ustawa o zawodzie psychologa 2016
0 Liked
Ilustracja: canstockphto

Strona główna / Zawód: psycholog

Zawód: psycholog

Praca regulowana ustawą z dnia 8 czerwca 2001 r. o zawodzie psychologa i samorządzie zawodowym psychologów wciąż ma niejasny status prawny. Ustawa niestety do dzisiaj nie funkcjonuje w praktyce ze względu na wiele wad legislacyjnych. Tracą na tym zarówno psychologowie jak i ich klienci.

Ustawa jest bardzo niedoskonała, ale jest aktem ustrojowym, co oznacza, że nie da się jej po prostu uchylić, trzeba ją zastąpić innym aktem. Wielokrotnie podejmowano próby idące w tym kierunku, ale perturbacje związane ze zmianami rządów za każdym razem sprawiały, że nic się ostatecznie nie wydarzyło.

Na obecnym etapie „rozgrzebania” sprawy powinno się przygotować projekt nowej ustawy. Założenia do projektu widnieją m.in. na stronie Polskiego Towarzystwa Psychologicznego.

Przypomina się w nich, że wiedza psychologiczna jest rozwijana w błyskawicznym tempie, co oznacza, że niektóre dane tracą ważność. Okazuje się, że pewne zabiegi były szkodliwe dla niektórych grup osób (np. debriefing po katastrofie). Psycholog wykonujący zawód musi więc mieć obowiązek stałego aktualizowania wiedzy. Samo ukończenie studiów nie wystarczy, zwłaszcza, że uczelnie różnej jakości wydają co roku rzesze magistrów psychologii.

Nie ma w systemie prawnym w Polsce wprost zdefiniowanego pojęcia „zawodu zaufania publicznego”, ale według jego funkcjonującej charakterystyki zalicza się do niego zawód psychologa. Rozmaitość środowisk, w jakich ten zawód jest wykonywany, obliguje do przyłożenia większej troski o jednoznaczne regulacje prawne.

Obecnie w praktyce nie funkcjonuje wiele zapisów z ustawy o zawodzie psychologa, co jest szkodliwe i uciążliwe dla klientów usług psychologicznych: m.in. nie mogą oni sprawdzić kompetencji zawodowych psychologów, nie da się też egzekwować ich zawodowej odpowiedzialności. Brak środków oddziaływania wynika z braku jakichkolwiek organów samorządu zawodowego, które mogłyby stać na straży praw klientów.

Jeszcze inny dylemat pojawia się przy zasięganiu przez sąd opinii lub wiadomości od ekspertów – psychologów zajmujących się daną dziedziną. Osoby niezadowolone z przebiegu sprawy sądowej mogą aktualnie wykorzystywać luki prawne dotyczące regulacji zawodu psychologa, żeby zakwestionować postanowienia sądu wydane na podstawie opinii biegłego.

Jasna sytuacja co do wykonywania zawodu psychologa pojawiłaby się wraz z nową ustawą. Jednak brak spójności środowiska psychologów (funkcjonuje ok. 14-15 stowarzyszeń psychologicznych w Polsce) i brak samorządu zawodowego rozprasza siły dążące do uchwalenia ustawy. Kiedy możemy liczyć na jej pojawienie się?

Agata Jagielska
Dziennikarka z zainteresowaniem obserwująca aktualne wydarzenia. Związana z mediami elektronicznymi i blogosferą.
  • Patka

    Może te prawne uregulowania w danym momencie nie są aż tak ważne aby psycholog mógł pracować? Gdyby faktycznie był bałagan nie do ogarnięcia to zapewne już dawno wyglądałoby to inaczej.

    • Gość

      Nie są potrzebne psychologom bo po co im ktoś kto będzie miał nad nimi nadzór. Natomiast klientom/pacjentom jak najbardziej by się przydały.

