zmarnowane wakacje - pozew przeciwko biuru turystycznemu Papug
0 Liked
Ilustracja: canstockphoto

Strona główna / Zmarnowane Wakacje

Zmarnowane Wakacje

Jest lipiec, prawie połowa wakacji, aura za oknem nie zachęca do wypoczynku nad Bałtykiem czy na Mazurach, stwierdzasz więc może wakacje zagraniczne? Pewna pogoda, luksusowe hotele, nowe ciekawe miejsca, inna kultura, dobre jedzenie cena też nie wiele wyższa niż w Polsce, dlaczego by więc nie polecieć do innego kraju? Idziesz do biura podróży w którym pracownik zapewnia cię, że ma w ofercie wspaniały hotel w którym z pewnością wypoczniesz z całą rodziną, w spokojnej turystycznej miejscowości i ponadto w ofercie last minute więc w bardzo atrakcyjnej cenie. Zachęcony wizją roztaczaną przez pracownika biura podróży kupujesz wycieczkę i już za kilka dni meldujecie się na lotnisku.

Przylatujecie do wybranej lokacji i tu zaczyna się koszmar. Po przyjeździe okazuje się, że miejsce w hotelu nie zostało zarezerwowane, a do rezydenta nie można się dodzwonić. Po wielu godzinach oczekiwania przewożą was do hotelu Y zamiast do wykupionego hotelu X. Standard w hotelu Y jest o wiele niższy niż obiecywało to biuro podróży, pokój jest mniejszy, brudny a w łazience jest grzyb. Po zgłoszeniu swoich uwag następnego dnia przenoszą was do innego pokoju, który wciąż nie jest zgodny z umową. Ponadto hotel w którym was zakwaterowano nie znajduje się w spokojnej turystycznej miejscowości, a w sercu ogromnej imprezy trwającej całą dobę. Strach wyjść z dziećmi na ulicę.

Pomimo licznych monitów do rezydenta nic nie da się zrobić gdyż jest środek sezonu i wszystkie hotele są zarezerwowane. Spędzasz więc swój upragniony urlop z rodziną w koszmarnych warunkach i zamiast się zrelaksować wracasz do Polski jeszcze bardziej zestresowany niż przed urlopem.

Oczywiście nie każde wakacje kupione w biurze podróży muszą się skończyć w ten sposób i rzadko kiedy taki scenariusz ma miejsce, jednak w przypadku wystąpienia takich okoliczności warto wiedzieć jakie ma się prawa.

Kluczowe znaczenie w tym wypadku mają przepisy Ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o usługach turystycznych (Dz.U. 1997 Nr 133 poz. 884 ze zm.)

Bardzo ważne jest aby na wakacje oprócz okularów przeciwsłonecznych i kremu z filtrem zabrać ze sobą umowę w której będziesz miał jasno określone w jaki sposób zgłaszać nieprawidłowości.

Co powinieneś zrobić stwierdzając nieprawidłowości takie jak opisane powyżej lub inne? Przede wszystkim powinieneś niezwłocznie zawiadomić przedstawiciela biura podróży, najczęściej będzie to rezydent, o tym, że warunki w jakich cię zakwaterowano odbiegają od tych zagwarantowanych umową. Przedstawiciel biura podróży powinien podjąć niezbędne kroki aby warunki zakwaterowania były zgodne z umową. Co bardzo ważne nie może on żądać od was dodatkowych opłat za to, że znajdzie dla was zakwaterowanie zgodne z umową.

Nawet jeśli przedstawiciel biura podróży po dniu lub dwóch pobytu znajdzie dla Was hotel o zadowalającym was standardzie na tym nie kończą się wasze prawa.

Po powrocie z wakacji macie 30 dni na to aby złożyć do biura podróży reklamację w której wskażecie uchybienia w sposobie wykonania umowy oraz przedstawicie swoje żądania.

