Zmiany w prawie egzekucyjnym. Rachunki bankowe egzekucja 2016 zbieg.
Ilustracja: canstockphoto

Strona główna / Zmiany w postępowaniu egzekucyjnym na rachunkach bankowych

Zmiany w postępowaniu egzekucyjnym na rachunkach bankowych

Podchodzisz rano do bankomatu a tu … odmowa wypłaty, bankomat oddaje kartę beznamiętnie. Próbujesz jeszcze jeden i drugi raz, nic, cały czas brak realizacji. W głowie mętlik. Co się stało?

Biegniesz do swoich zajęć bez grosza przy duszy. Jednak gdy tylko nadarza się okazja, logujesz się na swoim koncie i widzisz, że „wisi” tam sobie zajęcie komornicze. Suchy nic nieznaczący numer czynności egzekucyjnej. Brak jednak jakichkolwiek dodatkowych informacji.

Nic nie rozumiesz. Konto zajęte, środki są, a ty bezradny jak dziecko. Jeśli czegoś nie zapłaciłeś to, dlaczego bank nie realizuje zajęcia.

Z niedowierzaniem idziesz do oddziału swojego banku, prosisz o wyjaśnienie sprawy. Okazuje się, to nie koniec niespodzianek, zajęcie nie jest jedno, lecz dwa. Pierwsze dotyczy egzekucji komorniczej prowadzonej przez komornika sądowego, drugie administracyjnej prowadzone na żądanie urzędu miasta. Ponieważ masz środki na koncie, prosisz obsługującego twoje konto opiekuna o realizację roszczeń. Niestety nic z tego, doradca finansowy informuje, że doszło do zbiegu egzekucji administracyjnej z sądową i potrzebny jest wyrok sądu. Wyrok Sądu? — przecież sprawa dotyczy zaledwie kilkuset złotych, po co ta biurokracja.

Niestety prawo jet prawem, nic nie wskórasz. Pieniądze leżą na koncie w banku i czekają na rozstrzygnięcie zbiegu, a ty zostajesz bez środków.

I tu nadchodzi wielka zmiana.

Taka sytuacja mogła mieć miejsce tylko do początku września tego roku, ponieważ od ósmego września 2016 roku zgodnie z art. 69 par 1 pkt 1 ustawy w razie zbiegu egzekucji administracyjnej i sądowej do tej samej wierzytelności z rachunku bankowego bank przekazuje należność niezwłocznie na rzecz tego organu, który pierwszy dokonał czynności, a w razie niemożności ustalenia tego pierwszeństwa na rzecz organu, który dokonał zajęcia na poczet należności w wyższej kwocie.

Krótko mówiąc, pieniądze przekazane są do wierzycieli bez dodatkowej biurokracji, konto zostaje odblokowane, a rozstrzygnięcie zbiegu dokonuje się z „automatu” bez sądowej biurokracji. Wydaje się, że wszyscy są zadowoleni, tylko stan środków na koncie trochę zmalał, ale no cóż, nieuchronne są śmierć, podatki i … postępowania komornicze.

Jacek Bach
Starszy Inspektor. Biegacz wyznający zasadę, że administracja publiczna to tylko praca a żadna przeciwność nie stanowi przeszkody. Otwarty na świat i jego problemy.
  • Adaś

    Tak naprawdę to ta zmiana to drobnostka. Może i korzystna, może i ułatwiająca życie, ale drobnostka, żeby nie powiedzieć pierdoła. A poważne sprawy, jak np. obniżenie wieku emerytalnego, leżą i czekają na łaskę rządzących, kiedy się kto nimi zajmie.

    • Tomi

      Ale często te zaniedbane drobnostki owocują poważnymi komplikacjami dla społeczeństwa. Jasne, że te poważniejsze problemy powinny być przede wszystkim rozwiązane, ale nie można zapominać o drobnostkach, które jednak wpływają na komfort życia.

    • Daniel

      Łatwiej zająć się prostszymi sprawami. Temat emerytur to z ekonomicznego punktu widzenia naprawdę ciężki temat i niewygodny, dlatego zajmuje się innymi tematami…

  • Amanda

    Wystarczy ustawić w banku zlecenie stałe i problem z glowy. Nie musisz o niczym pamietac tylko o tym by na koncie były pieniądze. Ale widze że wiekszośc osob ma z tym problem.

