dyskryminacja mężczyzn w pracy
0 Liked
Ilustracja: canstockphoto

Strona główna / Urlop Ojcowski – Dyskryminacja Mężczyzn

Urlop Ojcowski – Dyskryminacja Mężczyzn

Międzynarodowa korporacja finansowa, 30-letni pracownik, mężczyzna zatrudniony na stanowisku starszego specjalisty ds. windykacji sądowej i egzekucyjnej, w strukturze od 5 lat, posiadający wykształcenie wyższe ekonomiczne i trzy dyplomy z odbytych studiów podyplomowych – które pogłębiły jego wiedzę i umożliwiły wykonywanie swojej pracy na najwyższym poziomie – po skorzystaniu z urlopu ojcowskiego zostaje oddelegowany do pracy w call center.

Gdy pracownik chce skorzystać z przysługującego mu prawa.

Mateusz K. od początku roku miał zaplanowany na czerwiec 2-tygodniowy urlop ojcowski, w związku z narodzinami swojej pierwszej córeczki Amelki. Urlop ten został uwzględniony w planie urlopowym firmy, a bezpośredni przełożony wyraził na niego zgodę. Jednak już po narodzinach córeczki i wykorzystaniu przez świeżo upieczonego tatę urlopu okolicznościowego, przełożony Mateusza K. cofnął swoją zgodę na urlop ojcowski. W tej sytuacji, z uwagi na fakt,  że zgodnie z Kodeksem pracy, złożenie wniosku o urlop ojcowski jest równoznaczne z jego zaakceptowaniem przez pracodawcę, Mateusz K. powrócił do pracy po urlopie okolicznościowym, złożył wniosek o urlop ojcowski, a następnie spędził z żoną i córką pierwsze, najważniejsze w życiu każdego nowonarodzonego człowieka chwile.

Po powrocie z urlopu ojcowskiego, na Mateusza K. czekała w pracy niemiła niespodzianka. Pracodawca zdecydował o przeniesieniu tegoż pracownika, do zupełnie innej rodzajowo – a także zdecydowanie mniej wymagającej – pracy niż ta, którą on dotychczas wykonywał i w której wyróżniał się, co potwierdzał awans jaki otrzymał przed dwoma laty. Mateusz K. posiadający wieloletnie doświadczenie zawodowe, w tym 5-letnie doświadczenie na stanowisku starszego specjalisty ds. windykacji sądowej i egzekucyjnej, a także legitymujący się dyplomem ukończenia studiów ekonomicznych oraz trzech innych, ukierunkowanych na skuteczne prowadzenie windykacji fakultetów – prawo upadłościowe i naprawcze, postępowanie egzekucyjne oraz wycena nieruchomości – został przeniesiony w strukturze firmy na stanowisko specjalisty ds. telefonicznego kontaktu z dłużnikiem. Powyższe oznaczało, nie tylko fakt, że Mateusz K., który dotychczas prowadził windykację kredytów na pokaźne kwoty, zabezpieczonych wielotysięcznymi hipotekami, kontaktował się z sądami i komornikami sądowymi, będzie teraz spędzał 8 godzin dziennie dzwoniąc do zalegających ze spłatą dłużników i negocjując z nimi warunki spłaty kredytu, ale także, że zajmie on stanowisko, na które aplikujący kandydaci powinni – zdaniem pracodawcy – legitymować się wykształceniem średnim oraz półrocznym doświadczeniem w pracy na stanowisku administracyjnym.

Wobec powyższego, zdecydowanie dyskryminującego Mateusza K. zachowania pracodawcy, odmówił on podpisania aneksu, zgodnie z którym miał zostać od dnia 01 lipca pracownikiem call center.

W odpowiedzi na powyższą niesubordynację pracownika, pracodawca oddelegował Mateusza K. na okres 3—miesięcy do pracy na infolinii.

Urlop ojcowski

Urlop ojcowski jest uprawnieniem pracowniczym, które przysługuje świeżo upieczonemu biologicznemu lub adopcyjnemu ojcu. Urlop ojcowski przysługuje w wymiarze 14 dni kalendarzowych, które można wykorzystać w całości lub w dwóch częściach, do momentu ukończenia przez dziecko 24. miesiąca życia. Aby otrzymać urlop ojcowski, należy złożyć wniosek, nie później niż na 7 dni przed jego rozpoczęciem. Podczas urlopu ojcowskiego mężczyźnie przysługuje 100 procent wynagrodzenia. Pracownik przebywający na urlopie ojcowskim podlega ochronie prawnej, podobnie jak kobieta przebywająca na urlopie macierzyńskim. Wypowiedzenie umowy o pracę jest wówczas możliwe wyłącznie w sytuacji likwidacji firmy bądź ogłoszenia przez pracodawcę upadłości.

