Nowa płaca minimalna za godzinę od 2017 roku. 12zł za godzinę minimum.
Ilustracja: canstockphoto

Strona główna / Od 2017 roku zlecenie za nie mniej niż 12zł na godzinę

Od 2017 roku zlecenie za nie mniej niż 12zł na godzinę

Płaca minimalna dotyczy aktualnie wyłącznie etatowców. Na chwilę obecną nie ma żadnych ograniczeń w zakresie wysokości wynagrodzenia dla osób świadczących usługi na podstawie umów cywilnoprawnych. To zmieni się od 1 stycznia 2017 roku. Podpisana w dniu 5 sierpnia br. przez prezydenta ustawa z dnia 22 lipca 2016 roku o zmianie ustawy o minimalnym wynagrodzeni za pracę oraz niektórych innych ustaw przewiduje godzinową stawkę minimalną dla zleceniobiorców i samozatrudnionych.

Od początku 2017 roku minimalna stawka za godzinę pracy zleceniobiorcy lub świadczącego usługi również w ramach prowadzonej działalności gospodarczej będzie wynosić 12 zł. Kwota ta przy tym co roku będzie automatycznie waloryzowana o wskaźnik wynikający z podzielenia wysokości kwoty minimalnego wynagrodzenia ustalonej na rok następny przez wysokość minimalnego wynagrodzenia dotychczas obowiązującą. To oznacza, że corocznie wraz ze wzrostem wysokości minimalnego wynagrodzenia za pracę dla etatowca, będzie rosła minimalna stawka godzinowa dla zleceniobiorcy.

Czy minimalna stawka godzinowa znajdzie zastosowanie do każdej osoby świadczącej usługi na podstawie umowy cywilnoprawnej? Otóż nie. Ustawa przewiduje szereg wyłączeń. Minimalna stawka godzinowa nie będzie stosowana w szczególności do:

– świadczących usługi na podstawie umów zlecenia i umów o świadczenie usług, jeżeli o miejscu i czasie wykonania zlecenia lub świadczenia usług decyduje przyjmujący zlecenie lub świadczący usługi i przysługuje mu wyłącznie wynagrodzenie prowizyjne;

– umów dotyczących usług polegających na sprawowaniu opieki nad grupą osób lub osobami podczas wypoczynków lub wycieczek – jeżeli ze względu na charakter sprawowanej opieki usługi są świadczone nieprzerwanie przez okres dłuższy niż 1 doba.

Wyłączenia te pozwalają na stosowanie dotychczasowych zasad ustalania wysokości wynagrodzenia dla zleceniobiorców i samozatrudnionych, którzy posiadają swobodę w decydowaniu o tym gdzie i kiedy wykonają zlecenie, a wynagrodzenie przysługuje im za rezultat ich pracy. Tak samo jeśli chodzi o usługi turystyczne. W szczególności opiekunów wycieczek nie dotyczy minimalna stawka godzinowa. Co ciekawe – nowa minimalna stawka godzinowa oczekuje na wejście w życie, a przedsiębiorcy już pytają jak uregulować stosunki, aby możliwe było jej niestosowanie przez nich.

Dla realizacji obowiązku zapłaty wynagrodzenia na poziomie co najmniej minimalnej stawki godzinowej niezbędne jest ustalenie liczby godzin pracy w ramach danej umowy cywilnoprawnej. O to również zadbał ustawodawca. Ustawa nowelizująca przewiduje, że wysokość wynagrodzenia powinna być ustalona w umowie w taki sposób, aby wysokość wynagrodzenia za każdą godzinę pracy nie była niższa od wysokości minimalnej stawki godzinowej. W tym celu w umowie pomiędzy zlecającym a usługodawca należy określić sposób potwierdzania liczby godzin wykonania zlecenia lub świadczenia usług. W przypadku gdy strony w umowie nie określą sposobu potwierdzania liczby godzin wykonania zlecenia lub świadczenia usług, przyjmujący zlecenie lub świadczący usługi przedkłada w formie pisemnej, elektronicznej lub dokumentowej informację o liczbie godzin wykonania zlecenia lub świadczenia usług, w terminie poprzedzającym termin wypłaty wynagrodzenia. Co w przypadku kiedy zlecający nie zaakceptuje tego wykazu roboczogodzin? Tego ustawodawca nie rozstrzyga, jednak niewątpliwie spory takie zostaną niejednokrotnie poddane pod rozstrzygnięcie sądowi.