  • Conor

    Według mnie jest to jak najbardziej dziedzina nauki. Znając tajniki poszczególnych ludzkich zachowań, reakcji czy gestów możemy przeanalizować daną osobę i można wiedzieć w jaki sposób do niej dotrzeć. Nie każdy reaguje tak samo oraz nie na każdego działa to samo. Ba, nawet psycholog jest w stanie odczytać kawałek historii człowieka poprzez jego zachowanie.

    • Norek

      Trudno dyskutować z kimś, kto w psychologi widzi „czary-mary”. Ale może warto przypomnieć, że psychologia wywodzi się z filozofii i że już Platon zajmował się ludzką psychiką. Jest to więc nauka, która mimo iż jako samodzielna dziedzina została wyodrębniona dopiero w XIX wieku, ma prastare korzenie.

  • AAluniaa86

    Niestety sporo ludzi wciąż myśli w ten sposób. A skomplikowana sytuacja prawna psychologów nie ułatwia propagowaniu skuteczności ich działań. Wiele osób męczy się z sobą, ale do psychologa nie pójdą, bo uważają, że to strata czasu i pieniędzy. A przecież psychologia to od dawna rozwijająca się nauka i porównywanie jej do czarów – to gruba przesada.

  • Lukas

    Chyba żaden prawdziwy psycholog nie bedzie eksperymentował na swoim kliencie. Musi go poznac ale przeciez do tego wystarczy rozmowa a nie zadne naukowe czary mary. Ten który stosuje takie sposoby od razu wzbudziłby moje podejrzenia.

  • Lukas

    100 zł za wizytę! razy dwie wizyty w tygodniu, to wychodzi niemal pół mojej pensji!!!

    • Eliza

      Nie wiem czy to świadczy o tym, że psycholodzy za dużo żądają, czy też zwykli ludzie zarabiają za mało.

      • Lukas

        100 zł tak naprawde to nie jest dużo – to przecietniacy tacy jak ja zarabiają śmiesznie małe pieniądze. I nie pomogły ani dodatkowe kwalifikacje ani pełna dyspozycyjność. Jesli dostałem podwyższke to była tak minimalna że prawie nie odczuwalna.

    • Anonimowa

      Niestety, sto… Może terapia miałaby szczęśliwe zakończenie, ale ograniczała mnie sytuacja finansowa. Ba, dalej ogranicza, a z lękami muszę walczyć sama, bo jestem po prostu za biedna na takie usługi.

  • Tomi

    To jest zastanawiające, że mimo iż coraz więcej osób potrzebuje pomocy psychologa, jego usługi nie są wciągnięte na listę usług świadczonych z NFZ-u. Przecież zdrowie psychiczne jest równie ważne jak i to fizyczne, a skoro płacimy składki zdrowotne to wizyty u psychologa powinniśmy mieć w pakiecie.

  • Kris

    Racja. Najlepszym psychologiem jest osoba, która umie chłodno spojrzeć na drugą osobę i jej problemy. Ktoś kto za bardzo przeżywa problemy swojego pacjenta, nie będzie w stanie trafnie ocenić sytuacji, a tym samym pomóc.

  • Laura

    A ja wyjdę większości z Was naprzeciw. Rok chodziłam do psychologa po śmierci bliskiej mi osoby. Początkowo byłam rozdrażniona, wściekła i pełna nienawiści, gdy rozdrapywało się mnie od środka i kazano mówić o tym, co czuję, co się stało, co mnie łączyło z tą daną osobą. Miałam chwile zwątpienia i chciałam przerwać terapię. Było ich naprawdę wiele, ale czasami miałam przebłyski, że jednak psycholog do mnie dociera, a żal do świata powoli się zaciera, aż praktycznie dzisiaj mogę stwierdzić, że pawie go nie ma, a ja w końcu czuję, że stanęłam na nogi i umiem znowu żyć.

    • Lukas

      Czyli jednak trafiłas do dobrego psychologa. Pewnie tacy tez są ale niestety wiele osob trafia do tych kiepskich którzy niewiele moga dac z siebie pacjentowi. Porządna ustawa zmieniłaby w duzym stopniu ten stan rzeczy. Ale jej od lat brak i nic nie zapowiada zeby miała się wkrótce pojawić.

