wprowadzenie wariografów do sądu 2016
Ilustracja: canstockphoto

Strona główna / Prawda czy Fałsz – Wariograf w Sądzie

Prawda czy Fałsz – Wariograf w Sądzie

Gdybyśmy wszyscy byli Pinokiami i nie potrafilibyśmy ukryć swojego kłamstwa, świat organów ścigania wywróciłby się do góry nogami. Dotychczas nie znaleziono jednoznacznie skutecznej metody na wykrywanie kłamstw. Do najefektywniejszych – ale wciąż tylko pomocniczych –  należy badanie wariografem.

Badanie przeprowadzić może jedynie biegły, przeszkolony w tej technice. Urządzenie mierzy reakcje fizjologiczne badanej osoby, podczas jej odpowiadania na pytania. Wariograf w rzeczywistości nie wykrywa kłamstw, lecz pomaga odczytać stan emocjonalny badanego przez sprawdzanie fizjologicznych reakcji jego organizmu na pytania. Biegły zadaje mu pytania obojętne (np. o pogodę), kontrolne (pytanie np. o imię i nazwisko) i krytyczne (związane ze sprawą).

Oczywiście, że da się oszukać wariograf. Jedną z najsłynniejszych osób, która tego dokonała był radziecki szpieg – Aldrich Ames, pracownik CIA, aresztowany w 1994 r. Sam wariograf też może oszukiwać, tzn. wskazywać na kłamanie przez osobę, która jest po prostu silnie zestresowana, ale mówi prawdę.

Dlatego wyłącznie na podstawie badań wariografem nie można kogoś oskarżyć. Jeśli natomiast ktoś już usłyszał zarzuty i wyrazi zgodę na badanie – jego wyniki mogą być dowodem w sądzie. Badanie wariografem, które mogłoby być wykorzystane w sądzie, dopuszczalne jest wyłącznie w fazie postępowania karnego, po przedstawieniu zarzutów, a nigdy w trakcie przesłuchania – takie postanowienie wydał Sąd Najwyższy w styczniu 2015 r.

Badanie przechodzą także osoby chcące pracować w służbach specjalnych np. CBA lub ABW – w trakcie postępowania sprawdzającego.

Istnieją różne inne sposoby wykrywania kłamstw osób podejrzanych, żaden nie jest rozwiązaniem doskonałym. Jedna z bardziej znanych metod opiera się na analizie ruchów mimicznych twarzy i innych wskaźników (np. zmienione tempo wypowiedzi, barwa głosu, unikanie odpowiedzi, manipulacja kontaktem wzrokowym). Naukowy system takiej analizy został wynaleziony przez Paula Ekmana i współpracowników i znany jest pod nazwą FACS (Facial Action Coding System).

Agata Jagielska
Dziennikarka z zainteresowaniem obserwująca aktualne wydarzenia. Związana z mediami elektronicznymi i blogosferą.
  • Panna Wyklęta

    Wariograf to nie jest typowa maszyna. To potoczna nazwa kilku urządzeń mierzących poziom napięcia mięśniowego, przewodnictwo elektryczne skóry, tętno… Poziom stresu również jest brany pod uwagę, gdyż dla osoby interpretującej wynik najważniejsza jest amplituda poszczególnych wykresów. Ale wyniki są łatwe do podważenia. Bo ktoś, kto wie jak to działa i jak kontrolować swoje reakcje może dowolnie manipulować otrzymanymi wynikami 😉

  • Anubis

    To ja z dwojga złego jestem zdecydowanie za wariografem niż za nowym, jakże ,,genialnym” pomysłem
    z podsłuchem i zeznaniami. Ba, nawet mógłby być wówczas tylko on.

    • Tomi

      Niestety nikt nam nie dał wyboru. Znowu całe społeczeństwo zostało zrobione w przysłowiowego konia. I jak zwykle po cichutku. Ciekawe czemu w mediach nagłaśniają tylko sprawy aborcji…?

  • Róża

    A to jest ciekawe, przyznam szczerze. No właśnie, co jeżeli wariograf trafi na osobę, która jest zupełnie ,,wypłukana” z emocji lub posiada je w zupełnie innej formie niż przeciętny czy zdrowy człowiek? Jest to jakoś tłumaczone, inaczej analizowane? A może wówczas samo badanie wariografem odpada?

    • Anubis

      Wydaje mi się, że względem osoby psychicznie chorej, w zaawansowanym stadium podejmuje się nieco inne środki, bo taka osoba jest autentycznie rozchwiana emocjonalnie, a te emocje są zupełnie inne niż osoby ,,normalnej”.