Przepisy prawa pracy zabezpieczają jednocześnie interesy pracowników, którzy powracają do pracy po przerwie spowodowanej korzystaniem z urlopu ojcowskiego. Pracownik, który zdecyduje się skorzystać z urlopu, po zakończeniu urlopu ma zagwarantowany powrót na wcześniej zajmowane stanowisko oraz niezmienione wynagrodzenie za wykonywaną pracę. W przypadku, gdy nie ma możliwości powrotu na wcześniej zajmowane stanowisko, pracownik może powrócić na stanowisko równorzędne z wcześniej zajmowanym lub inne, lecz odpowiadające jego kwalifikacjom zawodowym.

Czy w przedstawionym stanie faktycznym doszło do dyskryminacji Mateusza K.?

Dyskryminację ze względu na płeć można zdefiniować jako nierówne traktowanie kobiet lub mężczyzn ze względu na ich przynależność do danej płci, które nie jest uzasadnione obiektywnymi przyczynami. Z taką właśnie sytuacją spotykamy się w opisanym powyżej przykładzie. Warto zauważyć, że z danych Ministerstwa Sprawiedliwości wypływa wniosek, że do sądów trafia coraz więcej spraw z powództwa mężczyzn, dotyczących nierówności w ich traktowaniu. Najwięcej takich skarg dotyczy właśnie uprawnień do urlopu ojcowskiego. Są również pierwsze prawomocne orzeczenia, w których Sądy orzekają kilkunastotysięczne odszkodowania za zwolnienie z pracy mężczyzny, po tym jak złożył wniosek o urlop ojcowski. Być może przypadek Mateusza K. będzie kolejnym, potwierdzającym fakt, że mężczyźni w Polsce są coraz częściej dyskryminowani przez zachodnie korporacje.

Wszelkie podobieństwo do osób i zdarzeń jest przypadkowe.

Dominika Peżyńska
Adwokat. Specjalista ds. windykacji oraz prawa bankowego. Wielbicielka kryminału, dobrego kina i Mazur. Opiekun działu reprezentacji w sądzie Papug.pl
  • Conor

    Jest to zatrważające, że pracuje się przez większość swojego życia, państwo zabiera
    około 1/3 pensji, a później zostawia na lodzie, bo niepracujący emeryt nie jest już mu do niczego potrzebny. Wychodzi na to, że jeżeli się nie pracuje to się nic jako człowiek nie znaczy, a człowiekiem jest się tylko wtedy, gdy ma się zdolność zarabiania pieniędzy.

  • Bobi

    To raczej nie dyskryminacja mężczyzn przybiera na sile, tylko mobbinog pracowników. Nie dorabiałbym tu teorii, że to ze względu na płeć prawa tego pracownika zostały złamane.

  • Conor

    Niezależnie od płci na świecie, a przede wszystkim w naszym kraju szerzy się dyskryminacja. Jest ogromny wyścig szczurów, więc po co trzymać mysz, której obecnie nie ma na stanowisku pracy? Po co taką dalej trzymać, skoro nawet po powrocie będzie przemęczona, senna, zdenerwowana i myślami w swoim mysim domku? Szef szczur nie potrzebuje takiego gryzonia. Nie dość, że to ,,mini korposzczurek” to jeszcze tak bardzo wymienny, zastąpiony i nieobiecujący.

    • Amanda

      A niby dlaczego ktoś ma trzymać na stanowisku kogoś, kto nie spełnia jego oczekiwań? Albo się pracuje, albo się z pracą żegna. To jasne, że każdemu zależy by w jego firmie pracownicy się starali, a nie myśleli tylko o urlopie. W każdym razie na miejsce takiego kombinatora, czeka w kolejce 10 osób, które chętnie będą zostawać na nadgodziny.

      • Lukas

        To jest bardzo bezduszne podejście. Przecież pracownik jest takim samym człowiekiem jak szef.

