Ilustracja: dollarphotoclub

Strona główna / Urząd Pracy zapłaci ci za nową posadę

Urząd Pracy zapłaci ci za nową posadę

Co jakiś czas na stronach poszczególnych urzędów pracy pojawiają się nowe formy wsparcia osób bezrobotnych i szukających pracy. Na ile są one realnie pomocne?

Bardzo ciekawą propozycją jest tzw. bon na zasiedlenie. Jest to dofinansowanie przyznawane osobom, które nie mogły znaleźć pracy w swoim miejscu zamieszkania, a otrzymały ofertę z innego regionu. Taki bon może wynieść nawet do 8 tys. złotych. Dotyczy to również osób, które chcą założyć działalność gospodarczą w innym mieście.

Kto może skorzystać z dofinansowania? Przede wszystkim otrzymanie bonu na zasiedlenie zależy od tego, co petent ustali ze swoim doradcą z Urzędu Pracy. W wyniku konsultacji powstaje profil pomocy osobie poszukującej pracy i konstruowany jest dalszy plan działania.

Poza tym na bon mogą liczyć wyłącznie osoby do 30. roku życia, które mają szansę na pracę w miejscowości odległej o min. 80 km od miejsca zamieszkania lub jeśli łączny czas dojazdu do pracy z ich miejsca zamieszkania przekracza 3 godziny. Dodatkowo musi być to praca, za którą wynagrodzenie będzie równe co najmniej miesięcznemu minimalnemu wynagrodzeniu brutto oraz, w której pracownik podlega ubezpieczeniom społecznym.

Jaka będzie wysokość bonu? Kwota nie może przekroczyć 200% przeciętnego wynagrodzenia pracy.

Otrzymanie takiego dodatku pieniężnego nakłada na pracownika obowiązki dostarczenia do Urzędu Pracy szeregu zaświadczeń, m.in. tych dotyczących pozostawania w zatrudnieniu przez min. 6 miesięcy. Jeśli nie spełnimy tych obowiązków – na zwrot otrzymanego dofinansowania mamy 30 dni.

Pomoc ta jest więc przeznaczona dla młodych osób, które oprócz spełnienia powyższych warunków, znajdą atrakcyjną posadę, dla której będą gotowi wyprowadzić się z własnej miejscowości.

Agata Jagielska
Dziennikarka z zainteresowaniem obserwująca aktualne wydarzenia. Związana z mediami elektronicznymi i blogosferą.
  • Sara Duszyńska

    Wszystko fajnie, ale pracodawcy są cwani. Bezrobotny zarejestrowany w UP często jest proszony o to aby „udostępnić” pracodawcy glorię i chwałę za znalezienie pracy. A my się na to godzimy. Ergo, to pracodawca zarabia na nas i dostaje pieniądze od Urzędu, a nie my.