Pełen tekst ustawy 22 lipca 2016 roku o zmianie ustawy o minimalnym wynagrodzeni za pracę oraz niektórych innych ustaw został opublikowany na stronie: http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU20160001265

Anna Wijkowska
Radca Prawny. Uprzednio pracownik Wydziału Obsługi Prawnej ZUS. Miłośniczka literatury, sportu i kontaktu z naturą. Opiekun działu Pomocy Prawnej Papug.pl
  • Amanda

    Miejcie o to pretensje do rzadzacych – niech obniza koszty pracy to bedzie mi sie oplacalo zatrudnic dwóch pracowników. A tak to wole placić nadgodziny jednemu pracownikowi niz dwie pensje.

  • Juliana

    Pamiętam swoją pierwszą pracę za ,,psie pieniądze”. 5zł za godzinę. Pracowałam wówczas w sklepie z odzieżą z zagranicznych Outletów. Miałam kartony rzeczy do wyprasowania, rozłożenia na półki, wieszaki, jednocześnie sprzedawałam te rzeczy. Nie brzmi tragicznie, bo miałam wtedy 16 lat i nie byłam na swoim utrzymaniu, ale jak pomyślę, że jeszcze są takie płace to zastanawiam się jak ci ludzie wiążą koniec z końcem.

    • szym

      No niestety ale za takie pieniądze nie ma możliwości utrzymania się. Przecież jak się odliczy od tych zarobków koszty dojazdu do pracy (a właściwie każdy musi dojechać) to się okazuje, że nic w portfelu nie zostaje. Dlatego ja się trochę dziwię, że takie niskie stawki się wciąż utrzymują.

    • Hania

      Jak można tak żerować na ludziach. Płacić im za pracę 5zł. Powiedzmy 5 razy 8h gdziennie to wychodzi cena za obiad. A jeszcze media, czynsz, inne dni w miesiącu, kiedy trzeba jeść, lekarz, leki, środki higieniczne…

  • Anubis

    Jak robić coś to porządnie, a nie na pół (w tym wypadku na jedną czwartą)
    gwizdka. Kolokwialnie mówiąc nie znoszę robienia czegoś tylko po to aby to
    odwalić.

    • Patka

      Zgadzam się. Jak robić to porządnie a nie pół gwizdka. Nie ma sensu napoczynać czegoś i zostawiać aby napoczęte żyło własnym życiem.

  • Anubis

    Trzeba się pogodzić, że nasz kraj nigdy nie będzie krainą miodem i whisky płynącą. U nas jednym ze sposobów na rozgrzanie polskich serc jest gorzka wódka, na którą trzeba pracować średnio pół dnia. A i wrzucić coś za ząb by się przydało, co by jeszcze bankructwa nie spowodowało (…)
    A mógłbym tak jeszcze, ale fakty chyba większość zna.

    • On

      A ja tam wolę naszą gorzką żołądkową niż zagraniczną wódę na myszach pędzoną. Więc mi whisky do niczego niepotrzebna i do zachodni standardów życia mi nie śpieszno. Może i u nas trudniej jest i biedniej, ale za to swojsko i naturalnie, bez zachodniego nadęcia i zadęcia.

      • Laura

        Raczej nie chodzi u o same trunki, a porównanie polskich i zagranicznych standardów. Jestem zdania, że większość osób jednak marzy o tych drugich.

        • Eliza

          Ci co marzą o zagranicznych standardach najczęściej już zdążyli opuścić nasz kraj. Tych natomiast co zostali i wciąż narzekają nie mogę za bardzo zrozumieć – granice nadal są otwarte – nikt was tu nie trzyma.