Typy żądań mogą być dwa a mianowicie odszkodowanie i zadośćuczynienie. Co dokładnie znaczą te pojęcia i czym się od siebie różnią? Z odszkodowaniem mamy do czynienia wtedy gdy ucierpiał nasz majątek, gdy zapłaciliśmy za coś a gdyby umowa była wykonana prawidłowo nie ponieślibyśmy tych kosztów. Co ważne wydatki takie muszą być udokumentowane.

Czym jest natomiast zadośćuczynienie? Zadośćuczynienie należy nam się wtedy gdy ponieśliśmy szkodę niematerialną, czyli jak w przypadku opisanym powyżej doznaliśmy stresu związanego z zakwaterowaniem w kiepskich warunkach, zamiast cieszyć się urlopem musieliśmy dochodzić swoich praw od przedstawiciela biura podróży, nie mogliśmy wypocząć a z urlopu wróciliśmy jeszcze bardziej zestresowani niż przed nim, często jest to określane jako zadośćuczynienie za zmarnowane wakacje.

Jakich kwot możemy się domagać od biura podróży. Zgodnie z art. 11b ust. 3 ustawy o usługach turystycznych organizator turystyki może ograniczyć swoją odpowiedzialność do dwukrotności ceny jaką zapłaciliście za wycieczkę. Czyli jeśli za wakacje zapłaciliście 5 000 zł łączna kwota jakiej możecie żądać od ubezpieczyciela to 10 000 zł. Jest to kwota łączna jakiej możemy żądać w sumie z tytułu odszkodowania i zadośćuczynienia.

W przypadku gdy biuro podróży nie uwzględni waszej reklamacji w całości ma ono obowiązek szczegółowo uzasadnić swoje stanowisko. Bardzo często biura podróży nie uwzględniają roszczeń klientów w całości ale proponują zniżkę na następne wakacje w niewielkiej kwocie.

Jeśli kwota ta was nie zadowala możecie dalej negocjować z biurem podróży pisząc kolejne pisma. Istnieje możliwość, choć zdarza się to rzadko, że biuro podróży uwzględni w całości wasze żądania.

Jeśli jednak, pomimo negocjacji, dalej nie jesteście zadowoleni z zaproponowanej przez biuro podróży kwoty i macie dość determinacji możecie skierować pozew do sądu przeciwko biuru podróży.

Życzymy wam abyście nigdy nie musieli korzystać z uwag zamieszczonych w tym artykule, jednak gdyby taka sytuacja miała miejsce warto znać swoje prawa. Tymczasem życzymy Wam samych udanych urlopów w hotelach zgodnych z umową.

Małgorzata Durlej-Piotrowska
Adwokat. Specjalista prawa nowych technologii. Miłośniczka puzzli, łamigłówek i gotowania. Opiekun działu pomocy prawnej Papug.pl
  • Kris

    Podoba mi się pomysł, żeby osobom niezadowolonym z wczasów, proponować w ramach odszkodowania zniżkę na kolejny wyjazd. Ja bym nie chciał, z takim biurem, które zawiodło moje zaufanie, jechać kolejny raza, nawet za darmo.

    • AAluniaa86

      Masz rację, chyba mało kto by chciał jechać. Ale może właśnie o to chodzi?

      • Kris

        Myślisz, że w ten sposób chcą zniechęcić swych klientów, do dochodzenia swoich praw?

        • AAluniaa86

          Tak mi się wydaje. Klient dostaje odszkodowanie w formie zniżki na wczasy, której nie chce wykorzystać i to jego sprawa, ale już nie ma możliwości dochodzić innej formy odszkodowania.

          • Bobi

            Miałem wątpliwą przyjemność, być w takiej sytuacji. Odbyło się to dokładnie tak, jak opisała Aaluniaa.

    • Tomasz

      Ja też bym nie chciał. Jak już jestem zrażony do czegoś to jednak ten niesmak gdzieś tam pozostaje. Miałbym świadomość z tyłu głowy, że takie zachowanie podczas ,,rekompensującego” wyjazdu to wszystko jest tylko i wyłącznie na pokaz.