  • Janek

    Moim zdaniem wariograf nie powinien być dowodem w sądzie. To badanie jest obarczone zbyt dużą możliwością błędu. Ktoś może się denerwować samym badaniem i jego organizm może wysyłać błędne komunikaty.

  • szym

    Dla mnie to też dziwne. Już bardziej bym zrozumiał, jakby było na odwrót, a już zupełnie logiczne byłoby jakby badanie było ważne lub nieważne w jednym i drugim przypadku.

  • Anubis

    Doskonale rozumiem, ale naprawdę Wy, Kobiety macie chyba zakodowane branie do siebie większości rzeczy 🙂 Bądźcie jak my, jak nie musimy, jak nie jesteśmy w trudniej sytuacji to puszczamy wszystko wokół ucha i nie denerwujemy się niepotrzebnie. Takiego podejścia do życia Wam życzę, bo naprawdę nie warto na wszystko tracić nerwów i zdrowia.

    • Eliza

      Anubis, widzę, że nic nie rozumiesz. Nie możemy być takie jak wy, bo wy macie już swoją pozycję dawno wywalczoną. My o nią wciąż walczymy. A Twoja dyskusja tylko pokazuje, że właśnie traktujesz nas inaczej, gorzej. Udzielasz nam dobrych rad: nie denerwujcie się niepotrzebnie, i spychasz nas do roli tych, które trzeba pouczać. Pozwól nam samym decydować o naszych uczuciach i o tym kiedy mam potrzebę się zdenerwować, a kiedy nie.

      • Anubis

        Uderz w stół (w moim wypadku podaj zastawę dobrej rady), a nożyce się odezwą. Gdzie, w którym miejscu ja Was traktuję gorzej? Może ja jestem naprawdę zbyt kolokwialnie mówiąc tępy, ale nie wiem skąd zostało to wyciągnięte, że ja Was spycham na dalszy tor, ten ,,gorszy”. Poważnie, bo nie rozumiem i nawet nie miałem takiego zamiaru…ale co ja tam wiem, jestem tylko facetem. Elizo, doszukujesz się już na siłę.

        • Eliza

          Dziękuję Ci za dyskusję, ale faktycznie staje się ona bezprzedmiotowa, skoro nie jesteś w stanie zrozumieć, że stawiając się w roli kogoś, kto lepiej od kobiet wie, co dla nich dobre spychasz je do roli tej gorszej płci.

          • Anubis

            Elizo, sama sobie dopowiadasz rzeczy o których ja nie wspomniałem, ba, nawet nie pomyślałem w ten sposób, ale oczywiście ktoś inny wie lepiej ode mnie jakie mam podejście tudzież stosunek do poszczególnych tematów.

  • Conor

    Ale często odbiór zewnętrzy jest zupełnie inny niż wewnętrzne emocje. To, że
    ciało na zewnątrz tego nie pokazuje, nie znaczy, że ono gdzieś wewnątrz się gotuje. Są sztuczki i lata praktyki na wizualne oszukanie, ale układ nerwowy
    i organizm nie są skore do zmian.

  • Tomasz

    Bo taki człowiek ma po prostu skrzywioną psychikę, ,,czuje” on (no…raczej nie czuje wcale) zupełnie inaczej niż człowiek zdrowy na umyśle. To tak jak człowiek z analgezją wrodzoną – jego nerwy nie czytają bólu, ale od małego taka osoba nie jest świadoma swojego schorzenia, bo dla niej to naturalne od pierwszych chwil na tym świecie. Podkreślam tylko: nie bronię psycholi, chcę zaznaczyć ich funkcje emocjonalne w stosunku do ich odbioru.

    • szym

      Nie znam się za bardzo na tym, ale z tego co czytałem, to psychopaci raczej nie kłamią, jak już zostaną złapani. Oni na swój sposób są dumni ze swych „dokonań” i chętnie się nimi chwalą przed policją.

      • Tomasz

        Hm, może ja się naoglądałem za dużo filmów, naczytałem za dużo kryminałów, ale nie spotkałem się ze stwierdzeniem, że taka osoba chciałaby być złapana. Wówczas dalej nie mogłaby robić tego, co robi. Ale ciekawa informacja.