          • Olga

            Żeby jeszcze możliwość wyjazdu (finansowa) lub granicowa (wizy) była taka łatwa jak to zostało napisane ,,granice nadal są otwarte” – nikt was tu nie trzyma”. A no często brak wiz i pieniędzy na wyjazd i początkowe przeżycie. Szkoda, że działania nie mogą być tak proste jak mówienie.

  • Patka

    Tutaj nie jest najważniejsze jak się gospodaruje, bo przy 1000 lub 1300zł ciężko żyć. Wiadomo, im lepsza płaca tym aż tak nie trzeba kombinować.

    • Wera

      Chyba się nie zrozumieliśmy. Są w stanie wiele zrobić – dla pracodawcy. Zostawać po godzinach, przychodzić w weekendy, rezygnowac z urlopu. Ale co do gospodarowanie, jak najbardziej masz rację:)

  • Milena

    6 czy 8 zł za godzinę to już jawne wykorzystywanie pracownika i pensja tak niska, że taki człowiek nie może żyć normalnie bez odmawiania sobie wszystkiego, nawet jedzenia. Uważam to za dobrą zmianę, bowiem podniesie status majątkowy wielu pracownikom.

    • szym

      Też tak uważałem, a jednak po opiniach wyrażonych tu na forum, zaczynam mieć obawy, czy faktycznie ta ustawa nie obróci się przeciwko pracownikom. Bo jednak trochę racji w tym, że pracodawcy będą na wszelkie sposoby chcieli uniknąć zwiększenia kosztów pracy, jest. Zobaczymy, za pół rok, rok jak ta zmiana wpłynie na rynek pracy i pensję pracowników. Wtedy będziemy oceniać.

      • AAluniaa86

        A może na początku faktycznie pracodawcy będą kombinować, ale z czasem jakoś to się wszystko ułoży i pracownik jednak dostanie więcej. Może jednak w końcu ta ustawa przyniesie pozytywne skutki.

        • Anubis

          Jak ma ta ustawa przynieść pozytywne skutki, skoro pracodawcy już znaleźli sporo luk prawnych, aby płacić te 6-8zł zamiast minimalnej stawki 12zł?

          • Ninka

            A może te luki z czasem zostaną usunięte, albo pracownicy poczują, że mają prawo żądać więcej pieniędzy. Sam fakt uznania przez rząd, że pracownik powinien zarabiać na godzinę nie mniej niż 12 zł, jest moim zdaniem ważny, ze względu psychologicznego.

    • Bobi

      Pewnie że to jest pensja, która umożliwia tylko przeżycie, ale nie godne życie. Ale przecież już prezydent Komorowski powiedział jasno co w takim wypadku należy zrobić: zmienić pracę i po kłopocie. A tak na poważnie, to gdyby ludzie nie godzili się pracować za takie stawki, to pensje musiały by pójść w górę i to bez żadnych ustaw, które i tak można ominąć.

      • AAluniaa86

        Świetna rada. Tylko, że chyba lepiej mieć te 6-8 zł na godzinę niż nie mieć nic. Ludzie chcą pracować, chcą się sami utrzymywać, nie chcą chodzić po zapomogi. I dlatego godzą się na takie warunki. A nawet jeśli 99 osób by się nie zgodziło pracować za te pieniądze to setna osoba się zgodzi i pracodawcy tej stawki i tak nie podniosą.

        • Lukas

          Dokładnie tak jest. Jeszcze ci pracodawca powie – nie podoba sie to droga wolna. Na twoje miejsce jest 10 chętnych. No i kto w takiej sytuacji bedzie sie stawiał jak ma na utrzymaniu rodzine. A nawet jak jest sam to przecież tez musi za cos życ.