  • AAluniaa86

    Niestety, z biurem podróży nie łatwo wygrać. Jest to zadanie czasochłonne, i przede wszystkim kosztuje dużo nerwów. Dlatego warto dobrze wybrać biuro, które organizuje nam wczasy.

    • Róża

      Fakt, ale jak wybrać to dobre biuro! Jest tego po pęczki i wciąż ich przybywa.

      • AAluniaa86

        Szym, ma rację, najlepiej wybierać biura znane i długo znajdujące się na rynku. Oczywiście, nie znaczy to, żeby nie dać szansy nowym biurom, ale wtedy warto się zabezpieczyć i w sytuacji, gdy warunki będą odbiegać od tego co mamy w umowie, mieć podkładkę, by wywalczyć odszkodowanie lub zadośćuczynienie.

        • Amanda

          Tylko drogie biura, z super obsługą gwarantują, że wczasy będą udane. Każdy kto chce oszczędzić, sam zgadza się na to by zostać oszukany.

          • Anonim

            Nie zawsze drogo znaczy dobrze, a ktoś kto kupuje tylko to co drogie, leczy swoje kompleksy.

          • Amanda

            Ten kupuje tanio, kogo nie stać na drogo.

          • Tomasz

            Fakt, ale zakładam, że każdy zasługuje na udane wakacje (bez oszustw) niezależnie od jego statusu społecznego oraz zarabianych pensji.

  • Karolina Przepiórka

    Macie może jakieś sprawdzone biura podróży? Chętnie się rozeznam.

    • Róża

      O, ja również byłabym wdzięczna.

      • szym

        To nie miejsce na reklamowanie biur podróży. Dobrze wybrać, jakieś znane, długo działające, ogólnopolskie biuro, albo jakieś sprawdzone z waszego miasta. Najlepiej popytać wśród znajomych. Tych z „reala”.

  • Milena

    A ja jestem wdzięczna za taki artykuł, bowiem dopiero rozpoczynam zwiedzanie tego świata. A no i w końcu wakacje mi się marzą, a znając moje szczęście mogłabym trafić na ,,bombę”. Przynajmniej teraz wiem jak się bronić.

  • Norek

    „Niewiele” – pisze się łącznie.

    • Róża

      W moich oczach ten błąd zdecydowanie znika, bowiem artykuł jest rzetelny, wyczerpujący, a przede wszystkim bardzo przydatny. Także na to zdecydowanie można przymknąć oko. 😉

  • szym

    Wystarczy jechać ze sprawdzonym biurem i wtedy można być spokojnym. A po urlopie nie szarpać sobie nerwów na dochodzenie swoich praw.

  • Tomi

    Dlatego wolę jeździć na urlop sam, bez biur podróży. Wtedy, tego typu „niespodzianki” są praktycznie niemożliwe.

    • Kris

      No nie wiem. Zawsze się może okazać, że hotel czy pokoje, które zamówiłeś sobie samodzielnie, odbiegają znacznie od tego co było na zdjęciach czy w opisie.

      • Tomi

        Niby tak, ale jakoś nigdy mi się to nie zdarzyło. I mam wrażenie, że zdarza się dużo rzadziej, niż sytuacje opisane w artykule. Można przecież popytać znajomych o sprawdzone hotele, można poczytać w necie, a w końcu podczas osobistej rozmowy, też można sporo się dowiedzieć.

        • Kris

          I to samo można zrobić jeśli chodzi o wybór biura podróży. Ale to już tak jest, że jedni wolą podróżować z biurem, a inni na własną rękę.

          • Tomasz

            Dokładnie. Ja również wolę jeździć i organizować sobie czas, wycieczki, atrakcje na własną rękę. Jakoś przez pryzmat czasu straciłem zaufanie do ludzi, organizacji idp itd, ale póki co byłem i jestem zadowolony, co nie znaczy, że neguję wszelkie biura podróży, bowiem moi znajomi jeżdżą tylko i wyłącznie za ich pośrednictwem.