Sprzedam koszty. Dam koszty. Na czym polegają te ogłoszenia? O co chodzi w tych ogłoszeniach?
© Can Stock Photo / elnavegante

Strona główna / Puste faktury. Odpowiedzialność podatnika

Puste faktury. Odpowiedzialność podatnika

Michał Malesa

Obecnie głównym celem organów podatkowych jest uszczelnienie systemu podatkowego, tak aby uzyskać jak największe wpływy do budżetu. Państwo podejmuje różne działania począwszy od wykorzystania zaawansowanych narzędzi informatycznych, kończąc na wzroście liczby tradycyjnych kontroli podatkowych w różnych obszarach.

Jednym z obszarów szczególnego zainteresowania są tzw. „puste faktury”. Co oznacza ten termin? Pojęcie „pustej faktury” odnosi się do sytuacji, w której podatnik wystawi fakturę VAT, która nie odzwierciedla stanu faktycznego. Będzie to miało miejsce, gdy podatnik na fakturze wykaże dostawę towarów, bądź usługę, której nigdy nie było. Pomimo, że podatek wykazany w fakturze zostanie zaewidencjonowany, uwzględniony w deklaracji VAT-7 i zapłacony, organ skarbowy, który ujawni tego rodzaju nieprawidłowość, dokona korekty złożonego rozliczenia.

Powyższa sytuacja ma miejsce m.in. wtedy gdy np. podmiot A sprzedaje towary głównie na rzecz osób fizycznych, którym nie wystawia rachunków. Następnie podmiot A wystawia fakturę na rzecz przedsiębiorcy B, który za nią płaci. Zapłatą nie jest jednak wartość wyrażona na fakturze, a jakaś część potencjalnych oszczędności dla przedsiębiorcy B, z tytułu podatku dochodowego i VAT wynikających z kwoty wskazanej na fakturze. Innymi słowami przedsiębiorca B płaci za fakturę, a nie za towary lub usługi. Jest to proceder nielegalny ponieważ w tym zakresie zapłata nie będzie powiązana z rzeczywiście dostarczonymi towarami lub świadczonymi usługami. Dla budżetu gorsza jest bardziej zaawansowana odmiana powyższego schematu zakładająca jedynie czysty handel fakturami, tzn. sprzedaż pustych faktur.

Należy wyraźnie zaznaczyć, że jest to proceder nielegalny, za który grozi odpowiedzialność na gruncie różnych przepisów. W pierwszej kolejności powstaje konieczność zapłaty VAT wynikającego z pustej faktury. Podstawą działania organu będzie zapis art. 108 ust. 1 ustawy o podatku od towarów i usług: „W przypadku gdy osoba prawna, jednostka organizacyjna niemająca osobowości prawnej lub osoba fizyczna wystawi fakturę, w której wykaże kwotę podatku, jest obowiązana do jego zapłaty.”

Odpowiedzialność karna zgodnie z przygotowywaną nowelizacją kodeksu karnego w tym zakresie przewiduje, że przestępstwem zagrożonym karą od 5 do 25 lat pozbawienia wolności ma być fałszowanie faktur od kwoty 10 mln zł. Dodatkowo zmiany dotyczyć będą także kodeksu karnego skarbowego. Ustawodawca zdecydował się też na znaczne zaostrzenie kar za wystawianie i posługiwanie się pustymi fakturami (art. 62 par. 2 k.k.s.). Maksymalna grzywna ma wzrosnąć czterokrotnie z 240 stawek dziennych (w 2017 r. to maksymalnie 6,4 mln zł) do 740 stawek dziennych (tj. maksymalnie 19,2 mln zł w 2017 r.). Możliwe będzie wymierzanie obu kar łącznie, czyli i grzywny, i więzienia.

Sprawa wystawiania „pustych faktur” jest bardzo wrażliwa i aktualnie w tym temacie planowane są liczne zmiany zaostrzające odpowiedzialność podatników. Pozostaje mieć nadzieję, że ustawodawca nie przerzuci ciężaru zapłaty podatku na uczciwych przedsiębiorców, w sytuacji gdy będą oni zamieszani w nieuczciwy proceder wystawiania pustych faktur. Podatnicy, którzy posługują się takimi fakturami powinni czym prędzej zrezygnować z tego pomysłu zmniejszenia wysokości podatków, ponieważ w dłuższej perspektywie może okazać się on nieefektywny.

Michał Malesa
Doradca Podatkowy. Uprzednio związany z PricewaterhouseCoopers oraz Deloitte. Prywatnie pasjonat sztuk walki i sportów zespołowych. Opiekun działu pomocy podatkowej Papug.pl
  • Bobi

    Ano właśnie, dla większości osób to nie problem kłamać, naciągać fakty, oszukiwać i kraść.

  • Bobi

    To chyba kluczowe zagadnienie – dzielenie się zyskami z pracownikami. Niestety polscy pracodawcy jeszcze do tego nie dorośli i na to nie pomoże nic – żadne ustawy czy obostrzenia. To jest kwestia mentalności, a żeby ta się zmieniła, potrzeba chyba kilku pokoleń.