          • Jul

            Idealnie opisuje to sytuacje freelancera.
            Przykładowo:
            Do zajmowania się grafiką czy fotografią trzeba poświęcić średnio kilka lat, a w koszta wliczyć sprzęt oraz koszty programów komputerowych. Obróbka zdjęć, tworzenie animacji, grafik itd. to długotrwały proces. Czasami jest tak, że jak w końcu dostanie się zlecenie na konkretny termin to nie ram czasowych w pracy od do. Robi się dopóki, dopóty się nie się nie skończy. Często się dniuje i nocuje przy komputerze.
            Ale do czego zmierzam. Coraz więcej obserwuję osób w swoim środowisku, którzy łapią zlecenia za 1/4 ceny, a nawet są tacy, którzy robią za darmo, byle się wybijać i takim kosztem wiele grafików/fotografów (piszę o swoim otoczeniu) ma problem z godnym zarobkiem, bo oczywistą rzeczą jest to, że klient chciałby zapłacić jak najmniej.

          • Daniel

            I to jest problem w tym zawodzie. Raz może być zlecenie za konkretne pieniądze, a następnie jedyne co będzie miał freelancer to światło w pustej lodówce.

  • Amanda

    A wy się dziwicie prywaciarzom. A przeciez tylko biorą przykład z państwowych instytucji które przecież powinny świecic przykładem.

    • szym

      No tak, jakie to wygodne, że winę można zwalić na kogoś innego. Oni tak robią, to ja również, ale to oni są winni – bardzo ciekawe spojrzenie na moralność.

      • Anubis

        Chyba każdy z ludzi mógłby mieć cokolwiek na sumieniu. Doliczam do tego rzeczy wynikające oraz takie, które wyszły ,,same z siebie”, a za nie ma się jakieś odruchy wyrzutów sumienia.

        • Gość

          To tylko zależy od sumienia człowieka. Czasami się ktoś wini za coś na co nie miał wpływu, a są i takie skurczybyki, że krzywdę zrobią rozmyślnie, a winni się nie czują. Sumienie sumieniu nie równe. A każdy ma inny kodeks moralny.

  • Nina

    I kolejna ustawa, która prędzej, czy później dołoży pracy polskim sądom. Jakby mieli jej za mało i jakby od razu nie można tych spornych rzeczy, chociaż z grubsza w tejże ustawie ustalić.

    • szym

      Chyba nie da się tak wszystkiego rozwiązać w ustawie. A sądy po to są by rozstrzygać tego rodzaju spory, nawet jeśli są zawalone robotą, to nie jest to powód by rezygnować z jego usług. Zresztą, jakby co, zawsze można skorzystać mediacji.

      • Tomasz

        Widzę, że po temacie mediacji na Papugu on wciąż żyje w komentarzach. 🙂
        A pisząc bez przymrużenia oka – prawdę mówiąc wiele ustaw prędzej czy później dojdzie do sądów, bo dla chcącego zawsze jakaś luka prawna się znajdzie.

        • Amanda

          Już nie wspomnę o tych pracownikach co ciągają po sądach swych pracodawców czesto realizujac wyłacznie swój plan dręczenie szefa, a tak naprawde to nawet nie maja żadnych dowód i podstaw do sądzenia sie z nim.

          • Anubis

            A nie działa to przypadkiem również w drugą stronę, że szef może dręczyć swojego pracownika? W większości właśnie obijała mi się o uszy druga sytuacja.

          • szym

            Punkt widzenia, zależy od punktu siedzenia. A jak wiemy Amanda jest szefem i na najgorszych pracowników na świecie. Przynajmniej tak wynika z jej wypowiedzi na forum.

          • Amanda

            Nic takiego nie powiedziałam. Ale zdażaja sie pracownicy którzy potrafia przyprawić o ból głowy. Ale wam sie wydaje że jak ktoś jest pracownikiem to już akurat zawsze musi być idealny a całe zło leży po stronie pracodawcy.

          • szym

            Nie zawsze pracownik jest idealny, ale jeśli ci nie pasuje, to go po prostu zwalniasz. I jednak zdecydowanie więcej jest przypadków, że to pracodawca wykorzystuje i wręcz oszukuje pracownika niż na odwrót.

