samodzielność prawna ucznia
Ilustracja: dollarphotoclub

Strona główna / Wolność po osiemnastce?

Wolność po osiemnastce?

Z uzyskaniem pełnoletności wiąże się z zwolnienie z wielu ograniczeń. Można samodzielnie zawierać umowy, które zobowiążą do konkretnych zadań i głosować w wyborach. Nad pełnoletnim dzieckiem wygasa także prawna władza rodziców. Wciąż jednak osiemnastolatek musi brać od nich usprawiedliwienie nieobecności w szkole…

Pełnoletni uczniowie liceów w różnych częściach Polski skarżą się na brak szanowania ich wolności przez nauczycieli. Ci ostatni zabraniają uczniom wychodzenia poza teren szkoły, która jest np. zamykana na klucz.

Mimo, że część licealistów jest już pełnoletnia, restrykcje wobec 18-latków są w liceach często kontynuowane. Uczniowie nie tylko nie mogą wychodzić poza teren szkolny, lecz także muszą przynosić zwolnienia od rodziców z powodu nieobecności, itp.

Głośna akcja licealisty z Łodzi z 2005 roku pokazuje, że takie zachowanie szkoły nie ma podstaw prawnych. Ministerstwo Edukacji przyznało Bartkowi rację, stwierdzając, że niezależnie od statutu szkoły, pełnoletni uczniowie mają prawo sami usprawiedliwiać swoje nieobecności.

Bardziej pełnoletni mogą z lekką drwiną podchodzić do tego – według niektórych sztucznego – problemu, stwierdzając, że młodzieńczy bunt zaraz przejdzie i szkoda czasu na poświęcanie uwagi na błahostki. Ale przecież ci sami osiemnastolatkowie za chwilę będą odpowiadać przed pracodawcami jako samodzielnie myślące jednostki, które fajnie, żeby już były przyzwyczajone do odpowiadania sami za siebie, bez usprawiedliwień od rodziców.

Dlaczego więc nie pozwolić im już w szkole średniej poczuć tej odpowiedzialności? Oczywiście istnieje regulamin szkolny, który dotyczy wszystkich korzystających  z „usług” szkoły. Część szkół poważnie traktujących prawa uczniów wypracowuje taki regulamin na drodze konsensusu między uczniami i nauczycielami. To chyba jedna z najbardziej życiowych lekcji w szkołach średnich (?)

Agata Jagielska
Dziennikarka z zainteresowaniem obserwująca aktualne wydarzenia. Związana z mediami elektronicznymi i blogosferą.
  • Jul

    Znam wiele osób, które czuły się dorosłe w liceum, a na studiach, gdy przychodzi czas, że trzeba przejść na swój garnuszek, utrzymać się, wyżej wspomniane zaczęły mówić, że nie są gotowe na ,,stu procentowe, dorosłe życie”. Dorosłość to pojęcie bardzo względne i niezależne od wieku. Zdefiniowałabym ją jako umiejętność racjonalnego myślenia, odpowiadania za siebie i możliwość utrzymania się. W wieku 18 lat jest to możliwe, ale bardzo trudne.

  • Marwitek

    uważam, że to lekka przesada.. jak skończą szkołę , zaczną prawdziwe życie na własny rachunek będą o sobie mogli decydować, ale póki co to na ich edukację łożą rodzice , a nauczyciele starają się wyedukować społeczeństwo tak , by mogło na ten rachunek przejść. jeszcze się zdążą nacieszyć ” dorosłością”

  • Old One

    O co chodzi z tą akcją z licealisty z Łodzi? Google dziwnie działa mi na komórce, niech ktoś zarzuci linka.

    • OlekAnd

      1. Kup sobie nową komórkę
      2. z licealistą, nie z licealisty.
      3. Chodzi chyba o to, że facet pełnoletni sam sobie wypisywał usprawiedliwienie.