    • Lukas

      A po co sie dzielic skoro mozna wszystko lub prawie wszytko zatrzymac dla siebie? Im zawsze malo a czlowiek – pracownika ma zyc za 2 tys miesiecznie. I zaden pracodawca nie widzie w tym sprzecznosci. Nie wiem czy i za 100 lat uda sie zmnienic takie podejscie.

  • Bobi

    Ty masz swoje obserwacje, ja mam swoje. Przykre, że ty ciągle trafiasz na tych nieuczciwych, ale to i tak nie upoważnia cie do twierdzenia, że wszyscy oszukują.

  • AAluniaa86

    A czasami najgorsze z możliwych bo można życia pozbawić niewinną osobę. Pomyłki sądowe przecież wciąż się zdarzają.

  • szym

    Jedno nie wyklucza drugiego. W oby przypadkach jestem na tak.

  • Norek

    A ja mam mieszane uczucia. Owszem, takie przestępstwa finansowe powinny być surowo karane, ale przede wszystkim powinny być w ogóle karane, bo dotychczas był z tym problem. Z drugiej strony, jeśli za przestępstwa finansowe damy taką karę, to za morderstwo trzeba by jednak przywrócić karę śmierci.

  • AnielkaU

    W końcu rząd, który wziął się za tych wszystkich złodziei. Mam nadzieje, że wreszcie skończy się ta kreatywna księgowość, którą z moich obserwacji stosuje znaczna cześć firm.

    • Amanda

      Jasne bo lepiej wspierac zagraniczne firmy a nasze polskie tylko gnebic i wszystkich uwazac za zlodziei. Z takim podejsciem to niedlugo wszystkie nasze firmy padna.

  • Pestka

    Niech obniżą koszty pracy i wszelkich danin jakie musi płacić pracodawca, a problem pustych faktur, sam się rozwiąże, bo nikomu się już nie będzie chciało w to bawić.

    • Eliza

      Słuszny postulat. Odciążenie przedsiębiorców od nadmiernych kosztów pewnie poskutkowało by nie tylko mniejsza liczbą oszust, ale także ożywieniem gospodarczym. Widać to chociażby na przykładzie Rumunii.

    • Kowalski

      Fajne sobie wytłumaczenie znalazłeś. Oszukujesz i fałszujesz dokumenty bo niby zmuszają cie do tego zbyt wysokie koszty? To niby jakie twoim zdaniem powinny one być, byś nie musiał oszukiwać? Pewnie zerowe, a i tak warto wtedy oszukać bo jeszcze może zwrot podatku byś dostał. Jak ktoś jest złodziejem to złodziejem zostanie bez względu na to ile będzie miał.

      • Amanda

        Kolejny zazdrosnik co pluje jadem na wszystkich ktorym powodzi sie lepiej niz jemu. Jesli prowadzenie firmy wydaje ci sie takie latwe i jesli jestes tak super uczciwy to zaloz firme i pokaz wszystkim jak ja prowadzic. Wtedy pogadamy.

      • AAluniaa86

        Pestka ma rację, obniżenie kosztów prowadzenia firmy przyniosłoby duże lepsze efekty niż te ciągłe kontrole. I to powinien być pierwszy krok. Dopiero potem należało by się zając tymi, co nadal by oszukiwali.

  • Tomi

    Z jednej strony racja, trzeba takie działania eliminować, z drugiej strony, to jest kolejny sposób na szukanie pieniędzy tam, gdzie jest ich w gruncie rzeczy niewiele. A koszty tych wszystkich działań mogą przerosnąć osiągnięte korzyści.

    • Bobi

      I pewnie tak będzie, bo jednak większość przedsiębiorców jest uczciwymi ludźmi, ale kto by patrzył na koszty. Ważne, że można się wykazać uszczelnianiem systemu podatkowego.

  • Amanda

    Ciekawa jestem w jaki sposob sa w stanie udowodnic ze dana faktura jest pusta? szczegolnie za usluge? Bo juz o tym pisalam w komentarza o coachach.

    • Lukas

      Tez jestem tego ciekawy bo powiedzmy ze brak towaru mozna jakos udowodnic ale np. usluga typu szkolenie jest nie do udowdnienia czy byla wykonana czy nie. A puste faktury to klasyczna zagrywka na obnizenie dochodu.

      • Bobi

        Spokojnie, sposób się zawsze jakiś znajdzie, w końcu inwigilację przedsiębiorców mamy świetnie rozwiniętą. Szkoda, że sędziów tak nie pilnują…

        • Eliza

          Prawda, z tymi sędziami to totalna kompromitacja. Sędzia, który jest zwykłym złodziejaszkiem, to się po prostu w głowie nie mieści. Zdecydowanie z tym powinni coś zrobić, żeby tacy ludzie nie mogli sprawować tak poważanych i ważnych funkcji.

      • Ozzy

        Dołączam się do grona ciekawych kwestią tego tematu.
        Może będzie wymagane zeznanie z osobą z którą wykonywana była ta usługa lub dla której ona była? Brzmi absurdalnie, ale w naszym kraju absurd goni absurd i chyba już nic mnie nie zdziwi.