rzeczywiście nie był tak do końca sprawiedliwy w swojej ocenie odpowiedzialności polityków Platformy Obywatelskiej, gdy chodzi o to co się zdarzyło siedem już lat temu – swoją drogą, ciekawe to bardzo, jak ten czas leci – w Smoleńsku i że oni mają jakieś tam prawo do tego, by się czuć dotknięci. Załóżmy, że tam akurat nikt z nich nie kiwnął palcem, by doprowadzić do tej katastrofy. Załóżmy, że oni się tylko modlili o ty, by stało się coś, przy czym się będzie można pośmiać.

Tyle że nawet i wtedy nie da się nie zauważyć, że ten śmiech, który im zamarł w ustach, miał zdecydowanie kolor czerwony. A zatem to ich dzisiejsze oburzenie robi wrażenie co najmniej nieszczerego.

Krzysztof Osiejuk | Toyah
Anglista, autor książek, dziennikarz. Autor bloga "Toyah: Posłuchaj to do Ciebie" www.toyah.pl
  • Agata Neblo

    ponieważ jednak wszystkim zarządza Globalna Mafia, służby mają wykonywać właściwe! polecenia 😉

  • Agata Neblo

    „musi się źle skończyć” – można odnieść wrażenie, że Globalna Mafia naprawdę istnieje i robi swoje 😉

  • Agata Neblo

    „wszyscy milczeli?” – lepiej milczeć niż „popełnić samobójstwo”!

  • Agata Neblo

    wiesz już, ze jesteś odpowiedzialny za WSZYSTKO?
    Że nie ma niczego, za co nie byłbyś odpowiedzialny?
    Tylko wtedy Twój komentarz jest prawdziwy.

  • brutal

    Wesołe Romki to leciały tym samolotem. Zero myślenia tylko balanga i chęć pokazania swojej siły – i taki efekt.

  • Agata Neblo

    przede wszystkim ten, kto za wszystkim, co tu się dzieje, stoi – Globalna Mafia! I na tym można poprzestać, bo następne stopnie w dół, to tylko kolejne narzędzia GM.

    • Anzelm

      A niby w czym Kaczyński Globalnej Mafii przeszkadzał? Bo jakoś nie mogę sobie przypomnieć jego decyzji, które by jej zagrażały choćby w najmniejszy sposób?

      • Agata Neblo

        Anzelm, a kim Ty jesteś, żeby wiedzieć o decyzjach, które mogłyby zagrażać GM?
        Wklejam bardzo! ciekawy tekst na temat przeprowadzonego zamachu,
        choć nie jest to całość związanych z tym faktów, wiem o innych które się z tym tekstem nie zgadzają (ale w sumie dają bardzo! wiarygidny obraz!):
        „Do Warszawy specjalnym samolotem szpiegowskim z obsługą, na trzy dni przed zamachem przyleciał gen. David Petraeus, później awansowany na szefa CIA !..

        To on przekazał „poufną” informację Kaczyńskiemu, iż w Europie przygotowywany jest zamach na głowę państwa.

        Kiedy żydowskie polsko-języczne służby „zgarniały” pasażerów samolotu to właśnie pod pozorem bezpieczeństwa odwoziły ich w bezpieczne chwilowe miejsce i nakazywały wyłączyć komórki..
        Nikt z pasażerów nie protestował kiedy zabierano go tymczasowo w „bezpieczne miejsce”, bowiem miał już dwa dni wcześniej poufną drogą przekazaną sugestię od samego prezydenta o mogących wystąpić pewnych działaniach służb dla bezpieczeństwa lotu !
        Bez gen.Peteausa zamach mógł się nie udać.
        O ironio ! ..Lech Kaczyński odznaczając go 7.04. Krzyżem Komandorskim Orderu Zasługi Rzeczypospolitej Polski powiedział… jak ważna jest wiadomość, która przychodzi w porę..

        Nie ma zdjęć z wylotu samolotu prezydenckiego z Okęcia, a w Smoleńsku już kilka dni wcześniej zwieziono duże części wraku tego modelu samolotu. Potem je wysadzono trotylem – nagrał to Remigiusz Muś – technik radiowy z Jaka40 i .. się powiesił, a nagrania zaginęły..