        • Anubis

          Jak widać dla Amandy pracodawca to nadczłowiek, a pracownik (…)

          • Amanda

            Załóż własną firmę i staraj sie wszystko ogranąć i dopilnować, to ciekawa jestem czy nadal będziesz tak pięknie mówił o pracownikach.

      • Conor

        Skąd założenie, że pracownik nie spełniał wcześniej oczekiwań i był złym
        pracownikiem? Chodzi o konkretny czas, kiedy taka osoba idzie na urlop
        wychowawczy. Może ja o czymś nie wiem, np. o tym, że przez urlop taka osoba
        staje się ,, kombinatorem” jak to określiłaś?

        • Amanda

          Nie chodziło mi akurat, o opisany przykład. Chciałam pokazać ze nie zawsze pracownik ma racje. Bo tu na forum wszyscy tylko widza bezdusznych pracodawców i cudownych pracownikow.

  • Lukas

    U nas w firmie cieżko dostać 10 dni urlopu ciągiem, choć ma się do tego prawo, a co dopiero mowić o urlopie ojcowskim.

  • Karolina Przepiórka

    Żeby tylko to był jeden przypadek na wiele… Bardzo powszechne zjawisko.

    • AAluniaa86

      Tym bardziej trzeba takie sprawy kierować na drogę sądową. W końcu, to że jest to powszechne zjawisko, nie sprawia, że jest to legalne.

      • Karolina Przepiórka

        Trzeba, ale nie zawsze można. Brak pieniędzy (a sprawy sądowe są bardzo drogie) + brak czasu, małe dziecko…

  • Jul

    Niestety pracodawcy traktują tak każdego na urlopie wychowawczym. Niezależnie czy jest na nim Matka czy Ojciec…

  • Jul

    Nie jestem w stanie pojąć dlaczego w obecnych czasach człowiek dla człowieka przestaje być ludzki i nie ma w nim cienia empatii. Zero. Zero wyobraźni, zero zrozumienia, zero jakiejkolwiek chęci pomocy…

    • Norek

      Bo liczą się pieniądze i efekty w pracy.

      • Jul

        Zdaję sobie sprawę, że one się liczą, ale szkoda, że kosztem drugiego człowieka.

        • szym

          To jest kapitalizm, nie ma w nim miejsca na współczucie, a drugi człowiek, to tylko trybik w maszynie, który łatwo wymienić.

          • Conor

            Otóż to. W tym systemie (jak i w prawdziwym świecie, ale tylko w skrajności zagrażającej życiu) jeden szczur żywcem zje drugiego (z braku pożywienia). A tu pożywką są pieniądze. Brudne, wymiętoszone banknoty.

          • Bobi

            Nie zgodzę się, że są to brudne pieniądze. Ludzie na nie ciężko harują, w pocie czoła i właściwie ze szkodą dla własnego życia (i fizycznego i psychicznego). Są to więc pieniądze uczciwe zarobione i nie ma się czego wstydzić, że się chce je mieć.

          • Conor

            Bobi, chodzi mi o sam brutalny schemat korporacji, pogoni za posadą tudzież
            pieniędzmi, stąd to przekoloryzowanie.

          • Lukas

            Mozna narzekać, ale bez pieniedzy trudno żyć, szczególnie jak masz rodzine na utrzymaniu.

      • Amanda

        Przecież szef nie prowadzi przytułku dla ubogich, tylko prowadzi firmę,
        która ma przynosić zysk. To co się niby ma liczyć? Ładne oczy?

  • Norek

    To prawda, mimo że jeszcze nie wszędzie to widać, rynek pracy robi się coraz bardziej rynkiem pracownika. I o ile pracownik ochrony, nie może jeszcze dyktować warunków swemu pracodawcy, o tyle zdolny informatyk, może już sobie pozwolić na negocjacje, co do warunków pracy.

    • Karolina Przepiórka

      Niestety się nie zgodzę, że rynek pracy robi się rynkiem dla pracownika. Jak patrzę po znajomych to kilka kobiet z mojego otoczenia albo nie ma gdzie wrócić do pracy po macierzyńskim, albo zostały gdzieś przeniesione…

      • Norek

        To jest powolny proces, i tak ja napisałem wyżej, nie obejmuje w jednakowym stopniu, wszystkich pracowników. Póki rynek pracowniczy jest dla wysokiej klasy specjalistów.