        • szym

          I ja też nie stwierdziłem, że taka osoba chce być złapana. Ale jeśli już zostaje ujęta, to trudno jej się powstrzymać przed chwaleniem się przed policją. Co prawda moja wiedza też jest raczej wzięta z filmów i książek więc wychodzi na to, że czytamy inne książki i oglądamy inne filmy:)

          • Tomasz

            Dobrze. Dzięki temu każdy ma inne doświadczenia, zdania w danych tematach i można nawzajem się co nieco od siebie dowiedzieć. 😉

  • Laura

    Przyznam szczerze, że gdybym miała okazję to chętnie zapoznałabym się z takim urządzeniem. Ciekawa jestem jakie dałoby to efekty w ,,zabawie” nim, bo przyznam, że nie miałam styczności.

    • Bobi

      Wszystko przed tobą. Nic nie stoi na przeszkodzie, byś została oskarżona o jakiekolwiek przestępstwo i wtedy jest duża szansa na „zabawę” tym nowoczesnym sprzętem.

      • Lukas

        A ja ci tego nie życze, to raczej mało przyjemna zabawa jest. Lepiej obejrz to sobie na filmie.

        • Laura

          Bez przesady Panowie, nie miałam na myśli sytuacji w której siedziałabym jako oskarżona. Odebrano moje zdanie zdecydowanie nad wyraz. Jeżeli miałabym możliwość zobaczenia tego w nie nie-przyjaznym miejscu chętnie bym skorzystała z takiej opcji. Chodzi o samą ciekawość, a nie o aspekt względem przestępczości w moim kierunku.

          • Kris

            Ale może to najszybsza i wbrew pozorom najłatwiejsza droga, do wypróbowania wykrywacza kłamstw:)

    • Łukasz Szymczyński

      W każdej chwili możesz zapoznać się z takim urządzeniem. Oskarżenie to już ekstremalny przypadek, ale można poddać się badaniu na własną rękę, niezależnie od wszelkich oskarżeń czy coś. Poza tym wariograf jest często wykorzystywany w przypadku spraw obyczajowych, jak zdrady, o ile oczywiście badany się zgodzi. Możesz sobie wynająć wariograf i poprosić biegłego i przeprowadzenie badania. kwestia pieniędzy. Zerknij sobie na http://www.bez-klamstw.pl/, tam jest trochę więcej informacji i o samym wariografie, i o prywatnych badaniach

  • Amanda

    Mojemu narzeczonym nawet wariograf by nie pomógł. Jestem w stanie wmówić mu wszystko co chce. A on we wszystko chętnie wierzy:)

    • Tomi

      Pozazdrościć talentu. Szkoda, że tylko że z ortografią jesteś na bakier.

      • Tomasz

        Tomi, a może jest to sprytnie ukryte kłamstwo z ortografią na bakier? 😉

        • Tomi

          Może masz rację… z tymi kobietami, to nigdy nic nie wiadomo. One czasami tak mocno wierzą, w to co mówią, że nie tylko zwykły facet, ale i wariograf „wariuje”.

          • Tomasz

            Heh, dokładnie tak!

          • Eliza

            Panowie, to tylko stereotypy. Niezależnie od płci są osoby, które kłamią jak z nut i uwielbiają to robić i takie, które kłamstwem się brzydzą.

          • Anubis

            Owszem, dlatego ja wychodzę z założenia, że Panie nie powinny ich tak brać do siebie. My mamy o tyle łatwiej w życiu, ponieważ nie przejmujemy się byle wypowiedzią, komentarzem, stereotypem, a Wy doszukujecie się we wszystkim czegoś, co mogłybyście odebrać jako przytyk lub coś, co może popsuć Wam dzień. Zupełnie niepotrzebnie. Więcej dystansu do ludzi i świata, a będzie się zdrowiej żyło.

  • Tomi

    Wszyscy politycy powinni przechodzić badanie na wariografie. Przykładowe pytanie: czy zamierza pan okradać i okłamywać społeczeństwo?, czy ma pan zamiar wzbogacić się kosztem państwa? itp.

    • Laura

      Oraz czy zależy Panu/Pani do dobru obywateli.

      • Kris

        Warto by też było spytać, czy ma Pan/Pani jakieś przekonania polityczne? Bo odnoszę wrażenie, że wielu polityków ma tylko jeden cel – utrzymać się przy korycie.

  • szym

    Śmieszą mnie te psychologiczne metody: jak ktoś spojrzy w górę i w lewo to kłamie, a jak dół i w prawo to mówi prawdę… Trochę to naciągane.