        Prof. Krzysztof Cieszewski uczestnik Konferencji Smoleńskiej przedstawił i zanalizował zdjęcia satelitarne z rejonu lotniska w Smoleńsku z 5-go kwietnia !
        Tamtego dnia już były złożone części wraku i zakryte materiałami maskującymi..
        *
        Odlatywało niby z Okęcia 4 generałów (dowódców sztabów!) z prezydentem, a przy każdym z nich działało biuro prasowe sztabu (!) z mikrofonami kamerami, aparatami .. i NIE MA ANI JEDNEGO ZDJĘCIA CZY INNEGO NAGRANIA !!! – nie ma najmniejszego śladu prasowego.. i nikt o to nie pyta !?”

        • Anzelm

          Kim jestem? Zwykłym człowiekiem, który lubi sobie pogłówkować. A te wszystkie powyższe ustalenia – to z jakiego źródła? Bo ze względu na rewelacje w nich zawarte, warto by je podać.

          • Agata Neblo

            Anzelm, odpowiedź wspólna pod szpilą

        • szpila

          Czy ja dobrze rozumiem, że samolot się nie rozbił, a wszystkich pasażerów po prostu zabito? Czy nawet więcej wcale nie wyleciał z Polski? To już chyba zamach jest bardziej prawdopodobny niż takie teorie.

          • Agata Neblo

            Anzelm i Szpila – odpowiadam Wam wspólnie: powyższy tekst był tylko komentarzem w YT.
            Jak wspomniałam, nie opisuje wszystkiego, raczej niewiele. Ale jest wystarczająco szokujący, żeby go poznać. Podam inne fakty które mogą wiele uzupełnić:
            1. Mimo, że był to ukartowany przez GM zamach, nie wszystko potoczyło się idealnie. W zamachu tym mieli zginąć również delegacje z innych państw, jednak z jakichś powodów nie wzięli w tym udziału.
            2. Ofiary, najprawdopodobniej, jeszcze żywe, miały polecieć innym/innymi samolotami. Być może planujących zamach było więcej i ruscy podzielili się informacją, ze mają przygotowanego do tego Tu154.
            3. Zapakowano więc ofiary do Tutki i dalszy przebieg zamachu odbył się w/g planu ruskiego – sztuczna mgła, żeby pilotom jak i świadkom zewnętrznym nie pozwolić na prawidłową ocenę sytuacji. Na wszelki wypadek podawano pilotom złe informacje, ale katastrofę wywołało odpalanie po kolei mikro-ładunków powodujące odpadanie części samolotu (daleko PRZED brzozą), w tym końcówki lewego skrzydła. Najprawdopodobniej w trakcie remontu pół roku wcześniej zostały również spreparowane komputery sterujące silnikami i usterzeniem.
            4. Na miejscu katastrofy znaleziono również dokumenty takiego samolotu, ale o innych numerach i DWA identyczne fragmenty lewej burty – dowód, że wcześniej były tam rzeczywiście przygotowane inne szczątki.
            5. W dniu wypadku któryś z polskich oficieli, którzy chcieli pomóc w ratowaniu ofiar, poinformował, że ŻADNYCH ofiar tam NIE BYŁO! Ofiary znalazły się dopiero w Moskwie!
            6. samolot w Warszawie był przechowywany w wyremontowanym za duże pieniądze hangarze, ponieważ „nie był już później potrzebny”, nie pozostał po nim nawet ślad! Być może w celu zatarcia śladów zbrodni.

      • tadman

        Proszę przeczytać o Wallensteinie. To tak a propos pamiętnego spotkania w Pradze w 2010.

  • Agata Neblo

    Violka, dziękuję, że jesteś! 🙂
    Od takich właśnie Ludzi jak Ty, zaczyna się WŁAŚCIWA Zmiana, oni będą przyciągać do siebie tych, którzy mają już dosyć cierpienia w tym świecie kłamstw, obłudy i (bez)interesownej nienawiści. Ale nikogo nie można, choćby Pogromcę czy Krzysztofa choćby tylko negatywnie oceniać (nie mówiąc w ogóle o potępianiu), bo oni, choćby tylko tym, co tu piszą pomagają nam (dając okazję ku temu), żebyśmy spokojnymi komentarzami mogli propagować ideę WŁAŚCIWEJ Zmiany.
    Dla wyjaśnienia – nie jest to moja idea, nie ma nic, co mogłabym nazwać swoim i nie chcę! Pragnę tylko podążać wspólnie z takimi Ludźmi we WŁAŚCIWYM Kierunku. 🙂

  • Agata Neblo

    najdokładniejszy nawet odbiór nie ma czasu i możliwości rozebrać samolot tak drobiazgowo, żeby odkryć mikro-urządzenia do przeprowadzenia sabotażu!

