system ochrony przed pedofilami raport pedofilia w polsce
Ilustracja: canstockphoto

Strona główna / Państwowy system ochrony dzieci – bezpieczniejsze sąsiedztwo?

Państwowy system ochrony dzieci – bezpieczniejsze sąsiedztwo?

W grudniu 2015 r. rząd zapowiedział stworzenie nowego projektu, który miałby wprowadzić skuteczniejszą ochronę dzieci przed pedofilią. Opiera się on na propozycji stworzenia dwóch rejestrów gromadzących dane osób skazanych za przestępstwo związane z pedofilią.

Znamy dopiero wstępne założenia projektu, lecz już teraz wyraźnie wskazują one na zamiary udostępnienia danych z rejestrów dla szerszej publiczności.

Pierwszy rejestr pozostawałby dostępny dla wszystkich placówek wychowawczych, sportowych itp. Szefowie tych placówek i osoby odpowiadające za zatrudnienie nowych pracowników, mogłyby dzięki niemu zweryfikować wiarygodność kandydata – np. nauczyciela w szkole – sprawdzając, czy nie był wcześniej karany za przestępstwa związane z pedofilią.

Nie byłby to rejestr dostępny dla wszystkich, więc – jak stwierdzają pomysłodawcy – jego pojawienie się nie powinno spowodować nadmiernego piętnowania osób skazanych, które np. podejmują leczenie.

Jednak dla szczególnie okrutnych przestępców i recydywistów proponuje się dodatkowe ograniczenia swobód w postaci drugiego rejestru. Byłby on powszechnie dostępny dla wszystkich posiadających połączenie z internetem. Dzięki niemu rodzice  martwiący się o bezpieczeństwo swoich dzieci mogliby „sprawdzić” np. nowego sąsiada pod kątem przeszłości przestępczej związanej z pedofilią.

Rozwiązanie wzorowane jest na systemach funkcjonujących we Francji czy USA, gdzie dla dobra dzieci ogranicza się konstytucyjne prawa osób skazanych za pedofilię.

Przestępstwa z pedofilią w tle są częstsze niż mogłoby to wynikać z ich obecności w mediach. W ostatniej akcji (kryptonim „Operacja bez granic”) z udziałem FBI zatrzymano aż 60 osób zmuszających dzieci do kręcenia filmów pornograficznych. Zatrzymani pochodzili z obu Ameryk i Hiszpanii.

Tworzenie prawa skutecznie chroniącego dzieci przed tym zjawiskiem jest bardzo trudne, bo ze względu na jednogłośne potępienie sprawców przez społeczeństwo, łatwo jest przekroczyć granicę, za którą te chore osoby przestają być postrzegane jako ludzie.

Agata Jagielska
Dziennikarka z zainteresowaniem obserwująca aktualne wydarzenia. Związana z mediami elektronicznymi i blogosferą.