Sekrety Zabezpieczeń Dokumentów Systemy
0 Liked
Ilustracja: canstockphoto

Strona główna / Sekrety Zabezpieczeń w Dokumentach Ujawnione

Sekrety Zabezpieczeń w Dokumentach Ujawnione

Wraz z euro-afrykańskim „zamieszaniem” związanym z migracją milionów osób rośnie niepewność wobec możliwości skontrolowania tożsamości wszystkich przybywających na stary kontynent.

Dla wszystkich zmartwionych powstała specjalna platforma Rady UE, ułatwiająca dostęp do informacji nt. właściwego wyglądu autentycznego – niepodrobionego – dokumentu tożsamości i dokumentu podróży. System ten znany jest pod nazwą PRADO (Public Register of Authentic travel and identity Documents Online) i jest rejestrem publicznym (i bezpłatnym), w związku z czym każdy zainteresowany może się tą wiedzą nacieszyć.

Do czego służy PRADO? Przede wszystkim gromadzi opisy techniczne dokumentów pochodzących z różnych państw, a w związku z tym pomaga sprawdzić, czy np. paszport ma potrzebne zabezpieczenia.

Jakie zabezpieczenia umieszcza się w dokumentach? Są to między innymi znaki wodne (jak na banknotach) i elementy recto-verso (sprawdzane pod światło) oraz nici zabezpieczające. Zalecenia twórców rejestru zwracają też uwagę na zdroworozsądkowe zwyczaje – np., by przyjrzeć się uważnie osobie i podobiźnie na fotografii, uwzględniając wpisane obok dane o wzroście i inne, ocenić stan samej fotografii,  zmieniać kąt patrzenia na dokument, sprawdzać palcami wypukłości druku. Niektóre, bardziej wyrafinowane zabezpieczenia, wymagają np. światła UV do ich weryfikacji.

Baza – choć jeszcze nie funkcjonuje w pełni – przyda się wszystkim pracodawcom chcącym mieć pewność co do wiarygodności zatrudnianych pracowników. Paszport polski można na czarnym rynku zdobyć już za ok. 800 zł, co nie jest poważną barierą finansową. Rada UE proponuje więc listę osób, którym korzystanie z bazy PRADO jest szczególnie zalecane – to m.in.: banki, instytucje kredytowe, urzędy pocztowe, notariusze prawnicy itp.

Rejestr jest systematycznie aktualizowany o informacje z innej bazy – tzw. FADO (Fałszywe i Autentyczne Dokumenty Online), do której dostęp mają nieliczni.

Niektóre zabezpieczenia bardzo trudno jest podrobić fałszerzom. Na przykład recto-verso, czyli grafika złożona z dwóch druków na obu stronach dokumentu, złożonych tak, by tworzyły dopasowaną całość – w warunkach domowych jest praktycznie niemożliwy do podrobienia. Gdy więc wie się na co patrzeć, zmniejsza się ryzyko przyjęcia fałszywego dokumentu. Z tego względu PRADO może być prawdziwym wyzwaniem dla fałszerzy.

Agata Jagielska
Dziennikarka z zainteresowaniem obserwująca aktualne wydarzenia. Związana z mediami elektronicznymi i blogosferą.
  • szym

    Czyli rozumiem, że dostęp do informacji o tym w jaki sposób są zabezpieczone dokumenty, ma teraz każdy, w tym – fałszerze. Bardzo dobry krok – będzie im łatwiej dokumenty podrabiać.

    • Karolina Przepiórka

      Ja również to tak odebrałam…

      • Tomi

        Nie przesadzajmy, fałszerze świetnie wiedzą, jakie zabezpieczenia ma jaki dokument. A to, że w końcu jest to wiedza dostępna dla każdego ułatwi walkę z fałszywkami.

        • Eliza

          Ci fałszerze, którzy są wysokiej klasy specjalistami w swej dziedzinie, na pewno tak. Ale dla wielu początkujących, są to pewnie bardzo cenne informacje, ułatwiające „start” w tym zawodzie.

  • AAluniaa86

    Mimo, że mam wątpliwości, co do tego, że ten system podniesie bezpieczeństwo, to jednak z takim nastawieniem, jak prezentuje Miłosz, to by się nic nie opłacało robić. Bo przecież każde zabezpieczenie w końcu się fałszerzom uda podrobić lub ominąć.

    • Karolina Przepiórka

      Ja również podchodzę do tego dość sceptycznie, ale powiedzmy sobie szczerze – zawsze, prędzej czy później znajdzie się ktoś, kto wpadnie na jakiś pomysł, czyli znajdzie sposób na nowe kombinacje fałszerskie.

  • Tomasz

    ,,Rada UE proponuje więc listę osób, którym korzystanie z bazy PRADO jest
    szczególnie zalecane – to m.in.: banki, instytucje kredytowe, urzędy
    pocztowe, notariusze prawnicy itp.” A to już akurat jest dobrym rozwiązaniem, bowiem jest to jednak swojego rodzaju zabezpieczenie. Faktem jednak jest, że wszelkie fałszerstwa wciąż będą praktykowane, ale zawsze lepiej chociażby zamknąć jedne drzwi przed takimi ludźmi niż trzymać je otwarte.

  • Kris

    Nie wiem, czy ten system pomoże skutecznie wychwytywać osoby z fałszywymi dokumentami, ale bardzo dobrze, że w tym kierunku coś się robi. Od czegoś trzeba zacząć i myślę, że to krok w dobrym kierunku.

    • Eliza

      Żaden system nie jest skuteczny w 100%, co nie znaczy, że nie warto go wcielać w życie. Udostępnienie informacji o sposobach zabezpieczenia dokumentow, jak dla mnie to decyzja zdecydowanie na plus.

  • AAluniaa86

    Mam wątpliwości, czy wystarczy przeczytać o zabezpieczeniach na dokumentach, by umieć fałszywe odróżnić od prawdziwych.

    • Tomi

      Myślę, że w instytucjach, które sprawdzają dokumenty petenta (np. banki) powinny być prowadzone szkolenia z rozpoznawania fałszywek. To by znacznie poprawiło bezpieczeństwo w tym temacie.

      • Norek

        Podejrzewam (bo żadne bank, takiej informacji nie udzieli), że takie szkolenia się tam odbywają. W końcu leży to w interesie banku, żeby pracownik rozpoznał fałszywy dokument.

        • AAluniaa86

          Jakoś nie wydaje mi się, żeby takie szkolenia były. Nie raz załatwiałam coś w banku i właściwie pani z okienka, tylko rzuciła okiem na mój dowód – nie ma mowy, by w tak krótkim czasie mogła ocenić, czy nie jest on czasem fałszywy.

  • Norek

    Bardzo dobre rozwiązanie, ciekawe tylko, na ile sprawdzi się w praktyce.