      • Conor

        W sumie jak z wieloma zawodami… Jest dobry lekarz, prawnik, adwokat, ale zdarzają również ci gorsi. Nie wrzucałbym psychologów do jednego worka.

        • Gość

          Ale przynajmniej są oni bardziej pilnowani, mają swoje własne stowarzyszenia czy rady, które pilnują by mieli oni odpowiednie uprawienia, a co za tym idzie, określone umiejętności. A psycholodzy, jak widac, są puszczeni zupełnie samopas.

          • Conor

            Nie wierzę aby to był zupełny ,,samopas”. Regulacje są zdecydowanie mniejsze, ale nigdy, nigdzie nie ma samowolki.

    • Norek

      Bardzo pozytywna wypowiedz, wśród całej masy smutnych komentarzy. Dobrze, że komuś się udało skorzystać na pomocy psychologa – w końcu, po to są. Oby szybka ustawa ułatwiła nam – potencjalnym klientom dostęp do najlepszych specjalistów w tej dziedzinie.

      • Karolina Przepiórka

        Racja, aż miło przeczytać coś ze szczęśliwszym zakończeniem w którym jest jakaś nadzieja. Przede wszystkim trzeba chcieć współpracować z psychologiem, mieć świadomość po co się do niego chodzi, pomimo smutku, złości i frustracji w początkowych fazach. Poza tym wychodzę z założenia, że ludzie są różni. Niektórym terapia pomoże, bo sami nie byliby w stanie zwalczyć czegoś, a inni muszą powalczyć sami ze sobą i nie wpuszczą nikogo do siebie.

        • Laura

          Dlatego ja akurat nie powiem złego zdania na ten zawód. Pewnie zdarzają się ,,gorsi” psycholodzy, ale to pojęcie względne, bo to jak zostało wspomniane – ludzie są różni i każdemu co innego pomaga.

          • Anonimek

            Coś w tym jest. Lekarze niby mają wszystko dobrze uregulowane i co z tego? Mało to jest takich co nie szanują ani człowieka, ani jego zdrowia? I jakoś nie ma na nich sposobu.

          • Laura

            Dlatego ja uważam, że psycholog, psychiatra czy lekarz to powinien być zawód z pasji i z powołania. Sama trafiłam na lekarzy, którzy byli olewczy oraz na takich, którzy taśmowo traktują pacjentów. Nie oczerniam, bo i w końcu trafiłam na lekarza, który prowadzi dokładny wywiad, jest w stanie wysłuchać, poradzić i poprowadzić z pełnym pakietem badań.

  • Kris

    Może i nie ma powodu do wstydu, ale 5 na 10 osób, którym powiesz, że chodzisz do psychologa, zacznie cię unikać i opowiadać po ludziach, że jesteś nienormalny. Ot, taki nasz zaścianek.

    • Amanda

      A ty chciałbyś zadawać sie z osoba która ma jakieś problemy emocjonalne i korzysta z pomocy psychologa? Przecież do końca nie wiadomo co w niej siedzi i jakie ma schizy. Moze czasami lepiej takich osob po prostu dla swojego dobra unikać.

      • Norek

        Jeśli to zwykli znajomi, można ich unikać. Ale jeśli to przyjaciel ma problemy, to chyba wypada przy nim być w takich trudnych chwilach. Nie można myśleć tylko o sobie – Amando.

      • Conor

        A kto ich w jakimś stopniu nie ma?

        • ninka

          Każdy ma jakieś „schizy”, ale póki mieszczą się one w powszechnie przyjętej normie i nie utrudniają kontaktu z daną osobą, nie stanowią problemu, a wręcz przeciwnie, świadczą o wyjątkowości tej osoby:)

  • Conor

    To w takim razie co sugerowałbyś takiej osobie? Jeżeli ma problemy w sferze emocjonalnej niech pójdzie do specjalisty. Jeżeli można sobie pomóc to dlaczego nie skorzystać z takiej możliwości? Poza tym, co to znaczy, że z kimś jest ,,coś nie tak”? Jeżeli ja mam ból gardła, gorączkę to fizycznie i ze mną jest ,,coś nie tak”.