  • Kornelia

    Ja osobiście obawiam się redukcji etatów. Pieniądze dla większości szefostw w dużych firmach muszą się zgadzać. Oczywiście, są wyjątki nawet u wysoko usytuowanych ludzi, ale ja niestety nie miałam przyjemności trafić na takiego przełożonego. Jeżeli za jednego pracownika trzeba będzie zapłacić te 12zł, a nie 6zł lub 8zł to wówczas według jego założenia nie opłaca mu się trzymać powiedzmy 3 czy czterech ludzi.

    • Tomi

      Jest to niestety bardzo realny scenariusz. Oczywiście te podwyżki się ludziom należą, tylko że może powinno to być wprowadzone w jakiś inny sposób. Bo nie oszukujemy się, ale 8 czy 6 zł na godzinę to jest głodowa pensja.

      • szym

        A co najciekawsze, taką głodową pensję płacą swym pracownikom na umowie – zlecenie instytucje państwowe. To jest dopiero obłuda i zwykłe chamstwo.

    • Wera

      Myślę, że nie ma się czego bać. Nowe przepisy można spokojnie pominąć – i to zupełnie legalnie, więc tak naprawdę będzie to martwy przepis, któremu nikomu nie pomoże i nikomu nie zaszkodzi.

  • AAluniaa86

    W teorii to bardzo dobrze wygląda. Te 12 zł na godzinę należy się ludziom. Przecież to jest tylko 3 Euro! To nie są jakieś ogromne pieniądze. A jednak boję się, że będzie to martwe prawo, albo co gorsza firmy wykorzystają je jako pretekst do podniesienia cen.

    • Kornelia

      Również mam takie obawy. Wszystko musi być w pewnej równowadze. Przyroda i ekonomia najlepiej pokazują jak jeden element ciągnie za sobą drugi. Jeżeli zdrożeje energia to i zdrożeje chleb, bo za jego wypiekanie będziemy płacić więcej.

      • Amanda

        No niestety nie zamierzam dopłać ze swoich pieniędzy do pensji pracownika. Na czymś bede musiała te pieniądze albo zaoszczędzić albo zarobić.

        • Kris

          A to, że pracownicy wyrabiają ci twój zysk i bez nich nie miałabyś nic, nie ma dla ciebie znaczenia. To nie chodzi o dopłacanie ze swoich pieniędzy, to chodzi o uczciwe podzielenie się z nimi zyskiem, a nie, że dla pracodawcy wszystko, a dla pracowników nędzne ochłapy.

          • Eliza

            A po co się dzielić z pracownikami, jak można oferując uwłaczająco niską stawkę i umowę – zlecenie jeszcze w pracownikach przebierać? Ta ustawa ma na celu wymuszenia tego na pracodawcach, co w inny sposób okazało się niemożliwe do uzyskania.

          • Amanda

            Załóżcie firme poswiećcie na jej rozkrecenie czas i zdrowie a potem możecie swoim pracownikom płacić ile wam sie żywnie podoba.

          • Bobi

            Nie ma się co gorączkować. Wiadomo, że ty jako szef, powinnaś zarabiać najwięcej i nikt ci nie chce odbierać godziwej pensji. Ale taką godziwą pensję również powinnaś zaoferować swoim pracownikom, którzy, jakby nie patrzeć, mają swój udział, w sukcesie firmy.

          • szym

            Tylko, że większość polskich szefów, uważa że godziwa pensja to 2 tysiące miesięcznie. I to najlepiej jeszcze, jak by od tego, żadnych składek nie trzeba było odprowadzać, a pracownik siedział bez marudzenia po 10 godzin dziennie.

          • Tomasz

            Żeby jeszcze te 2 tysiące były płacą minimalną…

          • Głupi

            A pracownicy nic ci nie pomogli. Siedzieli i czekali aż sama wszystko zrobisz i jeszcze żądają pensji. Bezczelni.

          • Tomi

            Ale jakby wszyscy założyli firmy, to kto by u ciebie pracował?