  • Tomi

    To całkiem dobry sposób, pod warunkiem, że inflacja nie jest zbyt wysoka. Ale i tak trzeba sobie zdawać sprawę, że pieniądze trzymane w skarpecie czy w sejfiku tracą swą wartość, właściwie każdego dnia.

    • Fruit

      A na kontach oszczędnościowych te pieniądze ledwo co człapią…Jakby chciały, a nie mogły. Fakt, zawsze do przysłowiowy grosz do grosza w porównaniu do sejfu, gdzie nic się nie dzieje.

      • Bobi

        Na kontach przynajmniej inflacja ich nie zjada. A w gruncie rzeczy to o to chodzi, żeby nie traciły one na wartości.

    • Astro

      Zawsze zamiast pieniędzy można na czarną godzinę trzymać w domowym sejfie np. złoto. Jego wartość nie podlega inflacji i jest to dobra lokata kapitału.

  • ciekawy

    Wszyscy tak chwalą ten pomysł, a mnie ciekawi ile np. w roku 2015 było takich zdarzeń, że zbiegła się egzekucja administracyjna i sądowa? Bo jakoś nie wydaje mi się, by to był jakiś znaczący problem. Może nawet więcej czasu poświęcono na nowelizację tej ustawy, niż zajmowały te wszystkie sprawy razem wzięte.

    • Eliza

      Niby masz rację, ale z drugiej strony to ta zmiana sprawia, że tych problemów już nie będzie trzeba rozwiązywać i poświęcać na nie czas. A więc i tak się to opłaca, bo problem został definitywnie rozwiązany. Nie ma się co za bardzo czepiać.

      • Laura

        I w końcu coś ludzkiego dla ludzi, co faktycznie rozwiązuje niełatwe problemy. Lubię czytać o takich informacjach, nie często są tak dobre zmiany.

        • dobra zmian

          Nie często, a jednak coraz częściej, odkąd mamy nowy rząd, czytam o dobrych zmianach. Ale ludzie i tak plują na rząd i doszukują się afer i nie wiadomo czego.

    • Milena

      A ja uważam, że to jednak rozwiąże nie jeden problem. Wychodzi się z
      założenia, że ułatwienie komuś czegoś to zbędna nowelizacja. A niech
      będzie nawet dla tych kilku osób. To zawsze coś lepszego dla tej
      jednostki. Skąd np. ja mam mieć pewność, że życie nie zaprowadzi mnie do
      takiego momentu jak tych ludzi?

  • Kris

    Nie miałem nigdy tego rodzaju problemów i obym nigdy nie miał, ale i tak się cieszę, że coś ułatwiono i korzysta na tym przeciętny Kowalski.

    • dobra zmian

      Ale warto zwrócić uwagę, że nie tylko przecietny Kowalski na tej zmianie korzysta. Dla sądów i administracji to też duże ułatwienie. Nie tworzy się miliona zbędnych papierków by ustalić komu należy się kwota np. 200 zł. Urzędnicy oszczędzają więc i czas i tak naprawdę pieniądze podatnika.

      • Eliza

        I to jest chyba najlepsze w tej zmianie. Ułatwia życie wszystkim. Rzadko podchodzę do czegoś bardzo optymistycznie, ale ta nowelizacja ma naprawdę same dobre strony. A jeśli się mylę, to chętnie wysłucham argumentów przeciw.

        • Fruit

          Oj tak, w końcu zmiana, która dla każdego praktycznie ma same plusy. Posiadacz konta w banku może czuć się bezpieczniej w razie ewentualnych problemów, administracyjnych rzeczy ubywa, sąd ma mniej roboty.

    • Milena

      W końcu aż miło czytać o jakimś ułatwieniu wśród tych wszystkich utrudnień, problemów bankowych i co i rusz to nowych podatkach. Ja również się cieszę, że jest to po prostu ludzka zmiana.