  • Amanda

    Bo w większosci to zwykli oszuści. Ja niestety tez się zawiodłam na psychologach. Oczywiście to nie je potrzebowałam pomocy ale ktoś bardzo mi bliski. I tej pomocy nie otrzymał choć niby terapia kosztowała nas dużo pieniędzy.

  • Eliza

    Wygląda na to, że w sytuacji, gdy nikt nie kontroluje psychologów i ich umiejętności, to każdy kto korzysta z ich pomocy, robi to na własne ryzyko. A konsekwencję terapii przez kogoś kto się na tym po prostu nie zna mogą być bardzo poważne.

    • Norek

      Dlatego też w Polsce jest taki niski poziom zaufania do psychologów. Większość osób nie wierzy w skuteczność leczenia, raczej w gabinetach widzi maszynkę do wyciągania pieniędzy od naiwnych. A przecież dobry psycholog, potrafi pomóc w niejednej trudnej sprawie.

      • Eliza

        Patrząc na cały prawny bałagan, który towarzyszy działalności psychologów, to się wcale nie dziwie, że ludzie nie mają do nich zaufania. Powiem więcej, nawet dobrze, że tak jest. Mniej ludzi zostanie oszukanych i poszkodowanych.

        • Kris

          Ale też mniej ludzi, mimo iż powinni, uda się do psychologa. A często łatwiej leczyć początki jakichś załamań czy lęków niż ich stadium zaawansowane.

          • Karolina Przepiórka

            Znowu przyznaję rację. Znałam osobę, która miała ,,tylko” fobię społeczną. Nie leczyła, wychodziła z założenia, że to ze stresu, niedoborów, gorszych dni itd. Zawsze miała jakąś wymówkę. Z czasem przestała wychodzić z domu, bo doszła do tego agorafobia (lęk przed przestrzenią), a wyjście do sklepu to dla mniej ogromny stres przy którym pojawiały się nudności, kołatania serca i drżenie całego ciała.

          • AAluniaa86

            Przykra sprawa, ale to jest właśnie to, że w naszym kraju bardzo mało uwagi poświęca się zdrowiu psychicznemu. Ludzie mówią, weź się w garść, nie przesadzaj, dasz sobie sam radę. Do tego dochodzi nieufność wobec psychologów i mamy całą masę osób, które mają problemy psychiczne i nie robią nic by je rozwiązać.

      • Fruit

        Zgodzę się i nie zgodzę. Nie zgodzę, ponieważ bliska mi osoba kilka lat była na terapiach, które miały pomóc jej w stanach lękowych (socjofobia i agorafobia) i do dziś nic się nie zmieniło. Ataki paniki, duszności, omdlenia do dziś jej towarzyszą, a ona coraz bardziej zrezygnowana zamyka się w domu i boi się wyjść nawet do sklepu… I zgodzę się, bo wierzę, że są naprawdę dobrzy specjaliści, tylko my na nich jeszcze nie natrafiłyśmy.

    • Fruit

      Niestety… Ciężko jest trafić na dobrego psychologa i takiego z powołania. Moja przyjaciółka chodziła do dwóch czy może trzech na przestrzeni kilku lat i do dziś nie może pozbyć się stanów lękowych. Póki co nie ufam psychologom. Pewnie są dobrzy, doświadczeni, ale nam nie udało się na takich natrafić, a woziłam ją do tych ,,z polecenia”.

      • Kris

        Może to też kwestia tego, że nawet dobry psycholog nie zawsze odpowiednio „zdiagnozuje” swojego pacjenta i przez to nie potrafi mu pomóc. Przecież ludzie to skomplikowane „urządzenia” i nie łatwo do nich dotrzeć nawet fachowcowi. I dlatego to że komuś jakiś psycholog pomógł nie znaczy, że drugiej osobie też mu się uda pomóc.