    • Tomi

      Może to i śmiesznie brzmi, czy wygląda, ale miałem okazję się na własnej skórze przekonać, że są to metody całkiem skuteczne. A im bardziej ktoś je wyśmiewa, tym bardziej łatwym jest „obiektem badań”.

      • Laura

        Aż jestem ciekawa jak to funkcjonuje i jakie efekty daje. I nie, nie mam zamiaru się ,,skazać” przez jakiś czyn jak sugerowano mi wyżej w komentarzach.

      • Tomasz

        Ja również chętnie bym się dowiedział jak to wygląda. Nasza mowa ciała oraz cała psychika są naprawdę intrygujące.

    • Laura

      Do mnie również nie przemawia teza względem ruchu w górę czy w dół, ale niektóre gesty, odruchy jak najbardziej są w stanie zdradzić i wydać kłamcę.

    • Anubis

      Brzmi to dość dziwnie. I dziwne to chyba idealne słowo w stosunku do tego jak działa i jak funkcjonuje nasze ciało kiedy toczymy ze sobą wewnętrzną walkę. My swoje – bo kłamstwo byłoby tutaj najwygodniejszym rozwiązaniem, a ciało – swoje.

  • Norek

    Każdy, kto jest w stanie zapanować nad emocjami, jest w stanie oszukać wariograf, podobne z metodą FASC. Kwestia odpowiedniego treningu.

    • AAluniaa86

      Dlatego jestem dość septyczna jeśli chodzi o wykorzystywanie tych metod na sali sądowej.

      • Karolina Przepiórka

        Ja również jestem dość sceptycznie nastawiona do tej metody, ale na szczęście nie jest ona jedyną. Psycholog (czy w gorszym wypadku) psychiatra też ma w tym swoje zdanie.

        • Norek

          Psycholog i psychiatra, to też tylko ludzie i popełniają błędy. Nawet najbardziej doświadczonego specjalistę można oszukać. Choć oczywiście, większość osób, dobry psycholog jest w stanie „podejść” i wyciągnąć z nich prawdę. Nie sądzę jednak by było to pomocne w rozprawach sądowych.

          • Milena

            Maszyny również nie są nieomylne. Być może dodatkowo osoba, która potrafi ,,podejść” drugą w danym temacie byłaby jednak pomocna.

          • Norek

            Nigdzie nie twierdzę, że maszyny są niemylne. Wręcz przeciwnie, wydaje mi się, że łatwiej oszukać „automat” niż człowieka.

          • Anubis

            A ja bym się pokusił o stwierdzenie, że czasami łatwiej oszukać człowieka, bo to on kieruje się emocjami (nawet podświadomie), a maszyna jest bardziej…bezwzględna (?)

          • Tomi

            Niby tak, ale maszyna nie ma tzw. szóstego zmysłu. Czasami człowiek sam nie wie dlaczego, ale ma przeczucie, żeby danej osobie nie ufać.

    • Laura

      Ale ,,niestety” nie każdy ma takie umiejętności, więc w jakimś stopniu to może nakierować.

      • Norek

        Problem tylko w tym, jak odkryć, kto te zdolności posiada, a kto nie.

        • Laura

          Fakt. To już zupełnie inna bajka.

      • Tomasz

        Niestety takie umiejętności rozdane zostały w większości nie tym co potrzeba.

        • AAluniaa86

          Najlepiej by było, jakby nikt nie potrafił kłamać. Wiele instytucji straciło by prawo bytu:)

          • Anubis

            O masz, nie miałbym wówczas racji bytu! 🙂

          • Milena

            Hm…aż zaczęłam się nad takim światem zastanawiać. Może wówczas świat byłby naprawdę lepszym miejscem. Zero kłamstw, zero obłudy, niedopowiedzeń, ale z drugiej strony…może byłby zbyt bolesny, każdy mówi prosto z mostu, nawet jeśli prawda jest bardzo bolesna. Chociaż jeżeli ukierunkowalibyśmy to na białe kłamstwa tudzież niespodzianki? Te akurat mogłyby mieć miejsce w świecie.

          • szym

            Czy w takim razie, uważasz, że można kłamać, jeśli powiedzenie prawdy będzie bolesne dla drugiej osoby?

    • Tomi

      To prawda, i najgorsze w tym wszystkim jest to, że najlepiej nad emocjami panują wszelkiego rodzaju psychopaci, którzy na przykład nie mają zupełnie wyrzutów sumienia, więc trudno oczekiwać, aby zdradziły ich emocje podczas takiego badania. Jednak przeciętny człowiek, na 99,9% nie oszuka wariografu.