Powody dlaczego Polacy popierają PiS - Upadek Gazety Wyborczej
Ilustracja: canstockphoto

Strona główna / Upadek Wyborczej : część 4 na 7

Upadek Wyborczej : część 4 na 7

7 nieoczywistych powodów, dla których ludzie popierają PiS.

Powód czwarty: Upadek Wyborczej

Józef Amiens

Powód czwarty poparcia dla PiS jest bezpośrednio związany z czwartą władzą, jak zwykło się nazywać media. Rola środków masowego przekazu już dawno bowiem wyszła poza zwyczajne zbieranie i przekazywanie informacji. Nie jest to już nawet przekazywanie informacji zgodnie z przyjętą linią światopoglądową. Teraz ambicją mediów jest coraz częstsze kreowanie rzeczywistości. Manipulacje medialne to temat rzeka – nie czas i nie miejsce tutaj na ich omawianie. Istotą jest umacnianie władzy PiS przez media. Media, które są PiSowi wrogie! Podwód czwarty nazywa się: UPADEK WYBORCZEJ.

Wyborczej – a szerzej to całego salonu medialnego w postaci mediów Agory, Newsweeka, Polityki, TVN i wielu pomniejszych środków przekazu, którego jednak najważniejszą postacią jest Adam Michnik ze swoją Gazetą Wyborczą. Media te, niegdyś naprawdę wartościowe i pluralistyczne, od lat karmią nas swoją własną wizją świata, mówią, co jest dobre, a co złe, co mamy myśleć i na kogo głosować, podsuwają nam swoje autorytety, kreują wydarzenia. Niestety dla nich, nie zauważyły one, że dziś coraz więcej ludzi czerpie wiadomości i opinie z Internetu, a tam Tomasz Lis ma takie same szanse na przeczytanie, co nikomu bliżej nie znany dziennikarz-amator piszący na swoim blogu, a każde wydarzenie, które media chcą pominąć lub przeinaczyć, i tak znajdzie inny środek przekazu.

Przy okazji upadł też mit, że prywatne media są zwyczajnymi podmiotami, które funkcjonują w gospodarce rynkowej, jak normalne przedsiębiorstwa. Mimo skrzętnego ukrywania nie udało się zagłuszyć jęku zawodu Wyborczej, kiedy rząd PiSu pozbawił gazetę urzędowej prenumeraty i reklam zamieszczanych przez spółki skarbu państwa (zastanawialiście się kiedyś, w jakim celu spółka zamieszcza na całej trzeciej stronie gazety swoją reklamę w stylu „Dziękujemy naszym klientom, że są z nami”?). Inna sprawa, że pieniądze te poszły do innych mediów, znanych jako „niepokorne”.

Pół biedy, jeśli kandydaci mediów głównego nurtu przegrywają po prostu w demokratycznych wyborach. Można się przecież z tym pogodzić, a nowej władzy zwyczajnie patrzeć na ręce. Ale nie, media zamiast tego, prowadzą zmasowany atak na PiS, urągający rzetelnemu dziennikarstwu. Kto nie wie, o czym piszę, powinien posłuchać trochę TOK FM albo poczytać Wyborczą, żeby zobaczyć, jak ponad rok po wyborach to środowisko nadal nie może się pogodzić z tym, że ludzie zagłosowali za zmianą władzy. Elity medialne kompletnie oderwały się od społeczeństwa, żyją we własnym świecie i jedyne, co potrafią, to załamywać ręce, że stare już minęło. Czasem, żeby wzmocnić przekaz, dyżurny autorytet wysyłany jest do prasy zagranicznej, gdzie leje rzewne łzy nad „faszyzmem i ksenofobią” w Polsce.