          • Lukas

            Amanda mogłaby w koncu sama pracowac w swej firmie i nikomu nie musiała by płacić pensji. A chyba o to jej chodzi.

          • Amanda

            A może sie przeznajcie że po prostu jest wam zazdrość że musicie tyrać u kogoś a nie umiecie swojego biznesu rozkrecić i krew was zalewa że mi sie udało.

          • Tomasz

            Gdyby chętnych do pracy nie było już dawno nie było by tej umowy. Ale póki co, jest u nas jak jest i sporo ludzi przymyka oko, zaciska zęby i bierze umowę zlecenie aby po prostu zarabiać.

          • szym

            Tak naprawdę umowa-zlecenie ma swoje zalety. Tylko w Polsce jest zbyt często wykorzystywana do tego by wykorzystywać pracowników i zbyt często jest zawierana. Sama jej idea, nie jest zła, pod warunkiem, że pracownika chce taką umowę, a nie że zmusza jej do niej pracodawca.

      • szym

        A najgorsze jest to, że jak np. drożeje benzyna, to drożeje wszystko, a jak benzyna tanieje to tylko ona – i nic innego. Ciekawe czemu to działa tylko w jedną stronę…

        • Martini

          Ale niestety jak benzyna stanieje to już następnego dnia może wrócić do stanu poprzedniego lub z nadwyżką cenową. Może to zależy od tego, że za bardzo jej cena ,,skacze”.

          • Patka

            Być może dlatego, że to dzieje się z dnia na dzień i praktycznie jej ceny są niestabilne. Gdybyśmy mieli jeszcze każdą cenę regulować na podstawie wahnięć benzyny to nikt by się nie wyrobił w przerabianiem i zmienieniem cen.

  • Conor

    Nawet ostatnio rzucił mi się w oczy artykuł o tym, jak pracodawcy szukają sposobów jak obejść tę kwotę. I wychodzi na to, że jednak się da: http://innpoland.pl/129885,13-zlotych-za-godzine-skadze-pracodawcy-juz-wyniuchali-luke-pozwalajaca-obejsc-ustawowa-stawke-minimalna

    • Norek

      Wszystko się da. A Polacy to wyjątkowo kreatywny naród. A akurat ta ustawa zostawia bardzo ładną furtkę, żeby tych 12 zł nie płacić. Wystarczy, że w umowie napisze się, że o miejscu i czasie wykonania pracy decyduje pracownik. Do 90% umów można to z powodzeniem dostosować.

      • Amanda

        No i bardzo dobrze. Bo inaczej to by mozna sobie w łeb strzelic i od razu sie zapisac do opieki na zasiłek gdyby nie było możliwości ominiecia tego przepisu.

        • AAluniaa86

          Tylko w takim razie po co w ogóle taki przepis ustanawiać? czy nie szkoda na to czasu, pieniędzy, nerwów pracodawców i nadziei pracowników?

      • Kris

        A może właśnie o to chodzi, żeby ten przepis dało się obejść? Bo wygląda to tak, że rząd myśli o zwykłych ludziach, a równocześnie daje furtkę pracodawcą, żeby nie musieli płacić. Czyli nic się nie zmienia, ale przecież to nie wina rządu, tylko pazernych szefów.

        • Olga

          No jak to nic nie zmienia? Przecież przypisze się rządowi łatkę z napisem ,,płaca minimalna-12zł”. A to już tak dobrze wygląda.

  • Lukas

    Coś mi sie wydaje że dzięki tej ustawie bedzie tylko wiecej przekretów i osób ktore pracuja na czarno. Bo sie okaze że teraz umowa zlecenie się pracodawcy po prostu nie opłaca.

    • Norek

      Całkiem uzasadnione obawy. Te 12 zł przeraża każdego pracodawcę i każdy zrobi wiele, by tych pieniędzy nie płacić. I jak zwykle na tym kombinowaniu najwięcej straci pracownik.

      • Tomi

        No chyba, że faktycznie jest tak, jak tu już ktoś napisał, że tak naprawdę ta ustawa nic nie zmieni, że to tylko taka zagrywka rządu, żeby zjednać sobie pracowników, ale nie zrazić pracodawców.

