Paliwo zużyte do celów prywatnych może być przychodem podatnika. Ryczałt na paliwo 2017.
0 Liked
© Can Stock Photo / Mtomczak

Strona główna / Paliwo zużyte do celów prywatnych może być przychodem podatnika

Paliwo zużyte do celów prywatnych może być przychodem podatnika

Przedsiębiorcy powierzają pracownikom samochody służbowe w celu wykonywania pracy. W celu zmotywowania pracowników do większej dbałości o powierzone mienie, przedsiębiorcy często proponują pracownikom możliwość wykorzystywania samochodów firmowych dla celów prywatnych. W takie sytuacji dochodzi do powstania nieodpłatnego świadczenia przedsiębiorcy na rzecz pracownika.

Wartość pieniężna nieodpłatnego świadczenia otrzymanego przez pracownika z tytułu wykorzystywania samochodu służbowego do celów prywatnych, o której mowa w art. 12 ust. 2a ustawy o PIT (czyli ryczałt w wysokości 250 lub 400 zł), obejmuje wszelkie świadczenia spółki na rzecz pracownika. Obowiązująca już od ponad półtora roku regulacja mimo że miała uprościć przedsiębiorcom prawidłowe wypełnianie obowiązków płatnika, wciąż przysparza im trudności dotyczących identyfikacji wydatków (np. paliwo, eksploatacja) zaliczanych do ryczałtu.

W tym zakresie pojawia się często pytanie czy ww. wartość obejmuje koszt paliwa zakupionego przez firmę i zużytego przez pracownika w czasie wykorzystywania tego samochodu do celów prywatnych. Zasadniczo nie budzą wątpliwości wszelkie koszty związane z zakupem samochodów służbowych, opłatami leasingowymi, kosztami używania tych samochodów (a zwłaszcza koszty ubezpieczeń,  materiałów eksploatacyjnych, koszty serwisowania i napraw).

Organy podatkowe często uznają, że wartość paliwa zużytego w związku z prywatnym korzystaniem z samochodów służbowych będzie opodatkowanym przychodem pracownika ze stosunku pracy. W interpretacji z 31 sierpnia 2016 r. sygn. IBPB-2-1/4511-312/16-1/HK, fiskus nie zgodził się ze stanowiskiem wnioskodawcy, że w kwocie ryczałtu mieszczą się również koszty paliwa zużytego na prywatne przejazdy. Ponadto fiskus wskazał, że ustawodawca we wprowadzonej regulacji nie uwzględnił w kwocie ryczałtu wszystkich kosztów związanych z prywatnym używaniem samochodu służbowego, a jedynie świadczenia związane z bezpłatnym oddaniem samochodu służbowego do używania w celach prywatnych.

Ciężko jest się zgodzić z takim podejściem organów, ponieważ celem wprowadzenia ryczałtowej wartości przychodu za prywatne korzystanie z samochodu służbowego było uproszczenie obowiązków pracodawcy w zakresie ustalania przychodu. Z tej perspektywy konieczność prowadzenia dodatkowej ewidencji dotyczącej ilości paliwa zużytego przez pracowników na cele prywatne nie tylko niweczyłaby założenia wprowadzonej regulacji, ale w wielu przypadkach byłaby po prostu uciążliwa lub wręcz niemożliwa.

Dodatkowo celem pracodawcy jest nie tylko udostępnienie samochód pracownikowi, ale także zapewnienie mu możliwość pełnego korzystania z pojazdu, co łączy się także z ponoszeniem kosztów paliwa, które mieszczą się w kwocie ustawowego ryczałtu. Takie podejście jest aprobowane przez sądy administracyjne, jednak ciągle nie przekonuje organów podatkowych i na zmianę podejścia możemy liczyć dopiero po poznaniu opinii Naczelnego Sądu Administracyjnego.

Michał Malesa
Doradca Podatkowy. Uprzednio związany z PricewaterhouseCoopers oraz Deloitte. Prywatnie pasjonat sztuk walki i sportów zespołowych. Opiekun działu pomocy podatkowej Papug.pl
  • Bobi

    To tylko znaczy, że jesteś zdrowy, albo chorujesz co najwyżej raz w roku na grypę. Gdyby dopadła cię poważna choroba, to byś się przekonała, że państwowa służba zdrowia niewiele ma ci do zaoferowania.

  • Conor

    Ja przez to państwo chyba przedwcześnie osiwieję… Ręce opadają.

  • Amanda

    Ten podatek to i tak mały pikuś bo dotyczy tylko aut sluzbowych. A przeciez juz planuja wprowadzic podatek od deszczu ktory tak naprwde sprawi ze wszyscy nie tylko bedziemy placic nowy podatek ale jeszcze zdrozeje żywnosc.

    • Anubis

      Może ja jestem zbyt płytki, ale nie jestem w stanie pojąć tych ,,genialnych” podatków wytrzaśniętych z nieba.

      • Bobi

        Chyba większość normalnych ludzi nie jest w stanie pojąć tych wszystkich danin, i to nie dlatego, że są zbyt płytcy, tylko zbyt uczciwi. Bo żeby wymyślić niektóre opłaty, to nie tylko trzeba mieć fantazję, ale i trzeba być pozbawionych zupełnie skrupułów.

        • Conor

          Ja myślałem, że mam dość wybujałą wyobraźnię ale przy co i rusz to nowszych pomysłach na podatki jestem skory stwierdzić, że jednak tę wyobraźnię mam ograniczoną…

  • szym

    Choć to zupełnie nielogiczne i bezsensu, to niestety znając logikę naszych urzędników, kto wie, co nas jeszcze może z ich strony spotkać.