Salon medialny nie rozumie jednak, że jest to taktyka przeciwskuteczna. Nie tylko nie przynosi żadnych zamierzonych rezultatów, ale dodatkowo niweluje wydźwięk ordynarnej rządowej propagandy uprawianej przez Wiadomości TVP. Bo nieprawdą jest, że przejęcie państwowych mediów wzmacnia władzę PiS. Władza ta jest wzmacniania pomimo jawnie prorządowej telewizji publicznej! Dlaczego? Może to dostrzec każdy, kto choć raz oglądał w ciągu ostatniego roku Wiadomości TVP. Nie jest to serwis informacyjny stosujące miękkie, czasem wręcz niezauważalne manipulacje jak Fakty TVN. W Wiadomościach propaganda podawana jest łopatologicznie, prymitywnie i brutalnie. Przejmując media, PiS nie wziął pod uwagę tego, że nie wystarczy obsadzić w nich stanowiska swoimi ludźmi. Ci ludzie muszą też znać się na rzeczy i umieć odpowiednio dozować treści sprzyjające rządowi. Skoro gadzinowa propaganda nie działała podczas niemieckiej okupacji, nie działała w PRL-u, to skąd pomysł, że może zadziałać w XXI wieku, kiedy każdy ma dostęp do Internetu?

Doszło zatem do kuriozalnej sytuacji, że obie strony wojny medialnej atakują przeciwną sobie opcję polityczną… jednocześnie szkodząc swoim!

Podobnie jak opozycja także media głównego nurtu muszą stworzyć się na nowo, zaproponować nową narrację, stać się rozsądną przeciwwagą dla TVP. Pytanie brzmi, czy zrozumieją to, zanim upadną na samo dno?

Józef Amiens
Zawodowo kontroler projektów unijnych i ekspert oceniający wnioski. Naukowo wieloletni doktorant nauk ekonomicznych. Z zamiłowania historyk i obserwator życia publicznego.
  • Agata Neblo

    dopiero teraz dopadł Cię głód ordynarnej prawdy? Może byś posłuchał i poczytał Wojciecha Sumlinskiego, tylko żebyś w gacie nie narobił!

  • Jaroslaw Zolopa

    Jak masz ochotę, żeby PiS rządził wiecznie, to może zostać jak jest.

  • Iret

    Na jakiej podstawie jest ta nagonka na Wyborczą?

    • szym

      Przeczytaj Wyborczą, a potem poszukaj tych samych informacji w internecie, na niezależnych stronach. Może załapiesz o co chodzi.

  • Vicky

    Nie zawsze trzeba pisać wprost aby wprost odczytać to, co autor chce nam przekazać.

  • Conor

    Cóż. Dzisiaj większość rzeczy jest podana po prostu na tacy. Dzisiaj obraz odbiera słowom mowę.

  • Kris

    Tyle, że to bez różnicy czy czytasz papierowe wydanie czy internetowe. Te same brednie tu i tu. Dziwię się ludziom, którzy mając dostęp do internetu, nie szukają prawdziwych informacji, a zadowalają się podawaną im na tacy „prawdą objawioną”.

  • Tomi

    Autorzy piszą tak, jakich mają odbiorców lub tak jak potrafią. Nawet najbardziej ordynarne sprawy można przedstawić w sposób inteligentny – trzeba tylko chcieć i umieć. I z tym jest właśnie problem.

    • Tofik Tophor

      Pełna racja. Taka np. reżimowa telewizja TVPropaganda nie chce i nie umie niczego przedstawiać w sposób inteligentny. Banda manipulantów o zakutych łbach, którzy wywołują polaryzację mediów. Obecnie żadne media nie starają się zachowywać obiektywizmu, niektóre są tylko bardziej prostackie od innych.

      • Franke

        A ja sądzę, że owszem umie, ale nie chce, bo musi mieć pewność, że jej odbiorca zrozumie to co jest do niego kierowane. To tylko świadczy o poziomie odbiorców publicznej telewizji. Ale jak to mówią: „ciemny lud wszystko łyknie.”

  • Jasminum.J.

    Kiedyś za czasów cenzury pisarze mówili, że mają coś ważnego w szufladzie. Tylko ta cenzura… Ale nic nie mieli. Więc czy uprawnione jest stwierdzenie, że wtedy myśleli i przestali…?

  • Jaroslaw Zolopa

    Znów pozostaje mi tylko przytaknąć.

    • Eliza

      No proszę, jak pięknie wyrażona aprobata:). Też się zgadzam, że to wyjątkowo trafna analiza kondycji współczesnych mediów.