        • Anubis

          Nie ukrywajmy, to też dobrze brzmi. Rząd obiecał podwyższenie płacy minimalnej i pomimo dziur w ustawie, obietnica została dotrzymana. Sypie się, przekręty zaczną się przelewać przez każde niedociągnięcie, ale obiecano i dotrzymano.

  • szym

    Bardzo dobrze, że w końcu została ustalona stawka minimalna dla umów – zlecenie. Przecież to na tych umowach jest największy wyzysk pracownika.

    • Kris

      Zgadzam się. Mam nadzieję, że to jest pierwszy krok do zwiększenia pensji zwykłych ludzi w Polsce. Bo obecnie jest straszny wyzysk i kolosalne różnice w zarobkach.

      • Ig

        Tylko skąd będą brane pieniądze na wyższe wynagrodzenia?

        • Kris

          Może w końcu pracodawcy podzielą się zyskami ze swoimi pracownikami? Bo z doświadczenia wiem, że właściciele firmy mają „kokosy”, a pracowników zatrudniają na najniższą krajową. Bo po co dawać im więcej skoro jest tyle chętnych na pracę za taką pensję. A przecież wysokie zyski firmy powinny się przekładać na wyższe zarobki.

          • Lukas

            Akurat sie podziela. Podwyzszą ceny za swoje usługi beda zatrudniac ludzi na czarno i zrobia wiele innych rzeczy by tylko ich dochód nie zmalał.

          • Kornelia

            Również jestem takiego zdania. Kombinacjom nie będzie końca. Jak nie 12zł/h to redukcja zatrudnionych pracowników, aby Broń Boże tylko nie wyjść za założone ramy płacy dla ludzi.

          • szym

            Istnieje takie ryzyko, ale dobrze, że w końcu pomyślano o tych ludziach, którzy od lat pracują po 200-250 godzin miesięcznie, a ich pensja wynosi tyle co pensja minimalna. Może na początku będzie ciężko, ale myślę, że z czasem pracodawcy się z tym pogodzą.

      • szym

        Tak, ale oczywiście wszyscy pracodawcy będą mówić, że ich taka podwyżka dla pracowników zrujnuje. Oczywiście ma to niewiele wspólnego z prawdą, ale kto się przyzna, że wykorzystuje pracowników? Nikt. Duże lepiej brzmi, że po prostu nie może im więcej płacić, bo by zbankrutował. Tylko ciekawy jestem z czego oni te wille budują i te luksusowe auta kupują?

        • Kris

          No niestety z mojej perspektyw też to tak wygląda. Sami co rok zmieniają samochód na nowy, wycieczki zagraniczne, drogie ubrania, ale żeby pracownikom chociaż premię raz do raku wypłacić, to ani myślą, bo przecież – nie mają z czego.

  • Bobi

    Prawo jeszcze nie weszło w życie, a polscy pracodawcy już kombinują jak je obejść. Nie wiem, czy śmiać się czy płakać.

    • Tomi

      To takie typowe polskie podejście. Kombinowanie mamy we krwi. Szkoda tylko tych ludzi, co się ucieszyli, że w końcu będą mieć wyższe pensje, a znając życie pracodawca tak to wszystko zakombinuje, że nic im się nie poprawi.

      • Tomasz

        Masz racę. Kombinowanie to jedna z rzeczy, które Polak ma we krwi. Kombinowanie po to, aby zrobić jak najmniej, nie narobić się i możliwie zarobić. Tym ,,wyżej” jakoś się udało, także jednak jest to możliwe.

        • Laura

          Ja nie potępiam kombinowana, gdy jesteśmy w sytuacji, która jest trudna i czegoś takiego wymaga. Oczywiście, nie brzmi to dobrze, nie kojarzy się pozytywnie, ale różnie w życiu bywa.
          Podkreślę jednak, że nie pochwalam typu kombinatorstwa, który został wyżej wymieniony.