  • Laura

    Jeszcze pół biedy, gdy ma się kogoś bliskiego i wiemy, że możemy uzyskać od niego wsparcie. Samemu byłoby się niczym dziecko we mgle.

    • Gość

      A może po prostu wystarczy płacić swoje długi i wtedy takimi rzeczami człowiek się nie będzie musiał przejmować i nie będzie musiał chodzić „po prośbie”. Jakoś wydaje mi się, że wszyscy zapominalscy mają nadzieję, że im się upiecze, a zawsze to te parę złotych na koncie więcej.

      • AAluniaa86

        Nie byłabym tak surowa wobec wszystkich. Czasami każdemu może się zapomnieć o zapłaceniu czegoś, czasami można zrobić błąd w przelewie i tego nie zauważyć, a dług rośnie. Dlatego nie ma co się wymądrzać i pouczać, bo wypadki chodzą po ludziach.

      • Fruit

        Czasami są różne sytuacje życiowe. Ja nie wrzucałabym wszystkich do tego samego worka. Każdemu może powinąć się noga.

  • Róża

    Przyznam szczerze, że czytając ten tekst uruchomiła mi się wyobraźnia. Oczyma wyobraźni właśnie to ja znajdowałam się na miejscu tej osoby i zaczęłam zastanawiać się jakież to musi być okropne uczucie w tej trudnej i stresującej sytuacji. Jest się wówczas po prostu bezradnym, niezdolnym do funkcjonowania w czasach, gdzie wszystko opiera się na pieniądzach i koncie.

    • Bobi

      Cóż, chyba bez pieniędzy zawsze było trudno żyć. Ale w takiej awaryjnej sytuacji dobrze jest jeśli ma się kogoś kto może poratować pożyczką, choćby 20 zł:) A wniosek z tego taki, że dobrze jest mieć pieniądze, a jeszcze lepiej przyjaciół.

      • Amanda

        Czesto przyjaciól się ma tylko do momentu gdy sie ma pieniadze. A jak sie okazuje że potrzebujesz nawet niewielkie pożyczki to nagle nie masz i przyjaciół. Wiec jak umiesz liczyc to licz na siebie.

        • AAluniaa86

          W takim razie nie są to przyjaciele i szkoda sobie nimi głowę zawracać. Bo o ile oczywiście zawsze warto zadbać samemu o siebie, to i tak przyjaciel (ale taki prawdziwy) jest nie do przecenienia i nie chodzi tu tylko o pomoc finansową, ale głównie o pomoc duchową.

          • Fruit

            Przyznaję racę. Dlatego przysłowie ,,przyjaciół poznaje się w biedzie” jest cały czas aktualne i niezwykle życiowe. Przyjaciel, który czyha na pieniądze nigdy nie był przyjacielem. Czasami wystarczy, że bliska nam osoba po prostu jest obok. Wysłucha, podzieli się rękawem, gdy lecą łzy i będzie przy nas.

        • Anubis

          A mnie się od zawsze wydawało, że prawdziwy przyjaciel nie zważa na nas status majątkowo-finansowy…

          • Amanda

            No bo pewnie prawdziwy nie zwraca na to uwagi. Ale czy ktoś jest twoim przyjacielem prawdziwym okazuje sie dopiero w takich ciezkich sytucjach i wtedy to dwa razy bardziej człowieka boli.

        • Milena

          W takim razie tacy ludzie nigdy nie zasługiwali na to aby nazywać ich przyjaciółmi! Szkoda, że teraz jest coraz więcej takich fałszywców i zakłamańców. Jak tacy ludzie mogą każdego dnia patrzeć w swoje odbicie w lustrze.

    • Amanda

      Dlatego nie ma co powierzac bankom całej swojej kasy. Czasami dobrze jest miec maly sejfik w domu i trzymać tam zapasy na czarna godzinę.

  • Norek

    Czyli jednak można ułatwić życie zwykłemu człowiekowi, a i przy okazji urzędnikom. Brawo. W końcu ktoś pomyślał.

    • Milena

      I oby więcej takich zmian! Czasami mam wrażenie, że w większości utrudnia się jak tylko może, ale jednak można jeszcze wierzyć w zmiany na lepsze. Bardzo pozytywnie!