500 plus wspiera patologię
0 Liked

Strona główna / Sandra i Kacper

Sandra i Kacper

Pani Sandra i Pan Kacper zdecydowali się na życie w konkubinacie. Pan Kacper odbywa obecnie karę pozbawienia wolności za kradzież z włamaniem wymierzoną w stanie recydywy zwykłej. Pani Sandra nigdy nie pracowała zawodowo. Para ma ośmioro dzieci, w tym troje upośledzonych w stopniu umiarkowanym. Najmłodsza z pociech ma roczek, najstarsza 15 lat. Rodzina otrzymuje:

– zasiłek rodzinny: 118 zł x 8 = 944 zł / mc

– zasiłek wychowawczy: 400 zł / mc

– zasiłek rodzinny z tytułu samotnego wychowywania dziecka: 370 zl / mc

– dodatek do zasiłku rodzinnego z tytułu wychowywania dziecka w rodzinie wielodzietnej: 540 zł / mc

– dodatek do zasiłku rodzinnego z tytułu kształcenia i rehabilitacji dziecka niepełnosprawnego (3 dzieci ma orzeczenie o niepelnosprawności w stopniu lekkim bądź umiarkowanym): 300 zł / mc

– dodatek z tytułu rozpoczęcia roku szkolnego: 800 zł (wszystkie w wieku szkolnym)

– ponieważ troje upośledzonych „uczy się” w szkole poza miejscem zamieszkania dodatkowo: 315 zł

– zasiłki celowe (na pokrycie części lub całości kosztów zakupu leków, żywności, opału): 470 zł / mc

– alimenty z funduszu alimentacyjnego 1200 zl / mc

RAZEM: 5339 / mc

Ponieważ jest im ciężko ucieszyli się bardzo z programu 500+. Zgadzają się ze sobą co do tego, że taki program powinien działać od dawna. Uważają się za osoby pokrzywdzone.

Notabene od 1 kwietnia 2016 budżet ich rodziny zostanie zasilony dodatkową, nieopodatkowaną kwotą 4000 zł / mc

Pan Kacper żartuje w liście do Pani Sandry, że teraz (przy grubo ponad 9 tys. miesięcznego dochodu) najmłodszy syn Walduś szybko doczeka się siostrzyczki albo braciszka. Dodatkowo Pan Kacper na wolności potrafi szybko dorobić na swoje niespodziewane wydatki. Dochód ten także z reguły nie podlega opodatkowaniu. Pani Sandra też się bardzo cieszy i już zastanawia się nad imieniem dla nowego potomka: Alan, Miłosz, Dżonatan albo Dżesika.

W Polsce żyje wielu podobnych beneficjentów. Fioletowe nosy, wianuszek niedomytych dzieci, butna postawa życiowa, niechęć do zmieniania czegokolwiek na lepsze. Jeśli nawet którekolwiek z dorosłych skaziło się kiedykolwiek pracą, to dzięki programowi już nigdy więcej tego nie zrobi. Nadchodzi nowa szlachta. Ośrodek Pomocy Społecznej przekaże żywność, odzież i książki a regularne dochody sięgające 10 tysięcy złotych netto i uzyskiwane bez wysiłku popłyną szerokim strumieniem. Młodszymi dziećmi od lat zajmują się dzieci starsze więc rodzice mają sporo czasu na spotkania ze znajomymi i wspólne biesiadowanie. Państwo Sandra i Kacper dziwią się ludziom poświęcającym się pracy oraz odwlekającym w czasie decyzję o powiększeniu rodziny. W słoneczne dni tygodnia na ławeczce często wymieniają się kąśliwymi uwagami na ich temat.

Oczywiście to nieznaczna część społeczeństwa.

Większy jest natomiast odsetek tych mniej zaradnych – na granicy patologii. Trójka dzieci albo więcej, Pani Mama siedzi w domu i kombinuje jak zrobić obiad dla 5 osób za mniej niż 20 złotych a Pan Tato zasuwa za 1300 netto (bo jest leniwy/lubi wypić/jest niezaradny). I on się z tej pracy zwolni kiedy dostaną te 2 tysiące. To i tak więcej niż mieli a życie jedno i krótkie. Socjalistyczna premia dla jednych i kara dla drugich.

Program będzie kosztował od 20 do 25 miliardów rocznie. Taka kwota umożliwiłaby całkowitą likwidację podatku dochodowego. PIT jest drogi w poborze, skomplikowany, karze za pracę i nakłada obowiązek tłumaczenia się z każdej aktywności zarobkowej. Środki zostałaby zatem w kieszeniach osób pracujących oraz prowadzących działalność gospodarczą czyli PRAWOWITYCH WŁAŚCICIELI TYCH PIENIĘDZY. Zredukowana mogłaby być administracja. Polska stałaby się konkurencyjnym miejscem do pracy, prowadzenia biznesu i zatrudniania ludzi a zaoszczędzone pieniądze WYDAWANE BYŁYBY EFEKTYWNIE PRZEZ TYCH, KTÓRZY JE WYPRACOWALI. Spora część wróciłaby do budżetu w postaci podatków pośrednich.

PiS marnotrawi dziejową szansę uporządkowania kraju. Dla władzy bałagani jeszcze bardziej bowiem głupi ludzie popierają głupie rozwiązania.

Cezary Graf
Prawnik. Inwestor. Miłośnik jogi i boksu. Opiekun działów Nieruchomości i Inwestycje Papug.pl