  • Eliza

    Dyskryminację zawsze należy potępiać. Szkoda, tylko że ostatnio mało porusza się temat ciągłej dyskryminacji kobiet i to niemal wszystkich strefach życia.

    • Conor

      I tak to idzie w lepszym kierunku. Patrząc wstecz miałyście dużo gorzej.

      • Zosia

        Kiepskie pocieszenie. Nadal jest wiele do zrobienia, a to, że kiedyś było gorzej, nie usprawiedliwia obecnej sytuacji.

        • Conor

          A gdzie ja napisałem, że cokolwiek usprawiedliwia tę sytuację? Proszę sobie nie
          dopowiadać, ja rozumiem, że była (zdecydowanie gorsza) dyskryminacja wobec Was, zdaję sobie również sprawę, iż dalej ten problem funkcjonuje, ale już nie w
          takim stopniu oraz nie w takim nasileniu. Życzyłbym Wam tego równouprawienia,
          bo nie selekcjonuję ludzi.

  • AAluniaa86

    Bardzo dobrze by było, gdyby takie wygrane sprawy były nagłaśnianie. Wtedy inni pracodawcy bali by się łamać prawo pracownika i może udało by się wyeliminować patologię.

  • szym

    Zachodnie korporacje za nic mają prawa pracownika, a nawet praw człowieka. Wykorzystują ludzi, a co najlepsze, większość z pracowników jeszcze się z tego cieszy. Czują się tak bardzo potrzebni firmie, gdy muszą zostawać po godzinach. Szkoda tylko, że gdy pracownik się wypali, lub chce więcej czasu poświęcać rodzinie, zostaje wyrzucony jak śmieć.

    • Kris

      Najlepsze są imprezy integracyjne, odbywające się w weekend, oczywiście bez rodzin i to, że są one obowiązkowe. Czasami mam wrażenie, że korporacjom zależy na tym, aby pracownik nie miał życia rodzinnego, bo ich szefostwo robi wszystko, by to życie ograniczyć do minimum.

      • Norek

        Przecież nikt nie zmusza ludzi do pracy w korporacjach. To ich wybór.

        • szym

          Łatwo powiedzieć, ale chyba ciężko zrezygnować ze stabilnej (w miarę) pracy, na rzecz idei, z których jak wiadomo, trudno wyżyć.

        • Karolina Przepiórka

          Gdyby faktycznie nie ,,siła wyższa” (zarobki, sytuacja rodzinna/życiowa) to jestem pewna, że większość nie pracowałaby w korporacji. Z pracą nie jest tak kolorowo.

  • Norek

    Nie zgodzę się, że jest to dyskryminacja ze względu na płeć. Bardzo dużo kobiet skarży się, że po urlopie macierzyńskim, zostaje przeniesiona na, gorsze stanowisko. Jest to więc przykład łamania prawa pracownika, ale płeć nie ma tu nic do rzeczy.

    • AAluniaa86

      Mam takie samo odczucie. Opisany jest przykład mężczyzny, ale taki sam los spotyka kobiety. I to nie tylko te zatrudnione w zachodnich korporacjach.

      • Karolina Przepiórka

        Ja również jestem zdania, że to niezależne od płci, ale od korporacji i od szefostwa wypranego z człowieczeństwa.

        • Lukas

          Nie tylko w korporacjach szef nie szanuje pracownika. Ja pracuje w małej firmie i wcale nie jest tu kolorowo.

          • Bobi

            Korporacje owszem, wykorzystują pracowników, ale poprzez swą wielkość są zmuszenie do przestrzegania podstawowych praw pracownika. Natomiast małe firmy, to królestwo wszelakich „malutkich” przekrętów – pieniędzy wypłacanych pod stołem, lub wypłacanych z opóźnieniem, niekończące się umowy na czas określony itd.

          • Amanda

            A skąd to niby wiesz? Śmieszy mnie, jak wszyscy narzekaja że małe firmy to tyko przekręty robią. A niby skąd macie taka wiedze?

  • Tomi

    Niby żal człowieka, ale mi się ta historia wydaje naciągana. Takie jawne łamanie prawa pracownika, to proszenie się o sprawę w sądzie i to raczej przegraną sprawę. A korporacje, raczej od tego stronią. Chyba, że mieli na niego inne „haki”.