tajemnice archiwum x policji
Ilustracja: canstockphoto

Strona główna / Tajemnice Archiwów Policyjnych

Tajemnice Archiwów Policyjnych

Aż 22 lata po dokonaniu zbrodni, kiedy zatarły się wszystkie ślady i pamięć świadków, rozwiązano głośną sprawę zabójstwa 15-latki z Wrocławia. Podejrzany w końcu trafił do policyjnego aresztu dzięki policjantom z  prężnie działającego zespołu do spraw niewykrytych przestępstw. A takich jest sporo. Wiosną 2015 r. liczba nierozwiązanych spraw kryminalnych wynosiła już 167.

Są nazywani przez kolegów z pracy i rozpoznawani powszechnie jako Archiwum X. Ich praca w rzeczywistości bliższa jest raczej działaniom z serialu „Dowody zbrodni” (Cold Case) niż fantastycznego „Archiwum X”.

Pierwszy taki zespół zawiązał się w Krakowie w latach 90-tych. Obecnie jednostka taka funkcjonuje przy każdej komendzie wojewódzkiej. Zajmują się głównie sprawami umorzonymi z powodu niewykrycia sprawcy zabójstwa, rabunku, itp. Funkcjonariusze ponownie analizują zgromadzone dane, wracają do niejasnych wątków, wykrywają ewentualne błędy w śledztwie i sprawdzają ślady kryminalistyczne przy użyciu nowych technologii.

Co można jeszcze zrobić po tylu latach? Przede wszystkim sprawdza się ślady linii papilarnych i DNA w – powiększonych przecież przez upływ czasu – bazach danych. Informacje o „właścicielach” linii papilarnych są gromadzone w bazie AFIS (Automatyczny System Identyfikacji Daktyloskopijnej). Dzięki niej w ciągu kilku minut można wyszukać ślady linii papilarnych z miejsca zbrodni i połączyć je z personaliami podejrzanych. Wcześniej były papierowe rejestry, przez co sprawa się przeciągała i narażała na pomyłki.

Ważne! Informacja uzyskana z porównania z bazą AFIS nie stanowi jeszcze dowodu w sensie prawnym. Przekonali się o tym boleśnie śledczy prowadzący sprawę zamachowca z madryckiego metra w 2004 r., kiedy to – zamiast właściwego sprawcy zatrzymano – adwokata z USA, którego odciski palców wg bazy danych – „pasowały”. Dopiero po dokładnej analizie naukowej zauważono błąd i skierowano śledztwo na właściwe tory.

Agata Jagielska
Dziennikarka z zainteresowaniem obserwująca aktualne wydarzenia. Związana z mediami elektronicznymi i blogosferą.
  • Amanda

    Ci policjanci wykonuja kawał porządnej roboty – wiem, bo mam tam znajomego. To cięzka praca ale najważniejsze że mają efekty. No i dawni zbrodniarze powinni się zacząć bać bo już niedługo może się ich bezkarność skończyc.

    • Kris

      Wykonują kawał dobrej roboty, ale mogli by jej nie wykonywać, gdyby ich koledzy parę lat wcześniej bardziej się postarali. Pomijam te sprawy, gdy nowoczesna nauka umożliwia po latach wykrycie sprawy, ale często sprawę się udaje rozwiązać tylko dlatego, że wyeliminuje się błędy popełnione we wcześniejszym śledztwie.

      • AAluniaa86

        Niby masz rację Kris, ale trudno wymagać, żeby podczas prowadzenia tylu spraw, nie popełniono żadnego błędu. Myślę, że każdemu policjantowi zależy na rozwiązaniu każdej sprawy, a że się czasem nie udaje – to, takie życie.

        • Tomi

          Chyba nie jest tak dobrze, jak Ci się Aaluniaa wydaje. Są i leniwi policjanci i głupi, którym wcale nie zależy na rozwiązaniu sprawy. Są też w końcu naciski z góry, by pewne sprawy, nie zostały rozwiązane.

          • Fruit

            Są tacy i czasami mam wrażenie, że lenistwo i głupota to jedna z plag naszych czasów, ale na szczęście są jeszcze ludzie, którzy są ambitni, angażują się w pracę i zadane im sprawy. Na szczęście w kwestii policji nie ma tylko jednego worka, gdzie wrzuca się wszystkich.

      • Ig

        Tak się zastanawiam, że my, oceniający i wypowiadający się nawet nie zdajemy sobie sprawy z tego, jak trudne i zawiłe może być rozwiązywanie takich spraw.

  • Bobi

    Też o tym czytałem, ale mam mimo wszystko wątpliwości, czy te zaginięcia są ze sobą powiązane. Zresztą nawet jeśli tak, to myślę, że policja bierze to pod uwagę, ale dla dobra śledztwa nie ujawnia tego.