    • Kris

      Tak samo wydawało by się nielogiczne opodatkowanie tego, za co już płaci się podatek ryczałtowy, a jednak US to nie przeszkadza. Więcej, fiskusowi nie przeszkadza nawet, że wyrok sądu wskazuje na to, że jest to bezprawne. Państwo w państwie.

      • Otto

        Otóż to. Tak samo podatek od deszczu każdy zdrowy na umyśle człowiek uznał za szczyt głupoty. Że ktoś w ogóle na coś takiego wpadł!

  • Lukas

    Czyli wyglada na to ze uzytkownicy firmowych samochodow mają byc dwa razy opodatkowani. Totalny bezsens. Na szczecie mnie to nie dotyczy. Nie mam sluzbowego auta.

    • AntonioL

      No możesz się tak pocieszać. Ja mam auto służbowe i jest to niesamowity komfort. A te drobne niedogodności z us, to żadne dla mnie problem.

      • Bobi

        Fajnie się pochwalić autem służbowym… oj fajnie. Ale my ci nie zazdrościmy, tylko współczujemy podwójnego opodatkowania, więc nie musisz się tak napinać. A Lukas ma rację – czasami z autem służbowym więcej problemów niż korzyści – wiem to na własnym przykładzie.

        • Tomasz

          Auto służbowe to jednak wygoda, ale ta wygoda wraz z nowymi przepisami bardzo szybko się skończy.

  • Amanda

    Czyli sąd jedno a urzad skarbowy drugie. Moze czas zrobic z tym porzadek. W koncu to instutucje jednego panstwa?

    • AAluniaa86

      Tak to właśnie wygląda. A przecież US powinny respektować wyroki sądu. Inaczej stawiają się ponad prawem, a to już jest naprawdę bardzo niepokojące.

  • JarekSz

    I dlatego podatek bezpośredni jest bez sensu. Nigdy do końca nie wiadomo jak go obliczyć, a czasami trzeba nawet płacić podatek dwa razy. Gdyby był tylko podatek VAT – nie było by problemu, ani z naliczanie podatku, ani z jego uczciwością.

    • szym

      I dlatego ten podatek, tak bardzo lubią wszyscy politycy, niezależnie od ugrupowania. Bo wyciągnąć można kasę, a tak naprawdę to nikt nie wie, za co i dlaczego aż tyle.

      • Otto

        I na takie bezsensowne rzeczy idą nasze ciężko zarobione pieniądze.

        • Tomasz

          Patrząc prawdzie w oczy praktycznie nie ma nic sensownego na co państwo wyrzuca olbrzymie sumy naszych wyharowanych pieniędzy.

          • Kris

            Dlatego zdecydowanie wolałbym, żeby państwo przestało o mnie „dbać” i zostawiło mi moje pieniądze, żebym sam sobie opłacił opiekę zdrowotną i odłożył na przyszłą emeryturę. Byłbym wtedy zdecydowanie lepiej zabezpieczony.

          • Anubis

            Przyklaskuję, bo ja mam takie samo zdanie. Jest to ,,dbanie” na siłę wedle widzimisię ludzi siedzących na sejmowych fotelikach, którzy mają skrajnie kontrastujące podejście do życia ode mnie. Denerwuje mnie narzucanie swoich racji i ,,genialnych” rozwiązań w ,,trosce” na moją osobę.

          • Bobi

            Takie dbanie o człowieka, że jak się zachoruje na coś poważnego, to NFZ się na człowieka „wypina” i trzeba prosić o pieniądze, wszystkich na około. Nie mogę tego zrozumieć, że u nas w Polsce, wiele chorób się nie opłaca leczyć.

          • Conor

            Nie to żebym popierał polską służbę zdrowia i jej działanie, ale w Ameryce bez wykupionego ubezpieczenia strach nawet się przeziębić.

  • AAluniaa86

    Absurd! A jak niby mamy rozliczyć zużyte paliwo, jeśli w drodze do klienta, zjechaliśmy by zrobić prywatne zakupy? To jest wprost nie do pomyślenia, by coś takiego się udało.

    • Tomi

      Tam gdzie w grę wchodzą podatki, tam niestety słowo absurd i logika, nie istnieje. Przecież chodzi tylko o to, by jak najwięcej kasy wyciągnąć od nas i nikogo nie obchodzi, czy ma to choć odrobinę sensu.

      • Kornelia

        Zgadzam się. Tutaj priorytetem jest przede wszystkim chęć zysku. Nie ma tu miejsca dla logiki czy jakiegoś sensownego pomysłu do działania. Liczą się pieniądze.

    • Bobi

      Tego się nie da zrobić, fizycznie jest to niemożliwe. To jest wręcz zmuszanie ludzi, do kłamstwa, bo nikt nie jest w stanie tego wyliczyć i musi takie dane brać „z głowy”.

      • Max

        Nie zdziwiłbym się gdyby kazali spisywać liczniki i docinki przejechanej drogi z wraz z czasem.

  • Anubis

    Nie dziwię się – chcą się w jakiś sposób zabezpieczyć i jak się uda – wyciągnąć pieniądze.

    • Tomasz

      Ale znowu nasuwa się myśl: jakim kosztem?

      • Anubis

        Jak to jakim kosztem? Naszym kosztem.