  • Pogromca plagiatorów

    Bynajmniej. Nie mam z tym nic wspólnego, jedynie obwieszczam.

    O misji prorockiej Tojacha objawił publikujący tutaj bloger Gabriel Maciejewski, ps. „Leszczyna”:

    […] proroctwo toyaha, który napisał, że media niemieckie zostaną wkrótce zrepolonizowane […]

    Całość tutaj:

    https://coryllus.pl/czas-tytanow/

    • Gość

      Mhy… czyżby na blogu doszło do zmiany tego spornego słowa? Bo obecnie zdanie, o którym piszesz brzmi tak: „Ponieważ, jak to niedawno opisał toyah, media zostaną zrepolonizowane..” i o prorokowaniu nie ma tu mowy.

  • Agata Neblo

    a kto zrobił kapitalny remont pół roku wcześnie?

  • Agata Neblo

    a pół roku wcześniej daje do kapitalnego remontu samolot, gdzie mogli zamontować co tylko chcieli, od podsłuchów po mikroładunki odpalane zdalnie!

  • Norek

    To jest dobre pytanie. Czemu nikt z kancelarii prezydenta nie patrzył na ręce organizatorom lotu? Czemu nikt nie zgłaszał zastrzeżeń? A może, rozwijając myśl autora artykuły, o to chodził, żeby „coś” się wydarzył i powiedzieć, to wina kancelarii premiera. Tylko nikt nie przewidział, że to „coś” to będzie niewyobrażalnie tragiczna katastrofa.

    • tadman

      To jest wprost doskonałe pytanie. Ba, niesie z sobą cholernie nieciekawe implikacje, bo wielu z ówczesnej kancelarii poszło w górę.

      • Norek

        Dlatego też nie mamy co liczyć, że usłyszymy na nie odpowiedź.

      • Agata Neblo

        Państwowa Mafia właściwie docenia fachowość działania!

    • Agata Neblo

      „nikt nie przewidział” – jak to nie?
      Kilka godzin przed wylotem w sieci pojawił się tekst orędzia Bronisława K. do Narodu! Że jest „zmuszony” do przejęcia władzy! A kilka tygodni wcześniej w wywiadzie – na pytanie, czy nie za bardzo im Lech Kaczyński przeszkadza – odpowiedział: „a tam, coś się stanie, gdzieś poleci……..”. Co najmniej ten jasnowidz TO przewidział! 😉

  • Pogromca plagiatorów

    Szybko karze tych, którzy chcą uchodzić za Jego przyjaciół.

    • Głupi

      Czyli wszystko jasne. To była kara boska. Koniec śledztwa.

  • Pogromca plagiatorów

    A to tylko psalm 109, napisany na długo przed narodzeniem Chrystusa, i wprawdzie p. Osiejuk zapowiedział był, że ze mną już zdań wymieniać nie będzie, to jednak chyba nie tylko ja byłbym rad przeczytać, co n temat złorzeczeń psalmisty ma do powiedzenia.

    • Agata Neblo

      coś śmierdzącego mu pod drzwi kładziesz?
      Tylko nie grzesz satysfakcją 😉

      • Pogromca plagiatorów

        Skądże. To tylko hipoteza z fatalnym skutkiem.

  • Violka32

    No dobrze, a teraz nich pan uważnie przeczyta swój artykuł i zastanowi się czy nie podburza pan do nienawiści, czy nie rzuca oskarżeń, bez dowodów i nie nakręca pan dalej tej spirali nienawiści, która pana zdaniem doprowadziła do katastrofy.

    • Agata Neblo

      „Nic tak bowiem nie jest w stanie doprowadzić ludzi złych i występnych do wściekłości, jak żywa prawda” – Violka, czyżbyś miała jakieś złe zamiary 😉

    • Pogromca plagiatorów

      Pan Osiejuk nie musi niczego czytać uważnie.
      Pan Osiejuk jest prorokiem.
      Prorokiem Toyahem.
      Prorok Tojach – czyż nie brzmi starotestamentalnie?
      Brzmi.

      Oprócz tego prorok musi być kontrowersyjny itp. Bez tego cóż jest wart prorok? Dziś jednak do bycia prorokiem wystarczy założyć bloga i pisać cokolwiek pod warunkiem, że trochę się rozminie z zasadami językowymi, a swoją hagadę zawiesi gdzieś między gadulstwem a wielosłowiem mowy potocznej z regularnie podawaną dużą porcją błędów językowych oraz dziwacznej składni i interpunkcji, a efekt profetyczny powstanie mimochodem.