        • Karolina Przepiórka

          Racja. Poza tym nie każdy człowiek dotrze do każdego. Z psychologiem trzeba mieć nic porozumienia i złapać ,,to coś”. Jest to pewnego rodzaju forma budowania ,,więzi”, bo trzeba się otworzyć, dlatego często dopiero któryś z kolei psycholog ,,nam odpowiada” i terapia nam pomaga.

  • Tomi

    Niestety często tak jest, że osoby, które same potrzebują pomocy psychologicznej, wybierają ten kierunek bo podświadomie liczą, że dzięki temu rozwiążą swoje problemy. A najczęściej to się nie udaje, i zostają ze swoimi i cudzymi problemami. Więc moim zdaniem, dobrze się stało, że nie zostałaś psychologiem.

  • Kris

    Nie dość, że może zrobić krzywdę, to jeszcze bardzo trudno mu to udowodnić. Dlatego też uważam, że psycholodzy powinni mieć nad sobą jakiś organ, który by nadzorował ich działania i w razie czego na przykład obierał prawo wykonywania zawodu.

    • Amanda

      Bardzo by się to przydało. Może ograniczyło by to ilość oszustów lub też nieuków którzy wyciągają od ludzi grube pieniądze właściwie za nic.

  • Kris

    Wygląda na to, że gdzie nie spojrzeć tam wadliwa ustawa lub w ogóle jej brak. Natomiast politycy wciąż wałkują te same tematy, jakby byli zbyt leniwi, by ruszyć coś nowego i w końcu poprawić funkcjonowanie tych wadliwych aktów prawnych.

  • Conor

    To może warto samej się wybrać do psychologa? Nie mówię tego negatywnie, bowiem wiele ludzi takie zdanie odbiera tak, jakby sugerowało im się, że ,,coś z nimi nie tak”. Nie. Ja szanuję ten zawód i wiem, że gdybym psychicznie przestał sobie radzić to bez wahania bym poszedł.

    • Lukas

      Z tym się zgodze. Ludzie uważaja ze chodzenie do psychologa to wstyd a jak sie trafi na dobrego fachowca, to faktycznie mozna dużo zyskać. Tylko że własnie problem jest by trafić na dobrego psychologa bo takich niedouczonych to niestety nie brakuje.

  • Conor

    Mam nadzieję, że wkrótce coś się z tym zrobi. Nie wiedziałem, że temat psychologii jest aż tak ustawowo rozwidlony. Szkoda. Znam dwie osoby którym terapia u psychologa bardzo pomogła, dlatego bardzo cenię ten zawód.

  • AAluniaa86

    A najgorsze to jest to, że w żadne sposób ani środowisko psychologów, ani klienci, nie mogą tego wszystkiego przyśpieszyć, czy wręcz wymóc na ustawodawcy, aby stworzył w końcu poprawną ustawę.

    • Tomi

      Nie mogą, czy nie chcą? Przecież mogli by to psycholodzy nagłaśniać, lobbować za przyspieszeniem prac nad nową ustawą. A skoro nic nie robią, to może im z tym bałaganem wygodnie?

      • Norek

        Słuszna uwaga. W końcu skoro istnieje 15 stowarzyszeń psychologicznych w Polsce, to potencjalna siła do wywierania jakiegoś nacisku jest. Ale jeśli tego nie robią, to znaczy, że każdy tam szanuje swoją ciepłą posadę i nie ma ochoty walczyć by powstało tylko jedno ogólnopolskie stowarzyszenie, bo a nuż nie dostanie w nim pracy.

        • szym

          A jak nie wiadomo o co chodzi, ot chodzi o pieniądze. Wszyscy na tym zarabiają, że brak jest uregulowań i psycholodzy i wszyscy będący w zarządach stowarzyszeń. A klient – cierpi.