podawanie wynagrodzenia w ofertach pracy

Strona główna / Tajemnicze oferty pracy

Tajemnicze oferty pracy

Rekrutacja na nowe stanowisko pracy jest ryzykiem dla obu stron: pracodawcy, który chce zatrudnić najlepszego z możliwych kandydatów i – przyszłego pracownika, który ma swoje oczekiwania co do miejsca, któremu potencjalnie poświęci dużo energii i czasu.

Dobre Curriculum Vitae jest kluczową częścią procesu rekrutacji na wymarzoną posadę. Bilet na rozmowę kwalifikacyjną otrzymają nieliczni, których CV (ewentualnie list motywacyjny) zrobiło dobre wrażenie. Internet roi się od stron proponujących pomoc w stworzeniu profesjonalnego i atrakcyjnego wizualnie resume.

Pracodawcy narzekają na kandydatów, którzy pisząc CV, podają w nim nie do końca prawdziwe lub całkiem zmyślone informacje. Łatwo jest „przedawkować” z wpisaniem poziomu umiejętności np. językowych, ale dodawanie sobie „z głowy” istotnych pozycji w rubryce „Doświadczenie zawodowe” też ma miejsce.

Zdarza się również (częściej?), że kandydaci ukrywają pewne informacje o sobie, żeby zostać przyjętym do danej pracy, o której wiedzą, że jest poniżej ich kwalifikacji… Rekruterzy dwoją się i troją, żeby rozpoznać w przeglądanych życiorysach wszystkie wątpliwe aspekty i wybrać optymalne aplikacje.

Nieuczciwi kandydaci wzbudzają oburzenie albo litość, ale ciekawszych emocji nie warto poświęcać również pracodawcom ukrywającym mało wygodne fakty związane ze stanowiskiem pracy. Jednym z głównych elementów ogłoszeń pracy – zwykle decydującym o liczbie zainteresowanych – jest proponowana wysokość wynagrodzenia, która… nie jest zbyt często proponowana.

Nie chodzi tylko o niewielkie firmy – według różnych szacunków – tylko 3-4 % pracodawców podaje w ogłoszeniach widełki płacowe (ujawniają je głównie firmy z branży IT).

W krajach zachodnich uchodzi za normę to, że pracodawca podaje informacje o wynagrodzeniu na danym stanowisku. Co więcej przedsiębiorstwa umożliwiają porównywanie zarobków zatrudnionych u siebie pracowników. Taka jawność wskazuje na szacunek pracodawcy do potencjalnych kandydatów, naturalnie sprzyja więc większemu poziomowi zaufania do miejsca pracy.

Skoro doszliśmy już do etapu określanego jako rynek pracownika, może należało by oczekiwać dobrych zmian w zawartości ofert pracy (?)

Agata Jagielska
Dziennikarka z zainteresowaniem obserwująca aktualne wydarzenia. Związana z mediami elektronicznymi i blogosferą.