      Teraz zaś prorok Tojach zamilkł. I to jest to znane milczenie proroka, które zapowiada karę, jaka nas dotknie za sprawą wyśmiewania proroka Tojacha, podobnie jak tych, którzy się naśmiewali z Elizeusza. Ciekaw jestem tylko, kto lub co wystąpi w roli niedźwiedzia.

      Może jednak prorok Tojach przerwie milczenie i objawi nam to?

  • Pogromca plagiatorów

    Według ludzkiego sądu niewinni. Dlatego zostawiłem to z Siloam.
    Niemniej Kaczyński i jego żona mieli na sumieniu niemało. On m.in podpisał traktat lizboński, zwekslował Jedwabne, on urządzała sabaty feministek w pałacu namiestnikowskim. Wina tym cięższa, im więcej władzy ma człowiek i z tego powodu złego przykładu daje więcej.

    • Michael

      O, gdyby wszyscy winni taki „przestępstw” byli tak szybko rozliczani przez Opatrzność… ale to „tylko” wypadek, który zdarzę się i zupełnie niewinnym ludziom.

      • Pogromca plagiatorów

        To nie był tzw. wypadek lotniczy. Na pokładzie eksplodowały ładunki wybuchowe. Ten samolot nie może ulec takiej fragmentacji wskutek uderzenia, nawet jeśliby eksplodowały zbiorniki z paliwem, z jaką mamy do czynienia w tym przypadku. To wynika z konstrukcji tego statku, użytych do jego budowy materiałów, a przede wszystkim z parametrów lotu, przy jakich doszło do fragmentacji.

      • Pogromca plagiatorów

        Zdrada stanu jest zbrodnią kwalifikowaną (w normalnych państwach, a nie koloniach, protektoratach, dominiach itp.).

        Lech Kaczyński dopuścił się zdrady stanu, a jego żona organizowała spotkania poświęcone zabijaniu nienarodzonych.

      • Agata Neblo

        tutaj NIE MA niewinnych ludzi, tu rodzą się największe szumowiny we Wszechświecie!
        Dlatego jest tu tak stale wesoło! 🙂

  • Bobi

    Czyli PO oraz Andrzej Mleczko są moralnie odpowiedzialna za katastrofę, bo śmiali się prezydenta?

    • Krzysztof Osiejuk

      Oczywiście.

      • Pogromca plagiatorów

        No to chyba będę się musiał z pana pośmiać. Ale tak porządnie. I jeśli się panu od dziś coś złego stanie, np. wdepnie pan w psie gówno na trotuarze publicznym, pośliźnie się, a następnie wyrżnie łbem w pobliską latarnię, i może nawet odda ducha, to będzie moja wina, tak?

        • Krzysztof Osiejuk

          Jeśli Pański śmiech sprowokuje kogoś do tego by mi to gówno podłożyć pod drzwi, to tak. Będzie Pan miał grzech.

          • kiler

            Sugeruje Pan, że jednak to był zamach, na który się zdecydował ktoś, pod wpływem drwin z prezydenta? Czekamy na dalsze sensacyjne ustalenia.

          • Krzysztof Osiejuk

            Sugeruję, że jeśli ja Panu życzę śmierci i Pan umrze, to jestem za tę śmierć odpowiedzialny. Tym bardziej jeśli Pan umrze a ja na to zareaguję wybuchem radości. Ale rozumiem oczywiście, że ten poziom jest dla Pana niedostępny.

          • Pogromca plagiatorów

            A czy ten ten poziom złorzeczeń może być:

            Niech dni jego będą nieliczne,
            a urząd jego niech przejmie kto inny!

            Niechaj jego synowie będą sierotami,
            a jego żona niech zostanie wdową!

            Niech jego dzieci wciąż się tułają i żebrzą,
            i niech zostaną wygnane z rumowisk!

            Niechaj lichwiarz czyha na całą jego posiadłość,
            a obcy niech rozdrapią owoc jego pracy!

            Niech nikt nie okaże mu życzliwości,
            niech nikt się nie zlituje nad jego dziećmi!

            Niech jego potomstwo ulegnie zatracie;
            niech w drugim pokoleniu zaginie ich imię!

            Niech Pan zapamięta winę jego ojców,
            niech grzech jego matki nie będzie zgładzony!6

            Niech zawsze stoją przed Panem
            i niech On wykorzeni z ziemi pamięć o nim.

