pieniądze i afery kryminalne w piłce nożnej
Ilustracja: canstockphoto

Strona główna / Oślepieni blaskiem fanatyzmu

Oślepieni blaskiem fanatyzmu

Niewyobrażalne pieniądze, piękne kobiety, szybkie samochody, świat u stóp… Któż z nas nie marzy o takim życiu? Przez kilka tygodni w prasie pojawiały się plotki, fantazje wręcz niedorzeczne. Piłkarz prawie 30-letni miałby dołączyć za niewyobrażalną kwotę 94 milionów euro do Mistrza Włoch ze znienawidzonego Neapolu. Nie od dzisiaj wiadomo, że kibice spod Wezuwiusza mają krewki temperament i taka zniewaga może rozpocząć wojnę. Kolejną futbolową batalię, która ze sportem nie ma nic wspólnego.

W końcu stało się. Gonzalo Higuain oficjalnie dołączył do Juventus FC, kwota transferu zamknęła się na okrągłych 90 milionach, Argentyńczyk zrezygnował nawet ze swojej części transferu tak aby transakcja doszła do skutku. Uff… zakręciło mi się w głowie.

Jak zareagowała stolica Kampanii? Smutek, żal, rozgoryczenie? Nie. Wściekłość i nienawiść.

Neapol został „przyozdobiony” koszulkami króla strzelców Serie A. Każdy kubeł na śmieci w mieście wyrażał pogardę w stosunku do niedawnego bożyszcza kibiców. Legenda Romy, symbol lojalności Francesco Totti publicznie stwierdził jednoznacznie, iż Gonzalo sprzedał się za pieniądze, Aurelio De Laurentiis pielęgnował nienawistną mowę wyzywając Argentyńczyka od złodziei.

Jak skończy się ta historia? Wszystko wskazuje na to, że ten transfer nie rozejdzie się po kościach. Serwis spazionapoli.it podaje, że ostatnimi czasy restauracja „Pizza Show” dumnie ogłosiła promocję na słynny włoski placek. Jeśli nowy snajper Juve odniesie pierwszą kontuzję w barwach bianconerich to pizza będzie sprzedawana za symboliczną kwotę niespełna 1 euro. Ta z pozoru skuteczna zagrywka marketingowa pokazuje jak daleko głupota i lekkomyślność mogą zaprowadzić fanatyka. Ludzie po raz kolejny nie rozumieją idei sportu, wyrazu pięknych emocji, granic które odróżniają pracę od… właściwie od czego? Sprawy w imię której życzymy innym połamanych nóg, a nawet śmierci? Eufemizmy są tu zbędne.

Rubikon po raz kolejny został przekroczony.

W 2 lipca 1994 roku Andres Escobar został zastrzelony przed barem w Medellinie. Kolumbijczyk kilkanaście dni wcześniej w niefortunny sposób zdobył bramkę samobójczą, która kosztowała jego reprezentację odpadnięcie z Mistrzostw Świata. Zabójca strzelił do piłkarza 12 razy, a każdy wystrzał okraszony był okrzykiem „Gol!”.

Rok 2009, Irak. Mecz pomiędzy zespołami o egzotycznie brzmiących nazwach – Buhajrat i Sinjer. Końcówka meczu, napastnik Buhajratu ma szansę uratować swojej drużynie remis, wybiega sam na sam z bramkarzem i… zostaje zastrzelony przez kibica drużyny przeciwnej.

Na usta ciśnie się hollywoodzki slogan z filmu „300” Zack’a Snyder’a: „To szaleństwo!”. Czy argentyński snajper powinien obawiać się o własne życie? Uważam, że tak.

Włoskie prawo karne jest intrygujące. Nie zostały jeszcze spełnione przesłanki zastosowania przepisu odnoszącego się do groźby czy prześladowania – przynajmniej oficjalnie. Inną kwestią jest czy zachowanie właściciela pizzerii nie zasługuje na publiczną naganę, gdyż niewątpliwie bezmyślnie strącono kolejny kamyk domino na końcu którego stoi najwyższa wartość – ludzkie życie.

Dariusz Filuś
Aplikant adwokacki. Z zamiłowania karnista. Uwielbia góry, sport, fantastykę oraz niezbadane zakamarki historii. Asystent działu pomocy prawnej Papug.pl