  • Norek

    Niestety to prawda, a co najgorsze to ta niska skuteczność jest maskowana przez statystki, które jeśli chodzi o wykrywalność sprawców zabójstw jest na poziomie 95%!!! Policja by podnieść wykrywalność w przypadku wielu zaginięć, mimo przesłanek, że doszło do zabójstwa, nie wszczyna śledztwa o zabójstwo i dzięki temu ma tak ogromną, wykrywalność – niestety tylko statystyczną.

    • szym

      Też o tym czytałem. Ponoć takie naciski są wywierane na policjantów z góry. A każdy specjalisty od kryminalistyki wie, że z takim sprzętem i zapleczem osobowym, jakie posiada polska policja, taka wykrywalność jest po prostu niemożliwa. Ale społeczeństwo tego nie rozumie i cieszy się 95% skutecznością policji.

      • Bobi

        I na tym przykładzie doskonale widać, jak „piękną” nauką jest statystyka. Przypomina mi się powiedzenie mojego szefa, obrazujące istotę statystyki. Jak jedną nogę włożysz do wrzątku, a drugą do lodowatej wody – to statystycznie jest ci dobrze.

        • Fruit

          Też nie lubię ,,jej piękna”. Czasami jak czytam teksty typu ,,statystyczny Polak ma… Statystyczny Polak zarabia X… Statystyczny Polak wyjeżdża X razy… Statystyczny Polak (…) to zastanawiam się w jakim ja świecie żyję i jak bardzo, taka ,,statystyczna ja, Polka” odbiegam od reszty.

      • Lukas

        To straszne o czym piszecie. Czyli jest wiele zabójstw które policja nie traktuje jak zabójstwa. Dobrze zrozumiałem? A jeśli tak, to w jaki sposób to robią. Przecież zabójstwo to zabójstwo.

        • Norek

          Wbrew pozorom nie jest to takie oczywiste. Jeśli policja znajduje zwłoki np. w rzece i nie ma jednoznacznych dowodów, że zgon nastąpił w wyniku działań osoby trzeciej, to kwalifikuje to jako samobójstwo i już nie idzie to w statystyki zabójstw. Podobnie z zaginięciami – mimo że rodzina podejrzewa morderstwo, to skoro nie ma ciała policja nie traktuje tego jako zabójstwo tylko jak zaginięcie.

          • Ludek

            To się nazywa „ciemna liczba zabójstw” i jest problemem, z którym się mierzy policja na całym świecie. Bowiem wiele zabójstw jest tak wykonanych by wyglądało to na samobójstwo lub zaginięcie i policja jest wobec tego bezradna.

  • szym

    No, żeby tylko policja nie wpadła na pomysł, aby wszystkie sprawy próbować rozwiązać dopiero po 5-10 latach, jak sprawca straci czujność:)

  • AAluniaa86

    Jednego przestępcę uda im się złapać, a drugiego nie. 100% skuteczności na pewno mieć nie będą. Ale trzeba się cieszyć, że jednak ta formacja ma sukcesy.

    • Róża

      Popieram. Jeden sukces z dwóch to dalej sukces i należy się z takiego cieszyć. Nie można idealizować wszystkiego i mieć nierealnych oczekiwań do tego, aby zawsze, wszystko było zrobione i wykonane w 100%, ponieważ jesteśmy tylko ludźmi…a szkoda. A skoro jesteśmy tylko ,,człowiekami” patrzmy na siebie ludzkim okiem.

  • Karolina Przepiórka

    Ja jednak mam nadzieję, że to wszystko ukierunkuje się na lepszy tor. Owszem, idealnie nie jest, jest wiele niedociągnięć, można naszym policjantom zarzucić to i owo, pozostawiają wiele do życzenia jeżeli mowa o naszych oczekiwaniach, ale może właśnie ten mały krok będzie tym jednym z większych, który naprowadzi to wszystko na właściwe tory.

    • AAluniaa86

      Oby tak było, w końcu każdemu uczciwemu człowiekowi zależy na tym, aby wszelkiego rodzaju mordercy zostali złapani i odizolowani od społeczeństwa.

      • Milena

        Ja również jestem takiej nadziei. Nie wiem dlaczego większość osób woli usiąść przed ekranem i tylko narzekać na wszystko, na co tylko się da. Jest to złe dla naszej psyche.

        • Bobi

          Idąc tym rozumowaniem, to w ogóle nie powinniśmy zwracać uwagi na to co wadliwe i źle działające w naszym społeczeństwie, bo to „złe dla naszej psyche”. Tylko jak wtedy cokolwiek by się miało zmienić, jak wszyscy nosilibyśmy różowe okulary i udawali, że jest super.

  • Kris

    Trzeba przyznać, że te polskie „Archiwa X” mają dość dużą skuteczność. Choć może się to wydawać dziwne, bo przecież po kilkunastu latach trudno mówić o nowych śladach, czy zeznaniach. Czas raczej działa tu na niekorzyść.

    • szym

      Niby tak, ale z drugiej strony, to czas działa też na korzyść, bo sprawca traci czujność i może łatwiej wpaść, gdy policja wraca do sprawy.