      • Jaroslaw Zolopa

        I miło wiedzieć, że przynajmniej 3 osoby tak myślą 😉

        • Conor

          To ja się podpisuję jako czwarta osoba. 🙂

  • Kris

    No niestety, na to nic nie poradzimy. Zawsze będzie część społeczeństwa, do którego trzeba mówić drukowanymi literami. Na szczęście w moim otoczeniu, większość jest osób inteligentnych, których razi ordynarna propaganda zarówno rządu, jak i opozycji.

  • Jasminum.J.

    Zerkam z zaciekawieniem, bo nie czytam papierowych gazet.
    Ani ich internetowych wydań.

    • Bobi

      A czasami warto poczytać (oczywiście z odpowiednim nastawieniem), żeby wiedzieć co jest aktualnie serwowane społeczeństwu.

      • Jasminum.J.

        Wiem, niestety, z autopsji:(.
        Budzę zdumienie najoczywistszymi informacjami, więc wiem jaka luka informacyjna powstaje dzięki działalności mediów.

  • Rek

    …..najważniejszą postacią jest Adam Michnik ze swoją Gazetą Wyborczą….No, no no to nie michnika gazeta!!! On tą gazetę dostał od nas, od nas wszystkich, gdyż miało być normalnie w mediach! Szybko jednak wyszło, że ta Gazeta W stała się jeszcze gorszym ścierwem od Trybuny Ludu, Żołnierza Wolności i innych Głosów Pracy !

    • Tomi

      A czego innego mogliśmy się spodziewać po tym człowieku?

  • Lukas

    To prawda. Był czas, że czytałem Wyborcza i Newsweek ale w pewnym momencie przestalem bo ich lopatologiczne wybijanie do glowy co jest zle a co dobre dla mnie bylo nie do zniesienia. Ale nadal sa ludzie ktorzy czytaja te gazety i co gorsza wierza we wszystko co im zaserwuja.

  • Norek

    Chyba już mało kto czyta Wyborczą, tak samo jak mało kto ogląda Wiadomości (no chyba, żeby się pośmiać). Teraz informacji każdy rozsądny człowiek szuka gdzie indziej. Więc też wydaje mi się, że to co wypisuje Wyborcza, ma coraz mniejsze znaczenie, zarówno dla opozycji, jak i dla rządu. Nie przeceniałbym skutków upadków Wyborczej czy nawet wszystkich gazet tego typu.

  • Agata Neblo

    „te dwa procesy powinny nawzajem się niwelować” – na szczęście nie! SYSTEM w swoim rozwoju doszedł już tak daleko, że dupę ma już nie tylko z tyłu! Dlatego można w nią walić bez przeżywania rozterki, czy na pewno słusznie czynimy! Dlatego polecam polecać dalej: bit.ly/1XiSi1W (darmowy ebook)

    • Eliza

      Każda rozsądna osoba, powinna zawsze mieć rozterki czy dobrze czyni, inaczej łatwo stać się tym z czym walczymy.

      • Kris

        Ale wiecznie się wahając i mając rozterki, można nigdy nic nie zrobić. Najlepszy na to przykład masz w postaci Hamleta.

        • Eliza

          Absolutnie nie miałam na myśli rozterek hamletowskich. Chodzi mi „tylko” o to by nie dać się zaślepić poczuciem własnej nieomylności lub usprawiedliwianiem swych działań „dobrem wyższym”, które najczęściej ani nie jest dobrem, ani tym bardziej wyższym.

          • Pam

            Zgodzę się. Problem z tym, że wiele ludzi nie chce zauważać swoich błędów i na siłę tkwi w omylnym poczuciu własnej nieomylności. Na takich po prostu nie ma siły. Samokrytyka i umiejętność przyznania się do błędu to bardzo ważne i pożądane cechy, niestety szczątkowe u większości.

    • Papug prosi Agatę Neblo o umiarkowanie z reklamami.

      • Agata Neblo

        Agata prosi Papug o nie widzenie we wszystkim reklamy, to tylko link do informacji, która może dany temat rozszerzyć.
        Tym bardziej, że podaje go bezinteresownie.