            A są i wyższe poziomy takich życzeń.

          • Agata Neblo

            „Ale rozumiem oczywiście…..” – mam nadzieję, że i to, że jesteś odpowiedzialny za skutki swojego tekstu i swoich odpowiedzi, jakie wywołujesz w odpowiadających. Próbujesz ściągnąć ich do poziomu nienawiści……. porzuć ten dostępny Ci jeszcze poziom i przejdź wyżej!
            Dokonajmy WŁAŚCIWEJ Zmiany, zaczynając od siebie!

          • gary_b

            Zabrońcie się nam śmiać, bo to przecież jedyne co nam zostało, gdzie możemy jeszcze poczuć się wolni.

          • Agata Neblo

            „jedyne co nam zostało” – tylko jeżeli tak wybierzesz!

          • Pogromca plagiatorów

            Karkołomna konstrukcja myślowa, ale prawdopodobna (z podłożeniem akurat pod pańskie drzwi). I czy rzeczywiście grzech? Ot, taki żart byłby, zakładając, że oprócz smrodu i pańskiej fatygi w celu usunięcia ekstrementu nic więcej by się nie wydarzyło. Znacznie więcej złego dzieje się, gdy tylko źle się o kimś pomyśli.

            Myśl ma ogromną moc.

          • Krzysztof Osiejuk

            Sposób w jaki Pan prowadzi tę rozmowę świadczy o tym, że jest Pan drobnym krętaczem, a to mnie skutecznie zniechęca od dalszych w Panem kontaktów.

          • Pogromca plagiatorów

            Pańska odpowiedź zaś świadczy, że pomówienie czy oszczerstwo nie są dla pana problemem moralnym.

          • Agata Neblo

            niby drobny, a jak skuteczny 😉

          • Pogromca plagiatorów

            Proszę ważyć słowa wypowiadane pod adresem autora, bo podobno jest on prorokiem. Jeszcze nie wiem tylko, czy mniejszym, czy większym, ale prorokiem jest na pewno i trzeba się mieć na baczności z tymi komentarzami, a zwłaszcza ze śmiechem, by nie mieć grzechu przed takim prorokiem.

          • Agata Neblo

            a że był on podszyty niezłą dozą złośliwości, czekają mnie wieczne męki 😉

          • Agata Neblo

            i ZAWSZE od niej się zaczyna!
            A potem powstaje np. tekst………. taki jak ten u góry 😉

  • Kris

    Cała ta katastrofa nie miałaby miejsca, gdyby nie typowo polskie nastawienie: jakoś to będzie. Cały lot, to przykład tego, jak nie organizować, tego typu wydarzeń. Błędy od samego początku: od organizacji, po zabezpieczenie samego lotu i osób w nim biorących udział, brak zapasowego lotniska, opóźnienie, zgromadzenie w jednym samolocie tyle ważnych dla obronności naszego państwa osób. I nie znalazł się nikt, kto by powiedział – panowie tak się nie robi! Zawinili wszyscy, którzy organizowali lot i ci którzy na to patrzyli i nie zareagowali.

    • Jacek Glica

      Czyli Tusk 7.04 miał podczas wizyty w Katyniu lotnisko zapasowe, jego lot był należycie zabezpieczony, nie miał opóźnień i – poza pilotami i stewardessą – w tym samolocie był sam?

      • Kris

        Może i nie miał tego wszystkiego przygotowanego, ale to, że podczas jednego lotu się udało, nie znaczy, że zawsze się uda. Brak przestrzegania procedur i błędy ludzkie były powodem katastrofy. A tyle ważnych osób w jednym samolocie, oczywiście nie przyczyniło się do katastrofy, ale zagroziło bezpieczeństwu państwa i dodatkowo uwidoczniło łamanie przepisów.

        • Jaroslaw Zolopa

          To są truizmy. W Polsce nieliczni rozumieją co to są procedury, po co są i jak się je stosuje. Akurat lotnicy z reguły do tej nielicznej grupy należą.

          • Bobi

            Może lotnicy-cywile. Bo jak widać podczas tego tragicznego lotu chyba większość procedur została złamana. I kto wie ile razy tak się dzieje, tylko się udaje. A tu akurat się nie udało.

          • Jaroslaw Zolopa

            To jest poza naszymi możliwościami wiarygodnej oceny. Nie można złamać procedur, które w danej sytuacji nie są adekwatne. To, że ktoś ich używa, nie świadczy zresztą jeszcze o tym, że musi.

          • figurant

            Co masz na myśli pisząc, że procedury były nieadekwatne? I kto to ma oceniać?

            Procedury po to są, żeby je stosować.Podczas lotu do Smoleńska ich nie zastosowano i stało się to co się stało.

          • Jaroslaw Zolopa

            Procedury mają swój zakres stosowania. Wątpię, żeby cel procedur z lotnictwa cywilnego obejmował lądowanie na nieczynnych lotniskach wojskowych. Ale nie do mnie należy ocena. Jeśli ktoś złamał wiążącą go w danej sytuacji procedurę, to może ponieść odpowiedzialność z tego tytułu. Ale to nigdy nie może być uznane za wyjaśnienie przyczyn katastrofy. Bo w wyjaśnianiu przyczyn trzeba ustalić co zaszło, a nie kto był winny. Dotychczasowe postępowanie nie ustaliła w sposób pewny i profesjonalny, co zaszło, ale za to znaleziono winnych, uzasadniając to łamaniem procedur. A procedury nie służą do ustalania winnych. One mogą najwyżej chronić ich wykonawców przed uznaniem za winnych. I to jest właśnie nieadekwatne stosowanie procedur.

    • Zibik

      Zaniedbanie zawsze jest winą i grzechem, ale w tym przypadku jest jeszcze coś znacznie gorszego i bardziej brzemiennego w skutkach. A mianowicie kult zła i jego pochodnych, który m.in. poprzez durne, czy podłe i nikczemne, a pozornie błahe żarty nie tylko ewidentnie rani i krzywdzi bliźnich, czy oponentów politycznych, ale może być/ jest nawet znaczącym powodem osobistej, czy innej tragedii, bądź katastrofy.

  • Franke

    A ja nie winiłabym nikogo. Wypadki się zdarzają, nawet te najbardziej tragiczne. I mówienie, że to wina kogoś tam, bo źle życzył prezydentowi jest po prostu śmieszne i dziecinne.

    • Monia

      Wypadki się zdarzają bo ludzie popełniają błędy. Popełnił błąd pilot, bo zdecydował się lądować, popełniła błąd obsługa lotnisko, bo przekazywała złe dane, popełnili błąd organizatorzy itd. itp. Ten wypadek nie powinien sie zdarzyć.

    • Agata Neblo

      „bo źle życzył prezydentowi jest po prostu śmieszne i dziecinne” – takie zamachy przeprowadza się poważniej, chociaż później robi się z premedytacją z tego tak rozległy cyrk, że wszystko staje się po prostu śmieszne i dziecinne. I o to chodzi: obrońcy prawdy wychodzą na debilnych oszołomów (bo dają się zmanipulować), a Globalna i Państwowa Mafia nic nie musi, tylko dorzucać do pieca.

  • prawda

    Wszystko prawda, zapomniał pan tylko napisać, że to wredni politycy PO sprawili, że prezydent spóźnił się na lotnisko, przez co lot się opóźnił, a w efekcie nie było czasu by lądować na zapasowym lotnisku.

    • Krzysztof Osiejuk

      O tym nie słyszałem. Bardzo proszę nam jeszcze sprzedać jakies fajne historie.

    • Jacek Glica

      A z tego lotniska zapasowego czym mieliby dojechać do Katynia? I dlatego że LK się spóźnił to TU-154 zaczął się rozpadać i gubić części wg. najnowszego filmu puszczanego na TVP Info powstałego wg. ustaleń nowej komisji Macierewicza?

      • prawda

        No właśnie, nie było możliwości lądować na lotnisku zapasowym, bo nie było przygotowane na to lądowanie, więc był mus, żeby lądować na lotnisku Siewiernyj i tak to się skończyło. Teorie o wybuchu w powietrzu to póki co niepotwierdzone niczym wymysły Macierewicza i trudno je komentować.

  • Pogromca plagiatorów

    I uważa pan, że ci co byli w tupolewie, byli mniej winni od tych, na których się zawaliła wieża w Siloam czy co zginęli wczoraj w kościołach koptyjskich?

    • Krzysztof Osiejuk

      Nie. Nie uważam tak. Czy mógłbym Pana prosić o podwyższenie poziomu?

      • Pogromca plagiatorów

        Przepraszam, ale nie rozumiem; poziom czego ma pan na myśli?

  • Jaroslaw Zolopa

    Bardzo dobra ta analogia z grupą balowiczów.